Strona główna > felietonik > Za mały rozmach

Za mały rozmach

Muszę się państwu przyznać, że z przykrością każdego 13 grudnia obserwuję festiwal politycznej poprawności, lemingostwa i najzwyklejszej ludzkiej głupoty, jaką jest wizyta w okolicach willi pana gen. Jaruzelskiego. I to nie tylko, że szanowny pan generał ponoć akurat tej nocy w domu nie zwykł przebywać, więc nocnych krzyków muszą słuchać już tylko sąsiedzi, którym zakłóca się korzystanie ze świętego prawa własności. Nie tylko dlatego, że, jak już kiedyś wspominałem, kwestionowanie możliwości wejścia ruskich nie tyle w styczniu 81, co jakieś pół roku później, gdy szanowny generał, by sobie już całkowicie przestał „radzić” –  poniekąd nakazuje ufać w stabilność nastrojów pokojowych radzieckiej wierchuszki (pokojowy Nobel?) i kwestionować totalitarny charakter reżimu. Bo co to za reżim, co daje sobie związki zawodowe zakładać? Nawet Tesco potrafi (słusznie) związkowych zbrodniarzy pogonić. Jest mi przykro nie tylko dlatego, że  patrząc na twarze dziennikarzy protestujących pod willą generała, żaden z nich nie wpiął sobie w klapę znaczka PIS, albo PJN, a przecież dramatyczna sytuacja kraju powinna ich zmuszać do niezależnej postawy. Jest mi przykro również nie tylko dlatego, że ktoś tu dokonuje popisowej wręcz zdrady poglądu, jakoby (w przeciwieństwie do reżimowej podwyżki VAT) protesty, demonstracje, manify, parady miały nie być prawdziwą polityką, tylko kaprysem znudzonych salonów. I jak jutro 500 osób zacznie po nocach krzyczeć pod siedzibą Episkopatu, będziemy musieli uznać to za prawdziwą politykę. Jest mi przykro przede wszystkim dlatego, że Piotr Semka doliczając do ofiar stanu wojennego jakąś panią emigrantkę, która po swoim reportażu o procesie Jaruzelskiego została przez sędziego pozwana !!! do sądu, ograniczył się tylko do jednej osoby. Do ofiar Katynia za jednym zamachem doliczono 96 osób, więc kto tu jest górą? I kto ma większy rozmach?

 

Reklamy
  1. adas
    13/12/2010 o 1:54 pm

    Ja uwielbiam logikę myślenia ruskie wejdą nie wejdą. Szczególnie mi się podoba argument, ze nie weszliby, bo przecież mieli już Afganistan. Jak byli na tyle głupi by wleźć do Afganistanu, to czemu by nie mieli wleźć do Polski, zwłaszcza ze już tu byli? Ale śmietanka śmietanki to powoływanie się na ruskie dokumenty, zeszyty, pamiętniki. Bo jak tu ufać Moskwianom i ich dokumentom? W świetle 10 kwietnia?;)

    Inna sprawa, że Jaruzelski bronił własnej władzy, własnej kliki. I rzeczywiście w grudniu pewnie nie było potrzeby.

    To ciekawe, ale w dyskusji o stanie wojennym ZSRR z roku 81 to Sojuz nieledwie Gorbaczowa. Czyli ZSRR w miękkich kapciach, szykujący się do rozpadu. Pamiętać nie chce się, że Breżniew jeszcze dychał, Susłow umarł miesiąc później, wykańczający wyścig zbrojeń dopiero się zaczynał, ceny ropy były wysokie.

  2. adas
    13/12/2010 o 2:05 pm

    Jak o lemingach mowa. Absolutny hit, znaleziony przez Kogoś (nie umiem znaleźć) w komentarzach u Orlińskiego (ziemkiewiczowską wtopę zaliczył piękną, wiki się pisze, ale z niej nie korzysta;):

    http://klopotowski.salon24.pl/250119,bronie-lemingi

    Był jeszcze link do filmu na Rzepie, gdzie Janecki popisuje się swą wiedzą biologiczną, ale nie miałem siły słuchać. Starczył ogólny widok super tria: RAZ, Warzecha, Janecki

  3. 13/12/2010 o 2:47 pm

    Pod willę generała Jaruzelskiego powinien przyjść Ziemkiewicz z zegarem Balcerowicza w dłoniach (sam pan profesor mógłby też przyjść z transparentem „Stop polskim czebolom/czempionom!!! Sprzedać KGHM!!! Grad na Kubę!!! A poza tym uważam, że Skandynawia powinna zostać zniszczona!!!”). No i jeszcze Wildstein junior z transparentem „Nowy Wspaniały Świat – płatni zdrajcy pachołki stalinowskiej Szwecji”.
    Bardzo podoba mi się fragmencik o Tesco;-) Warto niestety zauważyć, że w tym punkcie pacjenci psychiatryka nie różnią się specjalnie od „młodych, wykształconych z dużych miast”.

  4. Koniec Polski Prawej
    13/12/2010 o 3:00 pm

    Interwencja była możliwa i w 1981 roku, że przypomnę o akcji Karkonosze
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=10040

    Ryscy mieli wtedy 5 milionową armię a w Afganistanie było zajętych ok. 100tys

  5. marcin_be
    13/12/2010 o 5:28 pm

    Niestety powinieneś Majorze wprowadzić korektę co do ilości ofiar – do Katynia dorzucamy nie 96 tylko 2 – państwa Kaczyńskich.
    http://carcajou.salon24.pl/259196,10-12-2010-las-smolenski-iluminacja-podsumowanie

    Jeżeli przejrzysz zalinkowany blog to zobaczysz, że nigdzie nie ma tam wspomnień po innych ofiarach (nawet tych z PiS) jest tylko Lech z żoną. A samo hasło:
    „Naród z Prezydentem – Prezydent z Narodem” pozostawię bez komentarza.

  6. 13/12/2010 o 9:20 pm

    adas :

    Ja uwielbiam logikę myślenia ruskie wejdą nie wejdą. Szczególnie mi się podoba argument, ze nie weszliby, bo przecież mieli już Afganistan. Jak byli na tyle głupi by wleźć do Afganistanu, to czemu by nie mieli wleźć do Polski, zwłaszcza ze już tu byli? Ale śmietanka śmietanki to powoływanie się na ruskie dokumenty, zeszyty, pamiętniki. Bo jak tu ufać Moskwianom i ich dokumentom? W świetle 10 kwietnia?;)

    Inna sprawa, że Jaruzelski bronił własnej władzy, własnej kliki. I rzeczywiście w grudniu pewnie nie było potrzeby.

    To ciekawe, ale w dyskusji o stanie wojennym ZSRR z roku 81 to Sojuz nieledwie Gorbaczowa. Czyli ZSRR w miękkich kapciach, szykujący się do rozpadu. Pamiętać nie chce się, że Breżniew jeszcze dychał, Susłow umarł miesiąc później, wykańczający wyścig zbrojeń dopiero się zaczynał, ceny ropy były wysokie.

    To proste. Ruskim można ufać jak SB. Przecież skoro Jaruzelski był w ruskiej rodzinie, to by Ruscy sami siebie nie oszukiwali :)

  7. 13/12/2010 o 9:26 pm

    adas :

    Jak o lemingach mowa. Absolutny hit, znaleziony przez Kogoś (nie umiem znaleźć) w komentarzach u Orlińskiego (ziemkiewiczowską wtopę zaliczył piękną, wiki się pisze, ale z niej nie korzysta;):

    http://klopotowski.salon24.pl/250119,bronie-lemingi

    Był jeszcze link do filmu na Rzepie, gdzie Janecki popisuje się swą wiedzą biologiczną, ale nie miałem siły słuchać. Starczył ogólny widok super tria: RAZ, Warzecha, Janecki

    Kłopotowski he, he. Te jego płacze, apele i intelektualne przemyślenia.

  8. 13/12/2010 o 9:28 pm

    Zamorano :

    Pod willę generała Jaruzelskiego powinien przyjść Ziemkiewicz z zegarem Balcerowicza w dłoniach (sam pan profesor mógłby też przyjść z transparentem „Stop polskim czebolom/czempionom!!! Sprzedać KGHM!!! Grad na Kubę!!! A poza tym uważam, że Skandynawia powinna zostać zniszczona!!!”). No i jeszcze Wildstein junior z transparentem „Nowy Wspaniały Świat – płatni zdrajcy pachołki stalinowskiej Szwecji”.
    Bardzo podoba mi się fragmencik o Tesco;-) Warto niestety zauważyć, że w tym punkcie pacjenci psychiatryka nie różnią się specjalnie od „młodych, wykształconych z dużych miast”.

    Niestety z tym Tesco tak już jest, ale przecież te Wszołki i młode Wildsteiny kiedyś w końcu skończą te studia i będą tworzyć pokolenie z MWZWM łamane przez IPN.

  9. 13/12/2010 o 9:32 pm

    Zamorano :
    Pod willę generała Jaruzelskiego powinien przyjść Ziemkiewicz z zegarem Balcerowicza w dłoniach (sam pan profesor mógłby też przyjść z transparentem „Stop polskim czebolom/czempionom!!! Sprzedać KGHM!!! Grad na Kubę!!! A poza tym uważam, że Skandynawia powinna zostać zniszczona!!!”). No i jeszcze Wildstein junior z transparentem „Nowy Wspaniały Świat – płatni zdrajcy pachołki stalinowskiej Szwecji”.
    Bardzo podoba mi się fragmencik o Tesco;-) Warto niestety zauważyć, że w tym punkcie pacjenci psychiatryka nie różnią się specjalnie od „młodych, wykształconych z dużych miast”.

    Popieram ^^J

  10. 13/12/2010 o 9:32 pm

    Czyli fetysz „złych roszczeniowych związków z naszych podatków (sprawdzić czy nie Śniadek)” zastąpi coś innego. Może coś w stylu „podatek pogłówny dla każdego Polaka”? W końcu Korwin ostatnio w górę idzie swoimi wynikami;-)

  11. 13/12/2010 o 9:33 pm

    Zamorano :
    W końcu Korwin ostatnio w górę idzie swoimi wynikami;-)

    Którą jego kanapę masz na myśli?

  12. zatroskany_o_polske
    13/12/2010 o 9:35 pm

    adas :
    Jak o lemingach mowa. Absolutny hit, znaleziony przez Kogoś (nie umiem znaleźć) w komentarzach u Orlińskiego (ziemkiewiczowską wtopę zaliczył piękną, wiki się pisze, ale z niej nie korzysta;):
    http://klopotowski.salon24.pl/250119,bronie-lemingi

    Zabawne, że kilku komentatorów pociągnęło temat że lemingi to ryby. To chyba jakieś hiper albo post-lemingi?
    Ale właściwie zastanowiło nie coś innego. Po raz kolejny użyto twierdzenia że „z prądem płyną tylko śnięte ryby”. Niech mi ktoś wytłumaczy (może pan Terlikowski?), czy te śnięte łososie gdy już dostaną się do morza zmartwychwstają by móc potem płynąć pod prąd?

  13. zatroskany_o_polske
    13/12/2010 o 9:53 pm

    adas :
    Inna sprawa, że Jaruzelski bronił własnej władzy, własnej kliki. I rzeczywiście w grudniu pewnie nie było potrzeby.

    Też tak myślałem, wtedy. Potem coraz mniej, Po dojściu Kaczyńskiego do władzy, w szczególności po jej utracie zmieniłem całkowicie zdanie. Nie można było wtedy ryzykować i dopuścić osobników w typie Kaczyńskich, Macierewicza, Gwiazdy, Walentynowicz etc do decydowania o losach Polski i Świata.
    Inna sprawa ze Jaruzelski i Kiszczak za ekstremistów uważali do końca Michnika i Kuronia a nie wyżej wymienionych. Przecież gdy ustalano skał negocjatorów Okrągłego Stołu, Kuroń i Michnik byli jedynymi (o których wiadomo) przedstawicielami strony solidarnościowej, zakwestionowanymi przez stronę rządową.

  14. adas
    14/12/2010 o 5:01 pm

    Hej, ale było choćby małe prawdopodobieństwo, że Solidarność obejmie władzę? Będzie miała prawo decydować o czymkolwiek realnie mającym znaczenie? Nie było takiej opcji. Ba, dziś część ówczesnych działaczy lubi wspominać, że pod koniec 81 „S” wytracała impet, ze wszyscy byli już zmęczeni. I to nie tylko na skutek roboty PZPR czy SB [zresztą, wtedy S była w jakichś 98% kontrolowana przez SB, co by znaczyło że Kiszczak z Jaruzelem wprowadzili stan wojenny by zepsuć koronkową akcję SB, ewentualnie by z Wałęsy uczynić bohatera, który w 89 obejmie władzę i wspólnie z Michnikiem niuchnie grubą kreskę – czytanie blogów dobrze czyni na głowę i umiejętność wnioskowania;).

    Ja mam wrażenie, że Jaruzelski się bał że Moskwa uzna go za zbyt miękkiego i zastąpi kimś innym. W jego rozumieniu może nawet znacznie groźniejszym i mniej patriotycznym dla Polski. I żeby to zagrożenie zniwelować wyprowadził wojsko na ulice. Paradoks? Paranoja? Ten system tak miał do potęgi entej. Entej, bo każda władza tak reaguje,a dyktatorska znacznie mocniej.

  15. 14/12/2010 o 9:20 pm

    adas :

    Hej, ale było choćby małe prawdopodobieństwo, że Solidarność obejmie władzę? Będzie miała prawo decydować o czymkolwiek realnie mającym znaczenie? Nie było takiej opcji. Ba, dziś część ówczesnych działaczy lubi wspominać, że pod koniec 81 „S” wytracała impet, ze wszyscy byli już zmęczeni. I to nie tylko na skutek roboty PZPR czy SB [zresztą, wtedy S była w jakichś 98% kontrolowana przez SB, co by znaczyło że Kiszczak z Jaruzelem wprowadzili stan wojenny by zepsuć koronkową akcję SB, ewentualnie by z Wałęsy uczynić bohatera, który w 89 obejmie władzę i wspólnie z Michnikiem niuchnie grubą kreskę – czytanie blogów dobrze czyni na głowę i umiejętność wnioskowania;).

    Ja mam wrażenie, że Jaruzelski się bał że Moskwa uzna go za zbyt miękkiego i zastąpi kimś innym. W jego rozumieniu może nawet znacznie groźniejszym i mniej patriotycznym dla Polski. I żeby to zagrożenie zniwelować wyprowadził wojsko na ulice. Paradoks? Paranoja? Ten system tak miał do potęgi entej. Entej, bo każda władza tak reaguje,a dyktatorska znacznie mocniej.

    Dla mnie to oczywiste, że robił sobie dobrze, przy okazji udało mu się, że nie weszli Ruscy.

  16. tamizdat
    14/12/2010 o 10:57 pm

    Też uważam, że działał w swoim własnym interesie, nawet nie interesie partii czy ideologii. Pamiętam, że czytałem w jakimś leksykonie historycznych wypowiedzi taki cytat z Jaruzelskiego „socjalizmu będziemy bronić jak niepodległości” Niepodległości nie bronili nigdy a i socjalizmu nie bardzo.Cholera, naprawdę przydałby się teraz taki prawdomówny polityk co jak mówi tak robi. Pozostaje wykrzyczeć trawestacje hasła z epoki „Wracaj Edek do koryta lepszy złodziej niż bandyta”, trawestację takiej oto treści „Wracaj Wojtek do koryta gorszy kłamca niż bandyta!”

  17. 14/12/2010 o 11:14 pm

    O witam, właśnie się zastanawiałem niedawno, gdzie żeś się podział?

  18. zatroskany_o_polske
    15/12/2010 o 1:54 am

    tamizdat :
    Też uważam, że działał w swoim własnym interesie, nawet nie interesie partii czy ideologii. Pamiętam, że czytałem w jakimś leksykonie historycznych wypowiedzi taki cytat z Jaruzelskiego „socjalizmu będziemy bronić jak niepodległości” Niepodległości nie bronili nigdy a i socjalizmu nie bardzo.Cholera, naprawdę przydałby się teraz taki prawdomówny polityk co jak mówi tak robi. Pozostaje wykrzyczeć trawestacje hasła z epoki „Wracaj Edek do koryta lepszy złodziej niż bandyta”, trawestację takiej oto treści „Wracaj Wojtek do koryta gorszy kłamca niż bandyta!”

  19. zatroskany_o_polske
    15/12/2010 o 2:06 am

    tamizdat :
    Niepodległości nie bronili nigdy a i socjalizmu nie bardzo.Cholera,

    Może bronili tego co było realnie możliwe do obronienia. Historia nie tylko Polski pokazała ze najczęściej jest to jedyna, skuteczna taktyka. I czekanie na odpowiedni moment.

  20. zatroskany_o_polske
    15/12/2010 o 2:53 am

    galopujący major :

    adas :
    Hej, ale było choćby małe prawdopodobieństwo, że Solidarność obejmie władzę? Będzie miała prawo decydować o czymkolwiek realnie mającym znaczenie? Nie było takiej opcji.

    IMO było gorzej. Solidarność traciła władzę nawet w swoim związku, w szczególności na prowincji. Oni chyba w Gdańsku jeszcze nie zdawali sobie z tego sprawy, przynajmniej na średnim szczeblu. Chociaż przecież Kuroń i Michnik jeździli po Polsce i gasili pożary. Akurat miałem okazję być we Wrocławiu i w Łodzi na 2 – 3 tygodnie przed 13 grudnia. Powiem szczerze – wyglądało to na kompletną anarchię i pogłębiało się. Tak samo na Górnym Śląsku.
    To własnie miałem na myśli o dopuszczeniu „kaczystów” do decydowania.

    Pamiętam moje reakcje po 13 grudnia – najpierw szok i niedowierzanie, wściekłość a po dniu czy dwóch coś w rodzaju ulgi że to się skończyło. Tak jak przed jakimś przełomowym egzaminem – gdy już w końcu nastąpił, oblałeś, przesrałeś rok albo nawet swoją nieokreśloną przyszłość, mimo to, jak udało ci się nie skończyć z sobą w pierwszym odruchu, czujesz ulgę ulgę że już po wszystkim.

    Działacze Solidarności średniego szczebla, zorganizowane wokół swoich ośrodków czy central mogli faktycznie nie zauważać tych rozłamowych tendencji na tej samej zasadzie jak na przykład spora grupa blogerów Salonu24 straciła kontakt z rzeczywistością, bo w zupełności sami sobie wystarczają.
    (Jeden taki, chyba juz bardzo chory, nawet w sygnaturce się tym chwali, piszać – nie czytam gazety Wyborczej, nie słucham TOK-FM, nie robie czegoś tam …,[i dlatego jestem 100% członkem :-)] ).

    PS
    Przypominam ze w ostatniej fazie wojny w Jugosławii, ale także w wielu ostatnich fazach innych wojen, „nasz plac” walczył z „waszym placem” bo herszt naszego placu przeleciał swemu konkurentowi dziewczynę, a takich frontów w mieście mogło być po kilka.

  21. tamizdat
    17/12/2010 o 6:30 pm

    galopujący major :
    O witam, właśnie się zastanawiałem niedawno, gdzie żeś się podział?

    Przeżywałem w ukryciu i samotności wstyd i sromotę mego idola Jose M.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: