Strona główna > felietonik > Prawicowe święto lewicy

Prawicowe święto lewicy

Terroryści, obdartusy, hołota, tłuszcza, Zenki z Pierdziszewa, czy jak tam się dziś nazywa związkowców  zorganizowali sobie kiedyś strajk. Znaczy lewica mówi na to strajk, a prawica mówi na to: szantaż, terror, samowolka i bezprawie. Od tego strajku minęło 30 lat, ten strajk ponoć zmienił Polskę, choć chyba nie tak jak Ronald Reagan i nasz Jan Paweł II zawsze kochany. Dziś były obchody tej rzekomo wesołej rocznicy, choć chyba rocznica powinna być smutna. Bo przecież, w istocie, to SB z KGB wszystko sfingowali i Lecha Kaczyńskiego, Janusza Kurtykę i wszystkich innych najważniejszych związkowców ówczesnej Solidarności na rzeź w XXI wiek poprowadzili. Kto wie, może nawet do smoleńskiego lasu? Powinno być smutno, bo Solidarność to, w rzeczy samej, banda roszczeniowców, którzy sobie nagle coś ubzdurali, złamali obowiązek pracy i spisując lewackie życzenia, krzyczeli tylko: daj, daj, daj! Czyli byli de facto głupcami działającymi na swoją niekorzyść, bo przecież lewica działa zawsze de facto działa na swoją niekorzyść, a na jej korzyść działa tylko prawica. Prawica działa  bowiem na korzyść wszystkich.

Powinno być smutno, bo na lewackim święcie, była głównie polska prawica, ale tam gdzie jest polska prawica nie może być smutno. Musi być zawsze wesoło. W pierwszym rzędzie Tusk, który lewicą się brzydzi i który właśnie podniósł podatki, co nie podoba się Kaczyńskiemu, bo Kaczyński, jako polityk solidarny i niech mówią, że lewicowy, uważa, że podatki się powinno obniżać. Obok Kaczyńskiego Kuchciński od moralnej większości, dawniej hipis, dziś przydupas, a między nimi, powtykane jak truskawy w deser, purpurowe, spasione gęby arcybiskupów. Na trybunach zaś dziadki, którzy nie wiedząc, jak bardzo są przez pierwsze rzędy dymani, uważają, że są prawdziwymi prawicowcami i gwiżdżą tylko na Tuska, a  klaszczą Jarkowi od  niskich podatków A przy mikrofonie krzycząca Krzywonos (jedyna lewicowa), którą chce odgonić Śniadek, bo Śniadek ciągle myśli, że jest na pogrzebie Leszka, więc mu się pomyliły przemówienia. Ale to może z szoku, że go Ziemkiewicz chciał  kiedyś zrobić prezydentem. Słowem, zadymka prawie jak rok temu na obchodach powstania, prawie jak pod krzyżem, czy prawie jak z Wawelem. Mamy jeden z największych sukcesów światowej lewicy, który świętujemy w gronie prawicowych przygłupów, którzy wydzierają się, że tu jest Polska, co,  w kontekście tego całego szaleństwa ostatnich miesięcy, może się niestety okazać prawdą.

Advertisements
  1. 30/08/2010 o 9:00 pm

    Jakoś przestaje mnie to już śmieszyć. Wypoczywałem poza krajem i chyba nabrałem zbyt dużego dystansu. Niby wciąż ten sam kabaret, ale teraz wydaje się z lekka przerażający…

  2. marcin_be
    30/08/2010 o 9:44 pm

    krótki wpis K.Leskiego i jaka fantastyczna młocka pod wpisem:
    http://krzysztofleski.salon24.pl/223518,wygwizdac-henryke
    cud, miód i orzeszki…

  3. zatroskany_o_polske
    31/08/2010 o 12:22 am

    marcin_be :
    krótki wpis K.Leskiego i jaka fantastyczna młocka pod wpisem:
    http://krzysztofleski.salon24.pl/223518,wygwizdac-henryke
    cud, miód i orzeszki…

    IMO wszyscy okopani jak pod Verdun. Brak tej pasji co jeszcze rok temu.
    Czekaja na czołgi.

  4. 31/08/2010 o 12:38 am

    maarcuss :

    Jakoś przestaje mnie to już śmieszyć. Wypoczywałem poza krajem i chyba nabrałem zbyt dużego dystansu. Niby wciąż ten sam kabaret, ale teraz wydaje się z lekka przerażający…

    Fakt, powrót do kraju bolesna rzecz. Najlepiej się upić, ale ten kraj, a raczej ci nasi krajanie na kacu jeszcze gorsi. Zioło ratuje, ale mało dobrych knajpek fast foodem.

  5. 31/08/2010 o 12:41 am

    marcin_be :

    krótki wpis K.Leskiego i jaka fantastyczna młocka pod wpisem:
    http://krzysztofleski.salon24.pl/223518,wygwizdac-henryke
    cud, miód i orzeszki…

    Fajne, wersja jest chyba taka, że ona specjalnie to zrobiła, bo jutro premiera jej książki. Walentynowicz też pewnie wsiadła do samolotu, bo w wakacje miała wyjść (i wyszła) jej biografia. Tylko nie zdążyła wyskoczyć, no ale to przecież zwiększyło sprzedaż. Ech polska prawica… zawsze w głębokiej dupie. Całe życie z kretynami.

  6. 31/08/2010 o 12:45 am

    zatroskany_o_polske :

    marcin_be :
    krótki wpis K.Leskiego i jaka fantastyczna młocka pod wpisem:
    http://krzysztofleski.salon24.pl/223518,wygwizdac-henryke
    cud, miód i orzeszki…

    IMO wszyscy okopani jak pod Verdun. Brak tej pasji co jeszcze rok temu.
    Czekaja na czołgi.

    Wszołek poprpwadzi, z Warzechą, który właśnie odkrył wynalazek funduszy stypendialnych.

  7. cyncynat
    31/08/2010 o 3:00 am

    Sorry, ze zupelnie nie na temat, ale musze sie podzielic zartem. Najwyrazniej towarzystwo z ttdkn samo sie strollowalo (dzieki temu zrozumialem samookreslenie „wiedzmin trollingu”):
    http://mrw.blox.pl/2010/08/Wyslijmy-Lema-w-kosmos-PART-II.html
    http://eliwurman.wordpress.com/2010/08/29/zwykle-mile-miasta/

    Najpierw, jako grzeczni fanboi, orgnizowali klikanie by „wyslac Lema w kosmos”. Poszlo im calkiem niezle, ale niestety trafili na rownie zaangazowanych klikaczy – fanow miasta Sieradz. No i sie teraz napierdalaja.

  8. T.
    31/08/2010 o 9:52 am

    Ech, to oficjalna wersja jest taka, że Walentynowicz z Gwiazdami zorganizowała strajk, który Wałęsa z Borusewiczem próbowali storpedować i prawie by im się udało z pomocą komunistycznych ekspertów tego dokonać gdyby nie geniusz Lecha Kaczyńskiego doradzającego Prawdziwym Polakom z Prawdziwej Solidarności. A nad wszystkim, spod mamusinej pierzynki czuwał Jarek – mózg całej operacji. Pięknie, piękne tylko rola Ziobry nie rozpisana. Obsikiwał ciężarówki z ormowcami?

  9. T.
    31/08/2010 o 9:56 am

    Zapomniałem, za swoje wysiłki na rzecz rozwalenia strajku Wałęsa dostał pokojowego Nobla od uber-komunistów z Oslo i 1 000 000 nagrody.

  10. 31/08/2010 o 11:03 am

    cyncynat :

    Sorry, ze zupelnie nie na temat, ale musze sie podzielic zartem. Najwyrazniej towarzystwo z ttdkn samo sie strollowalo (dzieki temu zrozumialem samookreslenie „wiedzmin trollingu”):
    http://mrw.blox.pl/2010/08/Wyslijmy-Lema-w-kosmos-PART-II.html
    http://eliwurman.wordpress.com/2010/08/29/zwykle-mile-miasta/

    Najpierw, jako grzeczni fanboi, orgnizowali klikanie by „wyslac Lema w kosmos”. Poszlo im calkiem niezle, ale niestety trafili na rownie zaangazowanych klikaczy – fanow miasta Sieradz. No i sie teraz napierdalaja.

    Ale śmieszne to napierdalanie i do tego robią taki mały przewodnik, gdzie nie jeździć.

  11. cyncynat
    31/08/2010 o 11:12 am

    galopujący major :

    cyncynat :
    Sorry, ze zupelnie nie na temat, ale musze sie podzielic zartem. Najwyrazniej towarzystwo z ttdkn samo sie strollowalo (dzieki temu zrozumialem samookreslenie „wiedzmin trollingu”):
    http://mrw.blox.pl/2010/08/Wyslijmy-Lema-w-kosmos-PART-II.html
    http://eliwurman.wordpress.com/2010/08/29/zwykle-mile-miasta/
    Najpierw, jako grzeczni fanboi, orgnizowali klikanie by „wyslac Lema w kosmos”. Poszlo im calkiem niezle, ale niestety trafili na rownie zaangazowanych klikaczy – fanow miasta Sieradz. No i sie teraz napierdalaja.

    Ale śmieszne to napierdalanie i do tego robią taki mały przewodnik, gdzie nie jeździć.

    Musze przyznac, ze fani miasta Sieradz mnie zawodza. Chcialem troche wiecej krwi, ale widze im dosc daleko – w sensie pokladow agresji – do sil polskiego nerd power.

  12. Nachasz
    31/08/2010 o 2:20 pm

    @Cyncynat

    Muszę przyznać, ze fani miasta Sieradz mnie zawodzą.

    Może poniektórym pracownikom Urzędu Miasta jakoś tak nieskładnie bluzgać po internetach?

  13. adas
    31/08/2010 o 2:21 pm

    Pod Migalskim też ciekawie się porobiło
    http://migal.salon24.pl/223793,czym-bylo-wystapienie-henryki-krzywonos

    Notka zacna, warta pociągnięcia tematu serio. Nie tylko za pomocą „kalek i skojarzeń, które funkcjonują w obiegu” salonowym (i Salonowym). Ja za cholerę nie wiem czy jestem prawicowy czy lewicowy, a centrowym trochę głupio być;). I nawet nie wiem czy to mi ciąży czy nie. Postopolityczny twór jakiś ze mnie.

    W drugą stronę też trochę tak chyba jest, że lewica (i to nie tylko postpzperowska) też ma kłopoty z tymi strajkami?

    Ale tu każdy może wycisnąć co dusza zapragnie. Prawica pojedzie wolnością, Janem Pawłem i rzecz jasna Reaganem (kto zgadnie, kto był wtedy preziem JUESEJ?). Lewica umiarkowana będzie ględzić o sprzedaniu ideałów, beton o spisku Moskwy przeciw Gierkowi. I tu spotka się z prawdziwą prawicą. Nie, to nie jest podkowa, to koło.

    Ciekawe jest zdjęcie pierwszego rzędu na tych obchodach. Już pal licho biskupów, średnia wieku ciotek, ciot i rewolucji koło 60-tki. Dumna Szczypińska, rozparty Borusewicz. Elity nasze.

    Następcy będą gorsi, pocieszam się…

  14. zatroskany_o_polske
    31/08/2010 o 2:44 pm

    „…. Obok Kaczyńskiego Kuchciński od moralnej większości, dawniej hipis, dziś przydupas, a między nimi, powtykane jak truskawy w deser, purpurowe, spasione gęby arcybiskupów.” [galopujacy major]

  15. 31/08/2010 o 2:46 pm

    adas :

    Pod Migalskim też ciekawie się porobiło
    http://migal.salon24.pl/223793,czym-bylo-wystapienie-henryki-krzywonos

    Notka zacna, warta pociągnięcia tematu serio. Nie tylko za pomocą „kalek i skojarzeń, które funkcjonują w obiegu” salonowym (i Salonowym).

    Ja Cię proszę, ja bym się w tym zakopał na parę tygodni. Natomiast kusi mnie by jakoś sobie zestawić lewice i liberałów, bo w Polsce jest taki totalny misz-masz lewicowo-liberalny w GW z apologią Balcerowicza, a jednocześnie ekologią i powszechną emancypacją.

  16. adas
    31/08/2010 o 2:58 pm

    Zatroskany

    dokładnie o to samo zdjęcie mi chodziło. Dosyć smutny widok. Choć nie, raczej komiczno-żałosny. Aż się prosi o jebnięcie demotywatora z podpisem np. „Nasi najlepsi”. Kurwa, nigdy takiego czegoś nie zrobiłem, ale czuję wenę…

  17. 01/09/2010 o 12:37 am

    My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

  18. mrw
    01/09/2010 o 10:57 am

    babilas :
    My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

    Aha, a Ty się tym przejmujesz bo?

  19. cyncynat
    01/09/2010 o 11:55 am

    Uwaga, przyszedl Wiedzmin Trollingu. Bedzie demaskowal bucow.

  20. 01/09/2010 o 12:06 pm

    mrw :

    babilas :
    My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

    Aha, a Ty się tym przejmujesz bo?

    A Ty się przejmujesz, że on się przejmuje bo?

  21. mrw
    01/09/2010 o 12:37 pm

    A Ty się przejmujesz, że on się przejmuje bo?

    Nie przejmuję, tylko jestem ciekaw.

  22. mrw
    01/09/2010 o 12:38 pm

    cyncynat :
    Uwaga, przyszedl Wiedzmin Trollingu. Bedzie demaskowal bucow.

    Tu nawet nie ma czego demaskować.

  23. cyncynat
    01/09/2010 o 12:50 pm

    galopujący major :

    mrw :

    babilas :My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

    Aha, a Ty się tym przejmujesz bo?

    A Ty się przejmujesz, że on się przejmuje bo?

    http://blip.pl/s/150671920

    http://blip.pl/s/150680451

  24. cyncynat
    01/09/2010 o 12:51 pm

    mrw :

    cyncynat :
    Uwaga, przyszedl Wiedzmin Trollingu. Bedzie demaskowal bucow.

    Tu nawet nie ma czego demaskować.

    Nie no to jasne. Ale moze sa jakies bardziej subtelne przypadki wymagajace interwencji samego Wiedzmina?

  25. 01/09/2010 o 1:01 pm

    cyncynat :

    galopujący major :

    mrw :

    babilas :My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

    Aha, a Ty się tym przejmujesz bo?

    A Ty się przejmujesz, że on się przejmuje bo?

    http://blip.pl/s/150671920

    http://blip.pl/s/150680451

    Micho, czytaj więc teksty, nie komentarze. A lewica majorowa (poza majorem, otto i vhf) nie lubi piłki. „Chujowi” koledzy majora, nawet nie raczą tekstów o piłce komentować. Nie żeby coś się wielkiego stało, no ale, jeśli już jest taka straszna drama to podrzucam parę porad i wyjaśnień.

  26. mrw
    01/09/2010 o 1:09 pm

    @Micho, czytaj więc teksty, nie komentarze.

    Przecież czytam. Ale to blog, więc siłą rzeczy zaglądam pod belkę.

    @ „Chujowi” koledzy majora, nawet nie raczą tekstów o piłce komentować.

    Sorry, próbowałem tylko zrozumieć, dlaczego i na jakiej płaszczyźnie wyrósł mur między nami. Ok, nie chodzi o piłkę. Drugą tezą był stosunek do nerdostwa, które kolega chujowy sobie lekceważy.

    I w sumie mnie ciekawi, dlaczego ktoś się przejmuje, że gdzieś tam na blogasku ktoś sobie flejmuje o Ajfonie, w dodatku z autorem z portalu Technologie. Ja Twoich wrzut o piłce nie czytam wcale, bo mnie to nie interesuje zwyczajnie.

  27. 01/09/2010 o 1:32 pm

    Nie chce tu pisać za babilasa, cyncynata, Quasiego czy barristę, ale podejrzewam, że chodzi o niechęć/lekceważenie popkultury, fanboizm, trollowanie WO i o jakiś spór dotyczący ewolucji, ale tego ostatniego akurat kompletnie nie kojarzę. Mnie to co powyżej, (no może WO czasem wkurwiający) akurat nie przeszkadza (notki o popkluturze nawet coraz bardziej lubię), więc sobie bywam i u barta, i podczytuje Ciebie itd., no ale widzę, że niektórych moich, stałych gości to drażni i zupełnie inaczej postrzegają na wpół-hermetyczne środowisko ttdkn. I pewnie stąd lekko złośliwe wtręty. No ale wszystkim się nie dogodzi.

  28. mrw
    01/09/2010 o 2:51 pm

    galopujący major :
    Nie chce tu pisać za babilasa

    Wciąż jestem ciekaw opinii babilasa.

  29. cyncynat
    01/09/2010 o 9:51 pm

    galopujący major :
    Nie chce tu pisać za babilasa, cyncynata, Quasiego czy barristę, ale podejrzewam, że chodzi o niechęć/lekceważenie popkultury, fanboizm, trollowanie WO i o jakiś spór dotyczący ewolucji, ale tego ostatniego akurat kompletnie nie kojarzę. Mnie to co powyżej, (no może WO czasem wkurwiający) akurat nie przeszkadza (notki o popkluturze nawet coraz bardziej lubię), więc sobie bywam i u barta, i podczytuje Ciebie itd., no ale widzę, że niektórych moich, stałych gości to drażni i zupełnie inaczej postrzegają na wpół-hermetyczne środowisko ttdkn. I pewnie stąd lekko złośliwe wtręty. No ale wszystkim się nie dogodzi.

    Ej, majorze, jak mozna pisac o trollizmie wo (czy tez naszego wiedzmina) inaczej niz ironicznie? (Mam nadzieje, ze nie uzywasz slowa troll w wulgarnym sensie wspolczesnych mieszkancow internetow?)
    Ani wo, ani wiedzmin nawet psa swojej babci nie strolluja. Do trollingu wymagane jest minimalne opanowanie swoich emocji i minimalnie pozytywne (czyli niepogardliwe) rozumienie targetu. Obaj zupelnie nie kontroluja okazjonalnych wytryskow swojej zlosci, juz od lat. WO mial opinie otumanionego flejmera na usenecie jeszcze w 1998. Porazajace, ale od tego czasu mu sie *znacznie* pogorszylo. A nasz kolega wiedzmin na tym samym usenecie mial opinie „klona WO”, choc chlopak stara sie zdecydowanie barziej niz WO by opanowac chuja we wlasnej glowie.
    Wiedzmini trollingu :D

  30. 01/09/2010 o 10:10 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Nie chce tu pisać za babilasa, cyncynata, Quasiego czy barristę, ale podejrzewam, że chodzi o niechęć/lekceważenie popkultury, fanboizm, trollowanie WO i o jakiś spór dotyczący ewolucji, ale tego ostatniego akurat kompletnie nie kojarzę. Mnie to co powyżej, (no może WO czasem wkurwiający) akurat nie przeszkadza (notki o popkluturze nawet coraz bardziej lubię), więc sobie bywam i u barta, i podczytuje Ciebie itd., no ale widzę, że niektórych moich, stałych gości to drażni i zupełnie inaczej postrzegają na wpół-hermetyczne środowisko ttdkn. I pewnie stąd lekko złośliwe wtręty. No ale wszystkim się nie dogodzi.

    Ej, majorze, jak mozna pisac o trollizmie wo (czy tez naszego wiedzmina) inaczej niz ironicznie? (Mam nadzieje, ze nie uzywasz slowa troll w wulgarnym sensie wspolczesnych mieszkancow internetow?)
    Ani wo, ani wiedzmin nawet psa swojej babci nie strolluja. Do trollingu wymagane jest minimalne opanowanie swoich emocji i minimalnie pozytywne (czyli niepogardliwe) rozumienie targetu. Obaj zupelnie nie kontroluja okazjonalnych wytryskow swojej zlosci, juz od lat. WO mial opinie otumanionego flejmera na usenecie jeszcze w 1998. Porazajace, ale od tego czasu mu sie *znacznie* pogorszylo. A nasz kolega wiedzmin na tym samym usenecie mial opinie „klona WO”, choc chlopak stara sie zdecydowanie barziej niz WO by opanowac chuja we wlasnej glowie.
    Wiedzmini trollingu :D

    Oj cyncynacie, przeceniasz użytkowników polskiego netu, zwłaszcza teraz, gdy Romaszewskie i Sakiewicze nawet mają blogi. Może rzeczywiście, wo nie tyle trolluje, co fanbojowo flejmuje.

  31. 01/09/2010 o 11:52 pm

    mrw :

    babilas :
    My tu sobie gaworzymy grzecznie, a obok Orliński trollerke odpalił iBoyową. Na dwieście komci (and still growing), z aktywnym udziałem samego wiedźmina trollingu.

    Aha, a Ty się tym przejmujesz bo?

    Nie, ja się tym nie przejmuję, Zacny Imienniku, skąd ten pomysł? Mnie to śmieszy. W myśl takiej niepisanej, a miłej tradycji komentatorzy wrzucają tutaj od czasu do czasu jakieś zabawne przykłady na różne psychiatryczne odjazdy, odpływy i odloty w sieci. (Na takiej samej zasadzie ja daję moim kotom royal canin, a one przynoszą mi od czasu do czasu z ogrodu myszy, ptaki i jaszczurki). Napierdalanka u WO, zresztą z aktywnym udziałem autora, kwalifikuje się właśnie w tę rubryczkę.

    Aby wytrącić Ci z rąk flejmownicę: jestem starszy od WO o cztery lata, używam produktów z ogryzkiem w logo od dawna – i nie chcę innych (a moja stara ma macbooka – tym przebijam wszystkich arcykapłanów nerdzizmu). Nie mam subaru – jeżdże dużymi samochodami plebejskiej marki z automatyczną skrzynia biegów, które zmieniam regularnie co trzy lata, w rytm upływających umów leasingowych. I nawet dwie dekady temu praktyczna użyteczność była na liście moich priorytetów znacznie wyżej niż ociekanie zajebistością.

    Wytłumaczę Ci teraz, co mnie śmieszy. Otóż jak ktoś jest w wieku, w którym nie tylko powinien mieć już wszystko poukładane w życiu i w głowie, ale i jego dzieci powinny pomału mieć takoż – a mimo to nie może sobie od czasu do czasu dać rady z adrenaliną, testosteronem i inner sense of rectitude, to jest to autentycznie zabawne. Przypadłość ta dotyczy systemowo działaczy PiSu, dystrybutorów Amway’a, świadków Jehowy i, last but not least, Wojciecha Orlińskiego.

    Wyjaśnię jeszczę, że dzielę z WO wiele elementów percepcji i egzegezy świata (kwestia pokoleniowa zapewne, ale też i światopoglądowa), czytam jego bloga z zaintersowaniem (pomijając cenione tak przez Majora teksty popkulturowe, do których, jako osoba nie posiadająca od lat bez mała dziesięciu telewizora, nijak nie mogę się odnieść) i czuję się tam tak samo “u siebie”, jak u Majora, Barta, Telemacha czy Nameste (żeby się przez ten pentagon zdefiniować sieciowo).

    Aha, Majorze, proszę wyzbyć się resztek złudzeń: nie tylko piłka nożna wisi mi i powiewa nacią od pietruszki, ale też do całkiem niedawna wydawało mi się, że Małysz i Kubica występują w jednej i tej samej dyscyplinie sportowej.

  32. 02/09/2010 o 12:21 am

    Fakt, koty przynoszą myszy. Za to też ich nie lubię. To, że babilasy nie lubią sportu to ja wiem, za to babilasy lubią operę, a o niej wiem jeszcze mniej, niż o popkulturze, więc sobie podczytuje. A tak przy okazji, jak już jesteśmy przy jabku to jak jest z upadaniem na ziemię ajfona? Odporny na wstrząsy? I czy rzeczywiście opłaca się kupić Maka, jak komp potrzebny tylko do tego, żeby działał bez potrzeby instalowania czegoś tam czegoś, dawało się coś tam ściągnąć, przeglądać net, odebrać pocztę, przerzucać teksty przez pendrive i pisać na blogu? Orlińskiego przecież nie zapytam, bo mu w tej sprawie tak jakoś nie ufam:)

  33. 02/09/2010 o 7:28 am

    @Nie, ja się tym nie przejmuję, Zacny Imienniku, skąd ten pomysł?

    Stąd, że wrzuciłeś link do tego flejma z komentarzem OMG FLEJM O MAKU 200 KOMCI I ROŚNIE. Ok, mówisz, że to śmieszne, ale to takie śmieszne, jak spotkanie spasionego dzieciaka w McDonaldzie; a co nowego.

    @Aby wytrącić Ci z rąk flejmownicę:

    Nie przyszedłem flejmować, tylko pogadać.

    @a mimo to nie może sobie od czasu do czasu dać rady z adrenaliną, testosteronem i inner sense of rectitude, to jest to autentycznie zabawne.

    A nie przyszło Ci do głowy, że go to po prostu, najzwyczajniej w świecie, bawi? Czy też uważasz, że dla starszych panów jedyną dostępną rozrywką powinna być krzyżówka?

    Widzę, że koledze c. spodobał się dowcip o wiedźminie, szkoda tylko, że mu się spiął z tourettem.

  34. cyncynat
    02/09/2010 o 9:02 am

    michio :

    A nie przyszło Ci do głowy, że go to po prostu, najzwyczajniej w świecie, bawi?

    A nie przyszlo Ci do glowy, ze nas to, najzwyczajniej w swiecie, bawi?
    Rozumiem, gdyby WO uwazal swoje zachowanie za obciachowe i sie z tego leczyl, to wysmiewanie go byloby nietyczne. Ale skoro „go to po prostu, najzwyczajniej w świecie, bawi”, to wszystko jest OK. Czyste WIN-WIN: on sie bawi i my tez. Chcesz zepsuc taka fajna zabawe?

  35. cyncynat
    02/09/2010 o 9:03 am

    Majorze, stuknij w leb swoj WordPress by przepuscil moj koment. Please?

  36. 02/09/2010 o 11:16 am

    galopujący major :
    (…) jak jest z upadaniem na ziemię ajfona? Odporny na wstrząsy? I czy rzeczywiście opłaca się kupić Maka (…)

    W sprawie upadłych ajfonów – mój ma długą linię życia. Zaraz potem kupiłem mu takiego kondoma z gumoplastiku za bodaj trzy funty. A czy rzeczywiście opłaca się, to nie wiem, jestem nieprozelitycznym iBoyem. Motorem wszystkich zmian jest ciekawość w połączeniu z niezadowoleniem z istniejących rozwiązań. Czy i jak bardzo jesteś ciekawy i niezadowolony, wiesz najlepiej sam.

  37. cyncynat
    04/09/2010 o 9:49 am

    Pokornie przepraszam, ale pociagne watek podgladania niechujowych kolegow Majora. Raz do roku dostaje takiej fazy i musicie mnie wytrzymac.

    Otoz na dramatyczne pytanie, czy polski nerd (with an *enormous* nerd pride) moze miec kolege, ktory lubi pilke nozna i do tego ma chujowych kolegow? Niestety nie:

    http://blip.pl/s/152909138

    http://blip.pl/s/152912537

    Swoja droga, kiedys Mojorze moze mi opowiesz skad nameste czuje taki, mowiac kolokwialnie, butthurt w stosunku do Ciebie?
    Also:
    http://blip.pl/s/152915349
    http://blip.pl/s/65794539

    Troche mnie to zaskakuje. Chociaz od momentu, gdy nameste zaczal produkowac prace naukowe o wyzszosci blipa nad twitterem ( http://nameste.litglog.org/2010/08/nentry-code/ ), moze nie powinno mnie to dziwic?

  38. 04/09/2010 o 12:00 pm

    Cóż, z jednej, strony rzeczywiście, blog stał się quasi-monotematyczny, bo jak widać, wszyscy się tu dobrze bawimy, hejterząć psychiatryk, co może innych z kolei nudzić. Choć gwoli ścisłości, nameste jeszcze nie dawno też coś tam wykrzykiwał w stronę otchłani http://zero-tolerancji.blogspot.com/2008/11/czytajcie-swoich-klasykw.html

    Co do piłki to już się dawno przyzwyczaiłem, że ona dla niektórych śmierdzi kożuchami – jak pisał quasi, plebsem i jest zupełnie, obrzydliwie non-netry. Ale ten ton pełen pogardy/politowania, ten kolokwialny butthurt, przypierdalanie się o Sadurskiego – to jest coś, czego bym się akurat po nameste nie spodziewał. Postaram się więc go już nie niepokoić swoją osobą, nie chciałbym mu obniżać netry rating wśród starych/nowych kolegów z blipa.

    BTW masz może jeszcze inne, ciekawe cytaty z tej dyskusji na blipie?

  39. cyncynat
    04/09/2010 o 9:27 pm

    Ciekawych cytatow to tam nie ma. Jest troche zenujacych :-D

    http://blip.pl/s/152913013

    Widzisz, jesli nie wystarczajaco mocno wybrales mrw, to znaczy ze wybrales „milosnikow opery”. My albo oni. Fantastyka albo opery. Wybieraj. Co za nadete balwany.

  40. 05/09/2010 o 1:52 pm

    Ech, Majorze, teraz to już musisz napisać, najlepiej w oddzielnym wpisie, że jestem głupim chujem i śmierdzi mi z ust, a kiwusa od zawsze uważałeś za palanta. Może wtedy Ci jakoś przebaczą, odpuszczą i zaabsorbują. Bo przecież “miziasz się z nimi od lat” ale jednak “jest jakiś mur między wami”.

    Poczytałem sobie te rozmowy na blipie, co to je cyncynat pracowicie zalinkował. Nie do końca łatwo, bo specyfika medium (ograniczenie ilości znaków) narzuca taką formułę charknięć i chrząknięć (często zdarza się, że mniej wprawni w chrząkaniu myśl muszą pomiędzy dwa albo i trzy wpisy dzielić), która utrudnia śledzenie wątku – ale poczytałem.

    Owszem, mnie też trochę bolą moje rozczarowane złudzenia. Wydawało mi się, że ten i ów na innej półce stoi niż się w rzeczywistości mieści. Ale, z drugiej strony, te moje życie wirtualne to jakieś peryferia życia jako takiego, więc jakiekolwiek tam przemeblowania i tak mało istotne.

    Poza tym, te mechanizmy grupowo – plemienne dawno już opisane przez antropologów i psychologów (te dziewczynki w przedszkolu “namawiające się na kogoś”, zmieniające się jak w kalejdoskopie sojusze, mechanizmy inicjacji i wykluczeń). Sieć nadała temu tylko inny wymiar. Każde ćwierć pokolenia ma swoje towarzystwo wzajemnej adoracji, #ttdkn, czy jak to tam się nazywa. W zasadzie każda zmiana nośnika (medium) tworzy nowe plemię – były szczepy usenetowe (czy ktoś pamięta kim był i jakim kultem otaczany był Tomasz Surmacz?), klany ircowników (czy komuś dziś się kojarzą nicki sysopów, np. Alph albo Nexus?), listy mailingowe (i ich “właściciele”), fora dyskusyjne trzymane za mordę twardą ręką adminów i moderatorów banujących uczestników metodą fire at will. Potem nastała epoka obecna, epoka blogów – i tutaj charakter socjalizacyjny pełnią komentarze (ja komentuję u ciebie, ty komentujesz u mnie), a funkcję lizania się wzajemnego po jajkach (© by c.) przejęły tzw. blogrolle. Jest też facebook – tutaj mechanizm socjalizacyjny jest wydobyty na sam wierzch (ja znam ciebie pod warunkiem, że ty znasz mnie) i nawet nie trzeba wpisywać pracowicie komci, wystarczy jednym kliknięciem zaznaczyć “lubię to” (i już wszy wyiskane).

    Era blogów być może się kończy (od środka tego nie widać), niewykluczone, że blogi są za mało dynamiczne i interaktywne dla pokolenia obecnych trzydziestolatków, nadeszła za to już epoka blipów i twitterów. Najbardziej pracowici dochodzą do stu blipnięć (twitnięć) na dobę, co wzbudza podziw, ale i rzuca ciekawe światło na ich życie. No ale cóż, jak rzekł kiedyś Zola – niektórzy żyją i z tego piszą, a inni piszą i z tego żyją.

  41. 05/09/2010 o 10:08 pm

    Ładnie napisane, więc cóż dodać. Może tylko to, że trzeba mieć dystans i ciągle wyzwalać się netowego nałogu, to wtedy i rozczarowania będę mniejsze.

  42. 21/11/2010 o 1:00 pm

    galopujący major :

    Ale ten ton pełen pogardy/politowania, ten kolokwialny butthurt, przypierdalanie się o Sadurskiego – to jest coś, czego bym się akurat po nameste nie spodziewał. Postaram się więc go już nie niepokoić swoją osobą, nie chciałbym mu obniżać netry rating wśród starych/nowych kolegów z blipa.

    Lepiej późno niż wcale (jakoś mój net-demon przeoczył). Ciągle aktywni uczestnicy psychiatryka24 – jak Sadurski – dostarczają temu (wybacz) śmietnikowi alibi (pamiętasz może mój tekst pod chyba takim właśnie tytułem). Powinni (imo) wiedzieć lepiej. Sam postanowiłem unikać również nurkowania-w, w ramach higieny psychicznej i oszczędności czasu. Za interpretację tonu trudno mi odpowiadać, ale na wszelki wypadek – przepraszam. Mój blog (tradycyjnie) jest otwarty, choć nie (również tradycyjnie) dla zajmowania się nicponiami. A Twoje noty czytuję, komentarze – jak widać – nie zawsze.

  43. 21/11/2010 o 4:53 pm

    Cóż, zgadzam się, że aktywna obecność w psychiatryku go legitymizuje (tak, pamiętam tekst o alibi, jak i przejściowy pogląd, żeby rozmawiać „o” Nicponiu, ale nie „z” oraz wzruszenie ramion na mój link o smęceniu wyrusa o Tkaczyszynie- Dyckim). Między innymi ze względu na owe alibi stamtąd odszedłem. Wyśmiewanie psychiatryka to już coś zupełnie innego, acz zgadzam się, że zbyt częste linkowanie i kontrtezy budowane na zasadzie kontrastu do P24, mogą wywołać efekt pudła rezonansowego i nie przeciętej pępowiny. Pracuję nad tym, aby się „odpępkować”. Co do reszty, cieszę się, że sobie jakoś to wyjaśniliśmy, nie ma żalu, więc do zobaczenia u Ciebie na blogu.

  44. 06/03/2014 o 10:29 pm

    Thankfulness to my father who stated to me regarding this blog, this
    website is actually awesome.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: