Strona główna > felietonik > Legalistyczne serduszka

Legalistyczne serduszka

Mimo iż minął już ponad tydzień,  niektórzy nadal grzeją temat zadymki z 11 listopada. Jedni straszą Baader – Meinhof. Inni, jak Ernest Skalski, dokonują zabawnej egzegezy prawnej,  przekonując wręcz, że:

Gwizdać każdemu wolno, lecz jeśli w popularnej gazecie wzywa się gromadzi gwiżdżących w takich okolicznościach, to jest to de facto wezwanie do zgromadzenia publicznego. Gdyby zostało ono zgłoszone władzom miejskim te by musiały odmówić, ze względu na groźbę bijatyki między dwiema demonstracjami. I bijatyka była. Gazeta z zachwytem wyliczała uczestników Porozumienia 11 Listopada, którzy przyszli by nielegalnie zablokować legalny marsz. Takie są fakty i ewentualna szlachetność pobudek kontr demonstrantów tego nie zmieni.

Niestety, groźba spodziewanej bijatyki Trybunałowi nie straszna, albowiem w pewnym  wyroku orzekł, iż

ewentualność kontrdemonstracji przy użyciu przemocy lub przyłączenia się skłonnych do agresji ekstremistów nie może prowadzić do pozbawienia prawa do zgromadzeń,

 

oraz

na organach władzy publicznej ciąży obowiązek zapewnienia ochrony grupom organizującym demonstracje i biorącym w nich udział, bo tylko w ten sposób można realnie gwarantować wolność zgromadzeń, bez względu na stopień kontrowersyjności (ale nie przekraczając prawnie ustalonych zakazów głoszenia określonych poglądów, np. wzywających do nienawiści rasowej czy propagujących ideologię faszystowską) przedstawianych publicznie poglądów i opinii.

 

Bijatyka, bijatyką, ale nawet gdyby jej nie było, najczęściej pojawiającym się zarzutem (również u Skalskiego) jest sama NIELEGALNOŚĆ blokady LEGALNEJ DEMONSTRACJI !!! Więc antyfaszyści – uwaga, uwaga – złamali prawo. Otóż, moi drodzy, legalni legaliści,  przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania w organizowaniu lub w przebiegu nie zakazanego zgromadzenia jest w Polsce wykroczeniem. Tak jak wykroczeniem jest nieopuszczenie publicznego  zbiegowiska, mimo policyjnego „proszę się rozejść”, zakłócanie krzykiem spoczynku nocnego, nieostrożne obchodzenie się z ogniem, kąpiel w miejscu niedozwolonym, włóczenie się po nocy na drodze publicznej , śmiecenie,  dokuczenie innej osobie, złośliwie wprowadzając jej w błąd lub w inny sposób złośliwe niepokojenie, czy last but not least rozgarnianie ściółki w lesie i niszczenie grzybni. O korwinistycznym przekraczaniu prędkości i obywatelsko-nieposłusznym paleniu w miejscu objętym zakazem nie chce nawet wspominać, bo przecież skrzywdziłbym wówczas Wasze legalistyczne, prawe serduszka.

Reklamy
  1. jaja
    21/11/2010 o 7:15 pm

    Aleś przygadał Skalskiemu:

    „najczęściej pojawiającym się zarzutem (również u Skalskiego) jest sama NIELEGALNOŚĆ blokady LEGALNEJ DEMONSTRACJI !!! Więc antyfaszyści – uwaga, uwaga – złamali prawo. Otóż, moi drodzy, legalni legaliści, przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania w organizowaniu lub w przebiegu nie zakazanego zgromadzenia jest w Polsce wykroczeniem. Tak jak wykroczeniem jest nieopuszczenie publicznego zbiegowiska, mimo policyjnego „proszę się rozejść”, zakłócanie krzykiem spoczynku nocnego, nieostrożne obchodzenie się z ogniem, kąpiel w miejscu niedozwolonym, włóczenie się po nocy na drodze publicznej , śmiecenie, dokuczenie innej osobie, złośliwie wprowadzając jej w błąd lub w inny sposób złośliwe niepokojenie, czy last but not least rozgarnianie ściółki w lesie i niszczenie grzybni. O korwinistycznym przekraczaniu prędkości i obywatelsko-nieposłusznym paleniu w miejscu objętym zakazem nie chce nawet wspominać, bo przecież skrzywdziłbym wówczas Wasze legalistyczne, prawe serduszka.”

  2. 21/11/2010 o 7:20 pm

    Znaczy opisujesz, co napisałem w tekście, tekst ów cytując?

  3. zatroskany_o_polske
    21/11/2010 o 9:33 pm

    „Otóż, moi drodzy, legalni legaliści, przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania w organizowaniu lub w przebiegu nie zakazanego zgromadzenia jest w Polsce wykroczeniem. ”

    Ale to chyba od niedawana, bo przecież pamiętam ataki Młodzieży Wszechpolskiej na marsze gejów i „lewaków”, a także LEGALNE kontrdemonstracje – marsz „białych róż etc…”?
    Gdyby teraz ktoś wydał zgodę na legalną kontrdemonstrację w tym samym czasie co legalna demonstracja, dopuściłby się wykroczenia?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: