Strona główna > felietonik > Czesiu, Czesiu nie daj się!

Czesiu, Czesiu nie daj się!

Jeśli, wybory samorządowe, to znaczy, że niezależni publicyści prezentują obiektywne opinie, brzydząc się polityczną agitką. Kto pamiętał, jak Rafał Ziemkiewicz zachwalał Marcinkiewicza (Kaziu, Kaziu, Kaziu nie daj się!) ten pewnie wie, że tamta obiektywna kampania szła pod tytułem „Kaziu fachowiec, menadżer”. Minęły 4 lata i nic się nie zmieniło, tym razem menadżerem wielkiej firmy architektonicznej jest Czesław Bielecki. I rzeczywiście, trudno nie nazwać Bieleckiego menadżerem wielkiej firmy, skoro zatrudnia w niej aż 12 (słownie: dwanaście) osób. Gdzie to do dyrektorowania w europejskim banku, czy rządzenia maciupeńkim warszawskim ratuszem? Ale Czesław Bielecki jest również, jak tym razem obiektywnie zachwala red. Warzecha,  nie tylko architektem, ale też urbanistą, więc w punkcie wyjścia ma o wiele większe kompetencje do kierowania miastem niż ekonomistka Gronkiewcz-Waltz. Nie wiem dlaczego urbanista, ma mieć o wiele większe kompetencje do kierowania miastem, niż ekonomistka, a już zwłaszcza, większe niż ekonomistka Waltz, która akurat jest prawnikiem? Być może w prawicowym świecie menadżerów wielkich firm lekarz musi być dyrektorem szpitala, kierowca dyrektorem firmy przewozowej, a urbanista prezydentem miasta, gdyż miasto to przecież tylko i wyłącznie problemy urbanistyczne. A nie ekonomiczne (deficyt budżetowy) czy prawne (wywłaszczenie pod obwodnicę). Być może jednak odpowiedzią jest zarzut, że to właśnie za czasów Gronkiewicz-Waltz ma stanąć Muzeum Sztuki Współczesnej, przypominające barakowóz. Co z kolei, znając poglądy red. Warzechy, z pewnością jest jakąś formą dyskryminacji, gdyż red. Warzecha, jak przystało na klasycznego kolibra, za dyskryminację uważa wszystko to, czego od państwa nie dostaje (parkingi, buspasy, muzea, wybiegi dla psów). Tymczasem każdy jeden urbanista, nie tylko wybiegi dla psów, by na każdym osiedlu zbudował (byleby nie pod oknem redaktora, bo dyskryminacja), ale również jury konkursu pogonił i na taki barakowóz nie pozwolił. Zastępując go na przykład makabryłą 2008 r.. Wszak, póki co, to największy wkład w Warszawę architekta  Bieleckiego, do którego zalet, zdaniem Teresy Bochwic należy również to, iż znakomicie mówi, nie ma denerwującej wady wymowy, umie pracować nad sobą. Jest wielki i reprezentacyjny. A jeśli komuś mało, jeśli ktoś uważa, że wielki i reprezentacyjny Bielecki nie wygra w cuglach, to ostatecznie powinien go przekonać argument wspomnianego  Ziemkiewicza, iż Bielecki jest podobny do… Piotra Fronczewskiego. A to jest już argument nie do odparcia, zwłaszcza, gdy wypowiada go ktoś, kto na łamach Rzepy wprost sugeruje, że gdyby powierzyć mu pasmo bezpośrednio po „M jak Miłość”, to zdołałby może zatrzymać przy odbiornikach nie co czwartego widza, co uchodzi obecnie za szczyt sukcesu, ale, na przykład, co trzeciego? Cóż, wobec takiego dictum, na miejscu Gronkiewicz już bym się pakował i wracał na ekonomiczny Wydział Prawa UW.

Advertisements
  1. adas
    27/09/2010 o 11:26 am

    Ziemkiewiczowi już blisko do 50-tki, za lat kilka może się dogada z Panem Prezesem. Po takich laurkach kto wie? Tylko niech uważa ze słowem liberał. Tych filmików Rzepy się nie da oglądać, trafiłem kiedyś na Semkę z Terlikowskim, brr.

    Rzepa ma fajny dział sportowy, ale kogo to interesuje?

    Przy Warzesze dotarłem do fragmentu: „Niech motłoch sam sobie szuka objazdów, ważne, żeby sobie biegacze pobiegali, bo z tego będą ładne zdjęcia w „Wyborczej”.” Oj boli, boli.

    Fajne jest też to, ze niezależni publicyści grupowo stali się fanami urbanistyki. No i gospodarki. Specami od budżetu państwa.

  2. marcin_be
    27/09/2010 o 1:35 pm

    No cóż, za czasów nieboszczki AWS za dwóch najlepszy menadżerów uważani byli panowie Jamroży i Wieczerzak (absolwenci akademii medycznej – przylgnęło do nich określenie „doktorzy bez granic” bo podobno potrafili się dogadać z każdym) – więc dlaczego architekt Bielecki nie miałby powtórzyć ich „sukcesu”? a red. Warzecha z doc.Bochwic nie piszą – każda forma terapii jest dobra…

  3. T.
    27/09/2010 o 2:27 pm

    I znów przez Ciebie wszedłem na P24 i się dowiedziałem, że Pani ‚dlaczego Czesi nas zalali?’ uważa, że kandydat ma świetny start gdy zdobywa od 1/3 do 1/2 poparcia popierającej go partii. Przezabawni są Ci niezależni publicyści w swoim naturalnym środowisku :)

  4. 27/09/2010 o 2:36 pm

    adas :

    Ziemkiewiczowi już blisko do 50-tki, za lat kilka może się dogada z Panem Prezesem. Po takich laurkach kto wie? Tylko niech uważa ze słowem liberał. Tych filmików Rzepy się nie da oglądać, trafiłem kiedyś na Semkę z Terlikowskim, brr.

    Rzepa ma fajny dział sportowy, ale kogo to interesuje?

    Przy Warzesze dotarłem do fragmentu: „Niech motłoch sam sobie szuka objazdów, ważne, żeby sobie biegacze pobiegali, bo z tego będą ładne zdjęcia w „Wyborczej”.” Oj boli, boli.

    Fajne jest też to, ze niezależni publicyści grupowo stali się fanami urbanistyki. No i gospodarki. Specami od budżetu państwa.

    A to mendy ci biegacze, ale może to być głos Boga, który zesłał zarazę na prawicowego publicystę, który nawet w niedzielę pracuje. A swoją drogą, kupiłby sobie apartamencik z centrum i by przestał jęczeć, że w morkach stoi do Piaseczna.

  5. 27/09/2010 o 2:37 pm

    marcin_be :

    No cóż, za czasów nieboszczki AWS za dwóch najlepszy menadżerów uważani byli panowie Jamroży i Wieczerzak (absolwenci akademii medycznej – przylgnęło do nich określenie „doktorzy bez granic” bo podobno potrafili się dogadać z każdym) – więc dlaczego architekt Bielecki nie miałby powtórzyć ich „sukcesu”? a red. Warzecha z doc.Bochwic nie piszą – każda forma terapii jest dobra…

    Spoko, spoko, powtórzy, wszyscy uczciwi na niego zagłosują, a głosami nieuczciwych kto by się tam przejmował…

  6. 27/09/2010 o 2:38 pm

    T. :

    I znów przez Ciebie wszedłem na P24 i się dowiedziałem, że Pani ‘dlaczego Czesi nas zalali?’ uważa, że kandydat ma świetny start gdy zdobywa od 1/3 do 1/2 poparcia popierającej go partii. Przezabawni są Ci niezależni publicyści w swoim naturalnym środowisku :)

    Dla mnie ona jest czwarta do brydża, obok Jankowskiej, Romaszewskiej i Kasi Pyzola.

  7. Koniec Polski Prawej
    27/09/2010 o 3:49 pm

    Czesio ze Swoją uczciwością wspaniale nadaje się do PiSu:
    http://www.nie.com.pl/art9209.htm

  8. peer2
    27/09/2010 o 4:27 pm

    Aleś Ty niedomyślny majorze.

    „Nie wiem dlaczego urbanista, ma mieć o wiele większe kompetencje do kierowania miastem, niż ekonomistka, a już zwłaszcza, większe niż ekonomistka Waltz, która akurat jest prawnikiem?”

    Przecież to proste. 1 . Czym się rózni miasto od wsi? W mieście jest dużo domów. 2. Co się robi z domami? Domy się buduje. 3. Kto najlepiej nadaje się na kierownika miasta? Przeca to jasne, że tylko ten co dużo domów zbudowal. Taki zbuduje jeszcze więcej domów i miasto będzie jeszcze mniej wsiowe.
    To przecież taka sama elementarna logika, jak ta, że skoro był maraton i Warzecha o mało co do studia się nie spóznił, to z tego wynika, że Bufetowa jest beznadziejnym Prezydentem. Dobry Prezydent na pewno by nie wyznaczył trasy maratonu na trasie jazdy redaktora Warzechy.

  9. adas
    27/09/2010 o 6:39 pm

    peer2
    ;)

    Czyż oni zaprawdę nie widzą, iż stają się jak wykształciuchy? Lemingi, dziennikarze dworscy i jeszcze kilka tego typu określeń (nie obraźliwych, a diagnozujących) można by użyć.

    Ale nie Majorze, mnie wywiady Kaczyńskiego smucą. Po przemyśleniu sprawy. Pan Prezes tak daje do pieca, że nie ma mowy o zmianie tej, jak jej tam, narracji. Przecież Platforma nie musi nic robić. Zresztą, pieprzyć Platformę i polityków. Nikt nic nie musi robić. Wystarczy pokazać Pana Prezesa. Już zbyt długo świat kręci się wokół niego. To już kurwa pięć lat.

    I nawet bym się zgodził z zarzutem prawych, że zamiast zajmować się Tuskiem ciągle wałkuje się Kaczyńskiego.Zgodziłbym się, gdyby nie to że prawi robią to samo. Tyle, że stawiają go za wzór. Ogłaszają, że jest mężem stanu. Jedynym. Że ma rację nawet jak jej nie ma.
    A takimi wywiadami tylko ułatwia robotę. Sobie. Wszystkim. Im;)

  10. 27/09/2010 o 7:24 pm

    Koniec Polski Prawej :

    Czesio ze Swoją uczciwością wspaniale nadaje się do PiSu:
    http://www.nie.com.pl/art9209.htm

    O matko, teraz tylko ładnie podrzucić to do jakieś GW albo Polityki. Niech w ramce wylicza ile fundacja Czesia dostawała kasy.

  11. 27/09/2010 o 7:25 pm

    peer2 :

    Aleś Ty niedomyślny majorze.

    „Nie wiem dlaczego urbanista, ma mieć o wiele większe kompetencje do kierowania miastem, niż ekonomistka, a już zwłaszcza, większe niż ekonomistka Waltz, która akurat jest prawnikiem?”

    Przecież to proste. 1 . Czym się rózni miasto od wsi? W mieście jest dużo domów. 2. Co się robi z domami? Domy się buduje. 3. Kto najlepiej nadaje się na kierownika miasta? Przeca to jasne, że tylko ten co dużo domów zbudowal. Taki zbuduje jeszcze więcej domów i miasto będzie jeszcze mniej wsiowe.
    To przecież taka sama elementarna logika, jak ta, że skoro był maraton i Warzecha o mało co do studia się nie spóznił, to z tego wynika, że Bufetowa jest beznadziejnym Prezydentem. Dobry Prezydent na pewno by nie wyznaczył trasy maratonu na trasie jazdy redaktora Warzechy.

    Murarz domy buduje,
    Krawiec szyje ubrania,
    Ale gdzieżby co uszył,
    Gdyby nie miał mieszkania?
    A i murarz by przecież
    Na robotę nie ruszył,
    Gdyby krawiec mu spodni
    I fartuch nie uszył.

  12. 27/09/2010 o 7:28 pm

    adas :

    peer2
    ;)

    Czyż oni zaprawdę nie widzą, iż stają się jak wykształciuchy? Lemingi, dziennikarze dworscy i jeszcze kilka tego typu określeń (nie obraźliwych, a diagnozujących) można by użyć.

    Ale nie Majorze, mnie wywiady Kaczyńskiego smucą. Po przemyśleniu sprawy. Pan Prezes tak daje do pieca, że nie ma mowy o zmianie tej, jak jej tam, narracji. Przecież Platforma nie musi nic robić. Zresztą, pieprzyć Platformę i polityków. Nikt nic nie musi robić. Wystarczy pokazać Pana Prezesa. Już zbyt długo świat kręci się wokół niego. To już kurwa pięć lat.

    I nawet bym się zgodził z zarzutem prawych, że zamiast zajmować się Tuskiem ciągle wałkuje się Kaczyńskiego.Zgodziłbym się, gdyby nie to że prawi robią to samo. Tyle, że stawiają go za wzór. Ogłaszają, że jest mężem stanu. Jedynym. Że ma rację nawet jak jej nie ma.
    A takimi wywiadami tylko ułatwia robotę. Sobie. Wszystkim. Im;)

    Przecież oni są wykształciuchami, wystarczy poczytać, co te „oczytane” debile piszą o literaturze, o prawie, o historii, o ewolucji. Chevalier z Quasim ich lubi za to punktować. A Polski szkoda, o tyle, o ile ja i parę osób mi bliskich tu musimy mieszkać,ale doprawdy, spodziewałeś się czegoś lepszego po elektoracie z którego się wywodzi polska klasa polityczna? Bez jaj.

  13. alexirin
    27/09/2010 o 8:37 pm
  14. 27/09/2010 o 8:51 pm

    alexirin :

    Resztki trotylu potwierdzają zamach!
    http://alexirin.wordpress.com/2010/09/27/resztki-trotylu-potwierdzaja-zamach/

    Idź już stąd, nudzisz i spamujesz.

  15. 27/09/2010 o 9:05 pm

    offtopic

    „Właśnie czytam „Anatomię władzy” Mistewicza i Karnowskiego i wiem, jak ważna jest opowieść, która wywołuje emocje.”

    http://jankepost.salon24.pl/233346,berlin-supestory

    Jak można być tak żenującym?

  16. Koniec Polski Prawej
    27/09/2010 o 9:57 pm

    A tu o roztropnym Czesiu, miłośniku chińskich komputerów
    http://www.nie.com.pl/art18889.htm

  17. Chevalier
    27/09/2010 o 10:04 pm

    galopujący major :

    adas :
    peer2

    Czyż oni zaprawdę nie widzą, iż stają się jak wykształciuchy? Lemingi, dziennikarze dworscy i jeszcze kilka tego typu określeń (nie obraźliwych, a diagnozujących) można by użyć.
    Ale nie Majorze, mnie wywiady Kaczyńskiego smucą. Po przemyśleniu sprawy. Pan Prezes tak daje do pieca, że nie ma mowy o zmianie tej, jak jej tam, narracji. Przecież Platforma nie musi nic robić. Zresztą, pieprzyć Platformę i polityków. Nikt nic nie musi robić. Wystarczy pokazać Pana Prezesa. Już zbyt długo świat kręci się wokół niego. To już kurwa pięć lat.
    I nawet bym się zgodził z zarzutem prawych, że zamiast zajmować się Tuskiem ciągle wałkuje się Kaczyńskiego.Zgodziłbym się, gdyby nie to że prawi robią to samo. Tyle, że stawiają go za wzór. Ogłaszają, że jest mężem stanu. Jedynym. Że ma rację nawet jak jej nie ma.
    A takimi wywiadami tylko ułatwia robotę. Sobie. Wszystkim. Im;)

    Przecież oni są wykształciuchami, wystarczy poczytać, co te „oczytane” debile piszą o literaturze, o prawie, o historii, o ewolucji. Chevalier z Quasim ich lubi za to punktować. A Polski szkoda, o tyle, o ile ja i parę osób mi bliskich tu musimy mieszkać,ale doprawdy, spodziewałeś się czegoś lepszego po elektoracie z którego się wywodzi polska klasa polityczna? Bez jaj.

    O tak, prawicowi „intelektualiści” z gazet i blogów, co to wydymają wargi na lemingów, sami mogliby robić za wzorzec z Sevres wykształciucha – przypadkowe lektury, powierzchownie zrozumiane, zbitka zebranych chaotyczne informacji, kłopoty z podstawami logiki, to wszystko okraszone przekonaniem o swej intelektualnej wyższości oraz nadętym górnolotnym bełkotem. Terlikowski mylący bezpłodność z działaniem pigułki antykoncepcyjnej, Warzecha w najgorszym stylu szpanujący, jakich to nagrań słuchał w drodze do pracy, a – jak podejrzewam – nie rozumiejący pojęć muzycznych, i jeszcze plotący androny o Bachu, który ponoć dawał sobie radę na „wolnym rynku”, bez opłacania z publicznej kasy.
    A czy Warzecha podniósłby raban i płacz, gdyby spóźnił się przez jakąś procesję, jak tą z relikwiami Popiełuszki? Pytanie retoryczne. Warzecha takiego malkontenta, który by się czepiał o blokowanie ruchu przez procesję, odesłałby do psychiatry. Dla jasności – ja się nie czepiam ani maratonu, ani różnych demonstracji, ani procesji – skoro chcę mieć prawo blokowania innym przejazdu by podemonstrować przeciw np. religii w szkole, godzę się i na to, że inni mi zablokują drogę procesją. Chcesz żyć – daj żyć innym. No ale ja nie jestem kolibrem, jeno socjalistą.

  18. adas
    27/09/2010 o 10:07 pm

    Hmm, może jak Janke doczyta do końca, to wrzuci jakąś sensacyjnie odkrywczą notką o braku znaczenia 10 kwietnia (tzw. tragedia, zamach, katastrofa). Chwila, chwila, przecież to:

    „W TVN bardzo długi materiał. Wyciska łzy, w TVP to samo. Nie włączałem Polsatu, ale zapewne tam nie inaczej. Media uwielbiają to. Te rodziny w spazmach, zasłaniające twarze, Jezuu jak to trzyma widza, dawaj więcej, trzymaj dłużej, to żre. Zbliżenie, zbliżenie na twarz, na oczy.”

    jest opis telewizji w dniu 11 kwietnia. Znaczy się, czyżby wstrząs, który odnowił Polaków, był tylko medialną hucpą?

  19. adas
    27/09/2010 o 10:10 pm
  20. Chevalier
    27/09/2010 o 10:13 pm

    galopujący major :

    T. :
    I znów przez Ciebie wszedłem na P24 i się dowiedziałem, że Pani ‘dlaczego Czesi nas zalali?’ uważa, że kandydat ma świetny start gdy zdobywa od 1/3 do 1/2 poparcia popierającej go partii. Przezabawni są Ci niezależni publicyści w swoim naturalnym środowisku

    Dla mnie ona jest czwarta do brydża, obok Jankowskiej, Romaszewskiej i Kasi Pyzola.

    Bochwic przegania tamte w przedbiegach, nawet Romaszewską. „Jest wielki i reprezentacyjny”…Albo: „Ma dość niemożności i indolencji zrobić – długo i wielokrotnie walił głową w mur, wie, gdzie ten mur uderzyć, żeby padł.” Ciekawa składnia: „ma dość niemożności indolencji zrobić”. Bielecki walący głową w mur, ale znalazła sobie gieroja-nonkonformistę.

  21. adas
    27/09/2010 o 10:22 pm

    widzę, ze rozpętałem dyskusję o wykształciuchach. Nie było to mym zamiarem, ale jak już się powiedziało A to powiem B.

    Może trochę nieopatrznie zresztą użyłem tego słowa. Bo nie chodzi mi za bardzo o kontekst intelektualny, umysłowy, kulturowy (kulturalny) a jedynie najprymitywniejszy – i taki w jakim głównie funkcjonuje po ponownym odkryciu go przez Dorna – polityczny. Powiedzmy, że w takim kontekście wykształciuch=wyborca PO (rzadziej innej partii).

    Nasi prawi i/lub niezależni koledzy uwielbiali narzekać na wykształciuchów politycznych. Że dali sobie wmówić czarny obraz Kaczyńskich (Kaczyńskiego) produkowany przez GW, Politykę itepe. A co sami robią? Im więcej mają czasu, tym bardziej wilcze oczy ma Tusk. Wykształciuchy nie głosują za, ale przeciw? No tak, etosowcy głosują na Kazia lub Czesia. Passent czy inny Stomma produkują agitki? Wildstein czy Ziemkiewicz przedstawiają własne obiektywne opinie, no nie? No i styl, nie zapominajmy o stylu!

    Mi chodziło tylko o ten mechanizm. By wyznaczać wykształciucha za pomocą (nie)przeczytanych lektur jestem zbyt krótki. I kompleksy mam.

  22. 27/09/2010 o 10:30 pm

    Koniec Polski Prawej :

    A tu o roztropnym Czesiu, miłośniku chińskich komputerów
    http://www.nie.com.pl/art18889.htm

    A to pamiętam.

  23. 27/09/2010 o 10:34 pm

    Chevalier :

    galopujący major :

    adas :
    peer2

    Czyż oni zaprawdę nie widzą, iż stają się jak wykształciuchy? Lemingi, dziennikarze dworscy i jeszcze kilka tego typu określeń (nie obraźliwych, a diagnozujących) można by użyć.
    Ale nie Majorze, mnie wywiady Kaczyńskiego smucą. Po przemyśleniu sprawy. Pan Prezes tak daje do pieca, że nie ma mowy o zmianie tej, jak jej tam, narracji. Przecież Platforma nie musi nic robić. Zresztą, pieprzyć Platformę i polityków. Nikt nic nie musi robić. Wystarczy pokazać Pana Prezesa. Już zbyt długo świat kręci się wokół niego. To już kurwa pięć lat.
    I nawet bym się zgodził z zarzutem prawych, że zamiast zajmować się Tuskiem ciągle wałkuje się Kaczyńskiego.Zgodziłbym się, gdyby nie to że prawi robią to samo. Tyle, że stawiają go za wzór. Ogłaszają, że jest mężem stanu. Jedynym. Że ma rację nawet jak jej nie ma.
    A takimi wywiadami tylko ułatwia robotę. Sobie. Wszystkim. Im;)

    Przecież oni są wykształciuchami, wystarczy poczytać, co te „oczytane” debile piszą o literaturze, o prawie, o historii, o ewolucji. Chevalier z Quasim ich lubi za to punktować. A Polski szkoda, o tyle, o ile ja i parę osób mi bliskich tu musimy mieszkać,ale doprawdy, spodziewałeś się czegoś lepszego po elektoracie z którego się wywodzi polska klasa polityczna? Bez jaj.

    O tak, prawicowi „intelektualiści” z gazet i blogów, co to wydymają wargi na lemingów, sami mogliby robić za wzorzec z Sevres wykształciucha – przypadkowe lektury, powierzchownie zrozumiane, zbitka zebranych chaotyczne informacji, kłopoty z podstawami logiki, to wszystko okraszone przekonaniem o swej intelektualnej wyższości oraz nadętym górnolotnym bełkotem. Terlikowski mylący bezpłodność z działaniem pigułki antykoncepcyjnej, Warzecha w najgorszym stylu szpanujący, jakich to nagrań słuchał w drodze do pracy, a – jak podejrzewam – nie rozumiejący pojęć muzycznych, i jeszcze plotący androny o Bachu, który ponoć dawał sobie radę na „wolnym rynku”, bez opłacania z publicznej kasy.
    A czy Warzecha podniósłby raban i płacz, gdyby spóźnił się przez jakąś procesję, jak tą z relikwiami Popiełuszki? Pytanie retoryczne. Warzecha takiego malkontenta, który by się czepiał o blokowanie ruchu przez procesję, odesłałby do psychiatry. Dla jasności – ja się nie czepiam ani maratonu, ani różnych demonstracji, ani procesji – skoro chcę mieć prawo blokowania innym przejazdu by podemonstrować przeciw np. religii w szkole, godzę się i na to, że inni mi zablokują drogę procesją. Chcesz żyć – daj żyć innym. No ale ja nie jestem kolibrem, jeno socjalistą.

    No ale dla red. Warzechy żądanie wybiegów dla psów i multimedialnych muzeów w każdej nadmorskiej gminie nie jest sprzeczne z wolnym rynkiem. Podejrzewam, że on to nazywa „bycie państwowcem”. Państwowcem jesteś gdy zmuszasz ludzi do płacenia podatków na prawicowe cele, socjalistą, gdy zmuszasz do płacenia na cele lewicowe. Prawda, że proste?

  24. 27/09/2010 o 10:36 pm

    adas :

    Hmm, może jak Janke doczyta do końca, to wrzuci jakąś sensacyjnie odkrywczą notką o braku znaczenia 10 kwietnia (tzw. tragedia, zamach, katastrofa). Chwila, chwila, przecież to:

    „W TVN bardzo długi materiał. Wyciska łzy, w TVP to samo. Nie włączałem Polsatu, ale zapewne tam nie inaczej. Media uwielbiają to. Te rodziny w spazmach, zasłaniające twarze, Jezuu jak to trzyma widza, dawaj więcej, trzymaj dłużej, to żre. Zbliżenie, zbliżenie na twarz, na oczy.”

    jest opis telewizji w dniu 11 kwietnia. Znaczy się, czyżby wstrząs, który odnowił Polaków, był tylko medialną hucpą?

    I o śmierci papieża. Ziemkiewicz z Galbą to chociaż, przy okazji katastrofy w Halembie, nie musieli się podpierać książką tych dwóch żenujących gości.

  25. 27/09/2010 o 10:40 pm

    Chevalier :

    galopujący major :

    T. :
    I znów przez Ciebie wszedłem na P24 i się dowiedziałem, że Pani ‘dlaczego Czesi nas zalali?’ uważa, że kandydat ma świetny start gdy zdobywa od 1/3 do 1/2 poparcia popierającej go partii. Przezabawni są Ci niezależni publicyści w swoim naturalnym środowisku

    Dla mnie ona jest czwarta do brydża, obok Jankowskiej, Romaszewskiej i Kasi Pyzola.

    Bochwic przegania tamte w przedbiegach, nawet Romaszewską. „Jest wielki i reprezentacyjny”…Albo: „Ma dość niemożności i indolencji zrobić – długo i wielokrotnie walił głową w mur, wie, gdzie ten mur uderzyć, żeby padł.” Ciekawa składnia: „ma dość niemożności indolencji zrobić”. Bielecki walący głową w mur, ale znalazła sobie gieroja-nonkonformistę.

    Heh, fakt, ale jest chyba na równi z Jankowską:

    „Kiedy dla mnie gmach telewizji to wspaniały twór, odważny plastycznie, na jaki decydują się tylko wielkie miasta, jak Paryż czy Berlin, Nowy Jork.
    Trochę wyobraźni!!!”

    http://tbochwic.salon24.pl/232337,bielecki-na-pewno-wygra#comment_3293274

    I jeszcze te trzy wykrzykniki. Orliński ma rację, oni maja pierdolca nawet w sprawie interpunkcji.

  26. 27/09/2010 o 10:46 pm

    adas :

    widzę, ze rozpętałem dyskusję o wykształciuchach. Nie było to mym zamiarem, ale jak już się powiedziało A to powiem B.

    Może trochę nieopatrznie zresztą użyłem tego słowa. Bo nie chodzi mi za bardzo o kontekst intelektualny, umysłowy, kulturowy (kulturalny) a jedynie najprymitywniejszy – i taki w jakim głównie funkcjonuje po ponownym odkryciu go przez Dorna – polityczny. Powiedzmy, że w takim kontekście wykształciuch=wyborca PO (rzadziej innej partii).

    Nasi prawi i/lub niezależni koledzy uwielbiali narzekać na wykształciuchów politycznych. Że dali sobie wmówić czarny obraz Kaczyńskich (Kaczyńskiego) produkowany przez GW, Politykę itepe. A co sami robią? Im więcej mają czasu, tym bardziej wilcze oczy ma Tusk. Wykształciuchy nie głosują za, ale przeciw? No tak, etosowcy głosują na Kazia lub Czesia. Passent czy inny Stomma produkują agitki? Wildstein czy Ziemkiewicz przedstawiają własne obiektywne opinie, no nie? No i styl, nie zapominajmy o stylu!

    Mi chodziło tylko o ten mechanizm. By wyznaczać wykształciucha za pomocą (nie)przeczytanych lektur jestem zbyt krótki. I kompleksy mam.

    No, ale po pierwsze, wybrzydzanie na wyborcę PO, że jest czytelnikiem GWna, jest manipulowany papką medialną, nie myśli samodzielnie, to jest już pierwsza lampka ostrzegawcza. Druga to absolutne przekonanie, że gość jest w stanie zidentyfikować wykształciucha. A trzecia to absolutny brak kompleksów i mieszanie z błotem każdego pisarza, krytyka, aktora itp. Te wszystkie coryllusy, Warzechy, Łazarze to jest właśnie kwintesencja wykształciucha, dla którego Wajda to obiektywnie słaby reżyser, bo mu się osobiście nie podoba.

  27. Chevalier
    27/09/2010 o 11:13 pm

    galopujący major :

    Chevalier :

    galopujący major :

    adas :
    peer2
    Czyż oni zaprawdę nie widzą, iż stają się jak wykształciuchy? Lemingi, dziennikarze dworscy i jeszcze kilka tego typu określeń (nie obraźliwych, a diagnozujących) można by użyć.
    Ale nie Majorze, mnie wywiady Kaczyńskiego smucą. Po przemyśleniu sprawy. Pan Prezes tak daje do pieca, że nie ma mowy o zmianie tej, jak jej tam, narracji. Przecież Platforma nie musi nic robić. Zresztą, pieprzyć Platformę i polityków. Nikt nic nie musi robić. Wystarczy pokazać Pana Prezesa. Już zbyt długo świat kręci się wokół niego. To już kurwa pięć lat.
    I nawet bym się zgodził z zarzutem prawych, że zamiast zajmować się Tuskiem ciągle wałkuje się Kaczyńskiego.Zgodziłbym się, gdyby nie to że prawi robią to samo. Tyle, że stawiają go za wzór. Ogłaszają, że jest mężem stanu. Jedynym. Że ma rację nawet jak jej nie ma.
    A takimi wywiadami tylko ułatwia robotę. Sobie. Wszystkim. Im;)

    Przecież oni są wykształciuchami, wystarczy poczytać, co te „oczytane” debile piszą o literaturze, o prawie, o historii, o ewolucji. Chevalier z Quasim ich lubi za to punktować. A Polski szkoda, o tyle, o ile ja i parę osób mi bliskich tu musimy mieszkać,ale doprawdy, spodziewałeś się czegoś lepszego po elektoracie z którego się wywodzi polska klasa polityczna? Bez jaj.

    O tak, prawicowi „intelektualiści” z gazet i blogów, co to wydymają wargi na lemingów, sami mogliby robić za wzorzec z Sevres wykształciucha – przypadkowe lektury, powierzchownie zrozumiane, zbitka zebranych chaotyczne informacji, kłopoty z podstawami logiki, to wszystko okraszone przekonaniem o swej intelektualnej wyższości oraz nadętym górnolotnym bełkotem. Terlikowski mylący bezpłodność z działaniem pigułki antykoncepcyjnej, Warzecha w najgorszym stylu szpanujący, jakich to nagrań słuchał w drodze do pracy, a – jak podejrzewam – nie rozumiejący pojęć muzycznych, i jeszcze plotący androny o Bachu, który ponoć dawał sobie radę na „wolnym rynku”, bez opłacania z publicznej kasy.
    A czy Warzecha podniósłby raban i płacz, gdyby spóźnił się przez jakąś procesję, jak tą z relikwiami Popiełuszki? Pytanie retoryczne. Warzecha takiego malkontenta, który by się czepiał o blokowanie ruchu przez procesję, odesłałby do psychiatry. Dla jasności – ja się nie czepiam ani maratonu, ani różnych demonstracji, ani procesji – skoro chcę mieć prawo blokowania innym przejazdu by podemonstrować przeciw np. religii w szkole, godzę się i na to, że inni mi zablokują drogę procesją. Chcesz żyć – daj żyć innym. No ale ja nie jestem kolibrem, jeno socjalistą.

    No ale dla red. Warzechy żądanie wybiegów dla psów i multimedialnych muzeów w każdej nadmorskiej gminie nie jest sprzeczne z wolnym rynkiem. Podejrzewam, że on to nazywa „bycie państwowcem”. Państwowcem jesteś gdy zmuszasz ludzi do płacenia podatków na prawicowe cele, socjalistą, gdy zmuszasz do płacenia na cele lewicowe. Prawda, że proste?

    Prawda. Dodajmy, że państwowiec według Warzechy jest zwolennikiem pałowania, i chyba też oblewania, tamujących ruch demonstrujących pielęgniarek. Natomiast zwolennik (hipotetyczny, o realnych nic nie wiem) pałowania i oblewania tamujących ruch obrońców „prezydenckiego krzyża” jest chyba stalinowskim oprawcą.

    Wielka szkoda, że Bochwicowa porzuciła zamiar weryfikacji swej „naukowej hipotezy” – tak nazwała domniemanie o czeskim sprawstwie powodzi, a podparła się uwagą o naukowej odwadze i nieszablonowości Einsteina.

  28. Chevalier
    27/09/2010 o 11:21 pm

    adas :
    widzę, ze rozpętałem dyskusję o wykształciuchach. Nie było to mym zamiarem, ale jak już się powiedziało A to powiem B.
    Może trochę nieopatrznie zresztą użyłem tego słowa. Bo nie chodzi mi za bardzo o kontekst intelektualny, umysłowy, kulturowy (kulturalny) a jedynie najprymitywniejszy – i taki w jakim głównie funkcjonuje po ponownym odkryciu go przez Dorna – polityczny. Powiedzmy, że w takim kontekście wykształciuch=wyborca PO (rzadziej innej partii).
    Nasi prawi i/lub niezależni koledzy uwielbiali narzekać na wykształciuchów politycznych. Że dali sobie wmówić czarny obraz Kaczyńskich (Kaczyńskiego) produkowany przez GW, Politykę itepe. A co sami robią? Im więcej mają czasu, tym bardziej wilcze oczy ma Tusk. Wykształciuchy nie głosują za, ale przeciw? No tak, etosowcy głosują na Kazia lub Czesia. Passent czy inny Stomma produkują agitki? Wildstein czy Ziemkiewicz przedstawiają własne obiektywne opinie, no nie? No i styl, nie zapominajmy o stylu!
    Mi chodziło tylko o ten mechanizm. By wyznaczać wykształciucha za pomocą (nie)przeczytanych lektur jestem zbyt krótki. I kompleksy mam.

    Ale Dorn nie przypadkiem posłużył się tym określeniem – chciał zasugerować związek między jakością umysłową wykształciucha a jego wyborami politycznymi.

    Nie chodzi o nieprzeczytane lektury. Kto się na czymś nie zna, a nie udaje że się zna, nie jest wykształciuchem. Wykształciuchem jest Terlikowski, któremu się zdaje, że po lekturze kilku książek może wykładać bioetykę albo historię. Albo redaktorzy działu kulturalnego Wyborczej, z tymi ich recenzjami i kreowaniem się na ludzi, którzy posiedli wszelkie sztuki.

  29. 27/09/2010 o 11:22 pm

    Przecież Ajnasztajn gdyby żył, to by głosował na PiS, bo PiS to teraz jest prześladowany jak Żydzi.

  30. Chevalier
    27/09/2010 o 11:28 pm

    galopujący major :
    Przecież Ajnasztajn gdyby żył, to by głosował na PiS, bo PiS to teraz jest prześladowany jak Żydzi.

    Mamy przecież III Rzeszę wymieszaną ze stalinizmem (kondominium)

  31. zatroskany_o_polske
    27/09/2010 o 11:44 pm

    „Nie wiem dlaczego urbanista, ma mieć o wiele większe kompetencje do kierowania miastem,”

    Ano ma większe..
    Pisząc o Bieleckim „urbanista” Warzecha miał na myśli to iż Bielecki zna Andrzeja Urbańskiego, który był zastępca prezydenta Warszawy – Lecha Kaczyńskiego.

  32. zatroskany_o_polske
    27/09/2010 o 11:56 pm

    galopujący major :
    Bochwic przegania tamte w przedbiegach, … .

    Bochwic pojawiła się na P24 z dumnym nickiem nickiem „prosiak”.

    http://kataryna.salon24.pl/107876,rada-etyki-mediow-potepila#comment_1449651

    Dopiero bohaterski Wszołek zlitował się nad nią :-)

    Parafrazując Mistrzów(Kaczyński, Kamiński gruby) – umysł tej pani zatrzymał się na poziomie 13 letniej dziewczynki.

  33. Chevalier
    28/09/2010 o 12:02 am

    perła warzechizmu

    „Bieleckiego pytałem o sytuację kierowców. Jest zdania, że w działaniach HGW nie ma żadnego planu, a wydzielanie buspasów ma sens tylko na niektórych ulicach, przy czym należy to robić w miarę możliwości tak, aby nie działo się to kosztem istniejących pasów dla aut.”

    Jedyny sposób, „aby nie działo się to kosztem istniejących pasów dla aut”, to poszerzenie jezdni. Bielecki obiecał mu przebudowę Łazienkowskiej, i poszerzenie wyłomu w skarpie?
    Zresztą, na Modlińskiej obecny magistrat to właśnie robi – poszerza jezdnię, i jeden pas będzie wydzielony dla autobusów.

  34. zatroskany_o_polske
    28/09/2010 o 12:54 am

    Nasi prawi i/lub niezależni koledzy uwielbiali narzekać na wykształciuchów politycznych. Że dali sobie wmówić czarny obraz Kaczyńskich (Kaczyńskiego) produkowany przez GW, Politykę itepe. A co sami robią? Im więcej mają czasu, tym bardziej wilcze oczy ma Tusk(…)

    No przecież cala teoria i praktyka kaczyzmu to projekcja na aktaulnych przeciwników swoich własnych przekrętów, podłości, porażek. Czasem w genialny sposób, czasem, łopatologicznie.
    Ale nawet gdy łopatologicznie, przecież Wybitne Dziennikarskie Kurwy, poobwieszane orderami od Lecha Kaczyńskiego, którym Prezes Jarosław Kaczyński mówi że Tusk deprecjonował jego brata prezydenta RP, nie zwrócą mu uwagi że to własnie Lech Kaczyński zwlekał z wręczeniem Tuskowi nominacji na premiera RP do ostatniej możliwej chwili, a gdy już musiał wręczyć, zrobił to w przedpokoju. I że wpychając się na chama wszędzie tam gdzie był zaproszony Tusk, Lech Kaczyński usiłował w ten sposób deprecjonować Tuska, a nie Tusk jego. Albo to poklepywanie Tuska po plecach …

  35. T.
    28/09/2010 o 9:36 am

    Ja myślę, że przykładacie złą miarę do Warzechy. On po prostu jest bucem. Tu nie ma żadnej ideologii. Warzecha jest po prostu emocjonalnie niezdolny zaakceptować fakt, że uczestnicy maratonu mają dokładnie takie samo prawo do korzystania z publicznej drogi co zastępca redaktora naczelnego szmatławca.

    By rozszyfrować publicystykę Warzechy wystarczą dwie informacje. Po pierwsze, on od kilku lat musi się wstrzeliwać pomiędzy gołe cycki na ostatniej stronie a pałający chęcią mordu kredens. To jest target Warzechy od kilku lat. Po drugie, przypomnijcie sobie z dzieciństwa rodzica co szedł na skargę do dyrektora szkoły, że jego pociecha okładając po gębie młodszego kolegę zwichnęła sobie palec. Warzecha to ten typ moralności.

  36. cyncynat
    28/09/2010 o 10:58 am

    By rozszyfrować publicystykę Warzechy wystarczą dwie informacje. Po pierwsze, on od kilku lat musi się wstrzeliwać pomiędzy gołe cycki na ostatniej stronie a pałający chęcią mordu kredens. To jest target Warzechy od kilku lat. Po drugie, przypomnijcie sobie z dzieciństwa rodzica co szedł na skargę do dyrektora szkoły, że jego pociecha okładając po gębie młodszego kolegę zwichnęła sobie palec. Warzecha to ten typ moralności.

    O. Warzecha jeszcze by jakis artykul o zlej szkole strzelil.

  37. 28/09/2010 o 11:25 am

    T. :

    Ja myślę, że przykładacie złą miarę do Warzechy. On po prostu jest bucem. Tu nie ma żadnej ideologii. Warzecha jest po prostu emocjonalnie niezdolny zaakceptować fakt, że uczestnicy maratonu mają dokładnie takie samo prawo do korzystania z publicznej drogi co zastępca redaktora naczelnego szmatławca.

    By rozszyfrować publicystykę Warzechy wystarczą dwie informacje. Po pierwsze, on od kilku lat musi się wstrzeliwać pomiędzy gołe cycki na ostatniej stronie a pałający chęcią mordu kredens. To jest target Warzechy od kilku lat. Po drugie, przypomnijcie sobie z dzieciństwa rodzica co szedł na skargę do dyrektora szkoły, że jego pociecha okładając po gębie młodszego kolegę zwichnęła sobie palec. Warzecha to ten typ moralności.

    On jest po prostu gorszym Ziemkiewiczem. Czytelnikami Faktu gardzi, ale że akurat tam trafił to musi siedzieć i próbować się wyrwać. Stąd te epistoły na psychiatryku, bo każdy inny (nawet Janke) traktuje blogi jako coś dodatkowego, do tego, co pisze w robocie. Warzecha zaś traktuje psychiatryk jako dźwignię by wskoczyć piętro wyżej,więc na P24 pisze więcej i poważniej niż w Fakcie.

  38. 28/09/2010 o 11:27 am

    BTW Jeśli to ma być ta Wunderwaffe to będzie ciężko http://www.tvn24.pl/11617,1,kropka_nad_i.html

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: