Strona główna > felietonik > Zeitgeist?

Zeitgeist?

Aby ocenić jak na mundialu wypadł Messi, trzeba spytać ilu z nas umieściło by go w swojej jedenastce mistrzostw, a potem spytać jeszcze, ile by dały, upadłe, mundialowe gwiazdy, by zagrać tak jak Leo. I dopiero na to nałożyć cały bagaż nadziei, oczekiwań i proroctw, jakie przed mundialem wiązano z występem Argentyńczyka. W tak utkanej proporcji  wyjdzie, że Messi zagrał ledwie dobrze, a miał przecież genialnie. Aby zrozumieć, czemu Argentyna przegrała z Niemcami, trzeba zestawić Bakunina z Marksem i spróbować zrozumieć, czemu nawet najwznioślejszy chaos musi przegrać z żelazną logiką obiektywnych praw futbolowych. Aby wiedzieć, czemu awansowała Holandia, trzeba dojrzeć, że na oczach wszystkich nastąpiło oficjalne odejście od anarchizmu Proudhona, gdzie wspólnota możliwa była tylko dzięki autentycznej wolności jednostki. W Holandii dziś wolności już nie ma, wszyscy pracują dla kolektywu. Aby wreszcie przewidzieć, czy Hiszpania pokona Niemcy, trzeba po heglowsku zajrzeć w trzewia Zeitgeistu i spytać, czy Duch dziejów uosobiony w barcelońskiej tiqui-taca zostaje właśnie dialektycznie wypchnięty przez futbol błyskawiczny, któremu patronują siły Interu i reprezentacji Niemiec. Jeśli osłabiona Hiszpania, z Villą i Iniestą, którzy jako jedyni trzymają formę, owej dziejowej walki nie wygra, nad imperium powoli zacznie zachodzić słońce i być może wkroczymy w kolejny etap futbolowej samoświadomości.

Reklamy
  1. Koniec Polski Prawej
    07/07/2010 o 5:54 pm

    Reprezentacja Niemiec z mistrzostw świata 2010 jest trochę lepszą wersją reprezentacji Grecji z mistrzostw Europy 2004 (lepszą bo też atakuje) W obu brak piłkarzy wybitnych, którzy jednak razem dzięki żelaznej dyscyplinie stworzyli efektywną, skuteczną drużynę

  2. 07/07/2010 o 6:10 pm

    Oj nie, przecież większość grała w tegorocznym finale Ligi Mistrzów. Dla mnie to lepsza wersja sprzed 4 lat plus parę odkryć jak np. Ozil.

  3. Koniec Polski Prawej
    07/07/2010 o 7:40 pm

    Przecież to nie kłóci się. Niemcy z Bayernu to raczej nie najwybitniejsi piłkarze tego zespołu
    Z innej beczki Dziwiłeś się Majorze że Marek Krajewski poparł Kaczyńskiego Okazało się że ani Krajewski ani Bryll czy Gliński nie zrobili tego tylko zostali bez ich wiedzy wpisani na listę poparcia przez PiS

  4. 07/07/2010 o 10:31 pm

    Aaaaaufwiedersehen he he mój kapitan odesłał kolegów zza Odry do domu he, he. Ale taktycznie zagrali Niemcy naprawdę dobrze.

  5. vHF
  6. cyncynat
    08/07/2010 o 11:46 am

    Cleese wyglada jak taki dosc typowy czlonek reprezentacji z Wysp. Tylko jakis taki apatyczny i malo agresyny, no i facjata zbyt jednak inteligencka. Gdyby te elementy poprawic, bylby w sam raz jak, powiedzmy, Rooney, albo inny Terry.

  7. vHF
    08/07/2010 o 12:46 pm

    Ja ten skecz uwielbiam ze wzgledu na prowadzacego, ktory stara sie doszukac glebszego sensu w kopaniu pilki. No i ta niesmiertelna fraza:

    „At least one ageing football commentator was gladdened last night…”

  8. eh
    09/07/2010 o 2:15 pm

    Weź lepiej coś napisz o obecnej sytuacji w Barcelonie. Ten Sandro wydaje sie byc straszny – najpierw mowi, ze klub nie moze wyplacic pensji bo nie ma po prostu kasy, a chwile pozniej że po sprzedazy Toure i Czygry jest kilkadziesiąt milionów – w domyśle – na Fabregasa i Mascherano

    Co tu sie dzieje, i czy Pep to wytrzyma? Czy może być tak, że to koniec hegemonii Barcelony, i zaczną się eksperymenty pokroju: sciaganie zdolnych Brazylijczykow, Scolari trenerem, i tak dalej…

    Dostał Rosell najwięcej głosów w historii, ale to może być fatalny okres. Nie zmienia to faktu, że jeśli prawdą jest to, że Laporta zostawił klub w ruinie finansowej, to nie wiem co o tym myśleć…

  9. 09/07/2010 o 2:32 pm

    Na razie za wcześnie żebz cokolwiek napisać. Rozumiem tyle, że kasa za Toure idzie na Mascherano albo innego DM, z Czygry pewnie na jakiegoś prawego obrońcę, a ze Zlatana albo całość na Cesca albo reszta która zostanie po przyjściu Robinho. Inymi słowy kasa z transferów na transfery plus jeszcze jakaś dopłata bo jeśli chcą kupić Cesca to bilans nie będzie dodatni. A są jeszcze raty za Ville i być może Ozil za rok. Tak czy inaczej potrzeba DM i prawego obrońcę na zmiany i lewoskrzydłowego albo Cesca do środka. Sandro zapowiedział, że Pep nie będzie już miał wolnej ręki w transferach, co może i dobrze, ale gorzej, że chce brać kredyt na 150 baniek. Nie wiem tylko czy czasem nie po to, by spłacić wymagalne zobowiązania.

  10. partyzant
    10/07/2010 o 12:59 pm

    Majorze,

    No i już wiemy więcej. Przede wszystkim to, że nie liczy się ile tych bramek strzelisz, co czy strzelisz jedną w odpowiednim momencie.

    Hiszpania z żelazną konsekwencją (coś tu chyba nie gra, zważywszy na łatkę południowego temperamentu) realizuje plan zdobycia tytułu, możliwie jak najmniejszym nakładem sił.

    Przecież mecz z Paragwajem, wyglądał kilka razy bardziej dramatycznie i ciekawie, niż ten półfinał z Niemcami.

    IMHO w finale powinno być nie mniej ciekawie, niż w 2006.

    btw Ten 2003 i zwolnienie wtedy del Bosque, jak widać dotąd odbijają się czkawką Perezowi.
    Ale poczekajmy na finał, bo Holandia chyba jeszcze nigdy w finale nie miała przeciwnika, o którym można było powiedzieć, że ewidentnie nie jest rozpędzony.(RFN i Argentyna były, choćby przez fakt bycia gospodarzem) Hiszpania nie jest rozpędzona. Jest skuteczna. Szczęśliwie, ale skuteczna.

  11. 10/07/2010 o 8:00 pm

    partyzant :

    Majorze,

    No i już wiemy więcej. Przede wszystkim to, że nie liczy się ile tych bramek strzelisz, co czy strzelisz jedną w odpowiednim momencie.

    Hiszpania z żelazną konsekwencją (coś tu chyba nie gra, zważywszy na łatkę południowego temperamentu) realizuje plan zdobycia tytułu, możliwie jak najmniejszym nakładem sił.

    Przecież mecz z Paragwajem, wyglądał kilka razy bardziej dramatycznie i ciekawie, niż ten półfinał z Niemcami.

    IMHO w finale powinno być nie mniej ciekawie, niż w 2006.

    btw Ten 2003 i zwolnienie wtedy del Bosque, jak widać dotąd odbijają się czkawką Perezowi.
    Ale poczekajmy na finał, bo Holandia chyba jeszcze nigdy w finale nie miała przeciwnika, o którym można było powiedzieć, że ewidentnie nie jest rozpędzony.(RFN i Argentyna były, choćby przez fakt bycia gospodarzem) Hiszpania nie jest rozpędzona. Jest skuteczna. Szczęśliwie, ale skuteczna.

    Jest dobrze, a powinno być bardzo dobrze. Jutro więcej napiszę.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: