Strona główna > felietonik sportowy > Jaki to będzie mundial?

Jaki to będzie mundial?

Za nami niemal 10% spotkań, więc jeśli nie o faworytów, to przynajmniej o prognozę: jaki to będzie mundial, się pokusić można. No właśnie jaki? Otóż są 3 powody dla których  RPA2010 może się okazać świetny. Po pierwsze pogoda. Jeśli Afryka, to ponoć gorąco, piasek, Sahara, karawany, a tu okazuje się, że jeśli chodzi o grę w piłkę, to w czerwcu pogoda jest lepsza niż w przereklamowanej Europie. Po drugie boiska. Szerokie, rozległe, takie, które utrudniają stawianie defensywy, a nęcą piłkarzy kochający długie rajdy z piłką przy nodze, albo szeroką rozrzucane piłki przez generała Xaviego. To boiska bliskie tym hiszpańskim, boiska południowców. Wreszcie piłka. Fatalna, zdaje się, że spece od Adidasa nie wpadli na pomysł, że skoro nawet bramkarz nie może przewidzieć lotu piłki, to tym bardziej nie przewidzą jej pozostali. To już nawet nie chodzi o dokładny strzał, to chodzi o próbę strzału w światło bramki. Zdaje się, że dotychczas takich udanych prób było ledwie kilka, z jednym kuriozalną szmatą Roberta Greena. Piłkarze, szybko więc zrozumieją, że nie ma co strzelać z daleka, ale trzeba piłkę rozgrywać, zagrać z klepki, szybkiej kontry, co może skutkować całą masą podbramkowych sytuacji i goli, jakie kochają kibice.

Można też, po pierwszym meczu Argentyny wskazać czemu nie zdobędzie mistrza świata. Pierwszy powód nazywa się Jonas i gra na prawej obronie. Drugi nazywa się Veron i udaje rozgrywającego. Trzeci nazywamy przerośniętą ambicją, która nie potrafi studzić głowy, zmusić do zachowania zimnej krwi, czy najzwyklejszego w świecie wyrachowaniem. Póki co mamy więc drużynę, w której Messi strzela, podaje, drybluje, wykonuje rzuty rożne, chce wykonywać wolne, dyrygować, wykańczać. Słowem – mamy zbieraninę piłkarzy, a nie zespół, która, na a dzień dzisiejszy, jest zdolna dotrwać do ćwierćfinałów, ale nie dalej.

PS O Anglikach, z litości, nic nie napiszę. Powiem tylko, że momentami nie wiedziałem, czy soccerowi Amerykanie to ci w ciemnych, czy białych koszulkach.

Reklamy
  1. Anonim
    13/06/2010 o 10:59 am

    A dajesz rade z tymi wuwuzelami? Przecież to niszczy mundial, i całą idee kibicowania…Przez te wczorajsze wuwuzele ledwo co było słychać odśpiewany hymn Anglii w trakcie meczu

  2. 13/06/2010 o 11:03 am

    Ja to i tak mam ściszony głos w tv, ale widać, że się słabo słyszą piłkarze. Urugwajczyk i Meksykanin pokazują na uszy, że nic nie słyszą. A więc promowane będę zespoły zgrane. Jeszcze jeden plus dla Hiszpanów i pewnie Holendrów.

  3. T.
    13/06/2010 o 2:55 pm

    Dziwne, dziwne. Chyba jestem jedynym, ktory odniosl wrazenie, ze Amerykanie odstawili obrone Czestochowy a w zadnym innym meczu jedna druzyna tak bardzo nie dominowala jak Anglia w meczu z USA. Przy czym, powiedziec musze, ze kibicowalem underdogom.

    Prawa strona Anglii, z Lennonem i Johnsonem bardzo dobra.

    Prawa obrona Argentyny to koszmar.

  4. 13/06/2010 o 9:11 pm

    T. :

    Dziwne, dziwne. Chyba jestem jedynym, ktory odniosl wrazenie, ze Amerykanie odstawili obrone Czestochowy a w zadnym innym meczu jedna druzyna tak bardzo nie dominowala jak Anglia w meczu z USA. Przy czym, powiedziec musze, ze kibicowalem underdogom.

    Prawa strona Anglii, z Lennonem i Johnsonem bardzo dobra.

    Prawa obrona Argentyny to koszmar.

    Heh, to chyba tylko ty, bo nawet media angielskie nie są zachwycone;) Amerykanie bardzo szybko potrafili się przedostać pod pole karne rywala, za szybko, jak na tę klasę rywala z jakim grali. No i mogli ten mecz wygrać.

  5. adas
    14/06/2010 o 3:59 pm

    Tak grająca Argentyna nie ma szans. I nie chodzi nawet o nieszczęsnego Guttiereza (nie mam pojęcia kto by mógł grać za niego, jeśli nie Zanetti). Argentyna nie może grać tak jak grała w tym pierwszym meczu. To nie może być drużyna Leo Messiego z gościnnym udziałem reszty (no, może poza Tevezem), to musi reprezentacja Argentyny z gościnnym udziałem Messiego – wtedy, gdy absolutnie trzeba będzie. Cholera, tam jest tyle talentu, a jedyny pomysł jaki mają to danie piłki Messiemu. De Maria, wielki talent i już z charakterem, a dostał ze trzy razy piłkę.

    Anglia – na angielski schemat i pychę nałożył się schemat włoski i na razie nie wygląda to ciekawie.

    Co z tymi nie Niemcami majorze? To są ostatni piłkarze gatunku reprezentacyjnego.

    Holandia na luziku. W sumie defensywa też nie wygląda aż tak źle.

  6. 15/06/2010 o 11:33 am

    Holendrzy imho słabo, znaczy mało zespołowo, jak dojdzie Robben będzie jeszcze gorzej.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: