Strona główna > felietonik > Liga Niezwykłych Dżentelemenów

Liga Niezwykłych Dżentelemenów

 

A jednak czasami nawet Robert Mazurek do czegoś się nada, choć, prawdę mówiąc, owe „czasami” dzieje się rzadziej niż, dajmy na to, w Polsce spadają samoloty albo ogłaszana jest kolejna żałoba narodowa. Na co dzień bywa bowiem Mazurek Robert heroldem tzw. prawicowego poczucia humoru, które, jak wodę z kranu – owszem, pić można, ale ja, mimo wszystko, polecam przegotowaną. Jednakże, gdy już Mazurek zaskoczy, gdy mu się przypadkiem coś uda, to ręce same składają się do oklasków. Tak było, gdy razem z Zaleskim, jako  pierwsi, zamieścili żartobliwą notkę o aferze Rywina, czym raz na zawsze udowodnili, że również prawicowy Wprost, a nie tylko ta zła Paradowska, o aferze Rywina wiedział, ale dociekać nie chciał. Tak jest i teraz, gdy Mazurek w Rzepie apeluje do „blogowej tłuszczy”, by nie wyzywała małżonki Komorowskiego. Sam tekst –  jak to u Mazurka – z tych lekko kłamliwych, ani Komorowski nie mówił nic o ślepym snajperze, co miał Kaczora zestrzelić, ani elektorat Tuska jako pierwszy prezydenckiej małżonki obrażać nie zaczął (patrz Jola Kwaśniewska). Zasługą Mazurka jest jednak doprowadzenie części naszych ulubionych pacjentów od Igora J., do reakcji, która zmusza nas do zaostrzenia diagnozy, a kto wie, być może nawet cofnięcia wirtualnych przepustek. Wzięli się bowiem za Mazurka niezależno-niezależeni blogerzy salonu, od tych najmniejszych, jak jakiś PPablo, przez średnich jak Magda Figurska, po gigantów słowa, jak mój ulubiony krytyk literacki – coryllus. Który to coryllus (to już zupełnie na marginesie) „rozjechał” ostatnio Rylskiego pisząc, że takich opisów księży jak autor „Warunku”, to mógłby po 5 stron dziennie pisać, ale raz, nie chce sprzedawać tandety, a dwa woli czytać o prawdziwych relacjach męsko-męskich w powieściach o Dzikim Zachodzie. Nie ma więc szczęścia Mazurek, nie ma Rylski, a pewnie i sam Tołstoj miałby problem, bo opisać jak Winetou, czy inną Szalony Koń przez prerie gna, patataj, patataj, a siedzący Bizon w namiocie duma: ugh, ugh, ugh –  to naprawdę trzeba dobrego literackiego pióra, być może nawet aż tak dobrego, jak te coryllusa. Za to mamy szczęście my, nie tylko dlatego, że platońską miłość coryllusa do prerii i ajatoyaha możemy smakować, ale że możemy również czytać sądy o apelu Mazurka. Otóż, wydawałoby się, że jeśli nawet Mazurek prosząc: nie wyzywajcie żony Komorowskiego, się drastycznie myli, to mu komentatorzy, blogerzy, bywalcy opiniotwórczego portalu miejsce pomyłki brutalnie wskażą. Choć de facto mogłoby to dawać zielone światło dla analogicznych działań Palikota. Tymczasem przez ogromną rzeszę jest Mazurek nie tyle pouczony, nie tyle mu wyjaśniają, przekonują, co po prostu z miejsca nazywają go sprzedawczykiem. Po prostu facet, który, rzekomo kulturalną prawicę, prosi by łaskawie nie bluzgała na kobietę, jest dla owej prawicy takim kuriozum, że z definicji musi być zdrajcą. Co jest najpiękniejszą puentą wszystkich wcześniejszych, rzekomo lewacko przesadzonych, ocen o honorowej zdolności  polskiej prawicy.

Advertisements
  1. 09/07/2010 o 8:53 pm

    No właśnie, ci pajace sami nie czają, że bluzgając na Mazurka a później domagając się standardów, jęcząc, że ich się obraża, krytykując Palikota itd pokazują nawet nie obłudę (bo zdrowa dawka obłudy jest niezbędna) lecz zwykła głupotę:)

    P.S. Weź się nie naśmiewaj z powieści o dzikim Zachodzie, coryllus piszący stylem drętwym i napuszonym nie umiałby w życiu dobrej powieści o dzikim zachodzie, Indianach czy westernu napisać.

    Toyah tym bardziej:)

    tak samo jak dobrego kryminału by nie napisał żaden z nich.

    ja jako człek, co się zaczytywał w Curwoodach, yacta -Oyach, Mayach, Szklarskich,Fiedlerze i setkach innych autorów mogę z całą moca stwierdzić, że coryllus to nie ten poziom:)

  2. 09/07/2010 o 11:15 pm

    I odwal mi się od Szalonego Konia, no:)

  3. 10/07/2010 o 7:43 pm

    Grzesiu, ja też czytałem, czytam Fiedlera dla mojego syna, ale litości, miałem wtedy 14 lat. I na pewno Karol May to nie jest wzorzec literatury pięknej, no gdzie on do Rylskiego?

    BTW Oczywiście, że toyah z coryllusem nie są w stanie nic napisać, bo bozia poskąpiła talentu.

  4. 10/07/2010 o 9:13 pm

    A tutaj dowód na fałszowanie wyborów. Dowód niezwykły, z wiary:

    W kilkunastu gminach podkarpackich 80 – 90% poparcia! Na Lubelszczyźnie w dwu gminach Jarosław uzyskał ponad 93% głosów! I to przy wielkiej frekwencji 78,64%. Albo w powiecie Janowskim – 83% poparcia, przy frekwencji przekraczającej znacznie krajową.
    Czy myślicie, że tam gdzie zdobył przewagę Komorowski żyją naprawdę inni ludzie? Albo żyją w całkiem innej rzeczywistości? Tam nie widać jakim człowiekiem jest Komorowski? Tam nie doceniają właśnie Kaczyńskich – Jarka i śp. Lecha? Ja w to nie wierzę.

    Poza tym Janke okadził Sciosa. Słusznie, jak się ayatoyah znicponił, to trzeba dopieszczać koryfeuszy. Jest taka blogerka pod nazwą Agnieszka Moitrot, która pod każdym wpisem Sciosa dodaje komentarz treści „dziękuję za wpis”, „dziękuje, że Pan jest”, „dobrze, że Pan pisze”, co nasuwa nieodmienne skojarzenia z Panią Elizą od Pana Sułka. (A i Scios mało reaguje na awanse, bo najważniejsza przecież Sprawa).

  5. 10/07/2010 o 10:27 pm

    babilas :

    A tutaj dowód na fałszowanie wyborów. Dowód niezwykły, z wiary:

    W kilkunastu gminach podkarpackich 80 – 90% poparcia! Na Lubelszczyźnie w dwu gminach Jarosław uzyskał ponad 93% głosów! I to przy wielkiej frekwencji 78,64%. Albo w powiecie Janowskim – 83% poparcia, przy frekwencji przekraczającej znacznie krajową.
    Czy myślicie, że tam gdzie zdobył przewagę Komorowski żyją naprawdę inni ludzie? Albo żyją w całkiem innej rzeczywistości? Tam nie widać jakim człowiekiem jest Komorowski? Tam nie doceniają właśnie Kaczyńskich – Jarka i śp. Lecha? Ja w to nie wierzę.

    Poza tym Janke okadził Sciosa. Słusznie, jak się ayatoyah znicponił, to trzeba dopieszczać koryfeuszy. Jest taka blogerka pod nazwą Agnieszka Moitrot, która pod każdym wpisem Sciosa dodaje komentarz treści „dziękuję za wpis”, „dziękuje, że Pan jest”, „dobrze, że Pan pisze”, co nasuwa nieodmienne skojarzenia z Panią Elizą od Pana Sułka. (A i Scios mało reaguje na awanse, bo najważniejsza przecież Sprawa).

    Hłe, hłe, ktoś na blogu Ziemkiewicza w rp.pl napisał, że tam się odmierza w „takPanieRafale”. Ja bym dodał „ŚwiętesłowaPanieBronisławie”

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: