Strona główna > felietonik > Dźwignia dla masochistów

Dźwignia dla masochistów

Doprawdy, prawicowa tęsknota za porządkiem, ładem czy przysłowiowym trzymaniem za mordę ma coś z prawdziwego masochizmu. Nie tak znowu dawno wiele było krzyków i płaczu, że Donald Tusk dobrowolnie zrzeka się swojego imperium, jakim jest podporządkowana rządowi prokuratura i chce ją uczynić od rządu niezależną. Gdyby jeszcze owe krzyki pochodziły z ust zwolenników pana premiera, można by je zrozumieć. Gdyby premierem był pan Jarosław, tym bardziej. Ale sytuacja, w której opozycja i jej sympatycy krytykuje rząd, za to, iż ten wyzbywa wygodnego instrumentu do ich prześladowania, dosyć jest niecodzienna. Tak jak niecodziennie można się natknąć na przeciwników upolityczniania prokuratury, którzy chcą, aby ta, już po raz czwarty, zajęła się kampanią Janusza Palikota. Blogerka kataryna ukuła nawet „teorię żywej tarczy”, w myśl której należy pamiętać, że najpierw były kłopoty Palikota, a dopiero potem jego aktywność i ten cały śmieszny ruch, nie odwrotnie. Fakt, trudno nie zauważyć, że najpierw były kłopoty, a potem aktywność Palikota, rzekłbym nawet, że cała Polska o anonimowym pośle Palikocie dowiedziała się dopiero, gdy któraś z gazet wyciągnęła na światło dzienne jego rozliczenia z kampanii. I to pewnie wyciągnęła na chybił trafił, bo przecież, skoro ten Palikot taki był wcześniej nieznany i nieaktywny, to jakże inaczej, niż przez przypadek, mieli się nim dziennikarze zainteresować.

Masochizm nie kończy się jednak na prokuraturze, ale również na sądach, czego dowodem choćby ostatnia sprawa Zakajewa. Czemu Tusk nie nakaże Zakajewa wypuścić, czemu nie zakazał zatrzymywać, czy wreszcie czemu daje się tak błaźnić Polsce na arenie międzynarodowej? Złośliwi twierdzą co prawda, że premier nakazujący w mediach wypuścić kogoś ściganego listem gończym naraża na szwank reputację wielkiej, niepodległej i praworządnej Rzeczpospolitej, ale nie bądźmy legalistami – jak słusznie grzmi red. Warzechą. Zresztą red. Warzecha słusznie wywnioskował, że skoro on, Warzecha, nie wie, jakie właściwe są podstawy prawne, to znaczy, że podstawy te można włożyć między bajki, a w grę musi wchodzić jakaś ukryta dźwignia nacisku.

Sama koncepcja ukrytej dźwigni nacisku nie jest może tak popularna jak widelec Hume’a czy brzytwa Ockhama, ale rolę swą spełnia znakomicie. Albowiem skoro jest ukryta, to nie wiadomo dokładnie  jaka, a skoro nie wiadomo dokładnie jaka, to nikt nie może sugestii na jej temat zweryfikować. Być może więc prawicowi masochiści powinni tej dźwigni używać częściej, nie tylko w przypadku kontaktów polsko-rosyjskich, ale w ogóle w całej swej publicystyce. Oto bowiem red. Lisicki postanowił wyśmiać Hawkinga na podstawie jednego, wyrwanego z kontekstu zdania, w którym Hawking stwierdził, że wszechświat mógł powstać spontanicznie, a nie wedle zasad przyczynowości uzasadniających istnienie Boga. Dlaczego Hawking tak twierdzi, można przeczytać w jego książkach, ale przecież nawet masochizm Lisickiego ma swoje granice, więc za czytanie o fizyce się nie brał, lecz wystarczył mu tytuł newsa na onecie. Poziom argumentacji red Lisickiego ma jednak, rzecz jasna, coś z masochizmu i świadczą o tym nie tylko, o dziwo,  celne komentarze pod notką, ale samo już stwierdzenie, że Hawking nie ma racji, bo spontaniczny może być tylko podmiot, istota rozumna, ktoś, kto ma wolę i rozum. Dlaczego spontaniczny może by tylko podmiot nie za bardzo wiadomo, być może gdzieś za górami, za lasami, w wielkiej, wielkiej księdze niepodważalnych dogmatów język nie pełni już funkcji opisowej a kreacyjną, zaś definicja słowa spontaniczny została zastrzeżona, tuż obok niepokalanego poczęcia i zasady przyczynowości. Choć idąc dalej, należy zauważyć, że przecież teista posługujący się zasadą przyczynowości też musi mieć coś z masochisty. Albowiem owszem, zasada przyczynowości jak najbardziej przydaje się do uzasadniania istnienia świata (jakie są przyczyny istnienia spontanicznych praw fizyki Hawkinga – zdaje się, że pyta tym razem Hołownia), o tyle zasadę tę dziwnie odrzuca się w przypadku wolnej woli. Prowadzi to bowiem do grzesznego determinizmu w myśl, którego boże owieczki przestają być wolne i są jakąś przyczyną zdeterminowane. Aby więc uniknąć masochistycznego obrywania, a to od spontanów, a to od determinantów, należy się właśnie posłużyć ukrytą dźwignią nacisku, która w razie czego, zawsze  może akurat przestać działać. I tak przecież nikt tego nie sprawdzi.

Advertisements
  1. Koniec Polski Prawej
    18/09/2010 o 1:38 pm

    Jak widać prawnicy uwielbiają się wypowiadać na temat fizyki. Lisicki jest prawnikiem z wykształcenia. Pawełek nie nauczył się czym różni się język potoczny od języka naukowego. Spontaniczny znaczy tutaj to samo co samoczynny Gdyby w szkole średniej na fizyce uważał pamiętałby o spontanicznym rozpadzie pewnych pierwiastków, które nie są ani podmiotem, ani istotą rozumną, kimś, kto ma wolę i rozum.

  2. 18/09/2010 o 1:40 pm

    Heh, to zależy, bo mógłby np. naskoczyć na głupiego nauczyciela, że jest głupkiem i prześladuje chrześcijan.

  3. ereglo
    18/09/2010 o 1:42 pm

    Z tym masochizmem to, jak się okazuje, nie taka prosta sprawa. Bo, co jest z tobą nie tak, szanowny majorze, że chce Ci się poważnie zajmować Lisickiem, który mądrzy się, nie mająć pojęcia o fizyce (co jeszcze od biedy mogę zrozumieC), ale także Warzechą, który w życiu (wystarczy przejrzeć kilka jego tekstów w Fakcie czy na Salonie 24 – zwanym nie bez racji Oszołomem 24 – lub posłuchać, co wygaduje w telewizjach przeróżnych) nie powiedział nic w miarę rozsądnego. A to ostatnie to już czysty stosunek masochistyczny. Na dodatek zabarwiony dodatkową perwersją, gdyż uprawiany z osobą niepełnosprawną umysłowo. Obawiam się, czy to nie jest karalne.

  4. otto
    18/09/2010 o 2:01 pm

    ereglo
    byłopby OK, gdyby ci ludzie byli bez tuby, ale oni te pierdoły wciskają masie ludzi!

  5. 18/09/2010 o 3:26 pm

    ereglo :

    Z tym masochizmem to, jak się okazuje, nie taka prosta sprawa. Bo, co jest z tobą nie tak, szanowny majorze, że chce Ci się poważnie zajmować Lisickiem, który mądrzy się, nie mająć pojęcia o fizyce (co jeszcze od biedy mogę zrozumieC), ale także Warzechą, który w życiu (wystarczy przejrzeć kilka jego tekstów w Fakcie czy na Salonie 24 – zwanym nie bez racji Oszołomem 24 – lub posłuchać, co wygaduje w telewizjach przeróżnych) nie powiedział nic w miarę rozsądnego. A to ostatnie to już czysty stosunek masochistyczny. Na dodatek zabarwiony dodatkową perwersją, gdyż uprawiany z osobą niepełnosprawną umysłowo. Obawiam się, czy to nie jest karalne.

    No ale ja po prostu lubię ich czytać for fun.

  6. adas
    18/09/2010 o 4:21 pm

    Przepraszam, ale ten tekst jest dla mnie zdecydowanie za trudny (Lisicki, fizyka, prokuratura, Warzecha – za dużo), więc tylko w kwestii, którą przypadkiem zrozumiałem:

    Znaczy się Palikot jest najnowszą ofiarą Tuszczej dyktatury bezprawia i stoi tylko po krok za Krzyżem razem z jego obecnym mieszkańcem?

  7. cegorach
    18/09/2010 o 9:07 pm

    @Adas

    Ja już zaczynam się gubić kto gdzie stoi.

    Zależnie od przyjętych kryteriów po stronie Prezesa stoi już chyba i (prześladowany prawie jak męczennik Sakiewicz) Palikot, i obrażana przez milczenie prof. Bartoszewskiego Erika Steinbach; o duchu Gierka nie wspominając.

    Się porobiło.

  8. barista
    21/09/2010 o 5:54 pm

    widzieliście jaka się szykuje batalia prawnicza?
    http://wirtualnapolonia.com/2010/09/17/zawiadomienie-o-mozliwosci-popelnienia-zbrodni-zamachu-stanu/
    Łazarzowi było mało Palikota, wziął się za Tuska ;)

  9. 21/09/2010 o 6:03 pm

    Tak, lowca wklejał linka z jego bloga. Pytanie czy puszczą to pdf-em?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: