Strona główna > felietonik > Nie uszanowali

Nie uszanowali

Za każdym razem, gdy w opiniotwórczym, czyli prawicowym  portalu czytam o nowomowie, dwójmyśleniu, czy policji myśli zastanawiam się, czy prawdziwa prawica ma swoich klasyków? Wszak, tak powszechnie cytowany, Orwell był lewicowcem, czyli, zdaje się, że mordercą. A jeśli nie mordercą to na pewno głupcem. Czy można więc cytować głupców? Owszem, czasami trafi się inny cytat, czy może tytuł, jak choćby Nowy Wspaniały Świat, ale chodzą plotki, że to była satyra również na kapitalizm, czyli innymi słowy, też jakieś lewactwo. Cytowany bywa Herbert, a właściwie jeden jego akapit i fragment pewnego wywiadu, ale to chyba za mało. No bo w końcu co to za klasyk, którego myśli zmieszczą się na pudełku od zapałek, jak za przeproszeniem,  jakiegoś ateisty Umberto Eco?

Dlatego z takim żalem przyjąłem fakt, że bloger coryllus skończył blogowanie. Wcześniej z opiniotwórczego portalu odszedł bloger toyah, który „dawał cząstkę”, a może nawet „część siebie”. Teraz odchodzi coryllus, ostatni romantyk salonu, który był żródłem wody żywej dla nas wszystkich. Wody już więc nie będzie. Powód wyschnięcia „żródełka” bynajmniej nie jest prozaiczny, bo choć, jak skromnie zauważa autor odwalam kawał roboty, która wzbudza ochy i achy, bawię, rozrywam, śmieszę, tumanię, przestraszam, pięćset osób zaczyna poranek od tego bloga, to i tak tylko niewielka liczba tych osób kupuje książkę. To po co ja mam pisać kolejne książki? No właśnie, po co? Abstrahując od małostkowego sądu, że może autor jednak za bardzo tumani, trudno nie zauważyć, że prawdziwa prawica po prostu nie potrafi uszanować swoich klasyków? Nie zagląda już tak często do toyaha, którego przecież jeszcze trochę zostało, więc nadal może „dzielić się sobą”. Skąpi też coryllusowi, któremu wcześniej kupiła laptopa, ale po co komu laptop, jak pisanych na nim książek nikt potem nie chce zakupić? To, jak dać komuś wędkę i później gardzić jego połowem. A łowi przecież coryllus prawdziwe perły, również, a może przede wszystkim, dlatego, iż wie, że Po polsku pisze się dla Polaków. O czym, dajmy na to, na przykład taki monesieur Słobodzianek zapomniał i, zdaje się, że od jakiś bezdomnych obcokrajowców nagrodę Nike dostał, wszak, jak pisze romantyk salonu trudno znaleźć dziś nawet śmietnik na którym ta cała Nike leży. Kto wie może nawet z tego samego śmietnika przyłażą również ci nieliczni, którzy zamiast czerpać z wody żywej, twierdzą, iż książka coryllusa jest po prostu nudna. Ale  na szczęście możemy to włożyć między bajki, wszak sam autor, celnie punktuje, że  książka jest za krótka żeby mogła być nudna.

I może za krótka jest również wyobraźnia czytelników, którzy odrzucają swoich klasyków. Może, żeby posłużyć się porównaniem niejakiego cmentarnegodecha, coryllus niestety przegrał, tak samo jakby dziś przegrał Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki, Prus, o Norwidzie nie wspominając. Ale nie traćcie nadziei, jak zwierzył się jeden z tych, który książkę zapewne kupił:

Ostatnio czytałem: Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” i Henryk Sienkiewicz „Potop”.
Czytałem i płakałem.
Do wszystkiego trzeba dorosnąć.

Reklamy
  1. gatorinho
    04/10/2010 o 2:07 pm

    Znam sprawę, śledzę z radością i bezczelną satysfakcją. Ostatni cytat – miodzio.

  2. 04/10/2010 o 2:11 pm

    Ja już sam się pogubiłem. Czy oni mają mi płacić kasę, za marnowanie czasu, czy ja im za zajebisty lolkontent?

  3. 04/10/2010 o 2:44 pm

    He, he, widzę, że czytałes to samo, ale niech inni też mają fun:)

    http://dech.salon24.pl/235570,jak-s24-stracil-plodnosc-coryllusowi

    I ten tytuł, i ten styl, kurwa, nie dziwi wcale, że tacy czytelnicy się Coryllusem zachwycają.

    I nie dziwi, że oni masłowskiej nie znają, ja myślę, że nie znają ani romantyków naszych też ani Prusa ani nawet tego uwielbianego przez nich Sienkiewicza.

    A w ogóle dziwi mnie, że ci ludzie mają aż takie wyobrażenie o swoich talentach, kurde w życiu by mi nie przyszło do głowy szantażować kogoś, że nie będę pisał, bo nie kupił mojej ksiązki.
    Kurde, niech se stanie na bazarze i sprzedaje, a nie jojczy w internecie.

    I jak tu się dziwić, że taka „prawica” zawsze dostaje po dupie?

    Przecież to jest oczywiste.
    Nie dość, że niewiele potrafią, to jeszcze są totalnymi roszczeniowcami.

    Eh…
    \

  4. 04/10/2010 o 2:45 pm

    Oooo, takie cuś napisał:

    „książka jest za krótka żeby mogła być nudna.”

    Widać że ten oczytany Coryllus niektórych nowelek pozytywistycznych nie czytał:)

    A taki erudyta niby, he, he…
    \

  5. 04/10/2010 o 3:04 pm

    grześ :

    Oooo, takie cuś napisał:

    „książka jest za krótka żeby mogła być nudna.”

    Widać że ten oczytany Coryllus niektórych nowelek pozytywistycznych nie czytał:)

    A taki erudyta niby, he, he…
    \

    Grzesiu, lada moment ogłoszą Nobla. Dopiero będą jaja, jak się ci od parnasu z coryllusem, zaczną wymądrzać. Generalnie ja mam tak, że sobie do wyszukiwarki pscyhiatryka wpisuje coryllus i mam fun.

  6. 04/10/2010 o 4:28 pm

    Buhehehehe jednak wrócił. Ale co zamówień dostał przez 24h to jego. Czysty psychiatryk

    http://coryllus.salon24.pl/235615,pradziadek-tomek-latinitas-urszula-simbelmyne-i-inni

  7. de_lowca
    04/10/2010 o 4:49 pm

    galopujący major :
    Buhehehehe jednak wrócił. Ale co zamówień dostał przez 24h to jego. Czysty psychiatryk
    http://coryllus.salon24.pl/235615,pradziadek-tomek-latinitas-urszula-simbelmyne-i-inni

    a kto w ten „powrot” watpil?
    znam jednego lewaka ktory powiedzial – jak odhodzil – ze nie wroci …ale i o nim watpia ;)

  8. 04/10/2010 o 4:49 pm

    No tak, od Nobli to są ekspertów tłumy w psychiatryku.
    Najbardziej mnie bawi, jak wypowiadają się np. na temat Grassa, którego nie znają wcale, a ja trochę znam i jego twórczość i czytałem o nim kilkadziesiąt artykułów przynajmniej.

    No i zresztą gdyby który z psychiatrykowych literaturoznawców potrafił napisać coś takiego jak Grass pisząc rozdział „Wiara, nadzieja, miłość” w „Blaszanym bębenku”.

    P.S. Oni zawsze wracają:)
    Ale że gość nie widzi swej żenady:)

  9. Azrael
    04/10/2010 o 4:54 pm

    … Wiedziałem, że mu nie odpuścisz… :) Swoją drogą, taka klasyka podziemna to wymaga pewnie dużego wspomagania. Nie wiem czy odjeście p. C. nie jest związane z akcją na shopy z pigułami…

  10. 04/10/2010 o 5:23 pm

    de_lowca :

    galopujący major :
    Buhehehehe jednak wrócił. Ale co zamówień dostał przez 24h to jego. Czysty psychiatryk
    http://coryllus.salon24.pl/235615,pradziadek-tomek-latinitas-urszula-simbelmyne-i-inni

    a kto w ten „powrot” watpil?
    znam jednego lewaka ktory powiedzial – jak odhodzil – ze nie wroci …ale i o nim watpia ;)

    Ale ja liczyłem chociaż na miesiąc dąsów. A tu wpadł Rolex (on tam chyba robi za jakiś autorytet) i kilku ewidentnych pacjentów, i po sprawie. BTW Ja też znam takiego jednego, czasami sobie z nim nawet rozmawiam.

  11. 04/10/2010 o 5:29 pm

    grześ :

    No tak, od Nobli to są ekspertów tłumy w psychiatryku.
    Najbardziej mnie bawi, jak wypowiadają się np. na temat Grassa, którego nie znają wcale, a ja trochę znam i jego twórczość i czytałem o nim kilkadziesiąt artykułów przynajmniej.

    No i zresztą gdyby który z psychiatrykowych literaturoznawców potrafił napisać coś takiego jak Grass pisząc rozdział „Wiara, nadzieja, miłość” w „Blaszanym bębenku”.

    P.S. Oni zawsze wracają:)
    Ale że gość nie widzi swej żenady:)

    Jaki „Blaszany bębenek”, jaki Grass? Grzesiu, żeby oni potrafili napisać zabawny komentarz bez tej swojej, prawicowej interpunkcji, kilkudziesięciu znaków zapytania w jednym zdaniu, spacji, enterów i tym podobne. „Do Polaków trzeba pisać po polsku” – to kwintesencja prawicowego tekstu. Tam za ciekawego blogera uchodzi Wszołek, a coryllus za „mistrza z lekkim piórem”. Pamiętasz co się działo przy Dolinie Nicości?

  12. 04/10/2010 o 5:30 pm

    Azrael :

    … Wiedziałem, że mu nie odpuścisz… :) Swoją drogą, taka klasyka podziemna to wymaga pewnie dużego wspomagania. Nie wiem czy odjeście p. C. nie jest związane z akcją na shopy z pigułami…

    To się nazywa prawicowy marketing.

  13. 04/10/2010 o 5:47 pm

    A weź, a propos Wszołka to już w ogóle człowieka ogarnia zwątpienie:)

    Gość nie mający talentu, inteligencji, polotu, fantazji, ikry, sadzący drętwe teksty, że przy nim każdy to mistrz stylu i finezji:) uchodzi tam za gwiazdę, wielbi go Leski, ma setki komentarzy itd
    A przecież gość sadzi propaganmdowe agitki, jest chamski i w dodatku te jego riposty są bez szczypty ironii czy humoru, zresztą on nawet ironii nie rozumie:)
    W sumie to on mało co rozumie, najbardziej mnie bawi jak np. dyskutuje z Lchlipem, Ezekielem czy kims innym w miarę sensownym i gostkowi się wydaje, że on jest na ich poziomie a nawet ich przerasta i że im fajnie pojechał, a pokazuje są arogancję chamstwo i ignorancję.

    Co by nie mówić o dawnym Salonie 24, to w 2007 takim Wszołkiem mało kto by się chyba przejmował.

    Acz inna sprawa, że taki np. bloger MIreks też pisać za bardzo nie umiał…, więc to nie tylko przypadłość prawaków.

    Uff, alem się rozpisał:)
    \

  14. 04/10/2010 o 6:00 pm

    grześ :

    A weź, a propos Wszołka to już w ogóle człowieka ogarnia zwątpienie:)

    Gość nie mający talentu, inteligencji, polotu, fantazji, ikry, sadzący drętwe teksty, że przy nim każdy to mistrz stylu i finezji:) uchodzi tam za gwiazdę, wielbi go Leski, ma setki komentarzy itd
    A przecież gość sadzi propaganmdowe agitki, jest chamski i w dodatku te jego riposty są bez szczypty ironii czy humoru, zresztą on nawet ironii nie rozumie:)
    W sumie to on mało co rozumie, najbardziej mnie bawi jak np. dyskutuje z Lchlipem, Ezekielem czy kims innym w miarę sensownym i gostkowi się wydaje, że on jest na ich poziomie a nawet ich przerasta i że im fajnie pojechał, a pokazuje są arogancję chamstwo i ignorancję.

    Co by nie mówić o dawnym Salonie 24, to w 2007 takim Wszołkiem mało kto by się chyba przejmował.

    Acz inna sprawa, że taki np. bloger MIreks też pisać za bardzo nie umiał…, więc to nie tylko przypadłość prawaków.

    Uff, alem się rozpisał:)
    \

    Grzesiu, on ma problem ze zrozumieniem słowa troll. Mamy 2010, a gość nie wie, co oznacza troll. To już naprawdę trzeba być prawicowcem, inaczej się nie da. Do trolla dokłada jeszcze „pałkarza”, „szambo” i „chlanie w miejscu publicznym”. no jak można chlać w miejscu publicznym, to straszne.

  15. 04/10/2010 o 6:09 pm

    Nom, a jego ostatnim ulubionym chwytem retorycznym jest pisanie o „kucharzu Tarasie”, pisał to chyba w każdym komentarzu pod tekstem i gdzieś ze 20 razy w swoim tekście:)

    Kurde, jemu się wydaje, że bycie kucharzem to wstyd czy co?

    W sumie lepiej dobrze gotować niż pisać jak Grześ Wszołek:)
    \

  16. 04/10/2010 o 6:12 pm

    To ja to chyba troll jestem i pałkarz, bo w miejscu publicznym chlałem nieraz, nawet w różnych dziwnych miastach jak w Wiesbaden, Bielefeld , Freiburg, Emmendingen :)

    Zresztą w Dojczlandzie to popularny i przyjemny sport jest:)
    Ale wg Gw1990 pewnie upadek obyczajów i koniec cywilizacji białego człowieka…

  17. 04/10/2010 o 6:26 pm

    a propos chlania – pamiętam jak dziś, jak w liceum chlaliśmy na cmentarzu i przyszły pały i mieliśmy wybór albo na dołek albo po dupskach pałami. Przez tydzień usiąść nie mogłem. Zatem mój anarchizm to chyba taka superata młodości wynikająca z chęci odegrania sie na tych pałach.
    To tak w ramach pisania o ciekawszych rzeczach :D

    Że wy kurde macie czas na czytanie tych wszystkich „ciekawostek”…

  18. 04/10/2010 o 10:31 pm

    grześ :

    Nom, a jego ostatnim ulubionym chwytem retorycznym jest pisanie o „kucharzu Tarasie”, pisał to chyba w każdym komentarzu pod tekstem i gdzieś ze 20 razy w swoim tekście:)

    Kurde, jemu się wydaje, że bycie kucharzem to wstyd czy co?

    W sumie lepiej dobrze gotować niż pisać jak Grześ Wszołek:)
    \

    No chyba że kucharz w IPN.

  19. 04/10/2010 o 10:32 pm

    grześ :

    To ja to chyba troll jestem i pałkarz, bo w miejscu publicznym chlałem nieraz, nawet w różnych dziwnych miastach jak w Wiesbaden, Bielefeld , Freiburg, Emmendingen :)

    Zresztą w Dojczlandzie to popularny i przyjemny sport jest:)
    Ale wg Gw1990 pewnie upadek obyczajów i koniec cywilizacji białego człowieka…

    To jest straaaaaszne, chlają, pewnie jeszcze dresy i się naśmiewają z pana prezydenta, nawet po niemiecku, trole i pałkarze.

  20. 04/10/2010 o 10:33 pm

    qatryk :

    a propos chlania – pamiętam jak dziś, jak w liceum chlaliśmy na cmentarzu i przyszły pały i mieliśmy wybór albo na dołek albo po dupskach pałami. Przez tydzień usiąść nie mogłem. Zatem mój anarchizm to chyba taka superata młodości wynikająca z chęci odegrania sie na tych pałach.
    To tak w ramach pisania o ciekawszych rzeczach :D

    Że wy kurde macie czas na czytanie tych wszystkich „ciekawostek”…

    Ale do tego nie potrzeba czasu, raz na jakieś czas, musisz wejść we wcześniej znane rejony i gotowe. W razie czego jest na blipie tag psychiatryk, to masz gotowca za free.

  21. cyncynat
    05/10/2010 o 7:48 am

    Ja tez jak ostatnio czytalem Sienkiewicza to plakalem.

    BTW czy juz przeczytales nowe polskie arcydzielo „Nasza klasa”. Wlasnie skonczylem i sadze, ze cala polska literature wspolczesna da sie strescic tak: Katyn, Jedwabne, Magdalenka.

  22. cyncynat
    05/10/2010 o 7:49 am

    errata: „czy juz przeczytales nowe polskie arcydzielo „Nasza klasa”?”

  23. 05/10/2010 o 10:43 am

    Może nie literatura, ale cała trauma. Plus Marzec 68.

  24. barista
    05/10/2010 o 11:12 am

    wypas ;) że też prawicowi twórcy web 2.0 nie pomyślą o e-bookach, audiobookach czytanych przez autora oraz systemie sprzedaży bezpośredniej – np. rolex mógłby mieć w poczekalni mały stojaczek z książeczkami kolegów, Naszym Dziennikiem i Dzienniczkiem Faustyny. No przecież. Albo by można było do Rzeczpospolitej dodawać, czy coś.

  25. 05/10/2010 o 1:06 pm

    Rolex to chyba saperkę, menażkę i wniosek o zrzekniecie się obywatelstwa. Ale czy na wojnie można się zrzec obywatelstwa? Czy Rolex nie podżega do dezercji?

    http://www.polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=763:wojna-ale-czy-domowa&catid=290:dzielnica-publicystow&Itemid=313

  26. adas
    05/10/2010 o 4:03 pm

    barista – myślą, myślą. Coryllus się odgraża. Może ma to sens? Czytaj mnie za darmo, słuchaj po wysłaniu smsa na numer…

  27. Sarunia
    15/05/2015 o 2:53 pm

    To nie na temat

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: