Strona główna > felietonik > Czy należy się bać Realu Madryt?

Czy należy się bać Realu Madryt?

 

Na początku mojego listu, drodzy parafianie, pragnę oświadczyć,  iż w tym roku należy bać się Arsenalu. Owszem, należy drżeć przed mocarną Chelsea, i kameruńskim Interem, ale ten rok może być rokiem brata Wengera. Nawet jeśli, nad czym wszyscy musimy ubolewać, w Arsenalu stanie braciszek Fabiański, co niechybnie sprokuruje istną cieczkę zainteresowania na świętym portalu, świętej gazety.pl Ale pytanie brzmi: czy należy obawiać się Realu Madryt?

Pesymiści powiedzą, że Real naszczelał się, hen, naszczelał i bramek nie traci, nie traci, ale optymiści powiedzą, że za opata Pellegriniego podobnie bywało. A jak co do czego przyszło to puk, puk, i na kolankach do domku w popłochu. Prawdziwe zbóje zaś dopiero nadejdą, Valencia, Atleitco, Sewillai Villareal już na gościńcu i zaraz do chaty wlezą. Murcia właśnie na ten czas pokazała. Ja jednak powiadam Wam, moje godnie płodzone świnki, w tym sezonie należy bać się Realu Madryt. Albowiem, jak lata całe na jednym pastuszku się wypas opierał, to teraz aż trzech ma do dyspozycji ojciec Jose, a trawy im nijak nie skąpi. Już się nie da dwóch bambrychów na czatach posadzić, by pannę Krystynę przypilnowali, teraz trzech w drzwi nam łomocze, a co trzech to nie jeden, nie darmo Trójca Święta w niebiesiech naszych. W dodatek zza parkanu zerkają, nosa wyściubić nie chcą, tylko hyc, jak ten złodziejaszek, do sadu i jabłek nakraść. I jeśli nasi nie zaczną szybciej kicać, i częściej kija do oka wsadzać, to tylko w wujku Mascherano nadzieja, że łapy przetrąci i 40 batów wlepi. Ale nie traćcie nadziei, jeden z drugim przełamie się pięknie, odpocznie, nogi w rumianku mocząc,  a przy tym kalendarzu, w marcu zostanie nam już tylko Mistrzów Liga, no i rewanż z Madrytem.

Reklamy
  1. wnuq
    27/10/2010 o 3:08 am

    Ja bym dużych pieniędzy nie postawił na to Arsenal będzie w czwórce. Co do realu, nie widziałem ich dużo, ale z tego co widziałem to już umieją szybko pozbywać się piłki( w sensie, że wolą szybki atak, strata, pressing niż pokopać sobie w szerz). Zaczęli biegać za przeciwnikiem po całym boisku. Czyli widać już chyba rękę Jose. Fajnie Ozil. Fajnie Di Maria. Fajnie Khedira. Progres pewnie mieli w planach, wiec nie ma się czemu w sumie dziwić. Jak by w realu był Sneijder zamiast Kaki to już personalnie prawie perfect. Jeśli się okaże, że Kaka wróci i zacznie wymiatać to już jest chyba perfect.

  2. dawrweszte
    27/10/2010 o 2:15 pm

    Pamiętając o tym, że los jest złośliwy, ogromnie liczę na to, że w fazie pucharowej Ligi Mistrzów los w końcu zetknie ze sobą Real i Barcę. Jako, że nie jestem kibicem żadnej z drużyn, na taki pojedynek ochoczo bym popatrzył, bo wszyscy fani będą tuptać nóżkami i kostki podgryzać. A znając szczęście Mourinho do wpadania na Barcę, taka opcja jest wysoce prawdopodobna.

  3. 27/10/2010 o 4:12 pm

    wnuq :

    Ja bym dużych pieniędzy nie postawił na to Arsenal będzie w czwórce. Co do realu, nie widziałem ich dużo, ale z tego co widziałem to już umieją szybko pozbywać się piłki( w sensie, że wolą szybki atak, strata, pressing niż pokopać sobie w szerz). Zaczęli biegać za przeciwnikiem po całym boisku. Czyli widać już chyba rękę Jose. Fajnie Ozil. Fajnie Di Maria. Fajnie Khedira. Progres pewnie mieli w planach, wiec nie ma się czemu w sumie dziwić. Jak by w realu był Sneijder zamiast Kaki to już personalnie prawie perfect. Jeśli się okaże, że Kaka wróci i zacznie wymiatać to już jest chyba perfect.

    Ale nadal nie wiadomo jak sobie poradzą, gdy przeciwnik zacznie narzucać im styl gry (Hiszpania przeciwko Niemcom) i z drugiej strony, czy potrafią wygrać, gdy trafią na świetną obronę z podwójną gardą. A za miesiąc, dwa zaczną mieć problem z autobusem w polu karnym.

    BTW Arsenal spokojnie może być wicemistrzem, czy mistrzem- cóż, nie za bardzo wierzę, ale chyba jako jedyny może powalczyć.

  4. 27/10/2010 o 4:13 pm

    dawrweszte :

    Pamiętając o tym, że los jest złośliwy, ogromnie liczę na to, że w fazie pucharowej Ligi Mistrzów los w końcu zetknie ze sobą Real i Barcę. Jako, że nie jestem kibicem żadnej z drużyn, na taki pojedynek ochoczo bym popatrzył, bo wszyscy fani będą tuptać nóżkami i kostki podgryzać. A znając szczęście Mourinho do wpadania na Barcę, taka opcja jest wysoce prawdopodobna.

    Przeczucie mówi mi, że ManUTD z Barcą, a Real z Interem (he, he) albo Arsenalem.

  5. dawrweszte
    27/10/2010 o 5:34 pm

    No kilka rund jest, także nie wszystko będzie stracone, a wszystko możliwe :) Ja jestem tylko ciekaw czy Mourinho zostanie w Realu dłużej, bo on z reguły pierwszy sezon ma taki sobie (choć zdobywa mistrza, ale w Lidze Mistrzów cieniej), a w drugim sezonie się spręża. W Madrycie zaś mają małą cierpliwość. Choć jeśli przejdzie 1/8 finału ligi mistrzów, to pewnie będzie bohaterem Madrytu, hehe.

  6. 03/10/2014 o 2:14 am

    I’m gone to tell my little brother, that he should also go to see this webpage on regular basis to take updated from hottest reports.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: