Obcasik

Pod „Obcasik” zajechalim na gniadych kotach perskich. Ołowiany horyzont szklił się fioletem, a powietrze zacinało gwiżdżąc z cicha – znaczy mus na wichurę. Zmierzchało.

Malejczyk chyżo zeskoczył pierwszy, przejechał otwartą dłonią po spoconej sierści i jął rozczesywać Persowi wąsy. Niedbałym ruchem odgonił babilońskie kokoty, które ze złością tupały, tumult nieskończony aktorując, ale jakoś nijako, bez swady, by zaraz potem zbić się w kupę i ruszyć w stronę urwiska. Dreptały jednonogie, kalekie dziurawiąc glebę pulchną od błota, niczym ciasto nadziewane rodzynami. Gospodarz – stary Żyd, tatałajski łachmaniarz, zdążył się zjawić i ni to ze strachu, ni respektu, a pewnie złoty ząb u Tatarczyka rachując, nie pożałował i do cynowej misy wrzucił pucołowatego szczura wielkości noworodka i wlał mleka z rtęcią, co by się sierść Persom żwawiej jeżyła. Weszlim do środka.

Żar uderzył w nozdrza niczym obuchem z pieca, a podłoga skrzypiała wypaczonym drewnem. Śmierdziało potem, stęchlizną i tanią perfumą. Musiały kokoty tu chędożyć i swoje robić.

– Ino nie bisurmanić! – uśmiechnął się Malejczyk i swoje białe jak chleb dłonie położył na rękojeści z różanego drewna. Rozglądał się wokół.

Za ladą stała córka gospodarza w  koronkowym fartuchu, spod którego szerokim zakolem wylewał się biust, zupełnie jak Wołga przy pierwszych roztopach. Policzki miała rumiane, nos żydowsko krogulczy, a włosy skręcone w warkocz, który, niczym krowi ogon, dyndał nieśpiesznie za każdym razem, gdy odwracała się, aby sięgnąć kufel. Nie odezwała się, tylko zmierzyła nas wzrokiem. Usiedlim na środku izby, Tatarczyk wyjął machorki. Zakurzylim.

Z jednej strony trzech wygłodzonych obdartusów cięło w karty, rajcując przy tym, jakby co najmniej na Prusa się obławiali, a z drugiej dziwny jegomość bujał się na krześle i pogwizdywał. Wygalowany w malinowe trzewiki, spodnie z anielskiego sukna i pomarańczową koszulinę z żabotem, tak wielkim, jakby bukiet kwiatów wprost wyrywał się z piersi, gwizdał, rzucając w górę muślinową chustę, która swobodnie opadała, by zaraz znów pofrunąć w górę. Tatarczyk się zaśmiał.

Jegomość, nie odrywając wzroku od chusty, zagwizdał ciut głośniej. Tatarczyk, choć ogłuchły od artyleryi, natychmiast się pomiarkował i zagrzmiał swoim skrzekiem, który nie raz, nie dwa, ratował nas z czarciej awantury. Jegomość spojrzał mu bezczelnie w oczy i zagwizdał na całą izbę tak, aż obdartusy przestali głosować. Białe dłonie Malejczyka ponownie spoczęły na rękojeści z drzewa różanego. Lecz w tej chwili zjawił się  przed ławą gospodarz i jął ze łzami w oczach orędować:

– Mości Hrabiowie, ja jestem stary Żyd, ja od życia niczego nie dostał, ja Pana Boga nic nie prosił, ja mam tylko życzenie, by córkę za chłopa wydać, ja tego tu Papuasa na oczy nie chciał widzieć, ale on się uparł, ja go nie przegonił, a że on Wam wszystkim gotów stanąć, to ja się teraz godzę, bo widać, że on nie od wieprza,  ja mu córkę dam, tylko błagam Was … – ale nie dane mu było zięcia wyreklamować, gdyż w jednym momencie świsnęło mu nad uchem ostrze, które głucho wbiło się w gardło Papuasa. Z grdyki na prawie pół stopy wystawała rękojeść z drzewa różanego.

Na wieczerze podali miodu, serwatki i jaj z cebulą.

Advertisements
  1. gatorinho
    15/12/2010 o 11:31 am

    Trafiłeś mnie kolego, najlepiej mi się czyta ze wszystkich Twoich beletrystycznych szkiców. Dawaj więcej!

  2. 15/12/2010 o 1:07 pm

    Hmm, miło. Dzięki.

  3. 15/12/2010 o 4:07 pm

    Ciekawe klimaty.
    Opis córki gospodarza tak malowniczy, ze az dech pod „szerokim zakolem wylewajacego się biustu” zapiera.

    Uprasza sie o wiecej :-)

  4. 15/12/2010 o 8:16 pm

    Nie na temat: A widziałeś nowa prawicową wojenkę?

    Zajrzyj do Toyaha albo do GW 1990.

    P.S. Jak Ayatoyaha nie lubiem, to przedsięwzięcie pod nazwą Forum Blog Gdańsk wykpił całkiem udanie.

  5. 15/12/2010 o 8:43 pm

    kanczendzonga :

    Ciekawe klimaty.
    Opis córki gospodarza tak malowniczy, ze az dech pod „szerokim zakolem wylewajacego się biustu” zapiera.

    Uprasza sie o wiecej :-)

    Zobaczy się, czy się da więcej.

  6. 15/12/2010 o 8:47 pm

    grześ :

    Nie na temat: A widziałeś nowa prawicową wojenkę?

    Zajrzyj do Toyaha albo do GW 1990.

    P.S. Jak Ayatoyaha nie lubiem, to przedsięwzięcie pod nazwą Forum Blog Gdańsk wykpił całkiem udanie.

    Dżizas, psychiatryk w pełnej krasie. Ajatoyah jęczy, że nie zaprosili blogera roku, którego sobie wyżebrał u Janke na platformie, Wszołek płacze, że o nim napisał straszne obelgi typu „jakiś Grześ”, „kuty na cztery nogi”, głupek coryllus po godzinach publikacji doszedł do spisku. Wszyscy siebie warci.

  7. zatroskany_o_polske
    15/12/2010 o 8:49 pm

    „Usiedlim na środku izby, Tatarczyk wyjął machorki. Zakurzylim.:”

    Nie przejdzie, powinieneś wymyślić coś innego,. :-)

  8. zatroskany_o_polske
    15/12/2010 o 8:58 pm

    galopujący major :

    grześ :
    Nie na temat: A widziałeś nowa prawicową wojenkę?
    Zajrzyj do Toyaha albo do GW 1990.
    P.S. Jak Ayatoyaha nie lubiem, to przedsięwzięcie pod nazwą Forum Blog Gdańsk wykpił całkiem udanie.

    Dżizas, psychiatryk w pełnej krasie. Ajatoyah jęczy, że nie zaprosili blogera roku, którego sobie wyżebrał u Janke na platformie, Wszołek płacze, że o nim napisał straszne obelgi typu „jakiś Grześ”, „kuty na cztery nogi”, głupek coryllus po godzinach publikacji doszedł do spisku. Wszyscy siebie warci.

    Niepotrzebnie się kłócą!
    Zaprosiny należały się mojej skromnej osobie. W końcu panowie Igor Janke i Rafał Krawczyk kasowali moje blogi więcej niż 10 razy, a drugie tyle zablokowali.
    Ostatni za to bo zapytałem Jankego jak to się stało że robiąc przed wyborami wywiad z Kaczyńskim nie zorientował się iż Pan Prezes „jest na prochach”.

  9. 15/12/2010 o 9:00 pm

    Majorze, e tam blogera Roku dał Toyahowi Sekielski ( z TVN strasznego, nie Janke)

    A w ogóle to stwierdzam, że prawicowe wojenki to najlepsze za Paliwody były, pamiętasz te emocje, teraz to taka dekadencja trochę, nic tylko piwo otworzyć, chipsy i dobrze się bawić, a wtedy człowiek się przejmował i wkurwiał:)
    Eh, internetowa młodość:)

  10. 15/12/2010 o 9:02 pm

    zatroskany_o_polske :

    „Usiedlim na środku izby, Tatarczyk wyjął machorki. Zakurzylim.:”

    Nie przejdzie, powinieneś wymyślić coś innego,. :-)

    :)

  11. 15/12/2010 o 9:05 pm

    grześ :

    Majorze, e tam blogera Roku dał Toyahowi Sekielski ( z TVN strasznego, nie Janke)

    A w ogóle to stwierdzam, że prawicowe wojenki to najlepsze za Paliwody były, pamiętasz te emocje, teraz to taka dekadencja trochę, nic tylko piwo otworzyć, chipsy i dobrze się bawić, a wtedy człowiek się przejmował i wkurwiał:)
    Eh, internetowa młodość:)

    Ale przecież wyżebrał sobie u Jankego błagając, żeby na niego głosowali, bo ich wycinali korwinowcy. No i jak się załapał do tej 10 tki to Sekielski miał, zdaje się, do wyboru jego, jakiegoś gościa z PSL i tłum gimnazjalistów od JKM. A mnie już wojenki coraz mniej bawią. Nuda, panie.

  12. zatroskany_o_polske
    16/12/2010 o 12:22 am

    galopujący major :
    . A mnie już wojenki coraz mniej bawią. Nuda, panie.

    Wiele hałasu o nic. W zasadzie jedyną interesującą informacją którą udało mi się wyczytać o tym Forom jest taka, ze uczestniczyła w nim urocza Azerka. U Leskiego widziałem zdjęcia – faktycznie ładna.
    Udział Janke’go w tym przedsięwzięciu jest informacją tej samej klasy, jaką byłaby za PRL informacja o udziale szefa Głównego Urzędu Cenzury w Kongresie Kultury.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: