Strona główna > felietonik > 10.10.10.

10.10.10.

Nie wiadomo, czy zwierzęta będą mówić ludzkim głosem, ale trudno nie uwierzyć, że pod magiczną datą 10.10.10. całe pół roku od zamachu smoleńskiego, nie zdarzą się rzeczy wyjątkowe. Zresztą, kto śledzi patriotyzm na opiniotwórczym portalu Igora Janke, musi w cuda uwierzyć, wszak jeszcze rok temu zbiorowo celebrowano cały przebieg powstania warszawskiego, a dziś nawet pies z kulawą nogą o powstańcach pamiętać nie raczy. Tak, jak o Cudzie na Wisłą, Dniu Rotmistrza, czy dniach papieża naszego jedynego, amen. No może poza Krzysiem Wołodźko, który się zawziął, dzień po dniu przebieg samobójstwa roku 44 relacjonował, ale im bardziej się starał, tym większego dostawał kopa. Wychodzi więc na to, że Putin nie tylko tutkę podmienił, nie tylko szarą mgłę rozpylił, ale też odarł Polaków z ich symboli, świąt, by nie powiedzieć: z polskości. I teraz pod jego dyktando będziemy, co 10 skakać, a dzieci patriotyczne, w słotę, mróz i zawieruchę będą wystawały z balonikami, kamieniami, albo drzewkami, niczym ta biedna dziewczynka z zapałkami, z krainy, w której się nie sprawdził socjalizm. Piszę baloniki, kamienie i drzewka, albowiem akcja jest patriotycznie skoordynowana. Pojawiają się trzy różne godziny, każdy ma nowy pomysł i każdy chce się na doczepkę ze swoim pomysłem załapać. Słowem, polska prawica w realu. W każdym razie, zapowiada się ciekawa noc, może nie kryształowa, ale na pewno jakaś  „noc drzewna”, nie tylko dlatego, ze drzewiej tak bywało, że akcje z opiniotwórczego portalu mieściły się na 10 m².  Ba, gdybym hołdował racjonalnym teoriom spiskowym, to bym się spytał, czy czasem te drzewka doniczkowe to nie rosyjski eksport, albo produkt rodzinnego WSI. Wszak cui bono pytają zazwyczaj przytomni śledczy, prawie tak często, jak zwykli podnosić przykłady tematów zastępczych. Jednakże, nawet zakładając, że nieprześwietlony bloger organizuje akcje, by odwrócić uwagę od prawdziwych problemów Polski (czy wręcz POlski), to  mimo wszystko i tak lepiej, że na Krakowskim pojawi się las drzewek, niż krzyży. Co swoją drogą tylko wzmacnia podejrzenia, co do całej tej sterowanej hucpy bezpieczniaków i ateistów. I gdybym tylko był łysy, nosił kapelusz i się nazywał Rokita, to bym rzucił żonę i dziecko w cholerę, i pobiegł na tę ceremonię polskości. A że jednak jestem z cywilizacjiśmierdzi, to liczę, że sobie łkanie aktora Bulskiego obejrzę u Janka Pospieszalskiego.

Advertisements
  1. grido71
    08/10/2010 o 1:05 pm

    Tego dnia o godz. 10:10 startuję w 11 Poznań Maraton i szczerze mówiąc, jeśli mi się uda ukończyć ten dystans, to wtedy, niewątpliwie, będzie to wydarzenie magiczne ;-). W Poznaniu pobiegnie pewnie ok. 4000 osób. Gdyby Polska była normalnym krajem, to relacja z Poznania byłaby tzw. „jedynką”, a nie jakieś mało istotne „rocznice”, które większość Polaków ma głęboko…

  2. 08/10/2010 o 1:17 pm

    Cóż, zgadzam się no i powodzenia.

  3. zatroskany_o_polske
    09/10/2010 o 1:59 pm

    ” mimo wszystko i tak lepiej, że na Krakowskim pojawi się las drzewek, niż krzyży”

    Ja wiem? Tak czy inaczej, gdzieś tam w Polsce, Europie, Świecie ogołocono z żywych drzewek kawał terenu by na Krakowskie móc przywlec stosy patyków.

  4. 09/10/2010 o 2:50 pm

    :

    I znów Koterski antycypował rzeczywistość.

  5. zatraoskany_o_polske
    09/10/2010 o 8:02 pm

    babilas :
    :
    I znów Koterski antycypował rzeczywistość.

    Eric Idle i reszta Monty Pyton’a utworzyli zaledwie zagajnik, ale za to wcześniej … :-)

  6. Zygfryd
    09/10/2010 o 9:05 pm

    Kolega Łażący Łazarz się odezwał zasadniczo i twardo, niczym Trocki z czasów kiedy pisał odezwy do żołnierzy Krasnaj Armii:

    „Ja, Polak, Bloger z krwawiącym sercem, zwracam się do wszystkich mi podobnych:
    NIE DAJCIE TEJ SATYSFAKCJI KATU.
    10-tego dnia, 10-tego miesiąca, 10-tego roku naszego wieku o godzinie 16-tej przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie mają szansę znów się zobaczyć i policzyć Krwawiące Polskie Serca. Mamy szansę znów przypomnieć o naszym istnieniu i upomnieć się o prawdę.
    Słowem:
    Upamiętnić ofiary Zamachu Smoleńskiego w jego półrocznicę.
    To ważna data i ważny dzień.
    Uszanujmy go wbrew Kitożercom i na złość KATu. Przynieśmy kwiaty w doniczkach by powstało tchnienie Lasu Smoleńskiego. Niech znów wyrośnie, niech szumi, a gdy trzeba niech padnie pod kitożerskimi łapami z rozkazu KATa.”

    Po tym tekście widać jak na dłoni propagandę obecnego premiera, który ogłasza naokoło, że temu Dawidowi od nawozów i kolekcjonerstwa wszystkie sklepy już zamknął….

  7. 09/10/2010 o 9:31 pm

    Zygfryd:
    Znaczy ziele będą znosić? I z kwiatów ma las wyrosnąć, szumiący, taki jak na górszczycie u Moniuszki? A gdy trzeba, niech padnie? To już nie kamienie (pomalowane)? Koncepcja się zmieniła? Kwiaciarnie dadzą upusty? Pytania się mnożą…

    A kitożercy to mi się kojarzą z Nemeczkiem i Chłopcami z Placu Broni tylko. Ossochozzi?

  8. caddicus
    10/10/2010 o 12:21 pm

    Niestety ludzie łatwo poddają się sugestii, że określone daty lub daty maja walor magiczny. Szczerze mówiąc to w tłumie poddajemy się manipulacji i zbiorowej halucynacji… niestety. Wystarczy, że ktoś ma wpływ na machinę propagandową, by wykorzystać tę podatność ludzi.
    10.10.10… fajna data. Szwejk też swego czasu lubił bawić się cyframi :-)

  9. celso_b
    11/10/2010 o 4:01 pm

    Wildstein odjeżdża coraz bardziej. zaczyna się wojna o wizerunek Polaka w sztuce filmowej. reżyser z PO juz w 2004 skarykaturował wyborców PiS.
    http://blog.rp.pl/wildstein/2010/10/09/mlodzi-wyksztalceni-o-irokezach-z-prowincji/

    a wsparł go krytyk Kłopotowski. http://lubczasopismo.salon24.pl/infobloger/post/237471,wesele-czyli-polska-w-telewizji-polskiej

    ręce opadają…

  10. adas
    11/10/2010 o 4:41 pm

    A Wy dalej o krzyżach? Teraz dopalacze są tematem numer 1! Włąaśnie zatrzymano „lobbystę dopalaczowego” idącego z doniczką pod Sejm – jedynka z gazeta.pl.

    Curwa, co za kyrk!

    Gdybym nadal był poważnym blogerem politycznym, to już bym pisał tekst „Czy Platforma może się przejechać na dopalaczach”? I odpowiedziałbym twierdząco.

    1 Bo styl za bardzo przypomina PiSowski.

    2 Bo jest kilka milionów 20-40 latków w tym kraju, którzy mogą mieć nie takie jednoznaczne zdanie.

    A potem mi się przypominają krzyże i Kaczyński wśród nich, i się stukam w łeb. W pusty łeb.

  11. adas
    11/10/2010 o 4:44 pm

    @ celso

    tekstu Wildsteina nie dałem rady [hmm, ciekawe czy jakiś prawicowy publicysta nie pisał między 2005-07, że „Wesele” to np. „kliniczny obraz układu”], „nieprzewrażliwiony narodowo” mnie rozczulił samokrytyką:

    „Kiedy „Wesele” weszło na ekrany sześć lat temu, bardzo mi się spodobało jako satyra na polską prowincję. Dopiero „Dom zły” sprzed roku kazał mi się zastanowić, czy może jest w tej obsesyjnej twórczości drugie dno.”

  12. 11/10/2010 o 6:14 pm

    Sorry za brak komentarzy, chwilowe przerwy w dostawie netu.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: