Strona główna > felietonik > Dorsz Julii Pitery

Dorsz Julii Pitery

Pieniądze wydatkowane były przykładowo na m.in. zakup dorsza za 8,16 zł „celem kontroli gatunku ryb i ich świeżości, oraz przedstawienie odpowiednim władzom wyniku testu”, lub na spinki do mankietów za 619,65 zł, „na cele reprezentacyjne Ministra Polaczka”, albo 2x Grants i 2 herbaty w Szpulce o godz. 23.29 za 32 zł, jako „poczęstunek Ministra Woźniaka”, opisy merytoryczne wydatków na upominki w UKIE nie pozwalają na ustalenie adresata upominku ani celu wydatku (w jakim celu oraz w związku z jakimi zadaniami/obowiązkami służbowymi zostały dokonane). Szczególne wątpliwości co do zasadności budziły zakupy typu: pled wełniany na kwotę 1200 zł, biżuteria na kwotę 2.379 zł, krawaty na kwotę 300 zł, kosmetyki na kwoty: 776 zł, 520 zł, 290 zł; zakupy w sklepach sieci EMPiK na kwoty: 359 zł, 305 zł, zakupy w sklepie „Almidecor” na kwoty: 360 zł i 218 zł. Przedmiotowe wydatki były dokonane przez pana Tomasza Nowakowskiego, podsekretarza stanu w MRR i stanowiły 18% jego wszystkich wydatków kartą służbową. Kontrola w MRR wykazała, że na sześciu fakturach za usługi gastronomiczne (100% objętych badaniem faktur za zakup tego rodzaju usług, zapłaconych kartą kredytową) znajdują się opisy następującej treści: „Faktura za spotkanie służbowe Pana Ministra Tomasza Nowakowskiego”. W opisie nie podano informacji: z kim i w jakim celu odbywały się spotkania. Dnia 10 sierpnia 2007 r. Podsekretarz Stanu w MRR pan Tomasz Nowakowski zapłacił służbową kartą kredytową kwotę 1.063 zł za zakup perfum: Egoiste (l szt.) D&G Homme (l szt.) oraz Fahrenheit (l szt.). Dowód księgowy został opisany w następujący sposób: „faktura za upominek na spotkanie służbowe Pana Ministra Tomasza Nowakowskiego w dniu l0 sierpnia 2007r.” Zastępca Dyrektora Departamentu Ekonomiczno – Finansowego zatwierdzający merytorycznie wydatek nie miał wiedzy, komu i w związku z jaki czynnościami służbowymi zostały wręczone perfumy. Dnia 3 września 2007r. pan Tomasz Nowakowski – Podsekretarz Stanu zwrócił się pisemnie do Dyrektora DEF o „akceptację załączonych paragonów fiskalnych za przejazdy taksówką w celach służbowych (rachunki płacone gotówką)”. Do pisma załączonych zostało 8 paragonów fiskalnych na łączną kwotę 184 zł, z których 7 paragonów dotyczyło przejazdów taksówką, natomiast jeden paragon na kwotę 72 zł dokumentował zakup usługi gastronomicznej (farfalle łososiowe, kalmary z sosem alioli). Kwota 184 zł została zrefundowana przelewem z dnia 10 września 2007r. ze środków budżetowych.).

Oprócz zakazu mówienia mama i tata, wolnorynkowego cudu gen. Pinocheta, słynnego ”Polska to nienormalność” Donalda Tuska, dorsz  Julii Pitery jawi się jako czwarty do brydża w prawicowej memetyce ludzi, którzy wiedzą, jaka jest prawda !!! Bliższe zapoznanie się z króciutkim raportem Pitery wskazuje jednak, że w sprawie chodziło o coś zupełnie innego. I bynajmniej nie tylko o 2379 zł na biżuterię Tadeusza Nowakowskiego. O co dokładnie? No cóż, tego już Wam, moi prawicowi milusińscy, nie zdradzę. Podpowiem tylko, iż ktoś niedawno powiedział: albo finansowanie z budżetu, albo korupcja na wielką skalę. Jeśli więc klasa polityczna, niejako z definicji, ma się nie potrafić od złodziejstwa powstrzymać, to może trzeba ją, niejako z definicji, jako potencjalnego złodzieja traktować?

Advertisements
  1. zatroskany_o_polske
    19/12/2010 o 1:42 am

    „…ktoś niedawno powiedział: albo finansowanie z budżetu, albo korupcja na wielką skalę.”

    Też to wychwyciłem, więc spodziewałem się że media „tego kogoś” rozniosą w strzępy. Tymczasem głupie media nie zorientowały się i wolały się popastwić nad nawalonym Dornem. Nie żebym go żałował, ale rozumiem. Sam bym pił po takim spektakularnym daniu dupy Kaczyńskiemu.
    Swoja droga pięknie się kruszą PiSowe styropiany. Jeden się zapluwał „o brykę z kierowca”, drugi robi z siebie publicznie dziwkę za II miejsce na liście wyborczej.
    I te s-syny mieli czelność nazywać Mazowieckiego „styropianowy etos”, a nam chcieli urządzić odnowę moralną.

  2. Koniec Polski Prawej
    19/12/2010 o 7:55 am

    Nie pamiętacie już o neototalitarnych zapędach Dorna?

    Ciekawa analogia historyczna
    25 listopada 2002 r.
    Wśród ludzi dążących obecnie do zdobycia maksimum władzy w kraju są jawni zwolennicy ustroju neototalitarnego. Przypomnę ogłoszony w 1997 r. manifest neototalitarny Ludwika Dorna, jednego z ważnych działaczy PiS, obecnie posła na Sejm związanego z aspirującym do władzy w całym kraju Lechem Kaczyńskim. Co proponował wówczas Dorn, czego nigdy nie odwołał? Był to program powierzenia pełni władzy w kraju małej, 400-osobowej „grupie specjalnej” wyposażonej nie tylko w olbrzymie kompetencje służbowe, ale i mającej zapewnioną luksusową egzystencję dla siebie i dla swych rodzin. „To nie chodzi o władze rządowe. Owa „grupa specjalna” ma inne zadania. Oni mają tworzyć wolę polityczną, zapewnić warunki jej realizacji… a także zapewniać MOŻLIWOŚĆ UŻYCIA LEGALNEGO PRZYMUSU… ponadto trzeba zagwarantować dużą dyskrecjonalną władzę KARANIA I NAGRADZANIA DLA DZIERŻYCIELI POZYCJI STRATEGICZNYCH…”. Przytoczyłem tylko kilka zdań z tego przerażającego neototalitarnego programu czołowego polityka PiS na dowód, że nie tylko same trudności z zagospodarowaniem odzyskanej wolności czekają nasze państwo, ale także istnieje konkretny program przywrócenia porządku totalitarnego.

    Głośno i uparcie ostrzegam
    18 maja 2003 r.
    Czym jest to nowe, które wraca? Nazwałbym to bez ogródek zagrożeniem neototalitarnym. Otóż partia braci Kaczyńskich i Ludwika Dorna, który się do nich przyłączył, zwana dawniej Porozumieniem Centrum, a teraz nosząca kryptonim Przemoc i Strach, czyli w oficjalnej wersji Prawo i Sprawiedliwość, proponuje Polsce zostanie Czwartą Rzecząpospolitą. Dokładniejsza analiza tego zjawiska pozwala uznać je za zręczny chwyt wyborczy, tym bardziej że Przemoc i Strach ma dla swoich przyszłych wyborców chwytliwe propozycje. Zapowiada mianowicie rozliczenie wszystkich wielkich i małych przekrętów gospodarczych, czyli afer typu alkoholowej czy jakiejś innej, a tych wszak nam nigdy nie brakowało. Jest za co i kogo sądzić i karać, o czym nie bez racji marzą znękane codzienną biedą szerokie kręgi wyborców. Dodatkowym chwytem jest propaganda przywrócenia w Polsce kary śmierci, co ja uważam za wyjątkową nieuczciwość, gdyż przywódcy PiS, ludzie dobrze wykształceni, doskonale wiedzą, czym byłby w kontekście związków z Europą powrót do tej kary, potępionej z racji prawnych i humanitarnych przez cywilizowaną większość świata. (…) Rozliczać, karać, wieszać, stwarzać w więzieniach bardzo dokuczliwe warunki – to w naszym społeczeństwie łatwe sposoby na wyborców, by zjednać ich sympatię. A co po zwycięstwie? Bez obaw. Nie będzie pustki. W zanadrzu jest przecież olśniewający program neototalitarny Ludwika Dorna (…).

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=8206
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=3169
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=4363

  3. Quasi
    19/12/2010 o 12:46 pm

    Po pierwsze: Swoją drogą ciekawe ile kosztowało – bezpośrednio (tj. opłacenie urzędników, ekspertyz, papieru, prądu etc.) i pośrednio (tj. czy tych pieniędzy, prądu, papieru i wysiłków urzędników nie dało się spożytkować w sposób bardziej pożyteczny?) – przygotowanie tego raportu/tej jego części?

    Po drugie: (…) „Podsekretarz Stanu w MRR pan Tomasz Nowakowski zapłacił służbową kartą kredytową kwotę 1.063 zł za zakup perfum: Egoiste (l szt.) D&G Homme (l szt.) oraz Fahrenheit (l szt.). (…)”
    Zaznaczona pozycja na liście zakupów wskazuje, że nie ma się czemu dziwić. Jak naucza neomarksistowska teoria klasizmu Wojciecha Orlińskiego, preferencje konsumenckie pana Nowakowskiego dowodzą, że mamy tu do czynienia z przypadkiem parweniusza, który z Lower Class awansował wprost – tj. z pominięciem dłuższego okresu inkubacji w Middle Middle Class – do Upper Class/Upper Middle Class i zabrał do niej cały bagaż niemieszczańskiech wartości swojej klasy macierzystej, niczym poseł Misztal i jemu podobni [„(…) w hierarchii nade mną są oczywiście dwaj Stokłosowie. Jeden z nich to akurat taki człowiek sukcesu, jakiemu zazdroszczę, podziwiam i mógłbym się snobować, czyli ten od muzyki. Drugi to senator i typowy polski biznesmenel, z którym nigdy nie chciałbym się zetknąć w realu, a na samą wiadomość, że on używa jakiejś wody po goleniu (pewnie klasycznego zapachu wiejskiego chamidła, czyli Fahrenheita?), sam mógłbym zmienić zapach.”]. Dlatego każdy szanujący się przedstawiciel MMC powinien tym panem gardzić, a jeśli nie gardzi, to widocznie – wbrew temu, co może mu się wydawać – sam nie należy do MMC, więc automatycznie również zasługuje na pogardę i wypowiedzenie klasowej wojny.

    Po trzecie: „Oprócz zakazu mówienia mama i tata, wolnorynkowego cudu gen. Pinocheta, słynnego ”Polska to nienormalność” Donalda Tuska (…) w prawicowej memetyce ludzi, którzy wiedzą, jaka jest prawda !!!”
    W tej wyliczance nie należy zapominać o „O-o-o-o-dpieprzcie się od generała!”, o „Grubej Kresce”, o „Człowieku Honoru”, o „Panowie, policzmy głosy”, o „Holocaust Industry”, o TW „Bolku” wożonym esbecką motorówką, o Magdalence, o Lesiaku rozbijającym polską prawicę i przebijającym jej opony, o jew-ro-pejs-kiej dyrektywie o krzywiźnie banana (i o tym, że marchew jest owocem a ślimak rybą), o demograficznym podboju Europy przez Śniade Hordy, o prześladowaniu pastora Ake Greena, Rocco Buttiglione i brytyjskich katolickich ośrodków adopcyjnych przez politpoprawną hominternę, o DŁUGU !!!!1 większym od gierkowskiego, o lewicowości narodowego SOCJALISTY Adolfa Hitlera i 100-500 milionach ofiar komunizmu, o dzielnych jewropejsach ze Srebrenicy, o promowaniu „wychowania bezstresowego” od którego Zachód powoli odchodzi po doświadczeniu jego tragicznych skutków społecznych [przy okazji chciałbym zalecić ostrożne podchodzenie do artykułu w polskiej (i tylko polskiej) Wikipedii, stworzonego i edytowanego przez znanego w internecie (w tym w Psychiatryku24) uczonego korwinistę Pawła „Kravitza” Krawczyka], o wczesnoporonnej antykoncepcji poskoitalnej, bólu płodowym i syndromie postaborcyjnym oraz o zielonej Grenlandii i jednym wulkanie, co to w rok wyrzuca więcej CO2 niż cała ludzkość.

    Po czwarte: „Podpowiem tylko, iż ktoś niedawno powiedział: albo finansowanie z budżetu, albo korupcja na wielką skalę.”
    A co należy myśleć o finansowaniu partii z budżetu? To co zaleca „Krytyka Polityczna”, np. tutaj?

  4. Zygfryd
    19/12/2010 o 1:01 pm

    Dorsz dorszem, nawet perfumik jakowyś perfumikiem. Liczy się zasada. A zasada, powiada nam Tatulo erpy czwartej wraz ze swoimi akolitami, głosi, że państwo nie może być dziadowskie. Oznacza to tyle, że jeśli np. na odrolenieniu jakiejś działki podsekretarz stanu w ministerstwie x zarobi powiedzmy 50.000 zł, to mamy do czynienia z korupcją, ewidentnie. Natomiast jeśli inni centralni notable wylatają śmigłowcami z Warszawy do swojego domu, co tydzień, na łykendy, parę dużych baniek rocznie, to jest niezbędna praca dla państwa, a nie żadna niegospodarność… Bez dwóch zdań…

  5. zatroskany_o_polske
    19/12/2010 o 1:33 pm

    @quqasi
    „…preferencje konsumenckie pana Nowakowskiego dowodzą, że mamy tu do czynienia z przypadkiem parweniusza, który z Lower Class awansował …”

    Nie rozumiem. Gdyby kupił 4711, byłby – jako chrześcijański konserwatysta O.K?
    Albo inaczej – jaką wodę powinien kupić żeby nie podpaść?

  6. zatroskany_o_polske
    19/12/2010 o 1:44 pm

    @Zyfryd
    „Natomiast jeśli inni centralni notable wylatają śmigłowcami z Warszawy do swojego domu, co tydzień, na łykendy(…) to jest niezbędna praca dla państwa ”

    Pijesz do mało znanej wypowiedz Prezydenta Kaczyńskiego który zabsmaczony jakością wina podanego w jednej z polskich ambasad zalecił, w trosce o wizerunek Polski, podawanie lepszych a co za tym idzie droższych win?

  7. Quasi
    19/12/2010 o 1:55 pm

    zatroskany_o_polske :
    @quqasi
    „…preferencje konsumenckie pana Nowakowskiego dowodzą, że mamy tu do czynienia z przypadkiem parweniusza, który z Lower Class awansował …”
    Nie rozumiem. Gdyby kupił 4711, byłby – jako chrześcijański konserwatysta O.K?
    Albo inaczej – jaką wodę powinien kupić żeby nie podpaść?

    Pytaj Wojciecha Orlińskiego, Michała Radomiła Wiśniewskiego – względnie prof. Tomasza Szlendaka – lub innych przedstawicieli i kreatorów/rekognizatorów patternów naszej klasy średniej.

  8. 19/12/2010 o 3:46 pm

    zatroskany_o_polske :

    „…ktoś niedawno powiedział: albo finansowanie z budżetu, albo korupcja na wielką skalę.”

    Też to wychwyciłem, więc spodziewałem się że media „tego kogoś” rozniosą w strzępy. Tymczasem głupie media nie zorientowały się i wolały się popastwić nad nawalonym Dornem. Nie żebym go żałował, ale rozumiem. Sam bym pił po takim spektakularnym daniu dupy Kaczyńskiemu.
    Swoja droga pięknie się kruszą PiSowe styropiany. Jeden się zapluwał „o brykę z kierowca”, drugi robi z siebie publicznie dziwkę za II miejsce na liście wyborczej.
    I te s-syny mieli czelność nazywać Mazowieckiego „styropianowy etos”, a nam chcieli urządzić odnowę moralną.

    Ja rozumiem, gdy to mówi jakiś analityk, a nie gość, który dostaje kasę.

  9. 19/12/2010 o 3:54 pm

    Quasi :

    Po pierwsze: Swoją drogą ciekawe ile kosztowało – bezpośrednio (tj. opłacenie urzędników, ekspertyz, papieru, prądu etc.) i pośrednio (tj. czy tych pieniędzy, prądu, papieru i wysiłków urzędników nie dało się spożytkować w sposób bardziej pożyteczny?) – przygotowanie tego raportu/tej jego części?

    Po drugie: (…) „Podsekretarz Stanu w MRR pan Tomasz Nowakowski zapłacił służbową kartą kredytową kwotę 1.063 zł za zakup perfum: Egoiste (l szt.) D&G Homme (l szt.) oraz Fahrenheit (l szt.). (…)”
    Zaznaczona pozycja na liście zakupów wskazuje, że nie ma się czemu dziwić. Jak naucza neomarksistowska teoria klasizmu Wojciecha Orlińskiego, preferencje konsumenckie pana Nowakowskiego dowodzą, że mamy tu do czynienia z przypadkiem parweniusza, który z Lower Class awansował wprost – tj. z pominięciem dłuższego okresu inkubacji w Middle Middle Class – do Upper Class/Upper Middle Class i zabrał do niej cały bagaż niemieszczańskiech wartości swojej klasy macierzystej, niczym poseł Misztal i jemu podobni [„(…) w hierarchii nade mną są oczywiście dwaj Stokłosowie. Jeden z nich to akurat taki człowiek sukcesu, jakiemu zazdroszczę, podziwiam i mógłbym się snobować, czyli ten od muzyki. Drugi to senator i typowy polski biznesmenel, z którym nigdy nie chciałbym się zetknąć w realu, a na samą wiadomość, że on używa jakiejś wody po goleniu (pewnie klasycznego zapachu wiejskiego chamidła, czyli Fahrenheita?), sam mógłbym zmienić zapach.”]. Dlatego każdy szanujący się przedstawiciel MMC powinien tym panem gardzić, a jeśli nie gardzi, to widocznie – wbrew temu, co może mu się wydawać – sam nie należy do MMC, więc automatycznie również zasługuje na pogardę i wypowiedzenie klasowej wojny.

    Po trzecie: „Oprócz zakazu mówienia mama i tata, wolnorynkowego cudu gen. Pinocheta, słynnego ”Polska to nienormalność” Donalda Tuska (…) w prawicowej memetyce ludzi, którzy wiedzą, jaka jest prawda !!!”
    W tej wyliczance nie należy zapominać o „O-o-o-o-dpieprzcie się od generała!”, o „Grubej Kresce”, o „Człowieku Honoru”, o „Panowie, policzmy głosy”, o „Holocaust Industry”, o TW „Bolku” wożonym esbecką motorówką, o Magdalence, o Lesiaku rozbijającym polską prawicę i przebijającym jej opony, o jew-ro-pejs-kiej dyrektywie o krzywiźnie banana (i o tym, że marchew jest owocem a ślimak rybą), o demograficznym podboju Europy przez Śniade Hordy, o prześladowaniu pastora Ake Greena, Rocco Buttiglione i brytyjskich katolickich ośrodków adopcyjnych przez politpoprawną hominternę, o DŁUGU !!!!1 większym od gierkowskiego, o lewicowości narodowego SOCJALISTY Adolfa Hitlera i 100-500 milionach ofiar komunizmu, o dzielnych jewropejsach ze Srebrenicy, o promowaniu „wychowania bezstresowego” od którego Zachód powoli odchodzi po doświadczeniu jego tragicznych skutków społecznych [przy okazji chciałbym zalecić ostrożne podchodzenie do artykułu w polskiej (i tylko polskiej) Wikipedii, stworzonego i edytowanego przez znanego w internecie (w tym w Psychiatryku24) uczonego korwinistę Pawła „Kravitza” Krawczyka], o wczesnoporonnej antykoncepcji poskoitalnej, bólu płodowym i syndromie postaborcyjnym oraz o zielonej Grenlandii i jednym wulkanie, co to w rok wyrzuca więcej CO2 niż cała ludzkość.

    Po czwarte: „Podpowiem tylko, iż ktoś niedawno powiedział: albo finansowanie z budżetu, albo korupcja na wielką skalę.”
    A co należy myśleć o finansowaniu partii z budżetu? To co zaleca „Krytyka Polityczna”, np. tutaj?

    Heh wiedziałem, że wspomnisz o klasizmie i tych perfumach nie dla Orlińskiego. Co do finansowania partii: trzeba dawać kasę z budżetu, ale za konkretne, zadania typu analizy jakiś think tanków, opłata za siedzib itp. Plus kasa na kampanię wyborczą. Gdy nie ma roku wyborczego kasy powinno być o wiele mniej.

    BTW Czy Krawczyk opisał też w wiki swoje ulubione „wzrost ciąż u nieletnich na Wyspach wiąże się ze wzrostem lekcji wychowania seksualnego” oraz „paszport dla konia to koniec wolności”?

  10. 19/12/2010 o 3:57 pm

    Quasi :

    zatroskany_o_polske :
    @quqasi
    „…preferencje konsumenckie pana Nowakowskiego dowodzą, że mamy tu do czynienia z przypadkiem parweniusza, który z Lower Class awansował …”
    Nie rozumiem. Gdyby kupił 4711, byłby – jako chrześcijański konserwatysta O.K?
    Albo inaczej – jaką wodę powinien kupić żeby nie podpaść?

    Pytaj Wojciecha Orlińskiego, Michała Radomiła Wiśniewskiego – względnie prof. Tomasza Szlendaka – lub innych przedstawicieli i kreatorów/rekognizatorów patternów naszej klasy średniej.

    Ale mnie Szlendak na tle ssania z dupy przez Orlińskiego (na wsi używają adidasa, a nie Fahrenheita), wydaje się być facetem, który potrafi uzasadnić swoje teorie. Co nie znaczy, że musi mieć racje. Choć właśnie chciałem się Ciebie kiedyś spytać, jak ty, jako spec od tej całej ewolucji, postrzegasz psychologię ewolucyjną.

  11. cX
    19/12/2010 o 5:21 pm

    Quasi:

    To wszystko, co napisałeś to bzdury prawaków?

  12. cX
    19/12/2010 o 5:23 pm

    Quasi:

    To wszystko, co wymieniłeś, to prawackie bzdury?

  13. zatroskany_o_polske
    19/12/2010 o 5:34 pm

    galopujący major :
    Co do finansowania partii: trzeba dawać kasę z budżetu, ale za konkretne, zadania typu analizy jakiś think tanków, opłata za siedzib itp. Plus kasa na kampanię wyborczą. Gdy nie ma roku wyborczego kasy powinno być o wiele mniej.

    I tak w zasadzie jest.
    Kasa dla partii jest dwuskładnikowa: „subwencja” i „dotacja”.
    Szczegółów w tej chwili nie mogę podać, bo nie mam czasu zajrzeć. Generalnie jeden składnik jest stały, wypłacany co rok, drugi (chyba dotacja) wypłacany po wyborach, i jest właśnie swoista dotacją dla partii, zwrotem kasy za każdego wybranego posła, w granicach określonego limitu oczywiście.

  14. Quasi
    19/12/2010 o 5:42 pm

    @ major

    Co do finansowania partii: trzeba dawać kasę z budżetu, ale za konkretne, zadania typu analizy jakiś think tanków, opłata za siedzib itp. Plus kasa na kampanię wyborczą. Gdy nie ma roku wyborczego kasy powinno być o wiele mniej.

    Ale dlaczego tak bez szczegółów?

    1. Konkretnie o jakie think-tanki chodzi, jak partie mają je wynajmować/wykorzystywać i jak ich pracę powinno się wyceniać? Zresztą, nie lepie by było, gdyby think-tankami stały się same partie?

    2. Którym partiom płacić i ile, tj. od czego ma zależeć prawo do dotacji i jej wysokość?

    3. Co zyskamy na takim systemie finansowania?

    BTW Czy Krawczyk opisał też w wiki swoje ulubione „wzrost ciąż u nieletnich na Wyspach wiąże się ze wzrostem lekcji wychowania seksualnego” oraz „paszport dla konia to koniec wolności”?

    A do tego jak propagowanie wierności i wstrzemięźliwości przedmałżeńskiej w miejsce prezerwatyw rozwiązało problem galopującej epidemii HIV w Ugandzie, albo że Raport Kinseya jest 4. najbardziej szkodliwą publikacją w historii ludzkości, zaraz po „Mein Kampf” Hitlera, „Kapitale” Marksa i „Czerwonej książeczce” Mao…

    Nie wiem co on tam jeszcze w Wikipedii tworzył – o tym „wychowaniu bezstresowym” to wiem, bo się sam przy okazji jakiejś dyskusji pochwalił. Polskiej Wikipedii prawie nie używam. Oprócz tego, że jej artykuły są o wiele uboższe merytorycznie, mniej rozbudowane, gorzej uźródłowione, mniej aktualne oraz lichsze językowo od angielskich odpowiedników, to nie trudno w niej trafić na słabo zakamuflowane ślady rzygowin najróżniejszych matołów, szuj i szaleńców (Krawczyk nie jest tu wyjątkiem). Jeśli chcesz się setnie ubawić, to polecam dla przykładu:

    – Którąś ze starszych edycji hasła „Bernard Nathanson”, np. .

    – Przejrzenie dyskusji do hasła „Aleksander Kwaśniewski” pod kątem sformułowań takich jak „Stoltzman”, „Stolzman”, „Stolcman” itp. Szczególnie urocze jest to świadectwo historyczne.

    – Którąś ze starszych edycji hasła „Johny Walker”, np. [ach, ten język; losowy przykład: „Co wobec tego można powiedzeić o Johnnie Walker Red Label? Nie jest przecież tak dostojna, jak Blue, nie zawiera złota jak Gold ani nie posiada tylu składników co Black. Wyjątkowość i popularność Red Label tkwi w czymś innym. Wielbiciele mówią o niej The Merriest – najweselsza. W tym właśnie tkwi nieodparty urok whisky z czerwoną etykietą – jest wesoła, radosna, namawiająca do wspaniałej zabawy w gronie prawdziwych przyjaciół, do świętowania sukcesów, do wielkiej imprezy w porządnym klubie z dobrą muzyką. (…)” – ktoś tu najwyraźniej po prostu skopiował treści jakichś komercyjnych broszurek].

    Ale mnie Szlendak na tle ssania z dupy przez Orlińskiego (na wsi używają adidasa, a nie Fahrenheita), wydaje się być facetem, który potrafi uzasadnić swoje teorie.

    Jakoś uzasadnić to i Orliński potrafi.

    Trudno o gorsze miejsce na uzasadnianie naukowych hipotez niż wywiad dla prasowego szmatławca. Może pan prof. swoje spostrzeżenia i wnioski opublikował też gdzieś w poważniejszej formie w poważniejszym miejscu, ale – o ile pamiętam – w wywiadzie namiarów na takowe nie podano.

    Co nie znaczy, że musi mieć racje. Choć właśnie chciałem się Ciebie kiedyś spytać, jak ty, jako spec od tej całej ewolucji, postrzegasz psychologię ewolucyjną.

    Po pierwsze – uwaga ogólna: To, że brylujący w jakimś szmatławcu socjolog ozdabia swoje wypowiedzi uwagami o ewolucji, jeszcze nie musi oznaczać, że mamy do czynienia z psychologią ewolucyjną. W wersji pop wszystkie nauki są zepsute, ale psychologia ewolucyjna chyba szczególnie mocno.

    Po drugie: Generalnie o psychologii ewolucyjnej mam zdanie jak o wszystkim: „Ninety percent of everything is crap”. :)
    Ogólnie uważam, że psychologia ewolucyjna jest jedynym słusznym podejściem do tego kawałka biologii, jakim jest ludzki umysł, behawior i społeczność – „Nothing in Biology Makes Sense Except in the Light of Evolution”. Problem polega na tym, że z racji skromności naszej wiedzy i technicznych możliwości poznawczych (np. możliwości wykonywania kontrolowanych eksperymentów) w takich dziedzinach jak (i) ludzka neurobiologia i biologia rozwoju mózgu, (ii) ludzka genetyka behawioralna oraz (iii) neurobiologia, biologia rozwoju, genetyka behawioralna i psychologia innych gatunków zwierząt (zwłaszcza naczelnych), psychologia ewolucyjna dysponuje ograniczoną możliwością weryfikowania swoich hipotez, które potencjalnie mogłyby być weryfikowalne. Na domiar złego nader często parają się nią ludzie bez wykształcenia biologicznego – psychologowie i socjologowie, którzy publikują w czasopismach psychologicznych/socjologicznych. Dlatego do tej dziedziny trzeba podchodzić ostrożnie, biorąc pod uwagę, że miejscami jest mocno spekulatywna. Co jednak nie oznacza, że jest bezwartościowa i należy ją potępiać w czambuł.
    I to nie jest jakaś tam moja opinia, tylko opinia raczej mainstreamowa, podręcznikowa.

    Zresztą (dużo) więcej i konkretniej na ten temat już kiedyś u Ciebie pisałem [w kontekście dyskusji mtwapy z ajfoniarzami przy okazji popowego wylansowania jakiejś gównianej psychologioewolucyjnej publikacji o rzekomej naturalnej-adaptacyjnej tendencji atrakcyjnych mężczyzn do robienia sobie tatuaży; racjonalna krytyka psychologii ewolucyjnej w pkt. 7., a krytyka jej nieracjonalnej krytyki – w pkt. 5., 6. i 8.].

    Po trzecie: Nie twierdzę, że wszystko co w tym wywiadzie powiedzieli Szlendak i WO jest bzdurne czy choćby bezpodstawne, naciągane. Prawdę mówiąc, nie jestem w stanie ocenić, co jest, a co nie jest.

  15. Quasi
    19/12/2010 o 5:54 pm
  16. Vril
    19/12/2010 o 9:28 pm

    >>> Quasi,

    http://video.google.com/videoplay?docid=2185058413755445485#

    od 45 minuty i 15 sekundy masz „Panowie, policzmy głosy” w wykonaniu Donalda Tuska.

    Nie ma potrzeby sprawdzać reszty, gdy mamy dowód na to, że jesteś kłamcą.

  17. 19/12/2010 o 10:37 pm

    Quasi, hmm musiałbym się jakoś bardziej zastanowić. Jak coś wymyślę to dam znać.

  18. Quasi
    19/12/2010 o 11:15 pm

    <b

    Vril :
    >>> Quasi,
    http://video.google.com/videoplay?docid=2185058413755445485#
    od 45 minuty i 15 sekundy masz „Panowie, policzmy głosy” w wykonaniu Donalda Tuska.
    Nie ma potrzeby sprawdzać reszty, gdy mamy dowód na to, że jesteś kłamcą.

    Oczywiście, że te słowa padły – podobnie jak padły słowa „Odpieprz się od generała.”, „gruba linia” czy „człowiek honoru”, jak miały miejsce negocjacje w Magdalence, działalność Lesiaka czy masakra w Srebrenicy, jak istnieją dokumenty dotyczące mówienia „mama” i „tata” (major go nawet podlinkował), kształtu bananów czy handlowej klasyfikacji marchwi i ślimaków etc. Nie chodziło mi o to, że jakichś słów zdarzeń czy publikacji niby nie było, tylko o ich prawicową interpretację i dobudowaną do nich ideologię. To były tylko krótkie hasła, za pomocą których w swojej wyliczance zatytułowałem pewne powszechnie znane prawicowe mempleksy. Naprawdę, chyba trzeba być prawicowcem, żeby tego nie rozpoznać…

  19. Vril
    20/12/2010 o 9:50 am

    >>>> już dobrze, dobrze, kłamczuszku. Zabawne jest to, że z każdym dniem będziesz musiał kłamać coraz więcej i więcej. A to i tak nic nie da.

  20. Quasi
    20/12/2010 o 10:44 am

    Vril :
    >>>> już dobrze, dobrze, kłamczuszku. Zabawne jest to, że z każdym dniem będziesz musiał kłamać coraz więcej i więcej. A to i tak nic nie da.

    Dobra, trollu – sprawdzam! Wskaż precyzyjnie w moim komentarzu, w którym miejscu skłamałem. Gdzie niby napisałem, że słowa „Panowie, policzmy głosy” nie zostały wypowiedziane (przez Donalda Tuska)?

    A później grzecznie przeproś i wymyśl lepszą metodę trollingu.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: