Strona główna > felietonik > Matactwa Radziszewskiej

Matactwa Radziszewskiej

Na miejscu prawdziwych, polskich katolików głęboko bym się zastanowił, czy pani Elżbieta Radziszewska rzeczywiście jest tą osobą, która jest w stanie obronić przed gejowską nawałnicą,  zwłaszcza odpowiednią wykładnię przepisów dając. Albowiem, jak można przeczytać na stronie pełnomocnika ds. równego traktowania, uzasadnienie prawa odmowy zatrudnienia homoseksualistów opiera pani Elżbieta na pewnym tajemniczym Zaleceniu. Jednakże jak można przeczytać dalej:

Zalecenie nie jest aktem wiążącym prawnie. Konkretyzuje jednakże ogólny zakaz dyskryminacji wyrażony m.in. w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (art. 14), w Traktatach Rzymskich (art. 13 TWE), czy w Karcie Praw Podstawowych (art. 21) czyli aktach będących częścią krajowego porządku prawnego. Udział przedstawicieli Polski w pracach nad Zaleceniem sprawił, iż jest ono zgodne z polskim prawem wewnętrznym.

Abstrahując od tego czy udział przedstawicieli Polski pracach nad Zaleceniem jest dostateczną legitymizacją zgodności z prawem wewnętrznym, trudno uznać, aby nie wiążące prawnie Zalecenie było podstawą do podważenia kodeksu pracy, czy polskiej Konstytucji. Ba, w zaleceniu tym można przeczytać (naprawdę, polecam katolikom tę ciekawą lekturę), iż:

Mając na uwadze zasadę, że ani wartości kulturowe, tradycyjne, religijne, ani też reguły „dominującej kultury” nie mogą być przywoływane w celu usprawiedliwienia mowy nienawiści lub jakiejkolwiek innej formy dyskryminacji, włączając w to dyskryminację opartą na orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej.

Prawda, że ciekawe? Można też jeszcze znaleźć taki fragment, pasujący do pani Elżbiety:

Przedstawiciele władzy publicznej i inni reprezentanci państwa powinni być zachęcani do promowania tolerancji i poszanowania praw człowieka lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych za każdym razem, gdy prowadzą rozmowy z kluczowymi reprezentantami społeczeństwa obywatelskiego, w tym z mediami, organizacjami sportowymi, partiami politycznymi i wspólnotami religijnymi.

No dobrze, ale gdzie w owym Zaleceniu jest fragment o tym, że można odmówić prawa do zatrudnienia homoseksualistów? Otóż w Zaleceniu takiego fragmentu nie ma. Krótka wzmianka jest jedynie w Memorandum Wyjaśniającym i to wzmianka umieszczona nie w dziale o edukacji,  a w dziale o zatrudnieniu i to w kontekście zatrudniania w siłach zbrojnych.

W szczególności, państwa powinny podjąć odpowiednie środki w celu wyeliminowania przepisów ustawowych, wykonawczych oraz praktyk, które dyskryminują ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową, w zakresie dostępu do zatrudnienia i awansu zawodowego w ramach określonych profesji lub zawodów, takich jak siły zbrojne. W szczególności, w odniesieniu do tych ostatnich, należy opracować i wdrożyć środki w celu zapewnienia ochrony przed ingerencjami w życie codzienne członków sił zbrojnych z powodu ich orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej (np. śledztwa, ostrzeżenia, molestowanie, zastraszanie, zjawisko fali, poniżanie i inne formy złego traktowania), zgodnie z orzecznictwem Trybunału81. W celu promowania tolerancji i poszanowania godności ludzkiej każdego człowieka należy wprowadzić zasady postępowania i programy szkoleniowe, mające na celu zwalczanie dyskryminacji na tle orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej w siłach zbrojnych.

Powyższe pozostaje bez uszczerbku dla możliwości, zgodnie z którą, odmienne traktowanie w oparciu o cechę związaną z płcią nie stanowi dyskryminacji tam, gdzie ze względu na rodzaj działalności zawodowej lub warunki, w których są się ona odbywa, cecha taka jest istotnym i determinującym wymogiem zawodowym, pod warunkiem, że jego cel jest uprawniony, a wymóg proporcjonalny. Zasada niedyskryminacji nie zostanie naruszona, jeżeli rozróżnienie pomiędzy osobami znajdującymi się w analogicznych sytuacjach ma obiektywne i racjonalne uzasadnienie, gdyż służy realizacji uprawnionego celu i stosuje środki, które są racjonalnie proporcjonalne do celu jaki ma zostać zrealizowany.

Cała linia obrony opiera się więc na niewiążącym prawnie Zaleceniu, które samo w sobie zakazuje dyskryminacji ze względu na wartości religijne, zaś dopiero w Memorandum Wyjaśniającym zamieszczono ogólną, znaną już wcześniej klauzulę, której zastosowanie do przypadku wskazanym przez Radziszewską, będzie każdorazowo zweryfikowane  przed sądem. Jeśli więc polscy, prawdziwi katolicy sądzą, że polskie ustawodawstwo można obejść autorską, ministerialną wykładnią w jakimś Memorandum do niewiążącego Zalecenia,  albo że  ministrowie  hierarchię aktów prawnych mogą obchodzić ustną wykładnią klauzul generalnych w  Gościu Niedzielnym, to chyba powinni się zacząć modlić, by ministrem nie została prof. Senyszyn.

Reklamy
  1. tbgmbx
    24/09/2010 o 2:11 pm

    Min. Radziszewska powołuje się na unijną dyrektywę 2000/70/WE o „równym traktowaniu w zakresie zatrudnienia i pracy”. Zakazuje ona dyskryminacji m.in. ze względu na orientację seksualną. Ale przewiduje wyjątki.

    Art. 4 mówi: „Państwa członkowskie mogą uznać, że odmienne traktowanie ze względu na [religię, przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną] nie stanowi dyskryminacji w przypadku, gdy ze względu na rodzaj działalności zawodowej lub warunki jej wykonywania dane cechy są istotnym i determinującym wymogiem zawodowym, pod warunkiem że cel jest zgodny z prawem, a wymóg jest proporcjonalny”.

    Jest też zastrzeżenie: „Pod warunkiem że jej przepisy są przestrzegane, niniejsza dyrektywa nie narusza prawa Kościołów i innych organizacji publicznych lub prywatnych, których etyka opiera się na religii lub przekonaniach, działających zgodnie z krajowymi przepisami konstytucyjnymi i ustawodawczymi, do wymagania od osób pracujących dla nich działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki organizacji”.

  2. tbgmbx
    24/09/2010 o 2:16 pm

    Myślę, że żadna osoba, która w swoim życiu prywatnym świadomie i intencjonalnie narusza normy etyczne jakiejś grupy religijnej nie będzie chciała być zatrudniona przez organizację powołaną przez tę grupę religijną dla szerzenia i umacniania wpływu jej etyki w społeczeństwie. No, chyba że jest dywersantką i V kolumną, która ma za cel walkę z tą etyką.

  3. 24/09/2010 o 2:20 pm

    No właśnie sęk w tym, że pani Radziszewska się na tę Dyrektywę nie powołuje. Powołuje się na Memorandum Wyjaśniające do Zalecenie, w dodatku mówi dziennikarzom, że do tej pory (tj. do momentu zawarcia Zalecenia) ta sprawa nie była regulowana. Tymczasem Zalecenie i Memorandum Wyjaśniające nic w tej sprawie nie zmieniło.

    Oświadczenie Radziszewskiej:

    „Podstawą do takiej interpretacji przepisów jest między innymi dokument przyjęty w dniu 31 marca 2010 roku przez Komitet Ministrów Rady Europy. KMRE jednogłośnie przyjął wtedy Projekt Zalecenia Komitetu Ministrów dla Państw Członkowskich w zakresie środków zwalczania dyskryminacji opartej na orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej. Na stronie internetowej Pełnomocnika znajduje się kopia „Zalecenia” oraz „Memorandum Wyjaśniające do Zalecenia”. Wymienione akty stanowią część krajowego porządku prawnego, a udział przedstawicieli Polski w pracach nad Zaleceniem sprawił, iż jest ono zgodne z polskim prawem wewnętrznym.

    W toku prac strona polska zgłosiła zastrzeżenia odnośnie kwestii odstępstwa od zasady równego traktowania w uzasadnionych przypadkach (np. selektywne przyjmowanie do pracy w instytucjach wyznaniowych) – dopuszczalnego tak przez ustawodawstwo unijne, jak i przez Konstytucję RP. Uwaga ta została uwzględniona w tekście Memorandum Wyjaśniającego. Ten zapis (między innymi) stał u podstaw wypowiedzi minister Elżbiety Radziszewska w Gościu Niedzielnym.

    Treść Zalecenia i Memorandum Wyjaśniającego do Zalecenia wyraża konsensus 47 państw członkowskich Rady Europy w zakresie rekomendowanych środków zwalczania dyskryminacji opartej na orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej. Krytyka wypowiedzi minister Elżbiety Radziszewskiej dla GN jest bezpodstawna i świadczy o uprzedzeniach autorów oraz rażącej nieznajomości prawa europejskiego.”

  4. 24/09/2010 o 2:22 pm

    tbgmbx :

    Myślę, że żadna osoba, która w swoim życiu prywatnym świadomie i intencjonalnie narusza normy etyczne jakiejś grupy religijnej nie będzie chciała być zatrudniona przez organizację powołaną przez tę grupę religijną dla szerzenia i umacniania wpływu jej etyki w społeczeństwie. No, chyba że jest dywersantką i V kolumną, która ma za cel walkę z tą etyką.

    To źle myślisz, polecam wujka google: pedofile, kościół.

  5. tbgmbx
    24/09/2010 o 2:40 pm

    ;) to myślenie życzeniowe

  6. zatroskany_o_polske
    24/09/2010 o 4:34 pm

    Najbardziej mnie śmieszy w tej całej sprawie to że nikt z wrzeszczących po Radziszewskiej nie potrafi nawet w przybliżeniu wyjaśnić co właściwie znaczy „Szkoła katolicka”. Obowiązek wieszania krzyży w klasach, czy coś jeszcze?
    Jeżeli to co myślę, to wydaje mi się ze szkoła ma prawo żądać by wykładowcy byli katolikami.
    – W takim razie czy homoseksualiści są katolikami?

  7. barista
    24/09/2010 o 6:05 pm

    a ja polecam wywiad z profesorem Andrzejem Zollem, byłym RPO i prezesem TK:
    http://info.wiara.pl/doc/635055.Prof-Zoll-Min-Radziszewska-ma-racje

    konfitury najlepsze robią się pod sam koniec, kiedy profesor objaśnia zawiłości stosowania prawa wspólnotowego;

    tak, to niewiarygodne; mam nadzieję, że profesor zostanie wreszcie sędzią ETS i rozprawi się z tymi wszystkimi głupstwami (jak Costa, czy Solange)

  8. zatroskany_o_polske
    24/09/2010 o 6:40 pm

    barista :
    a ja polecam wywiad z profesorem Andrzejem Zollem, byłym RPO i prezesem TK:
    http://info.wiara.pl/doc/635055.Prof-Zoll-Min-Radziszewska-ma-racje
    konfitury najlepsze robią się pod sam koniec, kiedy profesor objaśnia zawiłości stosowania prawa wspólnotowego;
    tak, to niewiarygodne; mam nadzieję, że profesor zostanie wreszcie sędzią ETS i rozprawi się z tymi wszystkimi głupstwami (jak Costa, czy Solange)

    „Jeśli jest rzeczą powszechnie znaną, że dana pani ma orientację homoseksualną, to rodzice katoliccy mają prawo oczekiwać, że zostanie zwolniona.”

    …Ale IMO nie dlatego ze jest homoseksualistka, lecz dlatego że nie spełnia norm etycznych właściwych nauczycielom tej szkoły.
    Jako homoseksualistką nie jest katoliczką, wiec nie powinna się zatrudniać w szkole katolickiej, albowiem dzieci uczące się w tej szkole oczekują ze wiedzę przekazują im katolicy.
    To tak jakby na przykład hydraulik zatrudnił się w klinice i leczył dzieci. :-)

  9. otto
    24/09/2010 o 8:43 pm

    w szkole katolickiej fajne są przedmioty katolickie, w szczególności ścisłe
    np. katolicka matma 3 = 1

  10. otto
    24/09/2010 o 8:49 pm

    panu psorowi Zollowi mózg się zjarał z tej żarliwej wiary

  11. barista
    24/09/2010 o 9:05 pm

    moim zdaniem to jest sprawa dla dlaczegonienapalm.wordpress.com – wywiad z Zollem jest ewidentnym dowodem i niepodważalnym na to, że Ruscy stosują tajną broń masowej zagłady, a mianowicie dosypują trucizny do wody, albo do powietrza, która daje takie efekty, można powiedzieć antyPolskie, że intelektualiści katoliccy, a więc sól ziemi polskiej, tej ziemi, dostają Alzheimera; a ponieważ Prezydent nie dostał, chociaż sypali, to postanowili go zamordować; Zoll dostał, więc ocalał; CBDU

  12. otto
    24/09/2010 o 9:38 pm

    Pan Prezydent też dostał, ale za małego!

  13. brysio historyk
    24/09/2010 o 10:24 pm

    Ja się całkowicie zgadzam z Radziszewską! Mam tylko, k…., jedno pytanie: Co robił Paetz na czele prezydenckiego pogrzebu?

  14. 25/09/2010 o 2:40 pm

    zatroskany_o_polske :

    Najbardziej mnie śmieszy w tej całej sprawie to że nikt z wrzeszczących po Radziszewskiej nie potrafi nawet w przybliżeniu wyjaśnić co właściwie znaczy „Szkoła katolicka”. Obowiązek wieszania krzyży w klasach, czy coś jeszcze?
    Jeżeli to co myślę, to wydaje mi się ze szkoła ma prawo żądać by wykładowcy byli katolikami.
    – W takim razie czy homoseksualiści są katolikami?

    No właśnie problem w tym, że dla mnie szkoła katolicka to jednak coś innego niż parafia katolicka i tak jak nie powinieneś móc w szkole katolickiej bredzić o teorii ewolucji, tak nie powinieneś móc wyrzucać gejów-nauczycieli. A jak się nie podoba, to sobie zamień szkołę na jedną wielką katechezę prowadzoną przez księdza.

  15. alexirin
    25/09/2010 o 2:40 pm
  16. 25/09/2010 o 2:41 pm

    barista :

    a ja polecam wywiad z profesorem Andrzejem Zollem, byłym RPO i prezesem TK:
    http://info.wiara.pl/doc/635055.Prof-Zoll-Min-Radziszewska-ma-racje

    konfitury najlepsze robią się pod sam koniec, kiedy profesor objaśnia zawiłości stosowania prawa wspólnotowego;

    tak, to niewiarygodne; mam nadzieję, że profesor zostanie wreszcie sędzią ETS i rozprawi się z tymi wszystkimi głupstwami (jak Costa, czy Solange)

    Oby Polska potrzebuje ludzi znoszących więcej takich „jaj rozumności” (copyrajt baj J. Żakowski, też celebryta).

  17. 25/09/2010 o 2:42 pm

    zatroskany_o_polske :

    barista :
    a ja polecam wywiad z profesorem Andrzejem Zollem, byłym RPO i prezesem TK:
    http://info.wiara.pl/doc/635055.Prof-Zoll-Min-Radziszewska-ma-racje
    konfitury najlepsze robią się pod sam koniec, kiedy profesor objaśnia zawiłości stosowania prawa wspólnotowego;
    tak, to niewiarygodne; mam nadzieję, że profesor zostanie wreszcie sędzią ETS i rozprawi się z tymi wszystkimi głupstwami (jak Costa, czy Solange)

    „Jeśli jest rzeczą powszechnie znaną, że dana pani ma orientację homoseksualną, to rodzice katoliccy mają prawo oczekiwać, że zostanie zwolniona.”

    …Ale IMO nie dlatego ze jest homoseksualistka, lecz dlatego że nie spełnia norm etycznych właściwych nauczycielom tej szkoły.
    Jako homoseksualistką nie jest katoliczką, wiec nie powinna się zatrudniać w szkole katolickiej, albowiem dzieci uczące się w tej szkole oczekują ze wiedzę przekazują im katolicy.
    To tak jakby na przykład hydraulik zatrudnił się w klinice i leczył dzieci. :-)

    A co jeśli jest powszechnie wiadomo, że na noc nie myje zębów? I czy katolicy, który wierzą w Adama i Ewę mogą zatrudniać się w charakterze nauczycieli geografii w szkołąch publicznych?

  18. 25/09/2010 o 2:44 pm

    barista :

    moim zdaniem to jest sprawa dla dlaczegonienapalm.wordpress.com – wywiad z Zollem jest ewidentnym dowodem i niepodważalnym na to, że Ruscy stosują tajną broń masowej zagłady, a mianowicie dosypują trucizny do wody, albo do powietrza, która daje takie efekty, można powiedzieć antyPolskie, że intelektualiści katoliccy, a więc sól ziemi polskiej, tej ziemi, dostają Alzheimera; a ponieważ Prezydent nie dostał, chociaż sypali, to postanowili go zamordować; Zoll dostał, więc ocalał; CBDU

    Niestety to nie Ruscy, to Tygodnik Powszechny (w sumie pewnie też Ruscy. I Rzydzi)

  19. 25/09/2010 o 2:45 pm

    brysio historyk :

    Ja się całkowicie zgadzam z Radziszewską! Mam tylko, k…., jedno pytanie: Co robił Paetz na czele prezydenckiego pogrzebu?

    Pewnie przyszedł powiedzieć, że w razie czego, to on też się całkowicie zgadza z Radziszewską.

  20. 25/09/2010 o 2:46 pm

    alexirin :

    SMOLEŃSK – WYBUCHŁA BOMBA? Media okłamuja
    http://alexirin.wordpress.com/2010/09/25/smolensk-wybuchla-bomba-media-oklamuja-takze-ciebie/

    Wiem że bomba, sam przecież podkładałem.

  21. brysio historyk
    25/09/2010 o 8:12 pm

    galopujący major :

    brysio historyk :
    Ja się całkowicie zgadzam z Radziszewską! Mam tylko, k…., jedno pytanie: Co robił Paetz na czele prezydenckiego pogrzebu?

    Pewnie przyszedł powiedzieć, że w razie czego, to on też się całkowicie zgadza z Radziszewską.

    Hmm, w XVII wieku było takie powiedzenie że „Szewc-heretyk to heretyk, a magnat heretyk to magnat”. Przekładając na dzisiejsze: „Nauczyciel pedał to pedał, a biskup pedał to biskup” ;-)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: