Strona główna > felietonik > Prawica pisze apel w sprawie Jaruzela

Prawica pisze apel w sprawie Jaruzela

 

Apel o zebranie się pod domem generała Jaruzelskiego wywołał w Internecie duże poruszenie. W znacznej mierze na skutek bardzo emocjonalnego wystąpienia Krzysztofa Leskiego, który na Salonie 24 nazwał 15 sygnatariuszy idiotami, nieomal jednym tchem wychwalając niektórych z nich pod niebiosy. Potem epitet odwołał, ale nie zrezygnował z bardzo ostrych napomnień.

Ponieważ jestem jednym z podpisanych, odpowiem. I zacznę od zarzutu :kłamstwa”. W tekście znalazła się informacja jakoby Jaruzelski miał stać się członkiem RBN. Naturalnie było to sformułowanie nieścisłe. Trudno mówić o kłamstwie, bo wiedza na ten temat jest powszechnie dostępna, co więc chcielibyśmy osiągnąć kłamiąc z premedytacją? Leski powinien dobrze wiedzieć, jak takie teksty przekazywane mailami a czasem odczytywane poszczególnym osobom telefonicznie, powstają i w jakich okolicznościach są podpisywane. Niezręczność wynikła z pospiechu została naprawiona po kilku godzinach – bodaj jeszcze przed tekstem Leskiego, a w każdym razie bez związku z nim (wiem, bo sam uczestniczyłem w zdarzeniach). Skądinąd zapowiedź prezydenta, że będzie zapraszał swoich poprzedników łącznie z Jaruzelskim na kolejne konsultacje, uzasadnia tezę zasadniczą: były polski dyktator stał się jednym z okazjonalnych doradców demokratycznie wybranej głowy państwa. O to w tym liście chodziło.

Piotr Zaremba „Demonstrowanie to prawo, a czasami nawet obowiązke. W odpowiedzi Leskiemu”

 

Z wiarygodnych ust usłyszałem, że Mirek Chojecki ma kłopot z „apelem 15”. Sugerują to też jego przyjaciele u niego na w facebooku. Mirek podpisał ponoć inną wersję apelu niż opublikowana w piątek o 17.00 oraz ta, która pojawiła się 4 godziny później i wisi nadal wpolityce.pl, poniekąd macierzystej dla „apelu”. Sam apel nagle, dziś przed południem, praktycznie zniknął ze strony głównej – pozostała mikroskopijna zajawka. Mirek jest dla mnie na razie nieuchwytny.

Otrzymałem mailem wersję, którą podpisać miał Chojecki. Jest „łagodniejsza” dla obecnych władz i nie wspomina o zaproszeniu Jaruzelskiego na RBN (przez co jest zresztą mało zrozumiałą o raczej przypomina brudnopis). Szczegółów nie przedstawię, dopóki nie zweryfikuję szczegółów. O to, czy różnice są znaczące czy kosmetyczne, można się spierać – to też kwestia smaku. Gdyby apel mial taką postać, mój sprzeciw byłby znacznie mniejszy, zapewne nie wyraziłbym go publicznie, niemal na pewno – nie w osobnym poście, a bez cienia wątpliwości nie rozpętałaby się afera.

Krzysztof Leski „Bez satysfakcji”

 

Myślałem, że po wysiadywaniu jajeczka przez Igora „damscy bokserzy” Janke prawicowy lolkontent zdechł. A tu tymczasem taka niespodzianka. Proszę państwa: oto prawica, jaką kochamy. Oto ludzie, którzy kandydują nie ze swoich okręgów; oto organizatorki, które robią benefis pani Ani, choć pani Ani nic o tym nie wiadomo; oto wreszcie dziennikarze, którzy jedną wersję apelu podpisują, drugą publikują, kłamstwo o RBN mają za sformułowanie nieścisłe, bo wiedza na ten temat jest powszechnie dostępna, co więc chcielibyśmy osiągnąć kłamiąc z premedytacją? A wszystko to dlatego, że informacje są przekazywane mailami a czasem odczytywane poszczególnym osobom telefonicznie. Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy, zamiast listów, polecenia przelewów bankowych zaczną być przez naszych geniuszy przekazywane mailami, a czasami nawet telefonicznie.

 

Update z bloga Leskiego:

Mirosław Chojecki istotnie nie podpisał żadnej z dwóch znanych dotąd wersji „Apelu 15”. Upoważnił mnie potwierdzenia poprzednich informacji, ale podkreślił, że nie wycofuje podpisu. Uczestniczył w toczących się zbyt szybko rozmowach i o treści apelu, i o liście przyszłych sygnatariuszy. W ich trakcie, w pośpiechu, opublikowana została wersja z nim niekonsultowana.

Tekst, który Mirek widział w piątek, to apel znany dziś – bez fragmentu traktującego o zaproszeniu Jaruzelskiego na RBN. Po słowach „W tym roku 13 grudnia będzie jednak wyjątkowy” przechodzi do omówienia zbrodni generała. Środkowy fragment wyjaśniający wyjątkowość obecnej sytuacji, z wzmianką o RBN, miał być uzgodniony do niedzieli – wg Mirka taka była planowana data ogłoszenia apelu. Zawisł na stronie wpolityce.pl w piątek o 17.00, z tezą, iż Jaruzelski „ma zostać członkiem RBN”. O 21.00 pojawiła się wersja obecna – o „doproszeniu generała na posiedzenie”.

http://krzysztofleski.salon24.pl/257253,sprawa-mirka-zamknieta

He, he, he

Advertisements
  1. otto
    07/12/2010 o 2:17 pm

    homerycki LOL
    :)))

  2. Panek
    07/12/2010 o 3:27 pm

    dokladnie to samo od razu pomyślałem, tylko napisalbym to krócej: Typowa polsko-prawicowa, podszyta „misją” amatorszczyzna. Lub w skrocie: amatorszczyzna (lub amatorka).

    Jeszcze tylko brakuje szukania winnych potajemnej podmiany tekstu, sklócania srodowiska – KTO I W JAKIM CELU????

    czysta komedia.

  3. Panek
    07/12/2010 o 3:35 pm

    a w tym wszystkim szkoda mi Leskiego, ogolnie mowiąc jest z tego środowiska ale potrafi zachowac zdrowy rozsądek,
    i pomysleć że to on jest bezrobotny a tacy pseudo komentatorzy robia nam za ekspertow i gadajace głowy w mediach (to się wg nich analiza polityczna nazywa)

  4. Zygfryd
    07/12/2010 o 3:48 pm

    To jest wreszcie łżeprawica, która trąbi o zagrożeniu wolności słowa, samemu za nieprzychylną lub ironiczna wypowiedź blokując komentowanie na swoich „wolnościowych” blogach… Niestety, na polskiej prawicy sakiewiczopodobni święcą triumfy, a ich dwulicowe postępowanie to wg nich próby najwyższej patriotyzm krystaliczny, co wszelakiej poprawności politycznej ością w gardle ponoć staje…

  5. 07/12/2010 o 5:21 pm

    Czy to jeszcze zabawa w „głuchy telefon”, czy już w „głupi telefon”?

  6. 07/12/2010 o 5:24 pm

    otto :

    homerycki LOL
    :) ))

    Ale nawet jeśli coś napiszesz, pośmiejesz się, to i tak Cię przebiją:

    http://ludwikdorn.salon24.pl/257225,ja-socius-et-amicus-populi-pisei

    Polecam zestawić zwłaszcza z tym:

    http://ludwikdorn.salon24.pl/183317,wojna-i-pokoj

  7. 07/12/2010 o 5:25 pm

    Panek :

    a w tym wszystkim szkoda mi Leskiego, ogolnie mowiąc jest z tego środowiska ale potrafi zachowac zdrowy rozsądek,
    i pomysleć że to on jest bezrobotny a tacy pseudo komentatorzy robia nam za ekspertow i gadajace głowy w mediach (to się wg nich analiza polityczna nazywa)

    Może właśnie dlatego jest bezrobotny.

  8. 07/12/2010 o 5:26 pm

    Biedny Krzysztof Leski nie rozumie, że jego koledzy poszli na wojnę. A na wojnie zwykła logika nie obowiązuje. W końcu chodzi o byt, zagrożony utratą ciepłych posadek w państwowych mediach, więc jest się o co bić. Kolega Chojecki wprost mu napisał, że schodzi do podziemia, a on dalej nic nie kojarzy :) Współczułbym mu bardziej, gdyby czerwonoarmisty Wszołka własną piersią nie wykarmił.

  9. 07/12/2010 o 5:27 pm

    Zygfryd :

    To jest wreszcie łżeprawica, która trąbi o zagrożeniu wolności słowa, samemu za nieprzychylną lub ironiczna wypowiedź blokując komentowanie na swoich „wolnościowych” blogach… Niestety, na polskiej prawicy sakiewiczopodobni święcą triumfy, a ich dwulicowe postępowanie to wg nich próby najwyższej patriotyzm krystaliczny, co wszelakiej poprawności politycznej ością w gardle ponoć staje…

    Sakiewicz to się tak obłowił na Smoleńsku, że pierwszy powinien iść na przesłuchanie z klucza „cui bono”.

  10. Panek
    07/12/2010 o 5:31 pm

    galopujący major :

    Panek :
    a w tym wszystkim szkoda mi Leskiego, ogolnie mowiąc jest z tego środowiska ale potrafi zachowac zdrowy rozsądek,
    i pomysleć że to on jest bezrobotny a tacy pseudo komentatorzy robia nam za ekspertow i gadajace głowy w mediach (to się wg nich analiza polityczna nazywa)

    Może właśnie dlatego jest bezrobotny.

    heh, i jakos nei widze zeby rozdzierał szaty jak Ziemkiewicze i Semki czy Sakowicze że nie ma wolności słowa, o rugowaniu ich pogladów z mediów (w czyim imieniu i na czyje zamowienie? ;-) )

    ale w sumie sie nie dziwie, widziałem go kiedyś jako gościa w programie Warzechy, jego logika, trzeźwa ocena i spokojna analiza powodowała że Warzecha ze swoim podniecaniem się i napalaniem (w stylu faszyzmu wobec warszawskich kierowców i tym podobne) wychodził po prostu na glupka.

  11. 07/12/2010 o 7:48 pm

    Krzysztof Leski to faktycznie sensowny gość, ale chyba naiwny, no i ma to co ja, gada ze wszystkimi (w necie, nie wiem jak w realu) i robi błąd, bo z większością tego tałatajstwa salonowego gadać nie warto.

    W ogóle nie warto tam być (wiem, wiem, bywam ciągle)
    A już na pewno nie warto się opiniami tych „blogerów” przejmować. leski ma inną niby sytuację, bo np. mnie gówno obchodzi co jakiś kretyn w S24 o mnie napisze, bo mi to zwisa,jemu chyba się wydaje, że te insynuacje pod jego adresem zmniejszają jego wiarygodność czy jak?

    Albo się tak miota bez powodu, a pajace i prawicowe trolle napierdalają w niego tym bardzie im bardziej on sensownie im próbuje coś wyjaśnić.
    Ja zresztą podejrzewam, że wielu z tych napierdalających w Leskiego nawert go dokładnie nie czyta ( a może wcale?), tylko se znaleźli nowy obiekt do atakowania.

    A wszystko z powodu, że K. L. nie nienawidzi PeŁo, a to grzech największy dla wyznawców i świrów od Prezesa Jarosława.

  12. 07/12/2010 o 7:50 pm

    P.S. Oczywiście sam Jaruzelski, nie licząc Leskiego czy drobnej garstki prawicowych antykomunistów, nie ma dla salonowych świrów żadnego znaczenia, ważny i potrzebny jest tylko w tym sensie, jak ważni i potrzebni są Palestyńczycy.

    On, by dowalić z pomocą jego osoby Komorowskiemu.
    Palestyńczycy, by dowalić Żydom.

  13. Panek
    07/12/2010 o 7:51 pm

    no i pozostaje najwaznijsze pytanie (do red. Sakiewicza ale i do reszty sygnatariuszy) Czy napisali juz list w tej sprawie do ojca świętego ? ;-)

  14. ereglo
    07/12/2010 o 8:12 pm

    Co do Zaremby. Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat. W rzeczywistości ów „samobójca”, były premier Mitterranda Beregovoy miał popełnić samobójstwo po tym jak w mediach pojawiły się informacje, że był zamieszany w afery korupcyjne, a przynajmniej je tolerował. Otóż, wbrew twierdzeniom Zaremby, sprawa narobiła wiele szumu, Mitterrand na jego pogrzebie „nawrzucał” mediom zarzucając im, że zaszczuły niewinnego człowieka, a wersja samobójstwa była podważana w stkach artykułów i kilku książkach. Ponieważ sprawa jest we Francji powszechnie znana – Zaremba świadomie skłamał na poparcie swej tezy licząc zapewne, że nikt go nie sprawdzi. Tak, jak klamie w sprawie osławionego apelu. Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński. Smutne tylko, że jacyś studenci dziennikarstwa dali mu ostatnio jakąś nagrodę. Ładne pokolenie nam rośnie.

  15. Koniec Polski Prawej
    07/12/2010 o 8:18 pm

    Jak to jest z tym bezrobociem Krzysztofa Leskiego? Może się mylę ale KL nie pracuje w żadnej redakcji ale robi coś to tu to tam i to nie charytatywnie, nie jest na etacie ale nie jest bezrobotny. Chyba że to bieganie po sejmie to rodzaj podniety.

  16. adas
    07/12/2010 o 9:13 pm

    Z Zarembą się coś stało. Kolejny przypadek traumy 10 kwietnia? No dobra, to miała być ironia, znowu mi nie wyszło. Ale facet strasznie zaostrzył kurs po transferze do Rzepy. I teraz się zastanawiam, takiż by był wpływ powietrza w danej redakcji.

    Nie znam się na polityce Francji, ale Mitterand grzmiący w sprawach korupcji i mediów brzmi trochę tak, hmm, nieekskluzywnie.

  17. adas
    07/12/2010 o 9:16 pm

    A notka Majora zmusza mnie do powtórzenia po autorze (i nie tylko):
    Jak oni ten komunizm obalili?! Na Boga, jak oni to zrobili?

    To może być klucz do wszelkich teorii spiskowych wokół Magdalenki i nie tyko. Bo jak się z bliska widziało elity solidarnościowe, podziemie znaczy się antykomunistyczne, siedziało choćby w NZS, to żaden rozgarnięty człowiek do dziś nie będzie wiedział jakim cudem zdobyli władzę w 89. A jak nie cudem, to pewnie z protekcji Kiszczaka;)

  18. 07/12/2010 o 9:27 pm

    ereglo :
    Co do Zaremby. Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat. W rzeczywistości ów „samobójca”, były premier Mitterranda Beregovoy miał popełnić samobójstwo po tym jak w mediach pojawiły się informacje, że był zamieszany w afery korupcyjne, a przynajmniej je tolerował. Otóż, wbrew twierdzeniom Zaremby, sprawa narobiła wiele szumu, Mitterrand na jego pogrzebie „nawrzucał” mediom zarzucając im, że zaszczuły niewinnego człowieka, a wersja samobójstwa była podważana w stkach artykułów i kilku książkach. Ponieważ sprawa jest we Francji powszechnie znana – Zaremba świadomie skłamał na poparcie swej tezy licząc zapewne, że nikt go nie sprawdzi. Tak, jak klamie w sprawie osławionego apelu. Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński. Smutne tylko, że jacyś studenci dziennikarstwa dali mu ostatnio jakąś nagrodę. Ładne pokolenie nam rośnie.

    Ereglo,nie znam tych szczegółów o których piszesz, ale na tle prawicowego dziennikarstwa to Zaremba wydawał się zawsze w miarę rozsądny, gdy się porówna go z Sakiewiczem, agresywnymi Wildsteinem czy Ziemkiewiczem, antypatycznym Karnowskim, nudną Lichocką, bezpłciowym Igorem Janke, nawiedzonym i sapiącym Semk itd

    Zarembę znam z komentarzy w Trójce choćby (jak bywał u Manna rano czy w inne dni w Zapraszamy do Trójki czy z poranków w TOK-u czasem) i zawsze się odróżniał dla mnie na plus od całego towarzystwa.

    No jest jeszcze Jan Wróbel, do którego mam duzo sympatii, ale to trochę inna postać.
    Chyba jedyny prawicowy dziennikarz mający do siebie dystans i mający (gorsze czy lepsze) poczucie humoru.
    Prawie nie spotykane, poza nim nie znajduję więcej przykładów.
    Reszta to nadęte, przepełnione misja i patosem nudne i antypatyczne persony, człowiek się zastanawia, w ogóle co oni robią w czołówce polskiego dziennikarstwa i to od lat.

    No ale jak prawicowe gazetki Grzesia Wszołka drukują, koniec świata bliski:)

  19. wnuq
    07/12/2010 o 10:07 pm

    adas :
    Jak oni ten komunizm obalili?! (…) Jak nie cudem, to pewnie z protekcji Kiszczaka;)

    Dokładnie.. Są najlepszym dowodem na poparcie swojej tezy o kontrolowanej sb-ckiej transformacji. Tego nie obalisz. Nie da się.

  20. 07/12/2010 o 10:37 pm

    maarcuss :

    Biedny Krzysztof Leski nie rozumie, że jego koledzy poszli na wojnę. A na wojnie zwykła logika nie obowiązuje. W końcu chodzi o byt, zagrożony utratą ciepłych posadek w państwowych mediach, więc jest się o co bić. Kolega Chojecki wprost mu napisał, że schodzi do podziemia, a on dalej nic nie kojarzy :) Współczułbym mu bardziej, gdyby czerwonoarmisty Wszołka własną piersią nie wykarmił.

    Wszołek sam by się wykarmił. Najwyżej pisałby emaile do różnych Cugier- Kotków, a potem je publikował.

  21. 07/12/2010 o 10:39 pm

    grześ :

    Krzysztof Leski to faktycznie sensowny gość, ale chyba naiwny, no i ma to co ja, gada ze wszystkimi (w necie, nie wiem jak w realu) i robi błąd, bo z większością tego tałatajstwa salonowego gadać nie warto.

    W ogóle nie warto tam być (wiem, wiem, bywam ciągle)
    A już na pewno nie warto się opiniami tych „blogerów” przejmować. leski ma inną niby sytuację, bo np. mnie gówno obchodzi co jakiś kretyn w S24 o mnie napisze, bo mi to zwisa,jemu chyba się wydaje, że te insynuacje pod jego adresem zmniejszają jego wiarygodność czy jak?

    Albo się tak miota bez powodu, a pajace i prawicowe trolle napierdalają w niego tym bardzie im bardziej on sensownie im próbuje coś wyjaśnić.
    Ja zresztą podejrzewam, że wielu z tych napierdalających w Leskiego nawert go dokładnie nie czyta ( a może wcale?), tylko se znaleźli nowy obiekt do atakowania.

    A wszystko z powodu, że K. L. nie nienawidzi PeŁo, a to grzech największy dla wyznawców i świrów od Prezesa Jarosława.

    Ale z drugiej strony sam jest sobie winny. Bloguje w szambie i co rusz krzyczy, że śmierdzi. No może pora się jednak wynieść.

  22. 07/12/2010 o 10:40 pm

    Panek :

    no i pozostaje najwaznijsze pytanie (do red. Sakiewicza ale i do reszty sygnatariuszy) Czy napisali juz list w tej sprawie do ojca świętego ? ;-)

    Heh, pewnie się boją, że poczta reżimu Tuska nie dostarczy przesyłki.

  23. 07/12/2010 o 10:42 pm

    ereglo :

    Co do Zaremby. Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat. W rzeczywistości ów „samobójca”, były premier Mitterranda Beregovoy miał popełnić samobójstwo po tym jak w mediach pojawiły się informacje, że był zamieszany w afery korupcyjne, a przynajmniej je tolerował. Otóż, wbrew twierdzeniom Zaremby, sprawa narobiła wiele szumu, Mitterrand na jego pogrzebie „nawrzucał” mediom zarzucając im, że zaszczuły niewinnego człowieka, a wersja samobójstwa była podważana w stkach artykułów i kilku książkach. Ponieważ sprawa jest we Francji powszechnie znana – Zaremba świadomie skłamał na poparcie swej tezy licząc zapewne, że nikt go nie sprawdzi. Tak, jak klamie w sprawie osławionego apelu. Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński. Smutne tylko, że jacyś studenci dziennikarstwa dali mu ostatnio jakąś nagrodę. Ładne pokolenie nam rośnie.

    No proszę, po tych paru latach okazał się już nie tylko głupiutki, naiwny i banalny (patrz obrona Rokitę Niemce biją), ale i do tego manipulancik. A najlepsze, że on się chyba ma za jakiegoś intelektualistę, wystawia oceny innym dziennikarzom, pisze jakieś apele, nawet o Czechowie coś wspomniał ostatnio w Rzepie. A przecież to tylko marny felietonista i protektor tych lizusów Karnowskich.

  24. 07/12/2010 o 10:43 pm

    Koniec Polski Prawej :

    Jak to jest z tym bezrobociem Krzysztofa Leskiego? Może się mylę ale KL nie pracuje w żadnej redakcji ale robi coś to tu to tam i to nie charytatywnie, nie jest na etacie ale nie jest bezrobotny. Chyba że to bieganie po sejmie to rodzaj podniety.

    Pracuje chyba dorywczo.

  25. 07/12/2010 o 10:46 pm

    adas :

    A notka Majora zmusza mnie do powtórzenia po autorze (i nie tylko):
    Jak oni ten komunizm obalili?! Na Boga, jak oni to zrobili?

    To może być klucz do wszelkich teorii spiskowych wokół Magdalenki i nie tyko. Bo jak się z bliska widziało elity solidarnościowe, podziemie znaczy się antykomunistyczne, siedziało choćby w NZS, to żaden rozgarnięty człowiek do dziś nie będzie wiedział jakim cudem zdobyli władzę w 89. A jak nie cudem, to pewnie z protekcji Kiszczaka;)

    Moja teoria jest taka: zwyciężył element chaosu. Choćbyś nie wiem jakiego sprytnego dał UBeka, albo nawet jakiś komputer postawił, to nikt nie jest w stanie przewidzieć posunięć umysłu Janiny Jankowskiej&friends. Nawet jak ich nagrywali, to przecież ci zaraz po wyjściu z domu 10 razy się pokłócili, 8 razy zmienili tekst, każdego zwyzywali od agentów, a na koniec stwierdzili, że to wszystko to i tak uproszczenia.

  26. 07/12/2010 o 11:06 pm

    Panek :

    galopujący major :

    Panek :
    a w tym wszystkim szkoda mi Leskiego, ogolnie mowiąc jest z tego środowiska ale potrafi zachowac zdrowy rozsądek,
    i pomysleć że to on jest bezrobotny a tacy pseudo komentatorzy robia nam za ekspertow i gadajace głowy w mediach (to się wg nich analiza polityczna nazywa)

    Może właśnie dlatego jest bezrobotny.

    heh, i jakos nei widze zeby rozdzierał szaty jak Ziemkiewicze i Semki czy Sakowicze że nie ma wolności słowa, o rugowaniu ich pogladów z mediów (w czyim imieniu i na czyje zamowienie? ;-) )

    ale w sumie sie nie dziwie, widziałem go kiedyś jako gościa w programie Warzechy, jego logika, trzeźwa ocena i spokojna analiza powodowała że Warzecha ze swoim podniecaniem się i napalaniem (w stylu faszyzmu wobec warszawskich kierowców i tym podobne) wychodził po prostu na glupka.

    Leski to taki dziennikarz, co, gdy pisze o ustawie, to googluje proces legislacyjny. Warzecha to gwiazda wpolityce. Mój, nowy ulubiony lolcontent. Polecam. Ostatnio było coś, że HGW to Urban.

  27. zatroskany_o_polske
    07/12/2010 o 11:45 pm

    ereglo :
    Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński.

    Wystarczy że raz bezczelnie nałgał więc przestał być wiarygodnym dziennikarzem.
    Niektórym z tych dziennikarzy wydaje się że w ich karierach liczą się tylko teksty „oficjalne” w mediach, a to co na blogach się nie liczy :-)

  28. Chevalier
    07/12/2010 o 11:51 pm

    galopujący major :

    ereglo :
    Co do Zaremby. Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat. W rzeczywistości ów „samobójca”, były premier Mitterranda Beregovoy miał popełnić samobójstwo po tym jak w mediach pojawiły się informacje, że był zamieszany w afery korupcyjne, a przynajmniej je tolerował. Otóż, wbrew twierdzeniom Zaremby, sprawa narobiła wiele szumu, Mitterrand na jego pogrzebie „nawrzucał” mediom zarzucając im, że zaszczuły niewinnego człowieka, a wersja samobójstwa była podważana w stkach artykułów i kilku książkach. Ponieważ sprawa jest we Francji powszechnie znana – Zaremba świadomie skłamał na poparcie swej tezy licząc zapewne, że nikt go nie sprawdzi. Tak, jak klamie w sprawie osławionego apelu. Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński. Smutne tylko, że jacyś studenci dziennikarstwa dali mu ostatnio jakąś nagrodę. Ładne pokolenie nam rośnie.

    No proszę, po tych paru latach okazał się już nie tylko głupiutki, naiwny i banalny (patrz obrona Rokitę Niemce biją), ale i do tego manipulancik. A najlepsze, że on się chyba ma za jakiegoś intelektualistę, wystawia oceny innym dziennikarzom, pisze jakieś apele, nawet o Czechowie coś wspomniał ostatnio w Rzepie. A przecież to tylko marny felietonista i protektor tych lizusów Karnowskich.

    I jeszcze pisanie, jak to Sadurski idzie za stadnym instynktem nakazującym słuchać Michnika. I ostatnio o KPPowskich genach w Wyborczej. Ale skoro i Graczyk zatrąca o żydokomunę, to chyba nie ma co czepiać się Zaremby.

  29. 08/12/2010 o 12:09 am

    zatroskany_o_polske :

    ereglo :
    Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński.

    Wystarczy że raz bezczelnie nałgał więc przestał być wiarygodnym dziennikarzem.
    Niektórym z tych dziennikarzy wydaje się że w ich karierach liczą się tylko teksty „oficjalne” w mediach, a to co na blogach się nie liczy :-)

    No nie przesadzajmy, jeden błąd rozumiem. Ale on ma całą serią idiotyzmów. Gdzie nie poskrobiesz, tam wtopa.

  30. 08/12/2010 o 12:13 am

    Chevalier :

    galopujący major :

    ereglo :
    Co do Zaremby. Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat. W rzeczywistości ów „samobójca”, były premier Mitterranda Beregovoy miał popełnić samobójstwo po tym jak w mediach pojawiły się informacje, że był zamieszany w afery korupcyjne, a przynajmniej je tolerował. Otóż, wbrew twierdzeniom Zaremby, sprawa narobiła wiele szumu, Mitterrand na jego pogrzebie „nawrzucał” mediom zarzucając im, że zaszczuły niewinnego człowieka, a wersja samobójstwa była podważana w stkach artykułów i kilku książkach. Ponieważ sprawa jest we Francji powszechnie znana – Zaremba świadomie skłamał na poparcie swej tezy licząc zapewne, że nikt go nie sprawdzi. Tak, jak klamie w sprawie osławionego apelu. Zresztą Zaremba od lat nie może się zdecydować, czy jest wiarygodnym dziennikarzem czy bezczelnym pisowskim propagandzistą kłamiącym w żywe oczy, niczym Błaszczak czy inny Brudziński. Smutne tylko, że jacyś studenci dziennikarstwa dali mu ostatnio jakąś nagrodę. Ładne pokolenie nam rośnie.

    No proszę, po tych paru latach okazał się już nie tylko głupiutki, naiwny i banalny (patrz obrona Rokitę Niemce biją), ale i do tego manipulancik. A najlepsze, że on się chyba ma za jakiegoś intelektualistę, wystawia oceny innym dziennikarzom, pisze jakieś apele, nawet o Czechowie coś wspomniał ostatnio w Rzepie. A przecież to tylko marny felietonista i protektor tych lizusów Karnowskich.

    I jeszcze pisanie, jak to Sadurski idzie za stadnym instynktem nakazującym słuchać Michnika. I ostatnio o KPPowskich genach w Wyborczej. Ale skoro i Graczyk zatrąca o żydokomunę, to chyba nie ma co czepiać się Zaremby.

    A zapomniałem o KPP. Ten tekst dobrze ukazuje ego Zaremby. Temat z jednej strony trudny, delikatny, dobry dla jakiegoś ambitniejszego eseju. A z drugiej niesamowicie zbanalizowany. Czyli w sam raz dla Zaremby. Doda kilka głupotek od siebie i rozsiądzie na barykadzie. A Graczyk za poziomem tekstów w psychiatryku spadł do poziomu tekstów Wszołka. Szkoda.

  31. zatroskany_o_polske
    08/12/2010 o 12:19 am

    galopujący major :

    grześ :
    A wszystko z powodu, że K. L. nie nienawidzi PeŁo, a to grzech największy dla wyznawców i świrów od Prezesa Jarosława.

    Ale z drugiej strony sam jest sobie winny. Bloguje w szambie i co rusz krzyczy, że śmierdzi. No może pora się jednak wynieść.

    Będzie mu trudno to zrobić. Leski jest niezwykle lojalny w wobec swojego środowiska, do którego zalicza się I. Janke i grupa „ludzi mediów”, mniej lub bardziej luźno związana z Salonem24. Nawet jeżeli nie popiera publicystyki Wildsteina, czy Ziemkiewicza, nie da złego słowa na nich powiedzieć. Natomiast nie ma oporów gdy przy nim, nawet niesłusznie i chamsko oskarżają Żakowskiego czy Paradowską.
    Obawiam się że facet jest skończony, bo podejrzewam że gdyby nawet dostał propozycję do TVP z powodu tej lojalności może jej nie przyjąć.
    (Mam nadzieję że przeczyta to i gdyby dostał propozycję przyjmie ją na złość:-) )

    Za to nie podobały mi się na jego blogu opisy swoich relacji z kilkunastoletnią córką. Dziewczynka jest w „trudnym wieku”, który musi przejść, jak wszystkie dziewczyny. Tymczasem K.L. publicznie, na blogu się rozwodzi że złapał ją raz czy dwa razy na kłamstwie. Nawet kiedyś nie wytrzymałem i napisałem mu kilka słów że niepotrzebnie publicznie upokarza dziewczynkę. Wtedy, w zasadzie przestałem go czytać w miarę regularnie.
    Nawiasem mówiąc, te zbyt szczere wyznania na blogu o córce potwierdzają tezę o jego silnym związku emocjonalnym z Salonem24.

  32. 08/12/2010 o 12:24 am

    zatroskany_o_polske :

    galopujący major :

    grześ :
    A wszystko z powodu, że K. L. nie nienawidzi PeŁo, a to grzech największy dla wyznawców i świrów od Prezesa Jarosława.

    Ale z drugiej strony sam jest sobie winny. Bloguje w szambie i co rusz krzyczy, że śmierdzi. No może pora się jednak wynieść.

    Będzie mu trudno to zrobić. Leski jest niezwykle lojalny w wobec swojego środowiska, do którego zalicza się I. Janke i grupa „ludzi mediów”, mniej lub bardziej luźno związana z Salonem24. Nawet jeżeli nie popiera publicystyki Wildsteina, czy Ziemkiewicza, nie da złego słowa na nich powiedzieć. Natomiast nie ma oporów gdy przy nim, nawet niesłusznie i chamsko oskarżają Żakowskiego czy Paradowską.
    Obawiam się że facet jest skończony, bo podejrzewam że gdyby nawet dostał propozycję do TVP z powodu tej lojalności może jej nie przyjąć.
    (Mam nadzieję że przeczyta to i gdyby dostał propozycję przyjmie ją na złość:-) )

    Za to nie podobały mi się na jego blogu opisy swoich relacji z kilkunastoletnią córką. Dziewczynka jest w „trudnym wieku”, który musi przejść, jak wszystkie dziewczyny. Tymczasem K.L. publicznie, na blogu się rozwodzi że złapał ją raz czy dwa razy na kłamstwie. Nawet kiedyś nie wytrzymałem i napisałem mu kilka słów że niepotrzebnie publicznie upokarza dziewczynkę. Wtedy, w zasadzie przestałem go czytać w miarę regularnie.
    Nawiasem mówiąc, te zbyt szczere wyznania na blogu o córce potwierdzają tezę o jego silnym związku emocjonalnym z Salonem24.

    No cóż, trochę masz rację. Ja bym tej hołocie o córce nie pisał. Nie warto. Choć jak potem jakieś Ziemkiewicze robią z tego pałkę na Michnika to jest zabawnie.

  33. wnuq
    08/12/2010 o 1:32 am

    Lekka przesada z Zarembą. Napisali głupi apel. Połowa nie wiedziała co podpisuje. Ktoś gdzieś walnął byka, reszta nie zauważyła. Wyszli na głupków, ale poprawili. Wszystko to niewarte uwagi. Nikt tu nie kłamał z premedytacją według mnie.
    Podobnie z artykułem o porównywaniu do KPP – nic tam nie ma, na co możnaby się obrazić. Nie śledzę bacznie tego co on mówi i pisze, ale na siłę robi się z niego „głupiutkiego, naiwnego i banalnego manipulancika”. Tacy jak on mają zawsze przejebane. Stara się jak może być neutralny, więc dostaje z każdej strony.

  34. Koniec Polski Prawej
    08/12/2010 o 7:08 am

    Jak pisząc w Rzeczpospolitej można GW porównywać do KPP? Rzeczpospolita to chyba ostatnia gazeta, która powinna to robić aby nie ośmieszać się bo przypomnę:
    „Rzeczpospolita, w lipcu 1944 pojawiła się jako organ PKWN-u, wydawana przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”. Pomysłodawcą (i pierwszym redaktorem naczelnym) był organizator prasy z ramienia Polskiej Partii Robotniczej Jerzy Borejsza. W 1948 nowym redaktorem naczelnym został Henryk Korotyński. W 1950 gazetę zlikwidowano.
    W 1980 na posiedzeniu Sejmu, za sprawą Edmunda Osmańczyka padła propozycja wznowienia pisma.
    Wydanie w nowej formule nastąpiło w 1982. Ukazywana była jako organ rządu…..”

  35. 08/12/2010 o 12:04 pm

    wnuq :

    Lekka przesada z Zarembą. Napisali głupi apel. Połowa nie wiedziała co podpisuje. Ktoś gdzieś walnął byka, reszta nie zauważyła. Wyszli na głupków, ale poprawili. Wszystko to niewarte uwagi. Nikt tu nie kłamał z premedytacją według mnie.
    Podobnie z artykułem o porównywaniu do KPP – nic tam nie ma, na co możnaby się obrazić. Nie śledzę bacznie tego co on mówi i pisze, ale na siłę robi się z niego „głupiutkiego, naiwnego i banalnego manipulancika”. Tacy jak on mają zawsze przejebane. Stara się jak może być neutralny, więc dostaje z każdej strony.

    „Manipulancika” dostał za sprawę Mitteranda. Banalistę za „KPP”, głupolka za „dyskwalifikację Bogny Janke”, a naiwniaka za „Niemce biją Rokitę”. Tylko obrony Karnowskiego przed zarzutem pisowatości nie wiem, gdzie zakwalifikować. Chyba dam oddzielną kateogorię: kurioza.

  36. 08/12/2010 o 12:06 pm

    Koniec Polski Prawej :

    Jak pisząc w Rzeczpospolitej można GW porównywać do KPP? Rzeczpospolita to chyba ostatnia gazeta, która powinna to robić aby nie ośmieszać się bo przypomnę:
    „Rzeczpospolita, w lipcu 1944 pojawiła się jako organ PKWN-u, wydawana przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”. Pomysłodawcą (i pierwszym redaktorem naczelnym) był organizator prasy z ramienia Polskiej Partii Robotniczej Jerzy Borejsza. W 1948 nowym redaktorem naczelnym został Henryk Korotyński. W 1950 gazetę zlikwidowano.
    W 1980 na posiedzeniu Sejmu, za sprawą Edmunda Osmańczyka padła propozycja wznowienia pisma.
    Wydanie w nowej formule nastąpiło w 1982. Ukazywana była jako organ rządu…..”

    Heh, przecież oni z Dariusza Fikusa zrobili jakiegoś radykalnego antykomunistę i jego nagrodą obsypywali kumpla Wildsteina, za to, że wziął udział w filmie dokumentalnym o Maleszce.

  37. 08/12/2010 o 3:01 pm

    Koniec Polski Prawej:
    Jak pisząc w Rzeczpospolitej można GW porównywać do KPP?

    Na podstawie paragrafu nr 5.

  38. wnuq
    08/12/2010 o 5:11 pm

    Ereglo :
    Pisałem już na innym blogu jak nakłamał w krytycznym kometarzu po filmie o zabójstwie Blidy, twierdząc, że w takiej np. Francji policja wkraczała do dwóch premierów, a jeden z nich potem popełnił samobójstwo, ale nikt z tego powodu nie rozdzierał szat.

    Zaremba :
    Choć skądinąd warto wspomnieć i to, że francuska policja w ciągu ostatnich 15 lat wchodziła do mieszkań dwóch premierów. Jeden z nich Pierre Beregovoy popełnił samobójstwo. Francja nie stała się jednak dla nikogo miejscem rządów krwawego reżymu. Stała się tylko widownią patologii typowych dla demokracji.

    Czy manipulancika można mu już odpuścić ? ;)
    O KPP czytałem w wersji analogowej. Był to felietonik – historia porównań do kpp. Jeśli banalny, to nie bardziej od innych opisujących polskie piekiełko. Wiem, wiem Gadomski się obraził.
    A Karnowskich broni bo to kumple.
    Leski broni Jankowskiej. Major broni Leskiego, czyli pośrednio Pani Janki. Wpisuję to do kategorii kurioza. ;)

  39. ereglo
    08/12/2010 o 5:49 pm

    Jeszcze raz – dla ścisłości. Rzecz w tym, że francuska policja, raz jeden weszła do mieszkania b. premiera, de Villepin’a, zamieszaniego (podobno) w aferę korupcyjną. Do Beregovoya, nie tylko nie weszła, ale nie bylo żadnego postępowania przeciw niemu, tylko dziennikarsie zarzuty. Co do tego zaś, że popełnił samobójstwo są uzasadnione wątpliwości, ale nastąpiło to w zupełnie innych okolicznościach niż z Blidą, bo znaleziono go martwego na samotnej przechadzce. A więc okoliczności całkiem odmienne i stą zarzucam Zarembie manipulację (jeśli już to porównywać, to raczej z tajemniczym samobójstwem Sekuły).

  40. wnuq
    08/12/2010 o 6:40 pm

    To ja też jeszcze dla ścisłości. Nie uważam, że Zaremba przed napisaniem swojej recenzji, nie powinien wygooglać Beregovoya. Papier jest cierpliwy (chyba, że był to tekst przekazywany mailami albo odczytywany telefonicznie ;)). Twierdzę, że jest to wtopa, a nie manipulacja. Takie wtopy zdarzają się naszym komentatorom dość często.
    A żeby było śmieszniej to za polskim wiki:

    wiki :
    W 10. rocznicę śmierci polityka w mediach francuskich pojawiła się teza o zabójstwie politycznym, którego przyczyną miała być chęć ukrycia skandali politycznych, w które zamieszany był sam prezydent Mitterrand. W okresie kilkunastu miesięcy po śmierci byłego premiera życie straciło kilka innych osób z prezydenckiego otoczenia.

    Przy czymś takim Zaremby „rządy krwawego reżymu według Latkowskiego” stają się doliną muminków.
    Jest to śmieszne, ale to nie manipulacja.

  41. zatroskany_o_polske
    08/12/2010 o 10:27 pm

    Przy czymś takim Zaremby „rządy krwawego reżymu według Latkowskiego” stają się doliną muminków.
    Jest to śmieszne, ale to nie manipulacja.

    Niech więc Zaremba sią określi czy jest satyrykiem czy publicysta.
    Pewnym ułatwieniem byłoby gdy Rzeczpospolita dała sobie podtytuł „Gazeta satyryczna”

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: