Strona główna > felietonik > Menstruacja patriotyczna

Menstruacja patriotyczna

Już szykowałem się, by napisać o birnamskim sukcesie krwawiących blogerów w wojnie z framugowym (?) Kitożercą, ale porażająca liczba, zdaje się, że aż 20, bojowych drzewek smoleńskich, zniechęciła nawet takiego optymistę jak ja. Złośliwi spytają, czego się  spodziewałem po ludziach, którzy, przykładowo, po Stankiewicz-gate całkiem serio rozważali ogólnopolski (?) bojkot filmów Gutka, choć dziś okazuje się, że nominowanych nie tylko do festiwalowej, za przeproszeniem, Złotej Kaczki, ale i wygranych Orłów Polskiej Akademii Filmowej zwykli oglądać, bagatela, gdzieś tak 6 lat po premierze. Ale może ten bojkot też miał być o jakieś 6 lat odłożony i kto wie może, około 2015 będą się żreć na prawicowych  portalach o „Co nas kręci, co nas podnieca”, gdzie młody, wykształcony (i z wielkiego miasta) Woody Allen  kitożerczo, wyszydza amerykańską prowincję, co musi oznaczać, że do ich też przyjdzie Niemiec i zrobi porządek. Jak po „Weselu” Smarzowskiego trzeźwo zauważył krytyk Kłopotowski. O ile, oczywiście rząd KONDONmini(m)um Tuska !!! nie doprowadzi nas na skraj jakieś szwedzkiej zapaści gospodarczej. Zresztą, lepiej późno, niż wcale – jak powiedział czekista Putin przytulając Tuska, a wojnę polsko-ruską, to już i tak mamy, co najmniej od 1920 r., choć niektórzy uważają, że wręcz od rewolucji francuskiej, którą uratował Kościuszko (sprawdzić czy nie szpion). 

Ja jednak będę krwawiących serc (?) bronił, raz, że być może, za zachwytami wspomnianego Kłopotowskiego, pasuje im bardziej wyrafinowane „Ranczo Wilkowyje”, tudzież inne „U Pana Boga za miedzą, w ogródku, albo jakiś krzaczorach (u Paetza?). Dwa, że, choć, owszem, iglaków nie było, ale za to wieczorem były sztachety i to nie jedna, a nawet dwie, niejako na krzyż zbite. No i trzy, tylko upór tych niezwykłych ludzi sprawia, że najwyraźniej pan prezes nie znalazł wczoraj czasu, by podumać nad grobem brata, bo jest polską tradycją, by zamiast na grobach bliskich, składać kwiaty w miejscach, gdzie w dniu śmierci zbierali się ich kumple. A jeśli komuś za mało, to niech spróbuje logicznie dodać 2 do 3, a potem odejmie 5 i wyciągnie pierwiastek, to mu wyjdzie, że gdyby nie taktyczna przezorność pana prezesa, to by dziś birnamski las musiał z iglakami na lotnisko do samego Witebska pielgrzymować. Gdzieś coś się ponoć w samolocie z Anną Komorowską popsuło, co, zdaniem Superstacji, publiczność przed pałacem prezydenckim przyjęła brawami. I słusznie,  albowiem z szacunku dla silnej Ojczyzny, żonie jej prezydenta też się przecież oklaski należą   

Reklamy
  1. ja
    11/10/2010 o 7:58 pm

    Nie, no… jakie dwadzieścia?

    http://blogdebart.pl/2010/10/10/akcja-lasek/

  2. Chevalier
    11/10/2010 o 8:47 pm

    A to znalazłeś? Komentarz Kłopotowskiego pod jego postem

    „Smarzowski niech kręci filmy, bo jest utalentowany. Zapewne też pochodząc ze wsi zaznacza swój awans społeczny rozliczając się ze swoim środowiskiem i daje znać, że sam jest już lepszy. Ja jednak miejscu szefa TVP2 nie dawałbym tego kunsztownego gówna w pasmie wielkiej oglądalności, bo to jest demoralizujące jeszcze bardziej obniżając samoocenę Polaków.”

    Kłopotowski u Ezekiela

    „Byłbym ostatni, żeby zabraniać krytyki polskości, ale trzeba mieć świadomość medium, którego w tym celu się używa. Szerzenie przez Telewizję Polską polonofobii w paśmie największej oglądalności jeszcze bardziej osłabia spoistość tego udręczonego narodu, gdy Rosja i zwłaszcza Niemcy są silniejsze i dużo bardziej spoiste, więc lepiej dbają o swoje interesy, często naszym kosztem.
    Natomiast dla artystycznie wartościowej polonofobii jest dobre miejsce w kinie, gdzie film trafia do lepszej publiczności, bardziej zdolnej do krytycznego, analitycznego spojrzenia na oglądane dzieło. Doceniam talent Smarzowskiego, jestem za tym, żeby PISF dawał mu pieniądze na filmy, ale „Wesela” i „Domu złego” nie należy pokazywać w paśmie największej oglądalności w TVP. Kto tego nie rozumie – chyba wskutek fundamentalizmu liberalnego – ten nie rozumie powagi sytuacji, w jakiej jesteśmy.”

    Czy Kłopotowski nie odziedziczył tych pomysłów po PRLowskiej „komisji kolaudacyjnej”, gdzie oceniono, czy film może trafić do rozpowszechniania, a jeśli tak, to np. czy tylko do tzw. kin studyjnych, czy do całej sieci, i do telewizji. Nie wiem, czy Kłopotowski był w tej komisji, ale taki pieszczoszek władzy ludowej mógł tam być.

    Kłopotowski z Junga przerzucił się na studiowanie „typów antropologicznych”. Nasz typ jest, jego zdaniem, marny, i nawet oddanie się pod niemiecką protekcję go nie poprawi. Może Kłopotowski szykuje jakiś „Esej o nierówności ras ludzkich”?

  3. Chevalier
    11/10/2010 o 8:58 pm

    Miałem okazję zapoznać się ze szkicem scenariusza filmu „historycznego” dla TVP, o losach ziemiańskiej rodziny w czasie wojny. Hrabia to wzór cnót wszelakich, nigdy kart nie tknął, a dla fornali i służby był jako ojciec rodzony, ba, jak Matka Teresa. Gdy komuniści nacjonalizowali majątek, oczywiście chłopi ze wsi hrabiego nie chcieli wziąć po nim ziemi, i niemal bunt podnieśli. Bunt przeciw komunizmowi powinien, według jednego schematu, kończyć się wywózką na Kołymę, ale drugi schemat mówi, że wierność Wyższym Wartościom, zwłaszcza Świętemu Prawu Własności, jest wynagradzana, więc ostatecznie chłopom nic się nie stało, a ziemię wzięli po to, by kiedyś, w lepszych czasach, zwrócić ją hrabiemu…Takie infantylne gnioty są dziś na topie. Kłopotowski byłby takim dziełem zachwycony, i zalecałby obowiązkowe wycieczki uczniów, samorządowców i żołnierzy do kin.

  4. zatroskany_o_polske
    12/10/2010 o 1:47 am

    @GM
    He! he! Z tymi zbitymi sztachetami pojechałeś Majorze! Daj cynk jak Cie będą krzyżować, podrzucę parę gąbek z „octem”, tylko powiedz czy wolisz kolorowy czy czysty.

  5. T.
    12/10/2010 o 10:06 am

    @ Chevalier

    A wiesz, że z tego powodu mnie Rewers zdenerwował? W tamtym filmie, ubek był akurat ludzki, zły to jasne ale zły w taki ludzki sposób. Natomiast warszawska inteligencja tam to normalnie wzór cnót, łącznie ze starszą panią akceptującą syna-geja i jego partnera.

    Jakość nie mogę znaleźć powodów by wierzyć, że dystrybucja ‚bohaterów’ i ‚tchórzy’, ‚dobrych’ i ‚złych’ jest podobna w każdej większej społeczności.

    Z tego samego powodu wkurzył mnie ten oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii. Tak też zapomnieli o rozkładzie statystycznym i wszystkie gnidy były po stronie frankistów.

  6. T.
    12/10/2010 o 10:08 am

    nie wierzyć – poprawka

    tam też – poprawka

  7. Chevalier
    12/10/2010 o 12:09 pm

    T. :
    @ Chevalier
    A wiesz, że z tego powodu mnie Rewers zdenerwował? W tamtym filmie, ubek był akurat ludzki, zły to jasne ale zły w taki ludzki sposób. Natomiast warszawska inteligencja tam to normalnie wzór cnót, łącznie ze starszą panią akceptującą syna-geja i jego partnera.

    Zgadza się. Stad zachwyty nad pokazaniem w tym filmie „przedwojennej inteligencji”. Jakby nie zauważono, że ta pełna cnót inteligencja troszkę się świni przez samą pracę dla komunizmu. Tzn. według mnie się nie świni, ja rozumiem dialektykę czasów i ułomności natury ludzkiej…ale przez zwolenników Wyższych Wartości to jednak powinna być uznana za świniącą się.

    Jakość nie mogę znaleźć powodów by wierzyć, że dystrybucja ‘bohaterów’ i ‘tchórzy’, ‘dobrych’ i ‘złych’ jest podobna w każdej większej społeczności.
    Z tego samego powodu wkurzył mnie ten oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii. Tak też zapomnieli o rozkładzie statystycznym i wszystkie gnidy były po stronie frankistów.

    Lewica też ma swe gnioty polit-ideolo, i też ma swą pryncypialną ideologicznie „krytykę”. A co to za film, bo jakoś mi umknął?

  8. 12/10/2010 o 2:38 pm

    ja :

    Nie, no… jakie dwadzieścia?

    http://blogdebart.pl/2010/10/10/akcja-lasek/

    Heh, ależ puszcza.

  9. 12/10/2010 o 2:41 pm

    Chevalier :

    A to znalazłeś? Komentarz Kłopotowskiego pod jego postem

    „Smarzowski niech kręci filmy, bo jest utalentowany. Zapewne też pochodząc ze wsi zaznacza swój awans społeczny rozliczając się ze swoim środowiskiem i daje znać, że sam jest już lepszy. Ja jednak miejscu szefa TVP2 nie dawałbym tego kunsztownego gówna w pasmie wielkiej oglądalności, bo to jest demoralizujące jeszcze bardziej obniżając samoocenę Polaków.”

    Kłopotowski u Ezekiela

    „Byłbym ostatni, żeby zabraniać krytyki polskości, ale trzeba mieć świadomość medium, którego w tym celu się używa. Szerzenie przez Telewizję Polską polonofobii w paśmie największej oglądalności jeszcze bardziej osłabia spoistość tego udręczonego narodu, gdy Rosja i zwłaszcza Niemcy są silniejsze i dużo bardziej spoiste, więc lepiej dbają o swoje interesy, często naszym kosztem.
    Natomiast dla artystycznie wartościowej polonofobii jest dobre miejsce w kinie, gdzie film trafia do lepszej publiczności, bardziej zdolnej do krytycznego, analitycznego spojrzenia na oglądane dzieło. Doceniam talent Smarzowskiego, jestem za tym, żeby PISF dawał mu pieniądze na filmy, ale „Wesela” i „Domu złego” nie należy pokazywać w paśmie największej oglądalności w TVP. Kto tego nie rozumie – chyba wskutek fundamentalizmu liberalnego – ten nie rozumie powagi sytuacji, w jakiej jesteśmy.”

    Czy Kłopotowski nie odziedziczył tych pomysłów po PRLowskiej „komisji kolaudacyjnej”, gdzie oceniono, czy film może trafić do rozpowszechniania, a jeśli tak, to np. czy tylko do tzw. kin studyjnych, czy do całej sieci, i do telewizji. Nie wiem, czy Kłopotowski był w tej komisji, ale taki pieszczoszek władzy ludowej mógł tam być.

    Kłopotowski z Junga przerzucił się na studiowanie „typów antropologicznych”. Nasz typ jest, jego zdaniem, marny, i nawet oddanie się pod niemiecką protekcję go nie poprawi. Może Kłopotowski szykuje jakiś „Esej o nierówności ras ludzkich”?

    Czytałem, czytałem, jaja stary, to typowy prawicowy elitarysta. Napisał nawet taką książkę/zbiór wywiadów o typowo prawicowym tytule „Obalanie idoli” czy jakoś tak. Polecem, można się pośmiać jak płacze, że nie ma dobrego kina historyczno- propagandowego.

  10. 12/10/2010 o 2:43 pm

    Chevalier :

    Miałem okazję zapoznać się ze szkicem scenariusza filmu „historycznego” dla TVP, o losach ziemiańskiej rodziny w czasie wojny. Hrabia to wzór cnót wszelakich, nigdy kart nie tknął, a dla fornali i służby był jako ojciec rodzony, ba, jak Matka Teresa. Gdy komuniści nacjonalizowali majątek, oczywiście chłopi ze wsi hrabiego nie chcieli wziąć po nim ziemi, i niemal bunt podnieśli. Bunt przeciw komunizmowi powinien, według jednego schematu, kończyć się wywózką na Kołymę, ale drugi schemat mówi, że wierność Wyższym Wartościom, zwłaszcza Świętemu Prawu Własności, jest wynagradzana, więc ostatecznie chłopom nic się nie stało, a ziemię wzięli po to, by kiedyś, w lepszych czasach, zwrócić ją hrabiemu…Takie infantylne gnioty są dziś na topie. Kłopotowski byłby takim dziełem zachwycony, i zalecałby obowiązkowe wycieczki uczniów, samorządowców i żołnierzy do kin.

    A to już szkoła IPN wedle dobrzy biali, źli czerwoni. Tyle, że cała ta dzisiejsza polska prawica koło białych to nigdy pewnie nie stała. Arystokracja z czworaków, he, he.

  11. 12/10/2010 o 2:44 pm

    zatroskany_o_polske :

    @GM
    He! he! Z tymi zbitymi sztachetami pojechałeś Majorze! Daj cynk jak Cie będą krzyżować, podrzucę parę gąbek z „octem”, tylko powiedz czy wolisz kolorowy czy czysty.

    Co tam, octu, żarcia przynieś.

  12. 12/10/2010 o 2:45 pm

    T. :

    @ Chevalier

    A wiesz, że z tego powodu mnie Rewers zdenerwował? W tamtym filmie, ubek był akurat ludzki, zły to jasne ale zły w taki ludzki sposób. Natomiast warszawska inteligencja tam to normalnie wzór cnót, łącznie ze starszą panią akceptującą syna-geja i jego partnera.

    Jakość nie mogę znaleźć powodów by wierzyć, że dystrybucja ‘bohaterów’ i ‘tchórzy’, ‘dobrych’ i ‘złych’ jest podobna w każdej większej społeczności.

    Z tego samego powodu wkurzył mnie ten oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii. Tak też zapomnieli o rozkładzie statystycznym i wszystkie gnidy były po stronie frankistów.

    Rewers leciał „Zezowatym szcześciem” Munka, i to całkiem zgrabnie. A „Wesele Dostojewskim”. Realizmu bym tam aż tak nie szukał.

  13. dhfy
    12/10/2010 o 2:55 pm

    wildstszajn napisał o weselu teraz tłuku bo leciał nedawno w tv , a tak w ogóle to pisał kiedyś w znaku i nowym panstwie recenzje filmowe filmów min tarantino, stonea

  14. adas
    12/10/2010 o 3:13 pm

    Sorki, że w imieniu gospodarza, ale Drogi dhfy – z taką ortografią to do Orlińskiego.

    Trochę się pośmiałem, ale teraz sam nie wiem. Czy mi się zdarza oceniać dzieła sztuki z pozycji „nienachalnie nienarodowych” (jak pewnie ująłby to Kłopotowski) i w ten sposób podwyższać oceny? Hmm.

  15. mtwapa
    12/10/2010 o 3:17 pm

    @Chev

    re: oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii

    zapewne „El laberinto del fauno”:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Pan%27s_Labyrinth

    Wyjatkowo okrutny film. Nie odebralem go jak ideolo, ale tez moja wiedza o wojnie domowej w Hiszpanii nie wykracza znaczaco poza „Spanish Civil War, a short introduction” . W skrocie: brutalna przemoc i okrucienstwo mialy byc stosowane przez frankistow od poczatku jako zastraszanie, przemoc z drugiej strony wobec zlapanych frankistow to glownie reakcja na zbrodnie strony przeciwnej. Nie pamietam co pisal o Vittorio Vidali i jemu podobnych.

    BTW, kilka dni temu przechodzilem kolo miejsca egzekucji ex-prezydenta Katalonii wydanego Franco przez Niemcow po zdobyciu Francji, Lluís Companys i Jover’a:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Llu%C3%ADs_Companys_i_Jover

    To byl czlowiek ktory odprawil na statkach ok 5000 zwolennikow Franco z pro-republikanskiej Barcelony ratujac im zycie.

  16. 12/10/2010 o 3:18 pm

    dhfy :

    wildstszajn napisał o weselu teraz tłuku bo leciał nedawno w tv , a tak w ogóle to pisał kiedyś w znaku i nowym panstwie recenzje filmowe filmów min tarantino, stonea

    Tłuku, głupi, jak piszę „zwykli oglądać, bagatela, gdzieś tak 6 lat po premierze” to raczej wiem, że nie oglądał tego w kinie tylko np. na TvP Polonia (sam zresztą obejrzałem sobie początek). I skąd ci do głowy przyszło, durniu, że tekst jest o wildsztajnie. Nie jestem w stanie przebrnąć przez recenzję gościa, który pisał dla Nowego Państwa, nawet o tak strasznie strasznie ambitnym kinie, jak dzieła Tarantino i Stonea, he, he.

  17. 12/10/2010 o 3:22 pm

    adas :

    Sorki, że w imieniu gospodarza, ale Drogi dhfy – z taką ortografią to do Orlińskiego.

    Trochę się pośmiałem, ale teraz sam nie wiem. Czy mi się zdarza oceniać dzieła sztuki z pozycji „nienachalnie nienarodowych” (jak pewnie ująłby to Kłopotowski) i w ten sposób podwyższać oceny? Hmm.

    Mnie się zdarza cały czas, ale w życiu bym nie apelował, żeby czegoż zakazać, bo przyjdzie dziadek z Wehrmachtu. A to jest poziom umysłowy Kłopotowskiego. Pamiętasz mierzenie IQ w psychiatryku?

  18. 12/10/2010 o 3:23 pm

    mtwapa :

    @Chev

    re: oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii

    zapewne „El laberinto del fauno”:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Pan%27s_Labyrinth

    Wyjatkowo okrutny film. Nie odebralem go jak ideolo, ale tez moja wiedza o wojnie domowej w Hiszpanii nie wykracza znaczaco poza „Spanish Civil War, a short introduction” . W skrocie: brutalna przemoc i okrucienstwo mialy byc stosowane przez frankistow od poczatku jako zastraszanie, przemoc z drugiej strony wobec zlapanych frankistow to glownie reakcja na zbrodnie strony przeciwnej. Nie pamietam co pisal o Vittorio Vidali i jemu podobnych.

    BTW, kilka dni temu przechodzilem kolo miejsca egzekucji ex-prezydenta Katalonii wydanego Franco przez Niemcow po zdobyciu Francji, Lluís Companys i Jover’a:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Llu%C3%ADs_Companys_i_Jover

    To byl czlowiek ktory odprawil na statkach ok 5000 zwolennikow Franco z pro-republikanskiej Barcelony ratujac im zycie.

    Miałem obejrzeć, bo raz, że kwiczał prawica po premierze, a dwa, że to, zdaje się, film Benico del Toro.

  19. adas
    12/10/2010 o 4:43 pm

    Ale czy nie przesadzam?

    Jeśli tam, gdzie Kłopotowski widzi „latynoskiego kochanka” ja widzę mitomana, macho, caudillo. Jeśli tam gdzie Kłopotowski widzi „ogromną radość życia” ja widzę fewele, postkolonialny system rasowy, biedę (przy której PRL to raj na ziemi) i transformacje wszelakie (przy których III RP to kraina porządku i sprawiedliwego rozliczenia z przeszłością), to kto bardziej myśli stereotypami? Ja czy „nowojorski liberał”?

    Proszę nie traktować powyższego akapitu śmiertelnie poważnie, ale trochę mi dał do myślenia.

    Swoją drogą, maniera budowania wybiórczych analogii to jedna z cech niezależnej publicystyki. Najczęściej podlana protekcjonalizmem, co dosyć wyraziście widać właśnie gdy zahacza o Amerykę Południową. „My cierpieliśmy bardziej”. „My jesteśmy prawdziwymi katolikami”. „Nasza bieda jest bardziej uduchowiona”.

  20. peer2
    12/10/2010 o 5:42 pm

    @major
    del Toro, ale nie portorykańczyk Benicio, a meksykanin Guillermo.
    Swoją drogą ten film to przykład, że filmy okołowojennne wcale nie muszą być smętne jak „Katyń”.
    Ciekawe czy Harkor 44 Bagińskiego faktycznie powstanie.

  21. T.
    12/10/2010 o 9:43 pm

    O właśnie, o tym filmie pisałem.

    Mnie on się całkiem podobał. Po prostu zwróciłem uwagę, że frankiści w tym filmie to sami złoczyńcy a republikanie sami święci.

    Na hiszpańskiej wojnie domowej się nie znam ale niespecjalnie widzę podstawy by wierzyć, że jedna strona składała się ze świętych a druga z bestii. Jak to na wojnie domowej bywa.

  22. Chevalier
    12/10/2010 o 10:12 pm

    galopujący major :

    Chevalier :
    Miałem okazję zapoznać się ze szkicem scenariusza filmu „historycznego” dla TVP, o losach ziemiańskiej rodziny w czasie wojny. Hrabia to wzór cnót wszelakich, nigdy kart nie tknął, a dla fornali i służby był jako ojciec rodzony, ba, jak Matka Teresa. Gdy komuniści nacjonalizowali majątek, oczywiście chłopi ze wsi hrabiego nie chcieli wziąć po nim ziemi, i niemal bunt podnieśli. Bunt przeciw komunizmowi powinien, według jednego schematu, kończyć się wywózką na Kołymę, ale drugi schemat mówi, że wierność Wyższym Wartościom, zwłaszcza Świętemu Prawu Własności, jest wynagradzana, więc ostatecznie chłopom nic się nie stało, a ziemię wzięli po to, by kiedyś, w lepszych czasach, zwrócić ją hrabiemu…Takie infantylne gnioty są dziś na topie. Kłopotowski byłby takim dziełem zachwycony, i zalecałby obowiązkowe wycieczki uczniów, samorządowców i żołnierzy do kin.

    A to już szkoła IPN wedle dobrzy biali, źli czerwoni. Tyle, że cała ta dzisiejsza polska prawica koło białych to nigdy pewnie nie stała. Arystokracja z czworaków, he, he.

    Scenariusz ten trafił najpierw do recenzji historyka z UW – orzekł, że gniot, do tego z mnóstwem uchybień faktograficznych. Potem poszedł do historyka z IPN, i jego opinia była nadzwczaj pozytywna.

    Właśnie arystokracja z czworaków robi największe „arystokratyczne” fumy.

    „Polecam, można się pośmiać jak płacze, że nie ma dobrego kina historyczno- propagandowego.” – które miałyby zajmować w TV prime-time, zamiast filmów „obniżających samoocenę Polaków.” Oczywiście im bardziej koturnowy gniot, tym lepsza jego wartość „propagandowa”. Skoro nawet do „Katynia” miał Kłopotowski zastrzeżenia, to rzeczywiście ma wyśrubowane kryteria co do funkcji propagandowej, a zupełnie niewyśrubowane co do reszty.

  23. Chevalier
    12/10/2010 o 10:23 pm

    mtwapa :
    @Chev
    re: oskarowy film z wojny domowej w Hiszpanii
    zapewne „El laberinto del fauno”:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Pan%27s_Labyrinth
    Wyjatkowo okrutny film. Nie odebralem go jak ideolo, ale tez moja wiedza o wojnie domowej w Hiszpanii nie wykracza znaczaco poza „Spanish Civil War, a short introduction” . W skrocie: brutalna przemoc i okrucienstwo mialy byc stosowane przez frankistow od poczatku jako zastraszanie, przemoc z drugiej strony wobec zlapanych frankistow to glownie reakcja na zbrodnie strony przeciwnej. Nie pamietam co pisal o Vittorio Vidali i jemu podobnych.
    BTW, kilka dni temu przechodzilem kolo miejsca egzekucji ex-prezydenta Katalonii wydanego Franco przez Niemcow po zdobyciu Francji, Lluís Companys i Jover’a:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Llu%C3%ADs_Companys_i_Jover
    To byl czlowiek ktory odprawil na statkach ok 5000 zwolennikow Franco z pro-republikanskiej Barcelony ratujac im zycie.

    dzięki. Stwierdzam tylko że śa lewicwe produkcje będace ideologicznymi gniotami, a tego filmu nie widziałem.
    Rozstrzyganie, „kto pierwszy zaczął” w Hiszpanii mordy i tortury, jest chyba dość jałowe, jak to w wojnie domowej. Tylko co do duchownych, to tu od razu wybuchła autentyczna nienawiść po stronie republikańskiej – ale do lipca 1936 masakry duchownych też były pojedynczymi incydentami.

    „BTW, kilka dni temu przechodzilem kolo miejsca egzekucji ex-prezydenta Katalonii wydanego Franco przez Niemcow po zdobyciu Francji, Lluís Companys i Jover’a:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Llu%C3%ADs_Companys_i_Jover

    To byl czlowiek ktory odprawil na statkach ok 5000 zwolennikow Franco z pro-republikanskiej Barcelony ratujac im zycie.”

    Honor i wdzięczność Generalissimusa – jak przystało na rycerza Krucjaty, którą sam proklamował, z błogosławieństwem Kościoła św. Przecież zasady rycerskie obowiązują tylko wśród naszych, na wojnach krzyżowych do pogan i bisurmanów się nie stosują – wobec nich można łamać słowo, gwałcić traktaty, odpłacać podstępem za przysługę.

  24. mtwapa
    13/10/2010 o 11:44 am

    @T.

    Stronie republikanskiej do swietosci bylo bardzo daleko. Zobacz:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Paracuellos_massacre

    http://en.wikipedia.org/wiki/Red_Terror_%28Spain%29

    @Chev

    Autorka The Spanish Civil War: A Very Short Introduction, Helen Graham pewnie sie zagalopowala w osadach a ja nie doczytalem innych zrodel. Mimo to chyba jednak po stronie frankistow masakr bylo wiecej.

    re Krucjata:

    Jak sie ma blogoslawienstwo to mozna o katolicyzm walczyc przy pomocy gwalcacych i wycinajacych ludnosc cywilna bisurmanow:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Regulares

    @all

    Przesladowania katolikow w republikanskiej Hiszpanii mozna porownac z tym co dzialo sie nieco wczesniej w Meksyku, szczegolnie w stanie Tabasco pod wladza gubernatora Canabal’a:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1s_Garrido_Canabal

    Tlumaczenie (google z es.wikipedia):
    „””
    Eradicate religious beliefs became an obsession for Garrido. It banned the use of crosses on the graves religious festivals were replaced by regional fairs; changed the designation of all villages, towns, villages and cities that take religious names and gave them the name of heroes, teachers, regional liberators artists, scholars, were banned all writings that make some reference to God.
    „””

    Prezydentem Meksyku byl wowczas Plutarco Elías Calles
    http://en.wikipedia.org/wiki/Plutarco_El%C3%ADas_Calles

    Ten z kolei zmodyfikowal prawo karne:

    „””
    Calles Law:This law provided specific penalties for priests and individuals who violated Article 130 of the 1917 Constitution. For example, wearing clerical garb in public was punishable by a fine of 500 pesos (approximately 250 U.S. dollars at the time); a priest who criticized the government could be imprisoned for five years.[1] Some states enacted further measures in the name of church and state separation. Chihuahua, for example, enacted a law permitting only a single priest to serve the entire Catholic congregation of the state.[2] Calles appropriated church property, expelled all foreign priests, and closed monasteries, convents, and religious schools.[3]
    „””
    Za:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Calles_Law

  25. 14/10/2010 o 4:09 pm

    mtwapa :

    @T.

    Stronie republikanskiej do swietosci bylo bardzo daleko. Zobacz:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Paracuellos_massacre

    http://en.wikipedia.org/wiki/Red_Terror_%28Spain%29

    @Chev

    Autorka The Spanish Civil War: A Very Short Introduction, Helen Graham pewnie sie zagalopowala w osadach a ja nie doczytalem innych zrodel. Mimo to chyba jednak po stronie frankistow masakr bylo wiecej.

    re Krucjata:

    Jak sie ma blogoslawienstwo to mozna o katolicyzm walczyc przy pomocy gwalcacych i wycinajacych ludnosc cywilna bisurmanow:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Regulares

    @all

    Przesladowania katolikow w republikanskiej Hiszpanii mozna porownac z tym co dzialo sie nieco wczesniej w Meksyku, szczegolnie w stanie Tabasco pod wladza gubernatora Canabal’a:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1s_Garrido_Canabal

    Tlumaczenie (google z es.wikipedia):
    „””
    Eradicate religious beliefs became an obsession for Garrido. It banned the use of crosses on the graves religious festivals were replaced by regional fairs; changed the designation of all villages, towns, villages and cities that take religious names and gave them the name of heroes, teachers, regional liberators artists, scholars, were banned all writings that make some reference to God.
    „””

    Prezydentem Meksyku byl wowczas Plutarco Elías Calles
    http://en.wikipedia.org/wiki/Plutarco_El%C3%ADas_Calles

    Ten z kolei zmodyfikowal prawo karne:

    „””
    Calles Law:This law provided specific penalties for priests and individuals who violated Article 130 of the 1917 Constitution. For example, wearing clerical garb in public was punishable by a fine of 500 pesos (approximately 250 U.S. dollars at the time); a priest who criticized the government could be imprisoned for five years.[1] Some states enacted further measures in the name of church and state separation. Chihuahua, for example, enacted a law permitting only a single priest to serve the entire Catholic congregation of the state.[2] Calles appropriated church property, expelled all foreign priests, and closed monasteries, convents, and religious schools.[3]
    „””
    Za:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Calles_Law

    Zdaje się, że najlepsza książka o wojnie domowej w Hiszpanii to ta

    http://www.amazon.com/Spanish-Civil-War-Revised-Paperbacks/dp/0375755152/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1287065207&sr=1-1

    Jak amazon wejdzie do polski to se może kupię. A może nie.

  26. 14/10/2010 o 4:10 pm

    Chevalier :

    galopujący major :

    Chevalier :
    Miałem okazję zapoznać się ze szkicem scenariusza filmu „historycznego” dla TVP, o losach ziemiańskiej rodziny w czasie wojny. Hrabia to wzór cnót wszelakich, nigdy kart nie tknął, a dla fornali i służby był jako ojciec rodzony, ba, jak Matka Teresa. Gdy komuniści nacjonalizowali majątek, oczywiście chłopi ze wsi hrabiego nie chcieli wziąć po nim ziemi, i niemal bunt podnieśli. Bunt przeciw komunizmowi powinien, według jednego schematu, kończyć się wywózką na Kołymę, ale drugi schemat mówi, że wierność Wyższym Wartościom, zwłaszcza Świętemu Prawu Własności, jest wynagradzana, więc ostatecznie chłopom nic się nie stało, a ziemię wzięli po to, by kiedyś, w lepszych czasach, zwrócić ją hrabiemu…Takie infantylne gnioty są dziś na topie. Kłopotowski byłby takim dziełem zachwycony, i zalecałby obowiązkowe wycieczki uczniów, samorządowców i żołnierzy do kin.

    A to już szkoła IPN wedle dobrzy biali, źli czerwoni. Tyle, że cała ta dzisiejsza polska prawica koło białych to nigdy pewnie nie stała. Arystokracja z czworaków, he, he.

    Scenariusz ten trafił najpierw do recenzji historyka z UW – orzekł, że gniot, do tego z mnóstwem uchybień faktograficznych. Potem poszedł do historyka z IPN, i jego opinia była nadzwczaj pozytywna.

    Właśnie arystokracja z czworaków robi największe „arystokratyczne” fumy.

    „Polecam, można się pośmiać jak płacze, że nie ma dobrego kina historyczno- propagandowego.” – które miałyby zajmować w TV prime-time, zamiast filmów „obniżających samoocenę Polaków.” Oczywiście im bardziej koturnowy gniot, tym lepsza jego wartość „propagandowa”. Skoro nawet do „Katynia” miał Kłopotowski zastrzeżenia, to rzeczywiście ma wyśrubowane kryteria co do funkcji propagandowej, a zupełnie niewyśrubowane co do reszty.

    Heh, wiedziałem, oni właśnie taką mają wizję historii Polski. Dobry, kochany, biały i mały, czerwony karzeł.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: