Dlatego

Dlaczego ich nie lubię:

Radna Mira mówi, że Świebodzin to miasto ludzi wierzących i ofiarnych. – Już drugi rok rozprowadzam cebulki żonkili po złotówce na hospicjum w Zielonej Górze. Na wiosnę całe miasto zakwita żółtym kolorem nadziei. A w torbie niosę kolejne 200 zł od ludzi na Chrystusa. Jestem, podobnie jak prałat Sylwester Zawadzki, niepoprawną optymistką. Dziewięć lat temu chcieliśmy zbudować za plebanią hospicjum. Wtedy złe języki pisały, że chcemy zabrać dzieciom plac zabaw. Ale ksiądz powiedział: „Ula, takie jest życie. Do budowy Hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla”.

Dlaczego bym ich nie lubił, gdybym był katolikiem:

Robert Skowron dodaje, że Jezusa jeszcze trzeba pomalować drugi raz, zrobić wodospad, oczko wodne i postawić kaplice różańcowe, po dziesięć z każdej strony.

A dlaczego lubił, gdybym był prawdziwym, polskim katolikiem:

W gabinecie powiatowego inspektora budowlanego Władysława Radowicza  wisi orzeł w koronie ze świętymi obrazami w ramie. Rudowicz absolwent Wyższej Szkoły Inżynierkiej z Zielonej Górze, jest uczniem doc. Kłapcia. Dziś kontroluje swojego mistrza. Mimo że gorliwy katolik, musiał wystąpić przeciwko księdzu, bo stoi na straży prawa budowlanego (…) Radowicz mocno przeżywał budowę pomnika. Zdarzało się, że ludzie wytykali go palcami albo gadali, że to przez niego 78-letni prałat trafił do szpitala z kolejnym zawałem serca. Kilka dni po wstrzymaniu prac, ktoś wybił mu szybę w aucie i wyrwał lusterko. – Miałem też kilka telefonów anonimowych: „Myśli Pan, że będzie żył pan wiecznie?”.

Dlaczego ich nie lubiła „stara, przedwojenna lewica”:

– Ale po roku wrócił do mnie. Zrobiłem dwumetrowy model, który ksiądz zaakceptował – opowiada rzeźbiarz. Chrystusa widziałby inaczej, ale mówi, że księża i parafianie są przyzwyczajeni do stereotypów. Dostał nauczkę, gdy robił rzeźby do zielonogórskiego Kościoła: 12 apostołów plus Matka Boska. – W chwili śmierci Chrystusa Maryja miała ponad 50 lat. Zmęczona życiem, biedą, do tego ból po śmierci syna. Wyrzeźbiłem starszą kobietę, a tamten ksiądz powiedział, że zrobiłem z niej zwykłą robotnicę, a on chciał piękną i młodą. Więc wyrzeźbiłem księdzu „lalę”.

A dlaczego  współcześni racjonaliści:

Radna Urszula Miara zajęła drugie miejsce w plebiscycie  na najlepszych polityków województwa. Uczyła kiedyś przedmiotów ekonomicznych. Prawdziwego Chrystusa prosiłaby o siły do budowy hospicjum. – Zaczęliśmy monitorować  Świebodzin w zakresie zagrożeń onkologicznych, żeby ocenić, jak duże hospicjum jest potrzebne. I się okazało, że w zachorowaniu na raka szyjki macicy powiat był na czołowym miejscu w Polsce!

Co poniedziałek Urszula Miara jako wolontariuszka asystuje pielęgniarkom w hospicjum zielonogórskim przy zmianie opatrunków. – Ze trzy lata temu przywieźli tam panią Anię w stanie agonalnym, wieczne krwotoki z piersi. To było przed 11 listopada, mówię do męża: mamy już groby uporządkowane, jedźmy na grób Ojca Świętego z listami od chorych. Pani Ania resztami sił też napisała. Zrobiłam wianek z białych róż, do tego wstążeczki, na każdej prośby ludzi ze Świebodzina. Niosłam wysoko na dużej lasce góralskiej. Gwardzista pozwolił podejść bliżej i rzuciłam wianek, a kartka pani Ani oderwała się i wylądowała na grobie Ojca Świętego. Wracamy, a pani Ania ma pierś ładnie zabliźnioną.

Nasze miasto jest szczególnie chronione przed kataklizmami. 7 km od nas są burze, wichury, podtopienia, u tu nic, chociaż leżymy w dolinie. A małe bezrobocie?! Przecież to też graniczy z cudem. Pracowałam w gminnej komisji ds. zwalczania problemów alkoholowych. Jak rodzina dzwoniła, że alkoholik się awanturuje, to wieźliśmy tego człowieka w ławki kościelne. Zdarzało się, że i cztery godziny się przy nim modliliśmy, trzeźwiał, uspokajał się w miejscu szczególnym. I o też zgłosiliśmy wśród innych cudów udowodnionych.

Cytaty z „Rozmowy przy zakładaniu głowy” Duży Format nr 45/904 18 XI 2010.

Advertisements
  1. cegorach
    20/11/2010 o 6:58 pm

    Mogę dodać coś więcej, bo jakby nie było spędziłem tam kawał czasu.

    Trochę śmiać mi się chce – gdy usłyszałem o pomyśle Zawadzkiego myślałem, że stary proboszcz zwariował, zwłaszcza, że ksiądz Pacyga (jego zwierzchnik) uznał to za bezsensowne.
    Cóż udało się (może m.in. dlatego że Pacyga nie żyje od kilku lat) – proboszcz Zawadzki dopiął swego i postawił sobie pomnik za życia.
    Jego sprawa, zwłaszcza, że zaangażowanie miasta w cały ten interes było minimalne i dotyczyło w większości ostatnich etapów projektu.

    Przynajmniej będą pieniądze z turystyki dewocyjnej.

    A co do miasta to nic szczególnego.
    Takie typowe lubuskie – politycznie centroprawica (kiedyś minimalnie prowadziło SLD), a ogólnie i Bogu świeczkę (Mega-Chrystus) i diabłu ogarek (uchowała się nawet ulica pijaczyny Karola Świerczewskiego – całkiem trafnie prowadzi na cmentarz), a poza tym 3 kościoły (jeden postawił Zawadzki), 3 orliki (jeden w budowie), hala sportowa i zdaje się że też pływalnia.

    A, jeszcze jedno – w 1997 jako jedyny powiat w województwie zdecydowanie byliśmy za wejściem do wielkopolskiego.

  2. cegorach
    20/11/2010 o 7:04 pm

    O mało zapomniałem – jest też całkiem dobry ośrodek ortopedyczny z solidnie, w nowoczesny sposób prowadzoną rehabilitacją, odnowione centrum z hotspotem(jak przyjeżdżam to korzystam).

  3. 20/11/2010 o 10:57 pm

    Poza tematem, luknij na najnowszy wyczyn TT:)

    http://terlikowski.salon24.pl/252019,gumowa-mistyfikacja-mediow

    „Wielbiciele lateksu” i piekło za prezerwatywy…

    Po prostu gość jest nie do pobicia:)

  4. marcin_be
    20/11/2010 o 11:35 pm

    grześ :
    Poza tematem, luknij na najnowszy wyczyn TT:)
    http://terlikowski.salon24.pl/252019,gumowa-mistyfikacja-mediow
    „Wielbiciele lateksu” i piekło za prezerwatywy…
    Po prostu gość jest nie do pobicia:)

    ostatnio kolega podrzucił mi dowcip, który idealnie pasuje do TT:

    w niebie spotykają się Jan XXIII, JP II i Benedykt XVI – wzywa ich Jezus na rozmowę/egzamin z wiary katolickiej. Pierwszy wchodzi JXXIII, wychodzi po godzinie, ociera pot z czoła i na pytania kolegów odpowiada: Ciężko było ale dałem rade! Po nim wchodzi JPII i sytuacja się powtarza. Na końcu wchodzi BXVI. Nie ma go godzinę, nie ma dwie, trzy, po czwartej wychodzi Jezus, blady jak ściana. Na pytające spojrzenia JXIII i JPII odpowiada: Oblałem z chrystologi!!!

  5. 20/11/2010 o 11:40 pm

    cegorach :

    Mogę dodać coś więcej, bo jakby nie było spędziłem tam kawał czasu.

    Trochę śmiać mi się chce – gdy usłyszałem o pomyśle Zawadzkiego myślałem, że stary proboszcz zwariował, zwłaszcza, że ksiądz Pacyga (jego zwierzchnik) uznał to za bezsensowne.
    Cóż udało się (może m.in. dlatego że Pacyga nie żyje od kilku lat) – proboszcz Zawadzki dopiął swego i postawił sobie pomnik za życia.
    Jego sprawa, zwłaszcza, że zaangażowanie miasta w cały ten interes było minimalne i dotyczyło w większości ostatnich etapów projektu.

    Przynajmniej będą pieniądze z turystyki dewocyjnej.

    A co do miasta to nic szczególnego.
    Takie typowe lubuskie – politycznie centroprawica (kiedyś minimalnie prowadziło SLD), a ogólnie i Bogu świeczkę (Mega-Chrystus) i diabłu ogarek (uchowała się nawet ulica pijaczyny Karola Świerczewskiego – całkiem trafnie prowadzi na cmentarz), a poza tym 3 kościoły (jeden postawił Zawadzki), 3 orliki (jeden w budowie), hala sportowa i zdaje się że też pływalnia.

    A, jeszcze jedno – w 1997 jako jedyny powiat w województwie zdecydowanie byliśmy za wejściem do wielkopolskiego.

    Oh, am fakt wybudowania zasługuje na słowa uznania, bo to logistycznie i finansowo trudna rzecz. Ale mając do wyboru hospicjum kontra Wielki Jezus, wybór tego drugiego już nie.

  6. 20/11/2010 o 11:41 pm

    grześ :

    Poza tematem, luknij na najnowszy wyczyn TT:)

    http://terlikowski.salon24.pl/252019,gumowa-mistyfikacja-mediow

    „Wielbiciele lateksu” i piekło za prezerwatywy…

    Po prostu gość jest nie do pobicia:)

    No i dostał Ojciec nasz Święty opierdol, ale samo uzasadnienie Terlika dosyć zabawne.

  7. Chevalier
    20/11/2010 o 11:43 pm

    „Wyrzeźbiłem starszą kobietę, a tamten ksiądz powiedział, że zrobiłem z niej zwykłą robotnicę, a on chciał piękną i młodą. Więc wyrzeźbiłem księdzu „lalę”.”

    Do tego potrzebny jest lewak i pedał, żeby pokazać prawdziwą Matkę Boleściwą

  8. 21/11/2010 o 12:22 am

    Chevalier :

    „Wyrzeźbiłem starszą kobietę, a tamten ksiądz powiedział, że zrobiłem z niej zwykłą robotnicę, a on chciał piękną i młodą. Więc wyrzeźbiłem księdzu „lalę”.”

    Do tego potrzebny jest lewak i pedał, żeby pokazać prawdziwą Matkę Boleściwą

    [youtube=

    Na pewno chciał ją zbezcześcić i w ogóle.

  9. Chevalier
    21/11/2010 o 12:39 am

    galopujący major :

    Chevalier :
    „Wyrzeźbiłem starszą kobietę, a tamten ksiądz powiedział, że zrobiłem z niej zwykłą robotnicę, a on chciał piękną i młodą. Więc wyrzeźbiłem księdzu „lalę”.”
    Do tego potrzebny jest lewak i pedał, żeby pokazać prawdziwą Matkę Boleściwą

  10. 21/11/2010 o 12:48 am

    To wpuszczają takich w ogóle do świątyni?

  11. Chevalier
    21/11/2010 o 12:58 am

    galopujący major :
    To wpuszczają takich w ogóle do świątyni?

    A Michelangelo, Buonarroti i Caravaggio? By geniusz mógł służyć Panu, trzeba rozluźnionej interpretacji pewnych surowych norm. Dobrze, że to nie Terlikowscy tego świata decydowali o papieskiej polityce kulturalnej.

  12. Chevalier
    21/11/2010 o 1:12 am

    Chyba jutro w s24 popasożytuję na Tobie, tj. skorzystam z tego cytatu z Dużego Formatu.

  13. zatroskany_o_polske
    21/11/2010 o 1:12 am

    Licheń tez był 9 cudem Świata gdy go postawili, a mimo to Kaczyńskiego pochowali w byłych austriackich koszarach.

  14. 21/11/2010 o 12:30 pm

    Wczoraj wrócilismy z opery, gdzie dla uczczenia marszu homików i kontrmarszu kiboli (ciekawe, swoją drogą jaka zawartość pierwszych w drugich), które to obydwa pochody umyśliły sobie wychodzić spod opery i maszerować w pewnym ze sobą związku, dawano „Falstaffa” Verdiego, który, jak powszechnie wiadomo, zawiera wątki homoerotyczne (nieudane małżeństwo Dr Caiusa i Bardolfa, które, być może, wyewoluuje w związek partnerski, ale to dopiero w sequelu).

    Skądinąd zupełnie niepojęte, czemu nasze homiki demonstrują akurat w listopadzie, zamiast, na przykład, w lipcu. Może chodzi o to, żeby wytrącić z rąk argument o demoralizującym wpływie roznegliżowanego męskiego ciała na niewinne młodzieńcze umysły. Na marginesie, jak przytomnie przypomniały media, kuria arcybiskupia najgoręcej protestowała przeciwko gejparadzie w roku 2004, gdy na Ostrowie Tumskim zarządzał Juliusz Paetz.

    Swoją drogą, ciekawe, że ogolnie heteronormatywny świat opery (bardzo na siłę można się dopatrzeć czegoś więcej niż przyjaźni jedynie pomiędzy Don Carlosem a markizem Posą) przyciąga wręcz magicznie tych nieheteronormatywnych.

  15. Chevalier
    21/11/2010 o 1:38 pm

    babilas :
    Wczoraj wrócilismy z opery, gdzie dla uczczenia marszu homików i kontrmarszu kiboli (ciekawe, swoją drogą jaka zawartość pierwszych w drugich), które to obydwa pochody umyśliły sobie wychodzić spod opery i maszerować w pewnym ze sobą związku, dawano „Falstaffa” Verdiego, który, jak powszechnie wiadomo, zawiera wątki homoerotyczne (nieudane małżeństwo Dr Caiusa i Bardolfa, które, być może, wyewoluuje w związek partnerski, ale to dopiero w sequelu).
    Skądinąd zupełnie niepojęte, czemu nasze homiki demonstrują akurat w listopadzie, zamiast, na przykład, w lipcu. Może chodzi o to, żeby wytrącić z rąk argument o demoralizującym wpływie roznegliżowanego męskiego ciała na niewinne młodzieńcze umysły. Na marginesie, jak przytomnie przypomniały media, kuria arcybiskupia najgoręcej protestowała przeciwko gejparadzie w roku 2004, gdy na Ostrowie Tumskim zarządzał Juliusz Paetz.
    Swoją drogą, ciekawe, że ogolnie heteronormatywny świat opery (bardzo na siłę można się dopatrzeć czegoś więcej niż przyjaźni jedynie pomiędzy Don Carlosem a markizem Posą) przyciąga wręcz magicznie tych nieheteronormatywnych.

    Bo chcą pokazać się, sobie i innym, jako Ludzie Kulturalni.

  16. zatroskany_o_polske
    21/11/2010 o 2:37 pm

    babilas :
    Swoją drogą, ciekawe, że ogolnie heteronormatywny świat opery (…) przyciąga wręcz magicznie tych nieheteronormatywnych.

    Zapewne zgodnie z zasadą „szewc bez butów chodzi”.
    W kwestii dlaczego demonstracje nie w lipcu, sprawa wydaje mi się bardziej irracjonalna. W lipcu zawsze jest albo przed 22 lipca, albo 22 lipca, albo po 22 lipca. :-)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: