Strona główna > felietonik > Nareszcie wiadomo

Nareszcie wiadomo

A już wydawało się, że mają katolicy pecha, że traf chciał i po wielkim Polaku, trafił im się Ojciec, już nie tylko w płaszczu krzyżackim, co też mniej od poprzednika bystry, rzekłbym nawet nie grzeszący inteligencją. Oczywiście zdarzały się pewne przebłyski, jak choćby pamiętny apel o nieużywanie prezerwatyw w Afryce. Choć swoją drogą, skoro lekarstwem na AIDS miała być wstrzemięźliwość seksualna, to lekarstwem na afrykańską przemoc też powinna być od tejże przemocy wstrzemięźliwość. Tymczasem, o ile polscy katolicy celibat uznają za świetny pomysł dla rozwiązania problemów Afryki, o tyle w papieskie apele o pokój już tak bardzo nie wierzą. A przecież, jeśli ktoś potrafi się powstrzymać od seksu, to chyba tym bardziej od mordowania? W każdym bądź razie, takich wpadek jak lewackie apele o zaprzestanie wojen czy potępienia chciwości, było znacznie, znacznie więcej. A już wpadką pierwszorzędną było głośne zapytanie w Oświęcimiu: Gdzie był Bóg w tamtych dniach? Dlaczego milczał? Jak mógł pozwolić na tak wielkie zniszczenie, na ten tryumf zła? I to wszystko by zaraz potem dodać: Nie potrafimy przeniknąć tajemnicy Boga – widzimy tylko jej fragmenty i błądzimy, gdy chcemy stać się sędziami Boga i historii. Nie obronimy w ten sposób człowieka, przeciwnie, przyczynimy się do jego zniszczenia. Nie – ostatecznie powinniśmy wytrwale, pokornie, ale i natarczywie wołać do Boga: Przebudź się! Nie zapominaj o człowieku, którego stworzyłeś!

Pomijając germańską butę (Przebudź się!- jakby Bóg był jakimś parkingowym), która nam Polakom z natury jest obca, nie trudno zauważyć, że Benedykt przyznał się, iż sam za bardzo nie wie skąd pochodzi zło. Zwłaszcza zło nazistowskie. A jeśli nawet Ojciec, w dodatku Święty,  nie potrafi przeniknąć tajemnicy Boga i odpowiedzieć skąd zło w Oświęcimiu, to co dopiero małe katolickie żuczki pełzające na bożym świecie. Wydawałoby się, że, skoro papież takich podstawowych prawd nie wie, Holocaustu nie potrafi wytłumaczyć, niechby i nawet przez porównanie z Rosjanami (a Stalin to wymordował więc, i co Ty na to?), to się na przywódcę raczej nie nadaje. Na szczęście, okres intelektualnej smuty minął i parę dni temu mógł Ojciec wreszcie powiedzieć: Za naszego życia pamiętamy jak Wielka Brytania i jej przywódcy stali przeciwko nazistowskiej tyranii, która chciała wymazać Boga ze społeczeństwa i odmawiała wspólnego człowieczeństwa wielu, a szczególnie Żydom… Kiedy rozmyślamy nad otrzeźwiającymi lekcjami ateistycznego ekstremizmu dwudziestego wieku…

No i teraz wszystko już jasne, może i nie możemy zgłębić tajemnicy Boga, ale za to wiemy już skąd pochodzi zło II wojny światowej. A mianowicie pochodzi od ateistów. I pomyśleć tylko, jak wielu musiało być tych ateistów, skoro NSDAP  uzyskało w 1934 r. ponad 92% głosów.

Reklamy
  1. Koniec Polski Prawej
    20/09/2010 o 2:56 pm

    A aby zmylić agentów obcego wywiadu, co do sekularyzacji, wojsko III Rzeszy miało dewizę Gott mit uns
    W 1933 roku III Rzesza podpisała konkordat z Watykanem a w 1935 utworzyła Ministerstwo Spraw Kościelnych

  2. _Domi
    20/09/2010 o 4:55 pm

    Oj Panie Majorze. Wybory do Reichstagu odbyly sie w marcu 1933 a NSDAP w koalicji z tzw Partia Ludowa uzyskala ok 44% glosow. Hitler nie musial wiec zostac kanclerzem – Na to stanowisko zostal powolany przez Hindenburga owczesnego prezydenta Niemiec

  3. 20/09/2010 o 6:51 pm

    Koniec Polski Prawej :

    A aby zmylić agentów obcego wywiadu, co do sekularyzacji, wojsko III Rzeszy miało dewizę Gott mit uns
    W 1933 roku III Rzesza podpisała konkordat z Watykanem a w 1935 utworzyła Ministerstwo Spraw Kościelnych

    A najgorsi to byli ci protestanci, co popierali Hitlera, też przebierańcy.

  4. 20/09/2010 o 6:51 pm

    _Domi :

    Oj Panie Majorze. Wybory do Reichstagu odbyly sie w marcu 1933 a NSDAP w koalicji z tzw Partia Ludowa uzyskala ok 44% glosow. Hitler nie musial wiec zostac kanclerzem – Na to stanowisko zostal powolany przez Hindenburga owczesnego prezydenta Niemiec

    Chodziło mi o wybory listopadowe w 1933 r. Mój błąd, sorry.

  5. Quasi
    20/09/2010 o 6:57 pm

    @ major [komentarz coś nie chce się ukazać; jakby co, usuń duplikaty; ok wiem już dlaczego – popełniłem błąd w adresie maila]

    Oczywiście zdarzały się pewne przebłyski, jak choćby pamiętny apel o nieużywanie prezerwatyw w Afryce. Choć swoją drogą, skoro lekarstwem na AIDS miała być wstrzemięźliwość seksualna, to lekarstwem na afrykańską przemoc też powinna być od tejże przemocy wstrzemięźliwość.

    W y b o r n e

    Tymczasem, o ile polscy katolicy celibat uznają za świetny pomysł dla rozwiązania problemów Afryki, o tyle w papieskie apele o pokój już tak bardzo nie wierzą. A przecież, jeśli ktoś potrafi się powstrzymać od seksu, to chyba tym bardziej od mordowania?

    Jw.

    W każdym bądź razie, (…)

    Taki język to może uchodzi na dworzu, ale raczej nie na blogu… ;)

    Za naszego życia pamiętamy jak Wielka Brytania i jej przywódcy stali przeciwko nazistowskiej tyranii, która chciała wymazać Boga ze społeczeństwa (…) ateistycznego ekstremizmu dwudziestego wieku (…)

    O intensywności starań ateistycznego reżimu w wymazywaniu Boga ze społeczeństwa możemy się przekonać przeglądając choćby te galerie cytatów i fotografii

    i odmawiała wspólnego człowieczeństwa wielu (…)

    Czyli zupełnie inaczej niż np. tacy wzorowi chrześcijanie jak pan Janusz Korwin-Mikke [„Socjalista nie jest człowiekiem, lecz bydlęciem – człowiek bowiem różni się od zwierzęcia tym, że kieruje się Zasadami Moralnymi. A Czerwoni ich programowo nie przestrzegają. (…)”] czy pan Artur M. Nicpoń [(do wyrusa na temat „lewaka” nameste) „OK, ty z nim gadasz jego językiem. Wróć. Troche próbujesz gadać z nim jego językiem. Ale ci nie wychodzi, bo ty jestes czlowiek normalny. Wróć. Ty jesteś Człowiek. (…) Tu masz juz różnice między totalniakami a Ludźmi.”; (o „lewakach”) „ty, dosyc naiwnie, oczekujesz od tej lewackiej szumowiny, że stosowac się będzie do zasad fair play. Ba! do jakichkolwiek zasad. Otóż nie. To jest prymitywna hołota praktykująca neokalizm galpujący. Bydleta omyłkowo tylko zwane ludźmi. Moim zdaniem z nimi trzeba postepować dokładnie tak jak z bydlętami, które wchodza w szkodę. Nie ma sie co ogladac na jakieś prawa i zasady, bo oni sie z rzeczywistości praw i zasad wyłaczyli na własne życzenie, więc skoro ich ani prawa ani zasady nie obowiązują, to i nie moga ich chronić. Pod but trzeba wziąć tę hołote i tyle. (…)”; (o „lewakach”) „(…) Dehumanizowanie? Masz na myśli ‚istoty omyłkowo tylko zwane ludźmi’? Nic bardziej mylnego. Ja nikogo nie dehumanizuję. To ci, o których tak piszę sami sie dehumanizując odrzucając wszystko co normalne i ludzkie. Ja tylko wyciagam mianownik. (…)”]…

  6. 20/09/2010 o 7:30 pm

    Heh, racja z tym „w każdym bądź razie”, a cytaty same cacuszko:

    „I am now as before a Catholic and will always remain so” – kogo mi to przypomina?

  7. Quasi
    20/09/2010 o 7:34 pm

    @ major

    „I am now as before a Catholic and will always remain so” – kogo mi to przypomina?

    He he he :)

  8. mtwapa
    22/09/2010 o 10:07 am

    @Quasi, Major:

    nie znacie sie a mozna by bylo stworzyc Katolicki Program do Walki z Przestepczoscia. Oszczedzi sie na pensjach policjantow i klawiszy a i spoleczenstwo ulepszy. Wystarczy tylko Program Powstrzymywania sie od Kradziezy, Gwaltow i Morderstw. Nie zaprzeczycie chyba ze 100% powstrzymywanie sie od gwaltow rozwiazuje ten problem?

    Mnie bardzo wzruszaja „apele o powstrzymywanie sie” wypowiadame tlustymi usteczkami specow od powstrzymywania co to ciagle nie sa w stanie powstrzymac sie od dodatkowej porcji zarla.

  9. 22/09/2010 o 1:17 pm

    mtwapa :

    @Quasi, Major:

    nie znacie sie a mozna by bylo stworzyc Katolicki Program do Walki z Przestepczoscia. Oszczedzi sie na pensjach policjantow i klawiszy a i spoleczenstwo ulepszy. Wystarczy tylko Program Powstrzymywania sie od Kradziezy, Gwaltow i Morderstw. Nie zaprzeczycie chyba ze 100% powstrzymywanie sie od gwaltow rozwiazuje ten problem?

    Mnie bardzo wzruszaja „apele o powstrzymywanie sie” wypowiadame tlustymi usteczkami specow od powstrzymywania co to ciagle nie sa w stanie powstrzymac sie od dodatkowej porcji zarla.

    Hmm, no właśnie. A gdyby tak najpierw, na próbę, wdrożyć go na parafiach. Nie pedofilujcie czy jakoś tak.

  10. mtwapa
    22/09/2010 o 3:34 pm

    @Major

    re: Nie pedofilujcie

    Pytanie czy jacys odpalowi biskupi przerzucali pedofilujacych na kolejne parafie z mysla „dajmy mu jeszcze jedna szanse na powstrzymanie”.

    Nie zapominajmy tez o ukochanym chwycie retorycznym powstrzymywaczy: moze i nie dziala tak jak bysmy pragneli ale w tych jakze trudnych i zdeprawowanych czasach nalezy wykazywac sie sluszna postawa i dawac odpor. Dlatego nawolujac do powstrzymywania sie od gwalcenia stajesz sie moralista nawolujacym do zycia godnego i prawego.
    Moralista = gosc pie…acy farmazony w katospeaku.

  11. Quasi
    22/09/2010 o 5:58 pm

    @ mtwapa

    Mnie bardzo wzruszaja „apele o powstrzymywanie sie” wypowiadame tlustymi usteczkami specow od powstrzymywania co to ciagle nie sa w stanie powstrzymac sie od dodatkowej porcji zarla.

    P a r a d n e

    Jednak nie Ty pierwszy zwracasz na to uwagę. Bywa, choć niestety rzadko, w P24 taki komentator – najwyraźniej jakiś filozof – monada który z niebywałą gracją kłuje tamtejszych Prawdziwych Polaków i pobożnych szpilą ironii i sarkazmu. Wypominaniem grzechu nieumiarkowania w jedzeniu i piciu regularnie dokucza redaktorowi Terlikowskiemu, np.:

    @Wojciech Sadurski

    „im mniej sie o czyms wie, tym latwiej o oburzenie”

    Od wiedzenia jest Duch Święty – Redaktor Terlikowski to człowiek czynu, który przez modlitwę, umartwienia oraz posty chce pokrzyżować wszelkie zamysły brukselskich szatanistów, więc czasu i energii na interpretacyjne subtelności trwonić nie zamierza.

    Niezwykle mocne akty

    (…)

    @ „musi to być przede wszystkim modlitwa, zawierzenie”

    Potrzebne są także umartwienia oraz posty. Samobiczowanie, włosiennice, odstawienie pączków, chipsów, kabanosów – tego demon laicyzacji i bezbożnictwa nie zdzierży!

    (…)

    autor

    Wzywasz Pan kilka razy w tygodniu do „postów i umartwień”, sam wszelako wyglądasz zgoła niepostnie, a i umartwiająca grzeszne ciało włosiennica spod marynarki Panu nie wystaje.

    Byłbyż Pan jako ten marszałek, co żołnierzy w bój krwawy posyła, ale sam prochu nie powącha, w błocie się nie utytła, karku nie nastawi?

    Zresztą, pewien doktor Kościoła, dla redaktora TT najwyraźniej bardzo znaczący (vide tytuł jego blogu), ponoć również miał problemy z wstrzemięźliwością od jadła – podobno przy stole na miejscu przy którym zwykł siadać musiano wyciąć wnękę, by pomieściło się tam brzuszysko świętego doktora…

  12. 22/09/2010 o 7:16 pm

    Fakt, monada jest zajebisty.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: