Strona główna > felietonik > Wildstein junior przedstawia

Wildstein junior przedstawia

 

Zastanawiano się też nad sposobami łamania i omijania prawa. Bez skrępowania postulowano stosowanie podwójnych standardów prawnych wobec obywateli i rozważano, w jaki sposób taki stan rzeczy osiągnąć. Uwidaczniało to imponującą, przynajmniej teoretycznie, świadomość wśród radykałów luk demokratycznego i liberalnego systemu.

Dawid Wildstein o praworządoności Krytyki Politycznej

 

 

W Ministerstwie Sprawiedliwości zapanowała pełna konsternacja, bo sędzia bardzo ostro wypunktował resort i trudno było ripostować – mówi nasz informator. Sędzia, komentując przepisy trybu przyśpieszonego, aż trzykrotnie uznał, że za ich wprowadzeniem stoi „autorytarna wola ustawodawcy”. Analizą sprawy zajął się więc w ministerstwie kilkuosobowy zespół. – Ostatecznie jednak uznano, że lepiej przejść nad tym do porządku dziennego, by nie wywoływać sensacji – twierdzi nasz informator. – To rzeczywiście paradoksalna sytuacja, bo ja wcale nie wnioskowałem o skierowanie pytania do Trybunału – mówi młody Wildstein, student piątego roku filozofii. – Tym bardziej że denerwuje mnie brak bezstronności tej instytucji. Uważam, że werdykt w sprawie lustracji był polityczny, a nie merytoryczny. Gdyby nie wypite na imprezie cztery piwa połączone z późniejszą próbą dotarcia do domu na rowerze pewnie nie miałby tego dyskomfortu. Wraz z kolegą został aresztowany 27 kwietnia o godzinie 1.10 w nocy za jazdę pod wpływem alkoholu na rowerze. – Jechaliśmy spokojnie ulicą Senatorską. To chyba było jakieś większe polowanie na pijanych cyklistów. Tego dnia komisariat na Wilczej miał siedmiu zatrzymanych i wszyscy to byli pijani rowerzyści. Ciekaw jestem, jak się ma taka akcja do bezpieczeństwa dzielnicy? Choć pewnie w statystykach zatrzymanych przestępców wygląda imponująco – mówi Tomasz Nowak, kolega Dawida, którego również zatrzymano za jazdę po alkoholu na rowerze. Z racji większej tuszy i szybszej przemiany materii miał poniżej 0,5 promila, co kwalifikuje się jako wykroczenie. Ale Dawid miał 0,8 promila – a to już przestępstwo. Jeszcze tego samego dnia o godzinie 18 stanął przed sądem. – Liczyłem na szybki wymiar kary, bo całkowicie przyznałem się do winy, a poza tym ciągle jeszcze byłem… dosyć zmęczony – wspomina. Zamiast sentencji wyroku wysłuchał 30-minutowego przemówienia sądu. Ten zaś wyjaśnił, dlaczego zdecydował się skierować zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego i że do tego czasu zawiesił kwestię osądzenia. Dawid Wildstein jest rozdarty: – Popieram ideę sądów 24-godzinnych. Ale liczyłem, że będzie to dotyczyło groźnych chuliganów, a nie jazdy po pijanemu na rowerze.

Dawid Wildstein o praworządności własnej

 

PS O moim, dawnym porównaniu środowisk GW i Krytyki tutaj

 

Reklamy
  1. dawrweszte
    03/12/2010 o 11:06 am

    Nius z wp.pl z czerwca 2007, Dawid Wildstein student V roku Filozofii, a w grudniu 2010 o Porozumieniu 11 Listopada pisze w Rzepie student Filozofii. Straszne konsekwencje miała ta rowerowa przejażdżka.

  2. 03/12/2010 o 11:12 am

    Heh, rzeczywiście. Nie zauważyłem. To pewnie wina Michnika i braku lustracji.

  3. adas
    03/12/2010 o 12:06 pm

    Jak już ta rewolucja wybuchnie, to będę się przypatrywał kim Dawid W. w niej będzie. Bo ze pod gilotynę nie pójdzie, to stawiam orzechy przeciw dolarom. Doczeka restauracji w dobrym zdrowiu i na niezłym stanowisku. A w stary nowy porządek wejdzie w nimbie bohatera.

    Skąd ta ogólnoludzka fascynacja rewolucjami? Nawet jeśli się w nie nie wierzy, a może zwłaszcza wtedy?

    Trochę racji młody ma, ale jak pisze o zacieraniu „nacjonalizmu, nazizmu i faszyzmu”, to ja się zastanawiam dlaczego każda lewica to od razu „komuna”, jak już jesteśmy przy instrumentarium pojęciowym tuzów niezależnej publicystyki.

    A „Biesy” warte czytania? Może do tego Dostojewskiego się zabrałem od dupy strony…

  4. Chevalier
    03/12/2010 o 12:15 pm

    Wildstein junior to zjawisko częste wśród studentów filozofii, czyli człowiek, któryc wkłada w dzieło literackie wydukane schematy
    „W ten sposób arystokracja, świadoma upadku tradycyjnych legitymacji, usiłuje na nowo utwierdzać się w przekonaniu o słuszności roli, którą odgrywa. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy elity zabiegają o poparcie ze strony radykała dążącego do ich zniszczenia

    Żadnych arystokratów tam nie ma, nawet Stawroginowie to tylko zamożne ziemiaństwo. Stary Wierchowieński – to ci dopiero „arystokrata”. Może Wildstein junior za arystokratę ma każdego, kto nie utrzymuje się z pracy rąk? To ja też jestem arystokratą. I Ty, Majorze, również. W „Biesach” gruntem dla radykałów są ludzie raczej zdeklasowani, a to nie jest to samo, co „świadomość upadku tradycyjnych legitymacji” u arystokracji. Wildstein myli arystokrację z małomiasteczkową elitą, utratę legitymacji ze zdeklasowaniem.

    Ale jest i inna kwestia – owszem, Wildstein jr i Bazak (http://www.rp.pl/artykul/565402.html) odstawiają histerię, pokazując lewicę z KP jako potencjalnych terrorystów, ale sama ta lewica dała im do tego wygodny pretekst. Po co Michał Sutowski palnął to o terroryzmie lewicowym, że trzeba „przerobić intelektualnie” jego „przeciwskuteczność”? To od razu daje asumpt prawicy do uznania, że skoro lewica z KP terroryzm relatywizuje, to może się go pewnego dnia chwyci. Sutowski powiedział to po to tylko, by épater les bourgeois, bo przecież – jak sądzę – w głowie mu nie postało, by realnie rozważać perspektywę uprawiania terroru. Musi więc lewicowiec pokazać, jako to jest nieszablonowy, radykalny, niekonwencjonalny, jak za nic ma „mieszczańską” etykę, musi zademonstrować – czysto werbalny – radykalizm, może po to, by samemu się tym radykalizmem upajać – nie zważając na to, jaki użytek z tej wypowiedzi zrobi prawica.

  5. Chevalier
    03/12/2010 o 12:34 pm

    „Popieram ideę sądów 24-godzinnych. Ale liczyłem, że będzie to dotyczyło groźnych chuliganów, a nie jazdy po pijanemu na rowerze.”

    Piękne. Prawicowy bobo rozczulająco, prawie otwartym tekstem przyznaje, że uważa, iż sądy 24-godzinne miały być dla plebsu, nie dla młodzieńców z porządnych mieszczańskich domów. Taki jest sens rozróżnienia na „chuliganów” i „jeżdżących po pijanemu” (jeśli plebejusz jeździ po pijanemu, to oczywiście jest chuliganem).

  6. 03/12/2010 o 8:44 pm

    adas :

    Jak już ta rewolucja wybuchnie, to będę się przypatrywał kim Dawid W. w niej będzie. Bo ze pod gilotynę nie pójdzie, to stawiam orzechy przeciw dolarom. Doczeka restauracji w dobrym zdrowiu i na niezłym stanowisku. A w stary nowy porządek wejdzie w nimbie bohatera.

    Skąd ta ogólnoludzka fascynacja rewolucjami? Nawet jeśli się w nie nie wierzy, a może zwłaszcza wtedy?

    Trochę racji młody ma, ale jak pisze o zacieraniu „nacjonalizmu, nazizmu i faszyzmu”, to ja się zastanawiam dlaczego każda lewica to od razu „komuna”, jak już jesteśmy przy instrumentarium pojęciowym tuzów niezależnej publicystyki.

    A „Biesy” warte czytania? Może do tego Dostojewskiego się zabrałem od dupy strony…

    Biesy to przede wszystkim pamflet i tak je trzeba odbierać. Moim zdaniem świetny.

  7. 03/12/2010 o 8:48 pm

    Chevalier :

    Wildstein junior to zjawisko częste wśród studentów filozofii, czyli człowiek, któryc wkłada w dzieło literackie wydukane schematy
    „W ten sposób arystokracja, świadoma upadku tradycyjnych legitymacji, usiłuje na nowo utwierdzać się w przekonaniu o słuszności roli, którą odgrywa. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy elity zabiegają o poparcie ze strony radykała dążącego do ich zniszczenia

    Żadnych arystokratów tam nie ma, nawet Stawroginowie to tylko zamożne ziemiaństwo. Stary Wierchowieński – to ci dopiero „arystokrata”. Może Wildstein junior za arystokratę ma każdego, kto nie utrzymuje się z pracy rąk? To ja też jestem arystokratą. I Ty, Majorze, również. W „Biesach” gruntem dla radykałów są ludzie raczej zdeklasowani, a to nie jest to samo, co „świadomość upadku tradycyjnych legitymacji” u arystokracji. Wildstein myli arystokrację z małomiasteczkową elitą, utratę legitymacji ze zdeklasowaniem.

    Ale jest i inna kwestia – owszem, Wildstein jr i Bazak (http://www.rp.pl/artykul/565402.html) odstawiają histerię, pokazując lewicę z KP jako potencjalnych terrorystów, ale sama ta lewica dała im do tego wygodny pretekst. Po co Michał Sutowski palnął to o terroryzmie lewicowym, że trzeba „przerobić intelektualnie” jego „przeciwskuteczność”? To od razu daje asumpt prawicy do uznania, że skoro lewica z KP terroryzm relatywizuje, to może się go pewnego dnia chwyci. Sutowski powiedział to po to tylko, by épater les bourgeois, bo przecież – jak sądzę – w głowie mu nie postało, by realnie rozważać perspektywę uprawiania terroru. Musi więc lewicowiec pokazać, jako to jest nieszablonowy, radykalny, niekonwencjonalny, jak za nic ma „mieszczańską” etykę, musi zademonstrować – czysto werbalny – radykalizm, może po to, by samemu się tym radykalizmem upajać – nie zważając na to, jaki użytek z tej wypowiedzi zrobi prawica.

    Ha, z tym Schmittem to mnie ubiegłeś, bo też miałem o tym napisać w kontekście Bazaka. A dla polskiej prawicy, to, zdaje się, że jak i dla Francuzów każdy ruski biały to od razu książę albo jakiś inny arystokrata. A ruski czerwony to gwałciciel albo i Żyd nawet.

  8. Chevalier
    03/12/2010 o 10:47 pm

    galopujący major :

    Chevalier :
    Wildstein junior to zjawisko częste wśród studentów filozofii, czyli człowiek, któryc wkłada w dzieło literackie wydukane schematy
    „W ten sposób arystokracja, świadoma upadku tradycyjnych legitymacji, usiłuje na nowo utwierdzać się w przekonaniu o słuszności roli, którą odgrywa. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy elity zabiegają o poparcie ze strony radykała dążącego do ich zniszczenia
    Żadnych arystokratów tam nie ma, nawet Stawroginowie to tylko zamożne ziemiaństwo. Stary Wierchowieński – to ci dopiero „arystokrata”. Może Wildstein junior za arystokratę ma każdego, kto nie utrzymuje się z pracy rąk? To ja też jestem arystokratą. I Ty, Majorze, również. W „Biesach” gruntem dla radykałów są ludzie raczej zdeklasowani, a to nie jest to samo, co „świadomość upadku tradycyjnych legitymacji” u arystokracji. Wildstein myli arystokrację z małomiasteczkową elitą, utratę legitymacji ze zdeklasowaniem.
    Ale jest i inna kwestia – owszem, Wildstein jr i Bazak (http://www.rp.pl/artykul/565402.html) odstawiają histerię, pokazując lewicę z KP jako potencjalnych terrorystów, ale sama ta lewica dała im do tego wygodny pretekst. Po co Michał Sutowski palnął to o terroryzmie lewicowym, że trzeba „przerobić intelektualnie” jego „przeciwskuteczność”? To od razu daje asumpt prawicy do uznania, że skoro lewica z KP terroryzm relatywizuje, to może się go pewnego dnia chwyci. Sutowski powiedział to po to tylko, by épater les bourgeois, bo przecież – jak sądzę – w głowie mu nie postało, by realnie rozważać perspektywę uprawiania terroru. Musi więc lewicowiec pokazać, jako to jest nieszablonowy, radykalny, niekonwencjonalny, jak za nic ma „mieszczańską” etykę, musi zademonstrować – czysto werbalny – radykalizm, może po to, by samemu się tym radykalizmem upajać – nie zważając na to, jaki użytek z tej wypowiedzi zrobi prawica.

    Ha, z tym Schmittem to mnie ubiegłeś, bo też miałem o tym napisać w kontekście Bazaka. A dla polskiej prawicy, to, zdaje się, że jak i dla Francuzów każdy ruski biały to od razu książę albo jakiś inny arystokrata. A ruski czerwony to gwałciciel albo i Żyd nawet.

    Czyżbyś zdążył to „do Bazaka” przeczytać? Napiszę to na nowo, nieco bardziej stonowane, i nie w formie „listu”, i dam w redakcja.pl

  9. emes
    04/12/2010 o 12:43 am

    młodonaiwne to wildsteinowo-juniorowe tekścidełko, ale interesujący jest oddźwięk, i gm i szewalier i sadurski. Złośliwym będąc wobec ostatniego rzec by można, że
    ogolny ton tych komentarzy przekonuje, ze Jung-wildstein trafił celnie.

  10. brysio
    04/12/2010 o 8:42 am

    Panowie co się czepiacie! Junior tylko kontynuuje zbożne dzieło ojca, który studiował 10 lat i studiów nie skończył. Po prostu zauważył że takie postępowanie gwarantuje awans na co najmniej prezesa TVP :-)
    Tak poza tym ależ ma urodę ma młode wilsztajniątko! Wśród talibów czy innych mudżahedinów mógłby robić za swojego.

  11. 04/12/2010 o 3:33 pm

    Chevalier :

    galopujący major :

    Chevalier :
    Wildstein junior to zjawisko częste wśród studentów filozofii, czyli człowiek, któryc wkłada w dzieło literackie wydukane schematy
    „W ten sposób arystokracja, świadoma upadku tradycyjnych legitymacji, usiłuje na nowo utwierdzać się w przekonaniu o słuszności roli, którą odgrywa. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy elity zabiegają o poparcie ze strony radykała dążącego do ich zniszczenia
    Żadnych arystokratów tam nie ma, nawet Stawroginowie to tylko zamożne ziemiaństwo. Stary Wierchowieński – to ci dopiero „arystokrata”. Może Wildstein junior za arystokratę ma każdego, kto nie utrzymuje się z pracy rąk? To ja też jestem arystokratą. I Ty, Majorze, również. W „Biesach” gruntem dla radykałów są ludzie raczej zdeklasowani, a to nie jest to samo, co „świadomość upadku tradycyjnych legitymacji” u arystokracji. Wildstein myli arystokrację z małomiasteczkową elitą, utratę legitymacji ze zdeklasowaniem.
    Ale jest i inna kwestia – owszem, Wildstein jr i Bazak (http://www.rp.pl/artykul/565402.html) odstawiają histerię, pokazując lewicę z KP jako potencjalnych terrorystów, ale sama ta lewica dała im do tego wygodny pretekst. Po co Michał Sutowski palnął to o terroryzmie lewicowym, że trzeba „przerobić intelektualnie” jego „przeciwskuteczność”? To od razu daje asumpt prawicy do uznania, że skoro lewica z KP terroryzm relatywizuje, to może się go pewnego dnia chwyci. Sutowski powiedział to po to tylko, by épater les bourgeois, bo przecież – jak sądzę – w głowie mu nie postało, by realnie rozważać perspektywę uprawiania terroru. Musi więc lewicowiec pokazać, jako to jest nieszablonowy, radykalny, niekonwencjonalny, jak za nic ma „mieszczańską” etykę, musi zademonstrować – czysto werbalny – radykalizm, może po to, by samemu się tym radykalizmem upajać – nie zważając na to, jaki użytek z tej wypowiedzi zrobi prawica.

    Ha, z tym Schmittem to mnie ubiegłeś, bo też miałem o tym napisać w kontekście Bazaka. A dla polskiej prawicy, to, zdaje się, że jak i dla Francuzów każdy ruski biały to od razu książę albo jakiś inny arystokrata. A ruski czerwony to gwałciciel albo i Żyd nawet.

    Czyżbyś zdążył to „do Bazaka” przeczytać? Napiszę to na nowo, nieco bardziej stonowane, i nie w formie „listu”, i dam w redakcja.pl

    Jak będziesz pisał, to możesz skorzystać z tego http://ksiega.nigdywiecej.org/brunatnaksiega.pdf

  12. 04/12/2010 o 3:34 pm

    emes :

    młodonaiwne to wildsteinowo-juniorowe tekścidełko, ale interesujący jest oddźwięk, i gm i szewalier i sadurski. Złośliwym będąc wobec ostatniego rzec by można, że
    ogolny ton tych komentarzy przekonuje, ze Jung-wildstein trafił celnie.

    Wielki tam oddźwięk, notki mi się nie chciało pisać, to sobie zrobiłem wklejkę. Roboty na 2 minuty.

  13. 04/12/2010 o 3:36 pm

    brysio :

    Panowie co się czepiacie! Junior tylko kontynuuje zbożne dzieło ojca, który studiował 10 lat i studiów nie skończył. Po prostu zauważył że takie postępowanie gwarantuje awans na co najmniej prezesa TVP :-)
    Tak poza tym ależ ma urodę ma młode wilsztajniątko! Wśród talibów czy innych mudżahedinów mógłby robić za swojego.

    He, he http://www.krytykapolityczna.pl/KrytykaPolitycznawmediach/JeslimlodyWildsteintakzaczynatojakskonczy/menuid-47.html

  14. zatroskany_o_polske
    05/12/2010 o 2:10 am

    galopujący major :

    emes :
    młodonaiwne to wildsteinowo-juniorowe tekścidełko, ale interesujący jest oddźwięk, i gm i szewalier i sadurski. Złośliwym będąc wobec ostatniego rzec by można, że
    ogolny ton tych komentarzy przekonuje, ze Jung-wildstein trafił celnie.

    Wielki tam oddźwięk, notki mi się nie chciało pisać, to sobie zrobiłem wklejkę. Roboty na 2 minuty.

    Ogólny ton pisaniny całej wildsteinszczyzny z teologią polityczną en bloc, przekonuje ze Michnik nieźle łoi im skórę.

  15. otto
    05/12/2010 o 11:31 am
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: