Strona główna > felietonik sportowy > Łyżka dziegciu czyli opcja put zamiast call

Łyżka dziegciu czyli opcja put zamiast call

Gdybym nazywał się Maciej Szczęsny, to nie miałbym chyba wyboru i musiałbym wspomnieć o przysłowiowej łyżce dziegciu w beczce, rzecz jasna, miodu, bo zaiste, zrobił Sandro Rosell kibicom  niemałego psikusa. A wszystko układało się tak pięknie. Sprzedała Barcelona kogo musiała, sprowadziła wybitnego snajpera Villę, o którym wiadomo, że świetnie rozumie się z Iniestą i Xavim; do tego jeden z najlepszych na świecie DM-ów i uniwersalny Adriano, mogący grać na 5 różnych pozycjach. Żadnych kontuzji, wszyscy zdrowi, kadra krótka, ale za to pełna piłkarzy wszechstronnych, świetnie rozumiejących filozofię tiki-taka. No i jeszcze Mourihno jako najlepsza z możliwych motywacji, dość łatwa grupa w lidze mistrzów i niezła forma w rewanżu z Sevillą już na początku rozgrywek (czy niezgrany Real pogubi punkty?) Słowem, 4-2-1-3 z dwoma defensywnymi pomocnikami (Busquets to jednak filar reprezentacji Hiszpanii i wychowanek), Iniestą na lewej stronie (jak świetnie sobie radził na mundialu) albo bardziej ofensywnie: z jednym DM-em, Iniestą w środku i Pedro na skrzydle. A na ławce jeszcze Bojan, Keita, Jeffren i paru młodzików z La Masii, którzy właśnie zdobyli wicemistrzostwo Europy do lat 19. Wydaje się, że Guardiola ma najlepszy skład, jaki miał do tej pory, coś jak reprezentacja Hiszpanii, co prawda z Valdesem (a w lidze był od Ikera lepszy), ale za to z Alvesem, no i przede wszystkim Leo Messim. Czy można chcieć czegoś więcej?

Ano można. Na przykład można chcieć lepszej polityki transferowej. I większego nosa do transferów, że wspomnę tego nieszczęsnego Czychryńskiego, na którym Rachmietow przez rok gładko zarobił 10 milionów dolarów. Widać i Guardiola ma swoje wady. Oczywiście o tym, że Ibra nie pasuje swym stylem gry do Barcelony, powszechnie wiadomo od jakiegoś pół roku. I nic się w tej sprawie nie zmieniło. Pytanie brzmiało czy: uda się go sprzedać i za ile? Tymczasem 24 miliony jako opcja kupna dla Milanu wydaje się być ceną, nawet jak na zawodnika w kryzysie, zaniżoną co najmniej o połowę. Z drugiej jednak strony szaleństwo Guardioli z Laportą, jakim była 12 milionów miesięcznej pensji dla Ibry, okazało się być dla budżetu balastem nie do udźwignięcia. Również dlatego, że polityk Laporta mało dbał o finanse, a bardziej o popularność. Więc Rosell nie tyle sprzedał, co dokonał klasycznej wysprzedaży „toksycznych aktywów”, które nie dość, że się nie bilansowały, to jeszcze groziły psuciem atmosfery w szatni i blokowaniem rozwoju młodego Bojana. Sęk w tym, że, abstrahując od tego, czy Milan dałby więcej, być może warto było, zamiast opcji kupna dla Milanu, spróbować opcji sprzedaży dla Barcelony. Zawsze bowiem może się okazać, że szejkowie z Manchesteru City jednak chcą Ibrę „at any price” i przebiją marne 24 miliony. Albo że Milan się rozmyśli i ze swej opcji kupna nie będzie chciał skorzystać. Mogłaby mieć Barcelona znakomity skład i opcje sprzedaży Zlatana za co najmniej 24 miliony, a ma skład znakomity i bolączkę, że kontuzjowany Ibra wróci za rok po kolejne 12 milionów pensji. O ile sprytny Galliani nie sprzeda go do Realu.

Reklamy
  1. Samuel
    29/08/2010 o 10:10 am

    zaraz po transferze pojawilo sie wiele wersji. Ale milan ma obowiazek wykupic go a nie mozliwosc. On do nas juz na cale szczecie nie wroci. Milan nie ma kasy dlatego zrobili 24mln + wypozyczenie. Gdzie podczas wypozyczenia my nie placimy mu pensji. Wiec kasa dla budzetu to 36.
    Pan Ibrahimovic po podpisaniu kontraktu dla dziennika el periodico:
    „Przywrócono mi uśmiech. Odchodzę z wielką motywacją , by być jeszcze lepszym. W życiu dokonuje się zmian i nie wszystko musi pójść tak , jak sobie tego życzysz. Zrobię wszystko , by wygrywać z Milanem , również w Lidze Mistrzów. To jeden z najsilniejszych klubów świata , większy niż Barcelona. Jestem bardzo zadowolony. Obie strony są zadowolone. to jest to , czego chciałem. Czy pożegnam się z Guardiolą ? Teraz lepiej nie. ”
    Guardiola to bardziej filozof niż trener. Zniszczył moje marzenia o Barcelonie”

    Ten buc tu juz nie wroci.
    Ja mam jeszcze tylko taka nadzieje ze Guardiola po meczu powie co sie stalo. Bo przeciez mogli go wy… na poczatku okienka i wtedy te 40 bysmy dostali.

  2. 29/08/2010 o 10:54 am

    No z tego, co czytałem tam jest ewidentna opcja wykupu, a nie odroczony termin płatności. Ja się trochę Zlatanowi nie dziwię, rzeczywiście to wina Pepa. Powinien przewidzieć, że Zlatan może mieć problemy z tiki-taka, podejrzewam, że dużo mu naobiecywał przy transferze, a potem miłość osłabła.

    Z drugiej strony wiedzieć powinien Zlatan do jakiego klubu przychodzi i że to on ma się dopasować do taktyki, a nie taktyka do niego. Te słowa o większym klubie niż Barcelona, mi akurat wiszą, natomiast to takie małe kurestwo w stosunku do kibiców Interu. Tak czy inaczej, ja już go w Barcie nie chce, Milan to dobry kierunek z punktu widzenia Barcy, bo na wiosnę raczej o półfinały ligi mistrzów bić się nie będzie. Natomiast może poskubać Real i Inter.

  3. aa
    29/08/2010 o 11:29 am

    W ataku pojawia się problem, bo malo opcji. Kontuzja Villi, Pedro czy Messiego – ktorys z nich – i koncza sie ciekawe opcje w ataku. Bojan gra fatalnie, Jeffren bez rewelacji, a Iniesta na skrzydle to znacznie slabszy zawodnik niz na srodku pomocy. Nie wolno zapominac , ze Ibra strzelil w I sezonie 21 bramek(wiecej niz Henry w swoim debiutanckim sezonie?), i w meczach przygotowawczych niezle sie prezentowal. Z tym ze Rosell robi wszystko zeby pokazac jaki nieodpowiedzialny byl Laporta, co jest głupstwem, i chyba jego jedynym pomyslem na rządzenie…

  4. partyzant
    29/08/2010 o 11:52 am

    Zapominasz, kto Wam wygrał ostatni mecz na Camp Nou z Realem, he, he.
    Barcelona, to jest mimo wszystko dziwny i nieprzewidywalny klub dla napastników.
    Można strzelać hurtowo bramki – jak Eto’o przez kilka sezonów i odejść w gorzkiej atmosferze, nieomal sprawcy jakiejś tragedii.
    Z kolei Henryk, grał przez miażdżący czas w Barce taką kupę, jak nie przymierzając powracający „władca muraw” u nas, a mimo to był wciskany w taktyczne koncepcje. Z nadzieją, że będzie dla Katalończyków tym, kim był w Londynie dla Arsenalu, co od początku było bardzo mało prawdopodobne.

    Dziś dokończenie pierwszej kolejki.
    Zobaczymy.
    W ogóle nie podnosiłbym kwestii zgrania w czasach, gdy kadry takich drużyn, są rozbudowywane po to, aby właśnie była rotacja i możliwość manewru. Poza tym na tym poziomie, wejście do drużyny, to nie jest coś takiego, jak z polskimi grajkami choćby. Tu nikt pana Boga za nogi nie łapie, w wielkim świecie się nie znajduje z dnia na dzień, bo oni w tych realiach, że czegoś się od nich wymaga i oczekuje, funkcjonują od lat.

    Choć przyznam, że kolejny rok – i to pomimo zmiany trenera – Real rozegrał fatalnie na rynku transferowym. Koledzy królika i ludzie dobrzy na Bundesligę, to jednak nie jest krok w dobrą stronę.

    W ogóle liga hiszpańska bez Raula, to jak Pampeluna bez gonitwy byków, jak tomatina bez…pomidorów.

    Pozdrawiam

  5. 29/08/2010 o 11:54 am

    Ale Bojan strzelił 12 bramek, więcej niż połowę tego co Zlatan, a ile grał? Do tego w presezonie często musiał grać na skrzydle, gdzie się kompletnie nie nadaje, bo na 9 grał Ibra. Na razie na 9 może grać 4 zawodników (Villa, Bojan, Messi, Pedro) na lewym skrzydle 3 od biedy 4 (Iniesta, Pedro, Villa, Bojan) a na prawym 2 (Messi, Jeffren). Bez Messiego pewnie Bojan na szpicy, Villa na lewo, Jeffren na prawo. Da radę, problemem jest ewentualna kontuzja Xaviego – tu jesteśmy w prawdziwej dupie. Messi, Iniesta, Sergi/busquets to jednak nie to.

    Jeffren jest niewiadomą, bo gra bardzo, bardzo mało. Na moje nie tyle Rosell, co Laporta wypieprzył budżet w kosmos, a Rosell chce uporządkować budżet i znaleźć kasę na Cesca.

  6. 29/08/2010 o 11:59 am

    partyzant- płynność gry. Popatrz z tego punktu widzenia. Przy Zlatanie trzeba było się na niego naharować, naczekać aż któryś raz z rzędu celnie odegra piłkę w tempo itp. Przy Villi i Bojanie tego nie ma. Eto’o to raczej psychika, wygrał wszystko, potrzebował nowych wyzwań. Henry nie grał na swojej pozycji, sprawdził się 2 lata temu, strzelił nawet Realowi bramkę. Potem już była masakra.

    Z Realem nie tyle chodzi o zgranie, co zrozumienie stylu Mourihno. W Chelsea miał obrońców z Porto, w Interze już nie więc, pierwszy sezon to porażka w lidze mistrzów. Maszyna jeszcze nie zatrybiła. Zawodników macie dobrych, nawet bardzo, i młodych, za 2 lata będą naprawdę groźni. Ale póki co nie macie rozgrywającego (gdzie odpowiednik Deco, Lamparda, Sneijdera?) i ledwie 2 napastników.

  7. aa
    29/08/2010 o 12:34 pm

    Nie wiem czy jest sens bronic Rosella. Facet zaczal fatalnie – miało byc 60 mln na transfery? Kupilismy Adriano, który jest niewiadomą(fakt, moze grac na wielu pozycjach, ale na jakim poziomie?), Villa kupiony przez Laporte, a Mascherano to bardziej zasługa samego Mascherano, który wymusił transfer do Barcelony.
    W drugą strone oddaliśmy Marqueza, Henryego, za co nie mozna nikogo winić. Czygryński to było nieporozumienie, gdy został kupiony. Ale to co zrobili po sezonie było jeszcze głupsze. Sprzedaż Toure obecnie już tak nie boli, ale tylko dlatego ze przyszedl Mascherano.

    Warto poczekac na rozwoj wypadkow. Laporta twierdzil, ze mielismy zysk, Rosell ze ogromne straty w ostatnim sezonie.

    Sama rola Pepa jest tez w tym niejasna. Facet zaczal popelniac bledy, sam sie zreszta do nich przyznaje, ale poki co wszyscy mamy w pamieci 6 trofeów w I sezonie. Nie zmienia to faktu, że gdzieś tam jest drugi wielki pan z Barcelony, obecnie zajmujący się Barcelona B.
    Thiago Alcantara – to jest fajny zawodnik, może z niego być naprawde ktoś.

  8. 29/08/2010 o 12:39 pm

    Na plus Rosellowi idzie Czychryński (że ktoś w ogóle go chciał kupić), Toure (dobre 35 milionów), Adriano i Mascherano. Na minus Ibra i po części Cesc.
    Co do Caceresa, Sancheza, Henrego, Marqueza nie wiem.

    zobaczymy co teraz, ploty chodzą, że może jeszcze dokupią kogoś na lewo (Robihno, Mata). Jak dla mnie wypożyczenie Robihno nie byłoby najgorszym rozwiązaniem, choć jeśli ma przyjść Cesc, to Iniesta musi grać na lewej stronie.

  9. Anonim
    29/08/2010 o 7:08 pm

    Ten facet jest mitomanem. Ja wiem z pewnych źródeł, plus jakas jego kolezanka o tym pisala(ze nie do konca sie sprawdza w momentach próby…). Ale to pewnie wiesz ;P

  10. 29/08/2010 o 7:23 pm

    No właśnie coś tam w psychiatryku miał za kłótnię. Ale to cholera wie, czy ona się mści, czy on sobie w necie pompkę pompuje.

  11. Samuel
    29/08/2010 o 11:09 pm

    mallorca 0-0 real. grali straszna padake.
    wielki mou!

  12. 29/08/2010 o 11:22 pm

    Heh, oglądałem, no mieli trochę pecha (albo Higuaina, jak kto woli), ale rzeczywiście padaka straszna. Wiązał ich ten Guzman aż miło było patrzeć. Może niech go kupią, bo Xabi Alonso z Lassem to tak jakby Mascherano z Busquetsem mieli rozgrywać. BTW Barca średnio, ale za to bardzo skutecznie. Tak się właśnie wygrywa mistrzostwa. Liczę, że do Gran Derby wymęczony Ligą mistrzów Real, coś jeszcze straci.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: