Strona główna > felietonik > Pewnie bym spierdolił

Pewnie bym spierdolił

Consolamentum napisał podły tekst o Marii Peszek. Rzucił w nią Korczakiem, Sempołowską i kimś tam jeszcze. Obrzydliwość. Terlikowski był lepszy. Chciałby w Powstanie powrzucać własne dzieci. Połowa prawych Polaczków ślini się, żeby w końcu była jakaś rozróba i żeby w końcu mogli się ponapierdalać z jakimś obcym. Czarny, lewacki Żyd z meczetu z niemieckim akcentem. Ten byłby chyba najlepszy.

A ja tak sobie myślę, że bym najpewniej spierdolił. Po prostu zapakował rodzinę i wyjechał w cholerę. Sytuacja, w której miałbym narażać życie mojej rodziny, moje małżeństwo, uśmiech mojego syna, dla czegoś takiego jak polska ojczyzna, wydaje mi się ciężkiej miary kretynizmem. Walczyć mógłbym pewnie tylko za drugiego człowieka, nigdy za kraj. Nawet rzekomo „własny”. Tylko jak można na szali kłaść, z jednej strony życie Kowalskiego, a z drugiej życie swoich najbliższych? Jak porównać nieporównywalne? Jak powiedzieć radź sobie sama, jest wojna, ja idę się szczelać z Niemczami, bo nam odebrali Wolin i uwięzili „naszych”? Nosz kurwa!

Dlatego ja się z prawymi Polaczkami nigdy się nie porozumiem. Możemy sobie pogadać, pośmiać się, stuknąć się kuflem przypadkiem, ale żyjemy w innych światach, zupełnie innej estetyce. Czasami stykamy się tramwaju, księgarni czy knajpie. Śmiejemy się z innych dowcipów, lubimy inne filmy, czytamy inne gazety. Inaczej patrzymy w przeszłość, inaczej w przyszłość. I inaczej wychowujemy nasze dzieci. Na pewno nie tak, żeby miarą mojego sukcesu, jako wychowawcy było to, czy moje ukochane dzieciaki będą potrafiły i chciały, gdy nadejdzie (oby dla nich nie nadszedł) czas próby (wielkiej lub małej) zachować się tak, jak nasi dziadkowie i pradziadkowie, którzy z bronią w ręku pokazali, co znaczy być kochającym wolność Polakiem.

Advertisements
  1. 26/08/2010 o 12:25 am

    Z dobroci serca postanowiłem praw-Polakom ułożyć hasło reklamowe. Na przykład: Pokaż, że jesteś miłującym wolność patriotą — zrezygnuj z samodzielnego myślenia.

  2. 26/08/2010 o 12:29 am

    Jurgi Filodendryta :

    Z dobroci serca postanowiłem praw-Polakom ułożyć hasło reklamowe. Na przykład: Pokaż, że jesteś miłującym wolność patriotą — zrezygnuj z samodzielnego myślenia.

    Ja tylko proszę o nieużywanie takich słów jak: samodzielne myślenie, wolność, patriotyzm, leming itd. One już zostały na tyle zawłaszczone, że na dziś, je trzeba odpuścić.

  3. cyncynat
    26/08/2010 o 2:22 am

    Nic nowego – Wolodzko zawsze taki byl. Ja go pamietam jeszcze z czasow gdy byl jezuita i udzielal sie na konserwatywno-prawicowych listach dyskusyjnych. Teraz sie stroi na lewicowca, he he.
    A jego „lewicowe” zarzuty w generalnym kierunku ludzi niezarazonych jego narodowo-patriotyczna choroba sa zajebiste. Jak to szlo? Jesli cenisz sobie pokoj na swiecie i na wlasnym podworku, jesli nie chcesz napierdalac sie w imie zbiorowych urojen, to jestes zbydleconym mieszczaninem. Czad!

  4. cyncynat
    26/08/2010 o 2:39 am

    A dla normalnych Polakow, tych „zbydleconych mieszczan”, najlepiej byloby gdyby wszyscy Wolodzki, Macierewicze, Sakiewicze, FYMe i reszta opetanych, przestali wreszcze wyc w Internecie, chwycili za rodzinna szable i pojechali bronic Gruzji i mscic s.p. Prezydenta Kaczynskiego.

  5. T.
    26/08/2010 o 9:16 am

    Ech, no powiedz, czy nie napawa Cię optymizmem wizja Prawdziwych Polaków z laptopami rzucających się na islamo-żydowsko-niemiecko-rosyjskie czołgi i swoją krwią kupujących nam czas potrzebny do dojechania na lotnisko skąd odlecimy do jakiegoś neutralnego państwa o znośnym klimacie?

  6. hamilton
    26/08/2010 o 9:52 am

    Ale Ty przypadkiem wyrzutow sumienia nie miej, bo masa idoli prawicowych w czasie wojny sobie siedziala i nic nie robila albo spierdolila. Caly polski rzad w koncu w 1939 spierdolil zamiast trwac do konca jak chociazby taki Allende, z bronia w reku w budynku rzadowym.

  7. Zygfryd
    26/08/2010 o 10:07 am

    Consolamentum wyszło poplatanie z pomieszaniem. Korczak nie umierał za jakąs niedookresloną, zmitologizowaną „sprawę”. On umierał za konkretnych ludzi, za bajbardziej bezbronnych – za swoje dzieci, za tymi którymi się opiekował i za które czuł się odpowiedzialny. To nie patos – to rzeczywistość. Nie mam przekonań lewicowych (no chyba, żeby przyjąć jakieś klasyfikacje tzw. „prawiciwców” z S24…), ale przeciwstawiane „mieszczańskich cech” wyższym przymiotom, tzw. „patriotyzmowi” uważam – delikatnie rzecz nazywając – za durnotę. Często kończy się tak, jak z klęską wrześniową 1939, kiedy sanacyjni dowódcy i politycy krztusząć się ślinotokiem zaklęć o patriotyzmie spierdalali znacznie szybciej, niż zwyczajni żołnierze, którymi mieli dowodzić i dawać przykład własną postawą. Ale w tej polskiej głupocie idziemy współcześnie jeszcze dalej i są obecnie szkoły i parki (bodajże…) nazywane iminiem takiego Rydza-Śmigłego. Ot patriotyczny hardcorek w wydaniu hurapatiotów…

    Podobnym przykładem jest Powstanie Warszawskie. Patriotycznymi potrzebami można usprawiedliwić wszystko: zaniedbania, rażące błędy strategiczne i organizacyjne, nieudolność dowodzenia, elementarny brak wyobraźni decydentów i polityczną naiwność. Najczęściej płacą za te szaleństwa „patriotów” ci spokojni „wyznawcy drobnomieszczańskich cnót”. No ale, gdyby poczytać rojenia zmartyrologizowanych maniaków (np. z S24), to stanowią oni jedynie niewiele znaczący („nikt nie powinien ich pytać o zdanie”..) nawóz historii. Ich osobiste tragedie, śmierć ich dzieci, cierpienia niewyobrażalne najbliższych, to malutki Pan Pikuś przy imponderabiliach kanonu myśli patriotycznie poprawnej…

  8. 26/08/2010 o 10:53 am

    cyncynat :

    Nic nowego – Wolodzko zawsze taki byl. Ja go pamietam jeszcze z czasow gdy byl jezuita i udzielal sie na konserwatywno-prawicowych listach dyskusyjnych. Teraz sie stroi na lewicowca, he he.
    A jego „lewicowe” zarzuty w generalnym kierunku ludzi niezarazonych jego narodowo-patriotyczna choroba sa zajebiste. Jak to szlo? Jesli cenisz sobie pokoj na swiecie i na wlasnym podworku, jesli nie chcesz napierdalac sie w imie zbiorowych urojen, to jestes zbydleconym mieszczaninem. Czad!

    Wołoxko jest konserwatywnym lewicowcem, więc o co mu chodzi z tym drobnomieszczaństwem to nie wiem. Przecież to jest właśnie baza dla konserwatystów, zwłaszcza w Krakowie? I co ma Peszek wspólnego z drobnomieszczaństwem, skoro w wywiadach jest traktowana jako artystka?

  9. 26/08/2010 o 10:54 am

    cyncynat :

    A dla normalnych Polakow, tych „zbydleconych mieszczan”, najlepiej byloby gdyby wszyscy Wolodzki, Macierewicze, Sakiewicze, FYMe i reszta opetanych, przestali wreszcze wyc w Internecie, chwycili za rodzinna szable i pojechali bronic Gruzji i mscic s.p. Prezydenta Kaczynskiego.

    O, to by było coś.

  10. 26/08/2010 o 10:55 am

    T. :

    Ech, no powiedz, czy nie napawa Cię optymizmem wizja Prawdziwych Polaków z laptopami rzucających się na islamo-żydowsko-niemiecko-rosyjskie czołgi i swoją krwią kupujących nam czas potrzebny do dojechania na lotnisko skąd odlecimy do jakiegoś neutralnego państwa o znośnym klimacie?

    Oj nie, fakt, że miałbym życie swoje i swojej rodziny zawdzięczać prawym Polakom napawa mnie pesymizmem. Ale sytuacja, gdy mijamy się na lotnisku już nie. Może nawet bym się ukłonił.

  11. 26/08/2010 o 10:56 am

    hamilton :

    Ale Ty przypadkiem wyrzutow sumienia nie miej, bo masa idoli prawicowych w czasie wojny sobie siedziala i nic nie robila albo spierdolila. Caly polski rzad w koncu w 1939 spierdolil zamiast trwac do konca jak chociazby taki Allende, z bronia w reku w budynku rzadowym.

    I ponoć połowa generalicji w kampanii wrześniowej.

  12. 26/08/2010 o 10:57 am

    Zygfryd :

    Consolamentum wyszło poplatanie z pomieszaniem. Korczak nie umierał za jakąs niedookresloną, zmitologizowaną „sprawę”. On umierał za konkretnych ludzi, za bajbardziej bezbronnych – za swoje dzieci, za tymi którymi się opiekował i za które czuł się odpowiedzialny. To nie patos – to rzeczywistość. Nie mam przekonań lewicowych (no chyba, żeby przyjąć jakieś klasyfikacje tzw. „prawiciwców” z S24…), ale przeciwstawiane „mieszczańskich cech” wyższym przymiotom, tzw. „patriotyzmowi” uważam – delikatnie rzecz nazywając – za durnotę. Często kończy się tak, jak z klęską wrześniową 1939, kiedy sanacyjni dowódcy i politycy krztusząć się ślinotokiem zaklęć o patriotyzmie spierdalali znacznie szybciej, niż zwyczajni żołnierze, którymi mieli dowodzić i dawać przykład własną postawą. Ale w tej polskiej głupocie idziemy współcześnie jeszcze dalej i są obecnie szkoły i parki (bodajże…) nazywane iminiem takiego Rydza-Śmigłego. Ot patriotyczny hardcorek w wydaniu hurapatiotów…

    Podobnym przykładem jest Powstanie Warszawskie. Patriotycznymi potrzebami można usprawiedliwić wszystko: zaniedbania, rażące błędy strategiczne i organizacyjne, nieudolność dowodzenia, elementarny brak wyobraźni decydentów i polityczną naiwność. Najczęściej płacą za te szaleństwa „patriotów” ci spokojni „wyznawcy drobnomieszczańskich cnót”. No ale, gdyby poczytać rojenia zmartyrologizowanych maniaków (np. z S24), to stanowią oni jedynie niewiele znaczący („nikt nie powinien ich pytać o zdanie”..) nawóz historii. Ich osobiste tragedie, śmierć ich dzieci, cierpienia niewyobrażalne najbliższych, to malutki Pan Pikuś przy imponderabiliach kanonu myśli patriotycznie poprawnej…

    Ale przecież wystarczy wspomnieć żebraninę Nicponia, żeby ktoś obronił staruszki przed mordowaniem pod krzyżem. I co? Ledwie garstka się zebrała, patriotów.

  13. Quasi
    26/08/2010 o 11:12 am

    @ major [powyższy koment do usunięcia]

    (…) Sytuacja, w której miałbym narażać życie mojej rodziny, moje małżeństwo, uśmiech mojego syna, dla czegoś takiego jak polska ojczyzna, wydaje mi się ciężkiej miary kretynizmem. Walczyć mógłbym pewnie tylko za drugiego człowieka, nigdy za kraj. Nawet rzekomo „własny”. Tylko jak można na szali kłaść, z jednej strony życie Kowalskiego, a z drugiej życie swoich najbliższych? (…)

    Podobnie jak prawicowcy pomijasz tu, jakby domyślnie uznajesz za moralnie nieistotny, jeszcze jeden element: życie wroga (w tym w większości zapewne poborowych i personelu wojskowego przymusem zapędzonych na front). Czy gdybyś miał gwarancję, że w starciu nie ucierpisz ani Ty, ani Twoi bliscy – ot, np. Twoja walka sprowadzałaby się do naciśnięcia „atomowego guzika” – to byś walczył za łojczyznę? Czy tak jak prawicowcy, życie, czucie i dobrobyt „wroga” domyślnie cenisz nieskończenie niżej niż choćby „suwerenność” łojczyzny, czyli de facto pogląd polityczno-estetyczny na to, jaką proweniencję tych, którzy tobą rządzą preferujesz? A czy dopuszczasz taką możliwość, że gdyby Tobie i Twoim bliskim to się osobiście kalkulowało, to byś staną po stronie „wroga” i walczył przeciw łojczyźnie, zamiast w interesie Kowalskiego strzelać do Schmitta, w interesie Schmitta strzelał do Kowalskiego?

    Już kiedyś trochę więcej w tym kontekście pisałem tu i tu.

    Walczyć mógłbym pewnie tylko za drugiego człowieka, nigdy za kraj.

    Generalnie to walczyć można z 3 powodów: za (np. łojczyznę, wiarę, honor), dla (np. siebie, swojego prywatnego interesu) lub przeciw. Ty chyba pominąłeś tą 3. możliwość – walczyć nie za jakąś wartość, nie dla osobistej korzyści, lecz po prostu dlatego, że nienawidzi się wroga i czerpie uciechę z jego cierpienia i śmierci. Np. mnie jakąś przyjemność mogłoby sprawiać zabijanie polskich korwinistów/nicponistów, kaczystów czy frondziarzy, ale w zabijaniu jakichś anonimowych ideowo Ruskich, Szwabów czy Brudasów aktualnie nie dostrzegam zupełnie nic pociągającego.

    Dlatego ja się z prawymi Polaczkami nigdy się nie porozumiem. (…) I inaczej wychowujemy nasze dzieci. Na pewno nie tak, żeby miarą mojego sukcesu, jako wychowawcy było to, (…)

    Mam tak samo. A widok prawicowego dziecięcego porna po prostu wywraca mi flaki…

    Ja tylko proszę o nieużywanie takich słów jak: samodzielne myślenie, wolność, patriotyzm, leming itd. One już zostały na tyle zawłaszczone, że na dziś, je trzeba odpuścić.

    Bardzo słuszna uwaga. Takoż „niezależny”, „godność”, „polityczna poprawność”, „(pożyteczny) idiota”, „sprawiedliwość”.

  14. 26/08/2010 o 11:25 am

    Quasi – dopóki ktoś mi lub osobie mi bliskiej nic nie zrobił, tudzież nie dopuścił się jakiś bestialstw w stosunku do innych, żywych organizmów, to na pewno nie walczyłbym z nienawiści. Odrzucam taką możliwość. Guzik atomowy, cóż, na pewno rozważałbym to w kategoriach rachunku cierpienia (czy np. zakończy wojnę i zmniejszy ilość potencjalnych ofiar – patrz kazus Hiroszimy), a nie ojczyźnianego odwetu typu oni nam ząb, to my im za to głowę, rękę i kręgosłup.

  15. adas
    26/08/2010 o 1:31 pm

    W powstaniu warszawskim zginęło
    – 20 000 prawdziwych patriotów, niedoszłych więźniów Gułagu, elity intelektualno-towarzyskiej and, last but not least, wyborców PiS
    – 16 000 Niemców, znaczy się parszywych Ruskich, zbydlęconych Ukraińców i innych Tatarów z Czukczami, a wszelkie próby umniejszenia tej liczby o jedno zero to antypolonizm
    – oraz bliżej nieokreślona liczba lemingów, mieszkańców wielkich miast, bliższa jednak liczbie 120 000 niż 200 000
    – na szczęście generał Bór Komorowski przetrwał wojnę i po jej zakończeniu mógł dać świadectwo

    [powyższe podsumowanie to suma cytatów, kryptocytatów, tekstów z ostatnich trzech lat i zwyczajnych nadinterpretacji]

  16. oszołom_tupolewski
    26/08/2010 o 4:23 pm

    Jak powiedzieć radź sobie sama, jest wojna, ja idę się szczelać z Niemczami, bo nam odebrali Wolin i uwięzili „naszych”?

    Tak:

    „…strzelać się z Niemcami….

  17. tamizdat
    26/08/2010 o 5:31 pm

    „Tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono”. I tyle.

  18. Anonim
    26/08/2010 o 7:36 pm

    oszołom_tupolewski :
    Jak powiedzieć radź sobie sama, jest wojna, ja idę się szczelać z Niemczami, bo nam odebrali Wolin i uwięzili „naszych”?
    Tak:
    „…strzelać się z Niemcami….

    eee tam…szczelac wlasnie ma byc

  19. barista
    26/08/2010 o 11:09 pm

    @ cyncynat: też sobie czasami marzę żeby świry przeszły od słów do czynów… gdzie karabin Nicponia, gdzie jagodzianka referenta?

  20. de_lowca
    27/08/2010 o 2:48 am

    barista :
    @ cyncynat: też sobie czasami marzę żeby świry przeszły od słów do czynów… gdzie karabin Nicponia, gdzie jagodzianka referenta?

    a jak nie do gruzji to chociaz pod krzyzem patriotyzm prawdziwy okazywac…icek -tfu! – nicek opowiadal jak zlodziejaszkom wiejskim geby obijal to moglby z tymi niecnymi zdemoraliwanymi osilkami z krakowskiego po mesku pogadac…
    acha – sorki ten anonim to ja…

  21. vHF
    27/08/2010 o 10:06 am

    A tymczasem Barca kupila Mascherano. Teraz beda niezniszczalni a ja bede permanentnie wkurwiony chodziil :-) Jedyny plus ze pewnie Busquetsa ze skladu wypchnie.

  22. Anonim
    27/08/2010 o 12:37 pm

    Galopek – nic dodać, nic ująć. Też wziąłbym czmuchnął z rodziną. Ale według prawdziwych polaków, mnie tak unia i lewacy wychowali :)
    Jedno co mnie w prawdziwych prawych śmieszy to ich obłuda, to, że sami nic poza gadaniem i narzucaniem innym nie zrobia :)

  23. 27/08/2010 o 5:05 pm

    „Czarny, lewacki Żyd z meczetu z niemieckim akcentem. Ten byłby chyba najlepszy.”
    Zapomniałeś o orientacji seksualnej. Lepsza by była czarna, lewacka Żydówka z meczetu o lesbijskich skłonnościach nosząca się z zamiarem usunięcia życia poczętego. Niemieckiego akcentu powinna używać tylko wówczas gdy plugawi osiągnięcia IPNu.To by było to.

  24. 27/08/2010 o 5:17 pm

    „Ja tylko proszę o nieużywanie takich słów jak: samodzielne myślenie, wolność, patriotyzm, leming itd. One już zostały na tyle zawłaszczone, że na dziś, je trzeba odpuścić.”

    Też tak myślałem. Obecnie odnoszę wrażenie, że trzeba (jednak) wyrwać z powrotem. Coraz mniej języka nam zostaje.

  25. 27/08/2010 o 9:56 pm

    adas :

    W powstaniu warszawskim zginęło
    – 20 000 prawdziwych patriotów, niedoszłych więźniów Gułagu, elity intelektualno-towarzyskiej and, last but not least, wyborców PiS
    – 16 000 Niemców, znaczy się parszywych Ruskich, zbydlęconych Ukraińców i innych Tatarów z Czukczami, a wszelkie próby umniejszenia tej liczby o jedno zero to antypolonizm
    – oraz bliżej nieokreślona liczba lemingów, mieszkańców wielkich miast, bliższa jednak liczbie 120 000 niż 200 000
    – na szczęście generał Bór Komorowski przetrwał wojnę i po jej zakończeniu mógł dać świadectwo

    [powyższe podsumowanie to suma cytatów, kryptocytatów, tekstów z ostatnich trzech lat i zwyczajnych nadinterpretacji]

    Zgrabne :)

  26. 27/08/2010 o 9:57 pm

    tamizdat :

    „Tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono”. I tyle.

    Fakt, pod wpływem emocji można zmieniać zdanie. Łatwo dywagować sprzed kompa w czasie pokoju.

  27. 27/08/2010 o 9:59 pm

    barista :

    @ cyncynat: też sobie czasami marzę żeby świry przeszły od słów do czynów… gdzie karabin Nicponia, gdzie jagodzianka referenta?

    Co tam jagodzianka, referent setny raz wrócił do salonu, zapewne tylko po to, by za moment znowu nasłuchać się jęków, żeby Broń boże nie zamykał referatu. Gdyby tylko za jego odejścia płacili kapustę, to by z Jareckim byli milionerami.

  28. 27/08/2010 o 9:59 pm

    vHF :

    A tymczasem Barca kupila Mascherano. Teraz beda niezniszczalni a ja bede permanentnie wkurwiony chodziil :-) Jedyny plus ze pewnie Busquetsa ze skladu wypchnie.

    Heh, jutro pewnie będzie o tym notka. Oby jeszcze Ibrę sprzedali.

  29. 27/08/2010 o 10:00 pm

    Anonim :

    Galopek – nic dodać, nic ująć. Też wziąłbym czmuchnął z rodziną. Ale według prawdziwych polaków, mnie tak unia i lewacy wychowali :)
    Jedno co mnie w prawdziwych prawych śmieszy to ich obłuda, to, że sami nic poza gadaniem i narzucaniem innym nie zrobia :)

    Anonimie, przedstaw się najpierw.

  30. 27/08/2010 o 10:01 pm

    telemach :

    „Czarny, lewacki Żyd z meczetu z niemieckim akcentem. Ten byłby chyba najlepszy.”
    Zapomniałeś o orientacji seksualnej. Lepsza by była czarna, lewacka Żydówka z meczetu o lesbijskich skłonnościach nosząca się z zamiarem usunięcia życia poczętego. Niemieckiego akcentu powinna używać tylko wówczas gdy plugawi osiągnięcia IPNu.To by było to.

    I żeby jeszcze była wegetarianką.

  31. jerry
    29/08/2010 o 7:35 am

    A nie możesz już teraz? To znaczy spierdolić?
    Nie, żebym namawiał, ale to dla Twojego dobra w końcu. Proponuję Kubę. Albo nie – Koreę Północną.
    Broń Boże Holandia – tam, mógłbyś się okazać nieprzydatnym i nieproduktywnym dla społeczeństwa osobnikiem i przez to na śmietniku szpitalnym ( po przymusowej eutanazji ) skończyć…

  32. zatroskany_o_polske
    29/08/2010 o 2:30 pm

    galopujący major :

    telemach :
    „Czarny, lewacki Żyd z meczetu z niemieckim akcentem. Ten byłby chyba najlepszy.”
    Zapomniałeś o orientacji seksualnej. Lepsza by była czarna, lewacka Żydówka z meczetu o lesbijskich skłonnościach nosząca się z zamiarem usunięcia życia poczętego. Niemieckiego akcentu powinna używać tylko wówczas gdy plugawi osiągnięcia IPNu.To by było to.

    I żeby jeszcze była wegetarianką.
    No i powinna czytać Gazetę Wyborczą.

  33. 29/08/2010 o 3:32 pm

    jerry :

    Broń Boże Holandia – tam, mógłbyś się okazać nieprzydatnym i nieproduktywnym dla społeczeństwa osobnikiem i przez to na śmietniku szpitalnym ( po przymusowej eutanazji ) skończyć…

    Ech te prawicowe projekcje i ekstrapolacje. Akurat eutanazja i holenderskie śmietniki (hłe, hłe) szpitalne są bardzo poważnym argumentem „za”. Proponuje powtórzyć lekturę notki do fragmentu: „żyjemy w innych światach…”.

  1. 28/08/2010 o 12:09 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: