Strona główna > felietonik > Właściciel zwalnia za poglądy?

Właściciel zwalnia za poglądy?

Na kanwie nie-zwolnienia Janiny Jankowskiej tli się dyskusja o zwalnianiu za niesłuszne poglądy. I to zwalnianiu przez podmioty prywatne, a nie te przebrzydłe państwowe. Głos zabrał choćby Trystero, czy Wojtek Sadurski, który wrócił z emigracji, być może również wewnętrznej. Ideologicznie sprawa jest dość klarowna. Modelowy lewicowiec uważa, że zwalniać za poglądy nie można, chyba że to poglądy zakazane przez prawo. Modelowy prawicowiec (są jeszcze tacy?) uważa, że można. Zaś prawicowiec polski uważa, że owszem, zwalniać można, pod warunkiem, że nie chodzi o jego znajomych.

Ze wszystkich uzasadnień najzabawniejsze są jednak te, które prawo do zwalniania za poglądy utożsamiają z prawem własności. Albowiem nabożny stosunek do własności jest pewnym wyznacznikiem prawicowych kręgów konserwatywnych. Aby zrozumieć prawicową mądrość owego podejścia, można sobie wyobrazić, że oto wyrzucany z danej firmy Kowalski zawczasu zakupił akcje swojego Pracodawcy S.A., przez co jest jego współwłaścicielem. Wrzucający go menadżer, który, dajmy na to, takich akcji nie posiada, poniekąd wyrzuca więc właściciela, powołując się przy tym na prawicowe prawo własności, choć sam właścicielem nie jest. W zapyziałej Polsce, rzecz jasna, sytuacja nie do końca prawdopodobna (wyjątek prywatyzacja), ale, dajmy na to w takich USA, opcje na akcje, tudzież same akcje bywają częstym składnikiem wynagrodzenia. O milionach Amerykanów próbujących siła na giełdzie nie wspominając. Mamy więc naszego Kowalskiego, pracownika średniego szczebla nieźle rozwijającej się firmy, który bacząc na lewackie zakazy inside trading (fuj, fuj, fuj), nabija sobie portfel akcyjną drobnicą, przez co okazuje się być współwłaścicielem ogromnej rzeszy przedsiębiorstw danego regionu. Czy wobec tego jest nieodwołalny i jako współwłaściciel może wspomnianego menadżera zwyczajnie, prawicowo opierdolić, bo przecież to również jego spółka, a co jego do święte?

Otóż, gdyby nasze prawicowe mordki kochane, nieco się zastanowiły, gdyby, choć na moment, przestałyby klękać przed świętym prawem własności, łatwo dostrzegłyby, że błyskawiczny rozwój kapitalizmu polega na rozdzieleniu własności od zarządzania. Czyli jakkolwiek świętokradczo to nie zabrzmi: właściciele wyzbywają się władztwa nad swą własnością, nie tylko oddając je w ręce zawodowców, ale nawet ograniczając swój wgląd w bieg danych spraw. Własność staje się swoistą wydmuszką, bo niby jesteś współwłaścicielem, niby to wszystko też Twoje, ale wejść już na teren swojej własności nie możesz. Klasycznym przykładem jest zakaz pełnej kontroli własności przez akcjonariuszy, który mógłby skutkować tym, że konkurencja, nabywszy jedną akcję spółki, zapoznawałby się z jej tajemnicami handlowymi. Zwalnianie za poglądy należy właśnie do sfery zwanej zarządzeniem, albowiem zwalnianie wynika z delegowanego władztwa, a nie przysługującej własności, nawet jeśli owe delegowanie pochodzi od woli większości współwłaścicieli. Choć gwoli ścisłości, owa wola, przynajmniej w teorii zlecenia albo najczęściej sprowadza się do ogólnikowego „rządź i zarabiaj”, albo trudną ją ustalić, bo gdzie dwóch właścicieli tam trzy poglądy.

Advertisements
  1. peer2
    08/09/2010 o 6:29 pm

    Z dyskryminacją poziomą jest faktycznie problem. Ale kluczowe pojęcie w tym to zdaje się jest „wolność” (czy Państwo może mi narzucić z kim ja mam pracować?), a nie „własność”.

    Z tym wszystkim wiąze się wiele ciekawych zagadnień typu „kogo mogę zwolnić z pracy”:
    Dajmy na to zatrudniłem Franka, a Franek w podzięce zaczyna sypiać z moją żoną. W czasie wolnym od pracy, ofkors. W pracy Franek spisuje się na medal. Czy mam prawo go zwolnić z powodu jego życia seksualnego?

  2. 08/09/2010 o 7:33 pm

    Nie na temat, czytałeś ten koment Artura Nicponia:

    http://referat.salon24.pl/226862,prawa-czlowieka-wedlug-w-sadurskiego#comment_3215986

    Piękne to jest:)

  3. 08/09/2010 o 7:54 pm

    peer2 :

    Z dyskryminacją poziomą jest faktycznie problem. Ale kluczowe pojęcie w tym to zdaje się jest „wolność” (czy Państwo może mi narzucić z kim ja mam pracować?), a nie „własność”.

    Z tym wszystkim wiąze się wiele ciekawych zagadnień typu „kogo mogę zwolnić z pracy”:
    Dajmy na to zatrudniłem Franka, a Franek w podzięce zaczyna sypiać z moją żoną. W czasie wolnym od pracy, ofkors. W pracy Franek spisuje się na medal. Czy mam prawo go zwolnić z powodu jego życia seksualnego?

    Heh, to chyba podpada pod brak zaufania:)

  4. 08/09/2010 o 8:08 pm

    grześ :

    Nie na temat, czytałeś ten koment Artura Nicponia:

    http://referat.salon24.pl/226862,prawa-czlowieka-wedlug-w-sadurskiego#comment_3215986

    Piękne to jest:)

    He, he w tym katolickim Społem, to będą sprzedawać tę książeczkę blogerów przeciw Sierakowskiemu, poradnik jak po raz setny wywołać ogólnonarodowe powstanie, loginy do strony Sarmatian.pl, czy ten oskarowy film „13 cegieł”? A może chcą dokarmiać te mordowane babcie z różańcem, co to je pod krzyżem ze skóry obdzierano? Łazarz mógłby otworzyć tam biuro analiz prawnych, 1muad jakąś firmę eventową, a referent z Jareckim by co chwila przychodził/odchodził/przychodził, co by jakiś ruch był w interesie. Przecie te wszystkie Nicponie, referenty, nie potrafią nawet namówić świrusków, by kliknęli poza salon, na ich blogaski, a chcą jakieś sklepy zakładać. Chyba jak im Janke noski podetrze i da ogłoszenie na salonie24.pl, bo inaczej to cenzura i zapiwniczenie.

  5. adas
    08/09/2010 o 8:48 pm

    Peer, a cóż to za pytanie?

    Konserwatyści nie sypiają z małżonkami bliźnich swych, a już na pewno zwierzchników. Hierarchia musi być, Prawo, porządek i ład.

    Jeśli sypiają, co jest absolutnie niemożliwe, to zwierzchnik ma prawo walić ich po pyskach, a małżonkę do klasztoru wysłać. Baśka, zwana dotychczas pomocą kuchenną, awansuje na pokoje.

    Nie ma prawa, jeśli Franek jest np. księciem Franciszkiem. Wtedy zdolność honorowa kończy się pojedynkiem i zwycięzca uwozi damę na białym koniu.

    {THE END]

    Kolego Peer, a takie pytania to ino lewak zadawać może. I jeszcze publicznie!

  6. nillenium
    08/09/2010 o 10:11 pm

    Na kanwie nie-zwolnienia Janiny Jankowskiej, o której dwa dni temu napisałaeś, że „się pomyliła i nie została wyrzucona, tylko studenci prywatnej szkoły wpisali ją na listę pro-pisowskich dziennikarzy. No cóż, czy w kwestii profesjonalizmu i etyki coś jeszcze trzeba dodawać?” – zagadka.

    Które z poniższych napisał Ziemkiewicz a które Sadurski (który ponadto blokował na P24 za odmienne zdanie)?

    „ewentualne wyrzucenie Pani Janiny Jankowskiej byłoby (…) idiotyzmem, bo jest to wybitna polska dziennikarka, mająca zapewnione miejsce w historii polskiego dziennikarstwa radiowego i każda szkoła powinna bić się o takiego wykładowcę i przepłacać ją, byle tylko pozyskać jej usługi.”

    „Wiadomość o zwolnieniu Janiny Jankowskiej (…) stanowi wstrząs. Wstrząs, bo Jankowskiej nie postawiono żadnych zarzutów, co zresztą byłoby niemożliwe, gdyż zarówno jej profesjonalne umiejętności, jak i etyka zawodowa pozostają poza dyskusją. Jednej z legend niezależnego dziennikarstwa”

    :)

  7. 08/09/2010 o 10:46 pm

    Modelowy lewicowiec uważa, że zwalniać za poglądy nie można, chyba że to poglądy zakazane przez prawo. Modelowy prawicowiec (są jeszcze tacy?) uważa, że można. Zaś prawicowiec polski uważa, że owszem, zwalniać można, pod warunkiem, że nie chodzi o jego znajomych.

    Modelowa analiza polskiej prawicy. :)

  8. 09/09/2010 o 1:43 am

    nillenium :

    Na kanwie nie-zwolnienia Janiny Jankowskiej, o której dwa dni temu napisałaeś, że „się pomyliła i nie została wyrzucona, tylko studenci prywatnej szkoły wpisali ją na listę pro-pisowskich dziennikarzy. No cóż, czy w kwestii profesjonalizmu i etyki coś jeszcze trzeba dodawać?” – zagadka.

    Które z poniższych napisał Ziemkiewicz a które Sadurski (który ponadto blokował na P24 za odmienne zdanie)?

    „ewentualne wyrzucenie Pani Janiny Jankowskiej byłoby (…) idiotyzmem, bo jest to wybitna polska dziennikarka, mająca zapewnione miejsce w historii polskiego dziennikarstwa radiowego i każda szkoła powinna bić się o takiego wykładowcę i przepłacać ją, byle tylko pozyskać jej usługi.”

    „Wiadomość o zwolnieniu Janiny Jankowskiej (…) stanowi wstrząs. Wstrząs, bo Jankowskiej nie postawiono żadnych zarzutów, co zresztą byłoby niemożliwe, gdyż zarówno jej profesjonalne umiejętności, jak i etyka zawodowa pozostają poza dyskusją. Jednej z legend niezależnego dziennikarstwa”

    :)

    Heh, widać się w tym z Sadurskim różnimy. Dla mnie ona jest marna, jak jej idole.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: