Strona główna > felietonik sportowy > Wszystko wraca do normy?

Wszystko wraca do normy?

Doprawdy, nie byłem w stanie pojąć czemu Hiszpania nie wrzuciła Hondurasowi przynajmniej 5 bramek, tak jak 7 wrzuciła Korei Portugalia. Początkowo do Portugalii, miałem nawet pretensje o to upokorzenie, które dla Koreańczyków może się skończyć tragicznie. Ale zaraz potem pomyślałem, że gra toczy się także o bilans bramkowy. Zwłaszcza jak się ostatni mecz ma grać z Brazylią. Futbol – wiadomo – bywa okrutny, nie dość, że najlepszą drużynę afrykańską wrzucono do grupy śmierci, to jeszcze znalazła się tam Korea. Pewnie dlatego, takich drużyn na mistrzostwa zapraszać nie wolno. Nam chodzi o rozrywkę, a dla nich to gra o życie. A przecież trudno apelować do piłkarzy, żeby strzelali po trybunach, bo Kim, Dzong Il może mieć zły humor.

Po trybunach, po rogach, w bramkarza, strzelali za to Hiszpanie. Chyba nie prześledzili tabeli – myślałem – albo są przekonani, że sobie postrzelają sobie też z Chile. Na czym się notabene mogą ostro przejechać. Gra Chile szybko, do przodu, błyskawicznie, to może być zabójcza wymiana ciosów i z taką skutecznością, niekoniecznie dla Hiszpanów zwycięska. Ale jak się trzyma drewnianego Navasa i na końcówkę wpuszcza obrońcę to czego się należy spodziewać? Dopiero teraz sobie wszystko pododawałem i wychodzi, że jak Hiszpanie Chile pokonają nawet i 1: 0, to i tak awansują.

Tak więc powoli wszystko wraca do normy. We Francji się kłócą, w Anglii przemęczeni, Niemcy na moment przestały być faworytem, sędziowie kręcą lody, a jutro Messi pewnie znowu będzie chciał wejść z piłką do bramki. Tylko Krystyna jakaś taka mało egoistyczna, zespołowa, choć też spięta, że ledwie piłkę czuje na plecach. No i rzecz jasna, wiemy, że nic nie wiemy, choć może to i lepiej, będzie można zagrać u buka. I najpewniej się ładnie spłukać.

Advertisements
  1. tamizdat
    22/06/2010 o 10:23 am

    Nawet gdyby mecz Meksyk-Urugwaj był meczem totalnie o nic (a nie jest bo nikt chyba nie marzy o spotkaniu z Argentyną w 1/8), nawet gdyby była 100% pewności, że zakończy się remisem, to i tak wolę to oglądać od meczu beznadziejnych tandeciarzy, co fuksem się na ten mundial dostali i nie wiadomo co na nim robią (pasuje do obu drużyn), przy jeszcze większym niż zwykle dęciu w pierdolone plastiki.

  2. 22/06/2010 o 10:32 am

    Meksyk Urugwaj to będzie świetny mecz, ale jeśli Domenech wystawi młodzież, to może i z RPA będzie ciekawie. No bo cóż ma do stracenia?

  3. 22/06/2010 o 4:26 pm

    He, he, Francuzy przegrywają:)

    I bałdzo dobrze.

  4. tamizdat
    22/06/2010 o 4:39 pm

    Jest jeszcze lepiej 2:0!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: