Strona główna > felietonik > No i się doigramy?

No i się doigramy?

Cały polski net wrze na temat wywiadów Kaczyńskiego, choć okazuję się, że w sobotę wystąpił również niejaki Donald Tusk. A przecież tzw. narracja, tzw. ludzi samodzielnie myślących  głosi, że trzeba się wreszcie przestać zajmować opozycją, a zacząć wreszcie zajmować rządem. Tak jak, mniej więcej od końca 2005 trzeba było wreszcie przestać zajmować się wściekle atakować rząd, a wreszcie zacząć atakować krytykować opozycję. Z drugiej strony odpuścić wywiady Kaczyńskiego szkoda, rzadko zdarza się bowiem, aby polityk wprost przyznawał (nawet kłamliwie), iż przez moment stał się umysłowo upośledzony, dawał sobą manipulować, a potem, niejako w odwecie, celowo kazał swoim przydupasom dawać prowokacyjne wywiady, by napuścić jednych na drugich. Aż należałoby się zapytać: jaką wartość mają ówczesne zeznania oszołomionego prezesa, nie tylko przed prokuraturą i czy, skoro „oszołomił się” raz, to czy nie „oszołomi się” po raz drugi, trzeci, czwarty? Choć oczywiście to do intelektu Komorowskiego należy mieć niewielkie zaufanie.

W każdym razie nieco w cieniu logicznych wykwitów prezesa (uchwała o zagrożeniu demokracji i inne  dysydenckie pomysły) przeszła zapowiedź pana premiera, o legislacyjnym przyspieszeniu, powiedziałbym nawet pędzie, jako że premier ma teraz w samym sejmie wręcz urzędować. Trzymając się nomenklatury (na szczęście tylko słownej) tzw. ludzi samodzielnie myślących, należałoby przyjąć, że oprócz lemingów wierzących, iż całemu złu winien Kaczyński i lemingów twierdzących, że Kaczyńskiemu polska gospodarka zawdzięcza sukcesy, istnieje jeszcze jedna grupa „ludzi nie myślących samodzielnie”. A mianowicie osób, które domagają się reform od Platformy Obywatelskiej. Rzecz jasna sama potrzeba reform jak najbardziej istnieje, nawet jeśli, za Balcerowiczem, przez lata wmawiano, iż reforma = gospodarcza liberalizacja. Ja jednak z pewnej, powiedzmy, ostrożności reorganizacyjnej zapytam, czy aby osoby, które mają jutro owe upragnione reformy wprowadzać, to nie są  czasem ci sami, co dziś zajmują się zarządzaniem, a wczoraj reformy, również tegoż zarządzania, nam wprowadzali? Dalej, czy czasem reform nie domagamy się od tych, co do których umiejętności zwykłego zarządzania mamy poważne wątpliwości? No i czy skoro nie radzą sobie teraz, to czy są w stanie dostrzec błędy i je skutecznie poprawić? No cóż, nie pierwszy raz powtarzam, że trwanie impotentnej Platformy ma tę zaletę, że nie doświadczamy jej wytrysków legislacyjnych.

Przykładowo premier zapowiedział 5 pakietów reform: konsolidacji finansów publicznych, deregulacyjny, zdrowotny, społeczno-cywilizacyjny oraz powodziowy. O pakiecie zdrowotnym wiadomo tyle, że będzie powrotem do planów zagrożonych wetem krwawego Kaczora. Czyli, że przekształcenie publicznych szpitali w spółki kapitałowe opłaci się, ale głównie wierzycielom, którzy będą mogli wreszcie zgłaszać wnioski o upadłość szpitalnych dłużników. O pakiecie finansowym można, po zapowiedzi min. Rostkowskiego, wnioskować tyle, że reformy nie będą dotyczyły spraw trudnych. A więc  zabierze się najsłabszym, czyli nie tym, którzy mogliby wyjść na ulice z kilofami, krzyżami albo przestać przy urnach popierać pana premiera. Ponoć mają być zwolnienia wśród urzędników o całe 10%, co oczywiście tylko zwiększy jakość administracji, usprawni proces pozyskiwania pieniędzy unijnych, no i gwałtownie zmniejszy bezrobocie. A kredyty zostaną spłacone najpewniej przez rodziców, bo nie przez tych młodych, dla których praca w urzędach na prowincji jest jedynym, stabilnym źródłem utrzymania. Pakiet powodziowy, to chyba pakiet na powódź przyszłą, bo teraz, zdaje się, że idzie dopiero fala numer 4, więc jeszcze jest czas. Zresztą jak logicznie połączyć pakiet deregulacyjny z pakietem powodziowym – nie wiadomo, no chyba, że padnie sakramentalne: ubezpieczajcie się u prywaciarza. I tylko pakiet społeczno-cywilizacyjny już się chyba zaczął, bo właśnie dostaliśmy obowiązkowe wolne w święto Trzech Króli, minister Radziszewska zostaje na stanowisku, a w sejmowej zamrażarce właśnie zaczynają odtajać projekty utrudniające in vitro.

Reklamy
  1. Koniec Polski Prawej
    26/09/2010 o 8:37 pm

    I kolejni „liberałowie” z PiS usłyszą od Swoich dzieci:
    „Mamo,Tato co się stało? Pan Jarek już cię nie lubi?”.

  2. 26/09/2010 o 9:45 pm

    Jak dla pana, panie majorze to „pan premier Donald Tusk”

  3. zatroskany_o_polske
    26/09/2010 o 10:24 pm

    Koniec Polski Prawej :
    I kolejni „liberałowie” z PiS usłyszą od Swoich dzieci:
    „Mamo,Tato co się stało? Pan Jarek już cię nie lubi?”.

    Ąż mi ciarki przeszły po plecach, jak się dowiedziałem ze Kaczyński podczas tych słynnych sesji zdjęciowych z dziećmi swej bratanicy był na prochach!
    A gdyby tak te prochy „puściły”?
    Lekkomyślna (albo pazerna) jest ta Panie Martusia.

  4. Quasi
    26/09/2010 o 10:44 pm

    +

  5. laudate44
    26/09/2010 o 10:57 pm

    Jak pisało klasyków dwóch: chocholi taniec czas zacząć!
    Czyli porozmawiajmy o reformach Platformy…
    ( Unikam kiczu, więc nie przywołam trzeciego klasyka, tego co to zachęcał by „wstydu oszczędzić”…)
    Welcome back, Majorze!

  6. zatroskany_o_polske
    26/09/2010 o 11:29 pm

    laudate44 :
    Jak pisało klasyków dwóch: chocholi taniec czas zacząć!
    Czyli porozmawiajmy o reformach Platformy…

    Welcome back, Majorze!

    Rozmawialiśmy w trakcie blokowania ich przez Lecha Kaczyńskiego – prezydenta RP.
    Już to przy pomocy veta, już przez kierowanie do Trybunału.

    Ale jeżeli teraz chcesz …
    – Sądzę że skoro PiS domaga się ograniczenia deficytu, to powinien zgłosić stosowne projekty ustaw.
    Na przykład ustawę o obniżeniu rent i emerytów, która byłaby konsekwencją obniżenia przez PiS składki rentowej kilka lat temu.

  7. 27/09/2010 o 10:12 am

    Koniec Polski Prawej :

    I kolejni „liberałowie” z PiS usłyszą od Swoich dzieci:
    „Mamo,Tato co się stało? Pan Jarek już cię nie lubi?”.

    Pan Jarosław, a nie Pan Jarek.

  8. 27/09/2010 o 10:13 am

    Lehoo :

    Jak dla pana, panie majorze to „pan premier Donald Tusk”

    Heh, jaśnie pan premier Donald Tusk.

  9. 27/09/2010 o 10:17 am

    laudate44 :

    Jak pisało klasyków dwóch: chocholi taniec czas zacząć!
    Czyli porozmawiajmy o reformach Platformy…
    ( Unikam kiczu, więc nie przywołam trzeciego klasyka, tego co to zachęcał by „wstydu oszczędzić”…)
    Welcome back, Majorze!

    No właśnie, będzie wstyd i nic więcej.

  10. 27/09/2010 o 10:18 am

    Quasi :

    +

    :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: