Strona główna > felietonik > Sfinansujmy im wreszcie Gazetę

Sfinansujmy im wreszcie Gazetę

 

U prawicowych publicystów najbardziej bawi mnie zestawienie ich wolnorynkowstwa, kasandrzenia i poczucia własnej omnipotencji. Wolnorynkowstwa, bo socjalizm się przecież nie sprawił. Kasandrzenia, bo przecież nie ma wolności słowa i jest już jak w PRL albo nawet KRLD. No i poczucia własnej omnipotencji, bo przecież, a to ogłaszam, koniec Michnika z Urbanem, a to tyle osób ogląda Antysalon, a to z kolei, jeśli chodzi o sam salon24.pl to trzeba tu być, by mieć szanse wygrać wybory w największym polskim mieście. Ów prawicowy mikst uśmiecha się do mnie nie tylko dlatego, że trzeba być publicystą Rzepy, żeby na jednym wydechu pisać o końcu wolności słowa i jednocześnie chwalić się publicznym oddźwiękiem na tegoż słowa głoszenie. Wolnorynkowo-kasandryczno-omnipotentny mikst uśmiecha się do mnie również, a może zwłaszcza wtedy, gdy wszechwładny, biurokratyczny, państwowy moloch robi klaps i niszczy jakąś Misję Specjalną albo inne Bronisław Wildstein przemawia. A przecież wydaje się, że nic prostszego, jak tylko wprowadzić w życie własne wolnorynkowe zasady i stworzyć własne media, gdzie te miliony fanów „Operacji Chusta” będą mogły spokojnie podczytywać  kroniki Drugiego Trzeciego Katynia i Ryszarda C. (C jak Czerska?).

I na tym powinienem skończyć, gdybym był polskim wolnorynkowym liberałem. Niestety chyba nie jestem, albowiem uważam, iż wolny rynek to się może sprawdza przy sprzedaży pietruszki, ale w przypadku potrzeby olbrzymich nakładów i robienia dobrze reklamodawcom łatwiej o medialny oligopol, niż o setki drobnych konkurentów, którzy zniechęconemu klientowi zaproponują usługę sprzedaży alternatywnej Gazety Wyborczej. Podobnie jeśli chodzi o marketingowe umiejętności polskiej prawicy, które sprowadzają się do kupna dwóch egzemplarzy Gazety Polskiej albo obciachowego czytania gazet w Złotych Tarasach, przez   osoby, które nigdy tam nie były w obawie przed zaporowymi cenami. A że jestem demokratą, lubię pluralizm poglądów, również jako lolcontent, toteż, całkiem serio, proponuje, aby państwo polskie sfinansowało jedną, ogólnopolską prawicową gazetę. Co prawda dla zasadniczego wolnorynkowca branie kasy od państwa może nieco śmierdzieć, ale przecież wszystkie te Frondy, Arcana i inne od dawna kasiurkę zbierają, podobnie zresztą, jak Zeszyty Literackie albo Krytyka Polityczna.

Wbrew pozorom taki pomysł ma wiele zalet. Wreszcie odpadłaby groźba, że kolejny boży szaleniec spuści prywatnego inwestora swoją prawicową linią redakcyjną. Wreszcie zachowalibyśmy tak ważną wolność słowa, równowagę światopoglądową, finansując amatorskie poszukiwania zakazów mówienia mama i tata. Gwiazdy niezależności i analitycznego myślenia mogłyby się pięknie różnić i dyskutować czy Jarosław Kaczyński jest tylko dobry, ale nie idealny, czy może jednak idealny, bo i tak nie mamy lepszego wyboru. W każdy weekend IPN drukowałby darmową wstawkę, a co piątek Mandlesztam z Milanówka rymował o Polsce na świecie i tej na lawecie. „Poświęcony kącik” miałby i Adam Michnik, i Janusz Palikot, a może, kto wie, nawet i słynna biała postać udająca śmigło (Yeti?). Można by szerzej pisać o prawdziwej kulturze, sprzedajnym Noblu i sportowych spiskach przeciwko naszej Justynie Kowalczyk. A gdyby tylko czcionka była odpowiednich rozmiarów to może i zarodki we własnej osobie mogłyby się, od czasu do czasu, oddawać pożytecznej lekturze.

Oczywiście ktoś powinien towarzystwo ostro trzymać za twarz, nie tylko dlatego, że koszta mogłyby przypomnieć menedżerkę świętego ojca Zięby, ale także, że po około dwóch tygodniach padłyby pierwsze zarzuty czytelników o sprzedajność i służenie Moskwie. A wtedy trzeba być silnym i zwartym.  Tylko z tytułem może być problem, bo najlepszy zajęli pryszczaci od Sakiewicza, więc po krótkim namyśle proszę o jakąś dowcipną nazwę  o antyestablishmentowym nastawieniu w stylu „lubczaspisma” albo „wpolityce”

 

PS Aby zrozumieć, jak można krytykować Platformę i czym się różni krytyka lewicowa od krytyki prawicowej; aby zrozumieć, jak powinien być przygotowany dziennikarz do rozmowy z ministrem i jak ów minister do reform przygotowany nie jest, należy przeczytać  w dzisiejszej Polityce wywiad Jacka Żakowskiego z Ewą Kopacz. Naprawdę polecam.

Reklamy
  1. vHF
    03/11/2010 o 5:25 pm

    Off Topic: Sadurski otwiera swoj nowy felieton zdaniem

    „Nie spodziewam się Nagrody Nobla w dziedzinie filozofii za tytułowe stwierdzenie – nawet gdyby takową przyznawano, choć niestety nie przyznają (co, nota bene, uderza także w Pana Profesora Legutkę)”

    http://wojciechsadurski.salon24.pl/245773,czas-zmienia-ludzi

    Nie pamietam kiedy ostatnio czytalem tak mordercza wrzutke. Prawie sie poplakalem.

  2. otto
    03/11/2010 o 5:58 pm

    „Męka Polska”

  3. otto
    03/11/2010 o 6:04 pm

    ewentualnie „Niezależna Męka Polska”

  4. adas
    03/11/2010 o 8:03 pm

    Legutko to ten mistrz, co właśnie schował się za immunitetem przed rozwydrzonymi gówniarzami? Warzecha musi cierpieć, tak się naczekał:

    „Na proces czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że Ryszard Legutko pojawi się osobiście w sądzie. Czekam, bo chciałbym zobaczyć starcie wybitnego filozofa, tłumacza i komentatora dzieł Platona, z intelektualnymi miernotami, którym wydaje się, że robią coś arcypoważnego i doniosłego. To byłoby nawet całkiem zabawne, gdyby nie było niebezpieczne.”

    A żeby nie było offtopa, to sądzę iż najlepszą prawicową gazetę poprowadziłaby Helena Łuczywo.

  5. 03/11/2010 o 8:39 pm

    vHF :

    Off Topic: Sadurski otwiera swoj nowy felieton zdaniem

    „Nie spodziewam się Nagrody Nobla w dziedzinie filozofii za tytułowe stwierdzenie – nawet gdyby takową przyznawano, choć niestety nie przyznają (co, nota bene, uderza także w Pana Profesora Legutkę)”

    http://wojciechsadurski.salon24.pl/245773,czas-zmienia-ludzi

    Nie pamietam kiedy ostatnio czytalem tak mordercza wrzutke. Prawie sie poplakalem.

    Ładne, podszczypywanie przez Sadurskiego to jest creme de la creme z jego bloga.

  6. 03/11/2010 o 8:40 pm

    otto :

    ewentualnie „Niezależna Męka Polska”

    Niezależna Męka Polska !!!

  7. 03/11/2010 o 8:44 pm

    adas :

    Legutko to ten mistrz, co właśnie schował się za immunitetem przed rozwydrzonymi gówniarzami? Warzecha musi cierpieć, tak się naczekał:

    „Na proces czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że Ryszard Legutko pojawi się osobiście w sądzie. Czekam, bo chciałbym zobaczyć starcie wybitnego filozofa, tłumacza i komentatora dzieł Platona, z intelektualnymi miernotami, którym wydaje się, że robią coś arcypoważnego i doniosłego. To byłoby nawet całkiem zabawne, gdyby nie było niebezpieczne.”

    A żeby nie było offtopa, to sądzę iż najlepszą prawicową gazetę poprowadziłaby Helena Łuczywo.

    Warzecha właśnie ujawnił/przypomniał, że Kaczyński był zdrajcą, ale psychiatryk rżnie głupa i nie widzi zdrady.

    Brzmi Pan trochę jak obrońca III RP. I niektórzy wypominają Panu, że był Pan w Magdalence przy jej narodzinach. A także przy Okrągłym Stole.

    Oczywiście, że byłem! Kiedy rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu, byłem nawet w jego nieformalnym kierownictwie, powołanym w styczniu 1989 roku. Znalazłem się w nim zresztą na wniosek Adama Michnika. Natomiast zaczynając spotkania w Magdalence, działaliśmy w oparciu o takie siły, jak je rozpoznaliśmy w 1988 roku. To było „rozpoznanie bojem” i wynikało z niego, że nasz potencjał nie jest zbyt duży. W 1988 roku zaczęło się od Bydgoszczy, byłem tam wtedy z Wałęsą. Potem była stocznia, której mur przeskoczyliśmy razem z bratem. Co jest zresztą dla mnie niezwykłym wyczynem, bo mam silny lęk przestrzeni. Potem były na zimno zaplanowane strajki sierpniowe. Uznawaliśmy, że wojna jest raczej wygrana i robiliśmy tyle, na ile nas było stać. A nie było nas stać na otwartą konfrontację, otwartą bitwę. Natomiast wcale nie było dla nas jasne, że nie będzie na przykład okresu nowej równowagi, z większym liberalizmem, ale bez pełnej wolności. Taki system się zresztą ukształtował przy Okrągłym Stole, tylko pękł w ciągu dwóch, trzech miesięcy, po wyborach 4 czerwca.

    Wracam do Magdalenki. W niektórych kręgach wciąż żywe jest przekonanie, że system wcale nie pękł, tylko ukształtował III RP, a w Magdalence zapadły na ten temat nie do końca jawne ustalenia.

    Nie było żadnego spisku w Magdalence! Każdy, kto uważa, że powołanie rządu Mazowieckiego było rezultatem jakichś tajnych uzgodnień, kompletnie się myli. Mogę o tym mówić z całkowitą pewnością, ponieważ w Magdalence byłem na każdym posiedzeniu. O wszystkim zdecydowała później dynamika sytuacji, wynikającej z rezultatu wyborów 4 czerwca.

    Jak Pan w takim razie przyjmuje analizy poważnych historyków, którzy wskazują na sterowany charakter przemian 1989 roku, by wspomnieć choćby książkę Antoniego Dudka „Reglamentowana rewolucja”?
    Przyjmuję je z olbrzymim sceptycyzmem. Jasne, że w partii i służbach istniały różne grupy i różne koncepcje. Także te, które przewidywały kontrolowane oddanie władzy. Tylko że to miało moim zdaniem nastąpić wyraźnie później niż w roku 1989. Była też grupa z Kwaśniewskim na czele, która chciała koalicji. Koalicji przy Okrągłym Stole chciał także Kiszczak, który w Magdalence wracał do tego wielokrotnie. Tyle że on chciał koalicji, w której „Solidarność” byłaby mniejszościowym partnerem, a premier byłby z ich strony.

    http://proszynski.salon24.pl/245751,lech-kaczynski-ostatni-wywiad-fragment-1

  8. Quasi
    03/11/2010 o 8:55 pm

    @ major

    (…) proszę o jakąś dowcipną nazwę o antyestablishmentowym nastawieniu w stylu „lubczaspisma” albo „wpolityce”.

    Miało być „wpotylicę” (nawiązanie do pierwszej zbrodni katyńskiej)?

    Oczywiście ktoś powinien towarzystwo ostro trzymać za twarz, nie tylko dlatego, że koszta mogłyby przypomnieć menedżerkę świętego ojca Zięby, ale także, że po około dwóch tygodniach padłyby pierwsze zarzuty czytelników o sprzedajność i służenie Moskwie.

    Przede wszystkim zaraz by się redaktorzy między sobą pokłócili – powyzywali od agentów, zdRadków itp., pozrażali akcjami typu „urodzinowe wyciąganie Pani Ani z cienia” itd. – co doprowadziłoby do serii rozłamów. W efekcie po jakimś, raczej niedługim, czasie na utrzymaniu budżetu byłby z tuzin „niezależnych” prawicowych czasopism [jak z Psychiatrykiem24 (od którego odpączkowały te wszystkie Blogmedia, Polisy, Tekstowiska, matki-kurki czy co tam jeszcze) czy z Frondą (44, Rebelya itd.].

  9. otto
    03/11/2010 o 9:34 pm

    „Potem była stocznia, której mur przeskoczyliśmy razem z bratem.”
    On to naprawdę powiedział?? To metafora czy co?

  10. jaja
    03/11/2010 o 10:26 pm

    vHF :Off Topic: Sadurski otwiera swoj nowy felieton zdaniem
    „Nie spodziewam się Nagrody Nobla w dziedzinie filozofii za tytułowe stwierdzenie – nawet gdyby takową przyznawano, choć niestety nie przyznają (co, nota bene, uderza także w Pana Profesora Legutkę)”
    http://wojciechsadurski.salon24.pl/245773,czas-zmienia-ludzi
    Nie pamietam kiedy ostatnio czytalem tak mordercza wrzutke. Prawie sie poplakalem.

    Wrzutka fajna ale potem pierdzielił jak potłuczony.

  11. vHF
    03/11/2010 o 11:03 pm

    galopujący major :

    otto :
    ewentualnie „Niezależna Męka Polska”

    Niezależna Męka Polska !!!

    Chwila, chwila, „Niezalezna Meke Polska” musimy zachowac do czasu gdy sie okaze ze w lonie „Meki Polskiej” zagniezdzila sie agentura i polowa skladu odejdzie zakladac wlasna gazete.

  12. zatroskany_o_polske
    04/11/2010 o 12:57 am

    „Warzecha właśnie ujawnił/przypomniał, że Kaczyński był zdrajcą, ale psychiatryk rżnie głupa i nie widzi zdrady.”

    No! no!
    Ale to by potwierdzało moja teorię, powstałą w ubiegłym roku, której nigdy nie wygłosiłem publicznie.
    Otóż odniosłem wrażenie że Lech Kaczyński od śmierci profesora Geremka nieco zmienił kurs, przynajmniej w polityce historycznej na początek. Jego przemówienia na pogrzebie Geremka wyglądało jakby wygłoszone z pozycji „III Rzeczypospolitowca”. Później też odnotowałem, kilka takich „odwilżowych” zdarzeń i wypowiedzi, ale niestety nie potrafię ich tu przytoczyć, bo moje notatki chwilowo są dla mnie niedostępne. Teraz ten wywiad! Czyż nie powinno się wysnuć podejrzenia – że Lech Kaczyński to stal się dla kogoś niewygodny …

    Zdaje się że Warzecha wkroczył na miękki grunt (albo w jego stylu – wdepnął w g…:-)

  13. Zygfryd
    04/11/2010 o 1:11 am

    No i jeszcze Gadowski, który napisał: „Aby do tego doszło media muszą posłusznie spełniać swoją rolę, jako narzędzia w walce z niesfornymi jednostkami, niezależnie przyswajającymi informacje, a co gorsza wyciągającymi z nich zdroworozsądkowe wnioski.”

    Taka gazeta miałaby szansę, aby owo „pranie mózgów” odwrócić skutecznie. Nie byłoby „prania mózgów” tylko odwirowywanie mózgów. Jak w banku. Ale swoją drogą wojenki przepiękne uskuteczniano by, że hej … Choćby o rednacza. Państwo nie mogłoby go wyznaczyć, ponieważ z założenia byłby „sługusem Systemu”. Już widzę jak żarliby się na blogach wszelakich tuzy „niezależnej publicystyki” pokroju Sakiewicza, Ziemkiewicza, Janeckiego, Warzechy, Żaryna czy Toyaha… he, he. Jakiś Konkurs SMSowy najpierw, a następnie kasting prawdziwy trzeba byłoby wyrychtować… A później już widzę ten pałacowy, tfu, redakcyjny przewrót zrealizowany np. przez samego T. Sakiewicza… Kiedy wchodzi on z mina marsową do siedziby „organu” z pochodnią w ręce oraz „jeleniem” Lisiewiczem przy boku i oznajmia: „za to, że nie jesteś Pan najbardziej polski z Polaków i antypeowski z antypewoców czuj się Pan odwołany…” Jeszcze jeden kabaret – jak nic – dlatego dotacja z Ministerstwa Kultury zasadna w 100%…

  14. zatroskany_o_polske
    04/11/2010 o 1:11 am

    galopujący major :
    Kiedy rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu, byłem nawet w jego nieformalnym kierownictwie, powołanym w styczniu 1989 roku. Znalazłem się w nim zresztą na wniosek Adama Michnika.

    Faktycznie, jakiś pechowy on. W 1980 był nieformalnym doradcą. W 1989 nieformalnym kierownikiem.
    W 2005 się zmieniło o 180° – został formalnym prezydentem. Potem to się pogłębiało aż do 10 kwietnia 2010, kiedy nie był w stanie zaproponować by odlecieć na inne lotnisko, w wyniku czego zginęło prawie 100 ludzi.

  15. zatroskany_o_polske
    04/11/2010 o 1:17 am

    „Sfinansujmy im wreszcie Gazetę”

    Możemy im ją dajmy, razem z Michnikiem …

    Panie Adamie! Polska znów wzywa!

  16. cyncynat
    04/11/2010 o 6:59 am

    „Niezalezna Meka Polska” jest niezla. Mimo prob nie potrafie tej nazwy ulepszyc :D

  17. 04/11/2010 o 9:23 am

    ale jest haczyk, tę „Niezależną Mękę Polską” można łatwo na „Niezależną Mąkę Polską” zmienić:)

    Ale to też dobrze, ile krzyków o profanacji, niszczeniu i wyśmiewaniu polskości będzie:)

    A w ogóle jestem za taką gazetą.
    \
    W sumie prawakom ktoś musi to sfinansować, najlepszą centroprawicową gazetą był „Ozon”, finansowany przez Palikota, wprawdzie później nawiedzeni go zmienili w fundamentalistyczny organ redaktora terlikowskiego i różnych Joann Najfeld.

    Ale Palikot dalej to finansował.

    Teraz trza by ktoś inny im dał kasę, też myślę, że Michnik i Agora by byli najlepsi, acz musieli by to tajnie zrobić:)

    Ja się dziwię, że Michnik na to nie wpadł, zgromadzić nawiedzonych w jednym miejscu i cotygodniową porcją bzdur, nienawiści, kompleksów, paranoi pokazywać jaka jest prawica.

    Ja na jego miejscu bym to dawno zrobił, a najwieksze premie dawał za antymichnikowe teksty, zresztą oni to bez premii na blogu każdą antymichnikową bzdurtę napiszą.

  18. 04/11/2010 o 9:29 am

    P.S. A propos tego wywiadu z Kaczyńskim o okrągłym Stole i Magdalence zauważyliście, że w ogóle nie był promowany przez S24, nie był na czołówce i że ma (tak, tak) 13 komentarzy…

    Eh, prawaki nie wiedzą co począć, jak tu odwrócić słowa Kaczyńskiego, by dalej wyszło na ich wersje o zdradzie, spisku i niezłomnych małych rycerzach Kaczyńskich.

    Eh, zabawne to strasznie…:)

  19. barista
    04/11/2010 o 10:23 am

    Proponuję „Niezależna Męka Polska i Zmartwychwstanie” – w sam raz na poważne troll-konto w Psychiatryku. Brakowalo mi czegoś podnoszącego na duchu – Polska, podobnie jak Pan Jezus, upadła pod Krzyżem, ale też nie raz i nie dwa zmartwychwatała.
    ****
    Zmieniając na chwilę klimat – aż się prosi o komentarz w „Niezależnej Męce Polskiej”:

    He said: „It has been grotesquely misrepresented, especially by dishonest, ideologically bankrupt know-it-alls who have shamelessly read and listened to what the Teapotters have actually said.

    „The typical Teapotter is a modern-day Thomas Jefferson, an intellectual colossus who is exercising the freedom to believe that Canada is next to Germany and that God made fish.

    „Teapotting will now take its rightful place in the pantheon of American thought alongside intelligent design and pyramid selling.”

    He added: „It is not about racism or religion, it is about freedom from big government, it is about living your life the way you want to, unless of course you and your gay partner want to get married or you’re a woman who wants to choose whether or not she grows something in her womb.

    „And you should also have the freedom to buy a bazooka.

    „From a post office.”

    http://www.thedailymash.co.uk/news/international/america-exercises-right-to-punch-itself-in-the-nuts-201011033216/

  20. barista
    04/11/2010 o 10:25 am

    grześ :
    Ja się dziwię, że Michnik na to nie wpadł, zgromadzić nawiedzonych w jednym miejscu i cotygodniową porcją bzdur, nienawiści, kompleksów, paranoi pokazywać jaka jest prawica.
    Ja na jego miejscu bym to dawno zrobił, a najwieksze premie dawał za antymichnikowe teksty, zresztą oni to bez premii na blogu każdą antymichnikową bzdurtę napiszą.

    A skąd wiesz, że nie wpadł?

  21. 04/11/2010 o 10:43 am

    Quasi :

    @ major

    (…) proszę o jakąś dowcipną nazwę o antyestablishmentowym nastawieniu w stylu „lubczaspisma” albo „wpolityce”.

    Miało być „wpotylicę” (nawiązanie do pierwszej zbrodni katyńskiej)?

    Oczywiście ktoś powinien towarzystwo ostro trzymać za twarz, nie tylko dlatego, że koszta mogłyby przypomnieć menedżerkę świętego ojca Zięby, ale także, że po około dwóch tygodniach padłyby pierwsze zarzuty czytelników o sprzedajność i służenie Moskwie.

    Przede wszystkim zaraz by się redaktorzy między sobą pokłócili – powyzywali od agentów, zdRadków itp., pozrażali akcjami typu „urodzinowe wyciąganie Pani Ani z cienia” itd. – co doprowadziłoby do serii rozłamów. W efekcie po jakimś, raczej niedługim, czasie na utrzymaniu budżetu byłby z tuzin „niezależnych” prawicowych czasopism [jak z Psychiatrykiem24 (od którego odpączkowały te wszystkie Blogmedia, Polisy, Tekstowiska, matki-kurki czy co tam jeszcze) czy z Frondą (44, Rebelya itd.].

    Otóż nie, taki siermiężny tytuł istnieje http://wpolityce.pl/

  22. 04/11/2010 o 10:45 am

    @ vhF, Quasi

    Ja mam wrażenie, że akurat prawicowi dziennikarze się już nie kłócą, bo to przeszkadza w dojeniu z kasy. Raczej trzymają sztamę i jak którego zwolnią to drą mordę o totalitaryzmie. Kłócą się za to ich czytelnicy, co normalne, bo oni są jeszcze bardziej ześwirowani.

  23. 04/11/2010 o 10:47 am

    Zygfryd :

    No i jeszcze Gadowski, który napisał: „Aby do tego doszło media muszą posłusznie spełniać swoją rolę, jako narzędzia w walce z niesfornymi jednostkami, niezależnie przyswajającymi informacje, a co gorsza wyciągającymi z nich zdroworozsądkowe wnioski.”

    Taka gazeta miałaby szansę, aby owo „pranie mózgów” odwrócić skutecznie. Nie byłoby „prania mózgów” tylko odwirowywanie mózgów. Jak w banku. Ale swoją drogą wojenki przepiękne uskuteczniano by, że hej … Choćby o rednacza. Państwo nie mogłoby go wyznaczyć, ponieważ z założenia byłby „sługusem Systemu”. Już widzę jak żarliby się na blogach wszelakich tuzy „niezależnej publicystyki” pokroju Sakiewicza, Ziemkiewicza, Janeckiego, Warzechy, Żaryna czy Toyaha… he, he. Jakiś Konkurs SMSowy najpierw, a następnie kasting prawdziwy trzeba byłoby wyrychtować… A później już widzę ten pałacowy, tfu, redakcyjny przewrót zrealizowany np. przez samego T. Sakiewicza… Kiedy wchodzi on z mina marsową do siedziby „organu” z pochodnią w ręce oraz „jeleniem” Lisiewiczem przy boku i oznajmia: „za to, że nie jesteś Pan najbardziej polski z Polaków i antypeowski z antypewoców czuj się Pan odwołany…” Jeszcze jeden kabaret – jak nic – dlatego dotacja z Ministerstwa Kultury zasadna w 100%…

    Toyah nienawidzi Sakiewicza, bo go olał, jak mu toyah wysyłał do druku swoje „co prawda na tym się nie znam, ale wiem, że się nas boją”.

  24. 04/11/2010 o 10:48 am

    cyncynat :

    „Niezalezna Meka Polska” jest niezla. Mimo prob nie potrafie tej nazwy ulepszyc :D

    Fakt, jest świetna. Jeszcze jakieś logo od speców z Gazety Polskiej i do druku.

  25. 04/11/2010 o 10:49 am

    zatroskany_o_polske :

    „Sfinansujmy im wreszcie Gazetę”

    Możemy im ją dajmy, razem z Michnikiem …

    Panie Adamie! Polska znów wzywa!

    Adam z Agorą ich ciągle finansuje ze swoich podatków, he, he.

  26. 04/11/2010 o 10:50 am

    grześ :

    P.S. A propos tego wywiadu z Kaczyńskim o okrągłym Stole i Magdalence zauważyliście, że w ogóle nie był promowany przez S24, nie był na czołówce i że ma (tak, tak) 13 komentarzy…

    Eh, prawaki nie wiedzą co począć, jak tu odwrócić słowa Kaczyńskiego, by dalej wyszło na ich wersje o zdradzie, spisku i niezłomnych małych rycerzach Kaczyńskich.

    Eh, zabawne to strasznie…:)

    A pamiętasz jak Jarek dał wywiad w wyborach i olał Rolexa, FYMka i Toyaha? Też morda w kubeł.

  27. adas
    04/11/2010 o 2:26 pm

    My tu śmichy chichy, ale…

    Tak sobie przejrzałem. Trzeba niezależnym przyznać – na rynku komentatorskim to oni rządzą. Pewnie jestem w stanie doliczyć się 30 prawoskrętnych często gęsto pojawiających się w telewizjach, radiach, portalach. Z osobnym nazwiskiem, czymś w rodzaju marki itepe. Dla przeciwwagi pojawia się kilka nazwisk z GW, dwóch trzech z Polityki, inne tytuły już bardziej na zasadzie ciekawostki. Warszawka;)

    Jest oczywiście jedno poważne ale. Oni zajmują się tylko i wyłącznie polityką. No i może i sf;) To jak jeden z tych zielonych projektów u Jankego, co programowo zajmuje się tylko sprawami ważnymi, dla wyrobionych czytelników. Pogoda, sport, akcje społeczne, reportaże – afe. Wyrobionego czytelnika interesuje głębia myśli politycznej oraz analizy o słoniach, pardon, sprawach polskich.

  28. 04/11/2010 o 4:43 pm

    adas :

    My tu śmichy chichy, ale…

    Tak sobie przejrzałem. Trzeba niezależnym przyznać – na rynku komentatorskim to oni rządzą. Pewnie jestem w stanie doliczyć się 30 prawoskrętnych często gęsto pojawiających się w telewizjach, radiach, portalach. Z osobnym nazwiskiem, czymś w rodzaju marki itepe. Dla przeciwwagi pojawia się kilka nazwisk z GW, dwóch trzech z Polityki, inne tytuły już bardziej na zasadzie ciekawostki. Warszawka;)

    Jest oczywiście jedno poważne ale. Oni zajmują się tylko i wyłącznie polityką. No i może i sf;) To jak jeden z tych zielonych projektów u Jankego, co programowo zajmuje się tylko sprawami ważnymi, dla wyrobionych czytelników. Pogoda, sport, akcje społeczne, reportaże – afe. Wyrobionego czytelnika interesuje głębia myśli politycznej oraz analizy o słoniach, pardon, sprawach polskich.

    No właśnie oni się na niczym nie znają, dlatego mogą mówić i pisać tylko o polityce, na której znają się wszyscy. Stąd ich pełno.

  29. 04/11/2010 o 6:46 pm

    Adas:

    „Pewnie jestem w stanie doliczyć się 30 prawoskrętnych często gęsto pojawiających się w telewizjach, radiach, portalach. ”

    Co ciekawe jednocześnie ci, którzy wepchają się wszędzie i sa i w prawackich mediach i w TOK i w TVN i w PR i w TVP twierdzą, że ich się przemilcza, tłamsi, do głosu nie dopuszcza, a wszystko to robi mityczny Salon, bez którego istnienia nie mieliby o czym pisać.

    No bo SF nie jest tak popularne:)

  30. 06/06/2013 o 11:21 pm

    It’s actually very complex in this active life to listen news on Television, therefore I simply use the web for that purpose, and take the latest news.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: