Strona główna > felietonik > Drugie liczenie

Drugie liczenie

W sprawie zapisów z czarnych skrzynek nie mam do powiedzenia nic racjonalnego . To kwestia Wiary. Można wierzyć w opublikowane po dwóch miesiacach fragmenty zapisow, których oryginałów zawartych na czarnych skrzynkach nigdy Polacy nie mają otrzymać. Można uznać to wszystko za manipulację,

Skłaniam się oczywiście ku tej drugiej opcji. Ale dowodów nie mam. Z pewnością znam tylko winnego. Wskazałem go już w dwie godziny po zamachu. Wiem, że to wszystko to dzieło Szatana. Wątpiących starałem się przekonywać słowami Ojca Kościoła

Nie sam wypadek lecz sposób prowadzenia śledztwa. tajność, zmienne wersje, ukrywanie faktów sprawia, że ta kwestia  na tysiąclecia zapewne pozostanie domeną emocji. Rząd Tuska i głupcy pokroju Władysława Bartoszewskiego, jeśli to prawda, że miał powiedzieć , iż o wypadku niedługo nikt nie będzie pamiętał  wykopali między Polską a  Smoleńską Nekropolią Wiekopomny Rów. Diabelski Jar.

Nie zostawiono miejsca na refleksję. I za to odpowiadają rządzący nami tchórze.

Rozumiem, bo jest się czego bać. Ale wiem, że nie dywagacje lecz uczucie nas uratują. Bo Ojczyzna jest także Uczuciem. Na zdrowy rozum nie wiele w niej racjonalnego. Jeśli micha pełna, a na dodatek nie zabraniają mówić po swojemu to po co nam takie Wartości.

No więc policzmy się. Wbrew logice, wbrew niby-faktom, wbrew ostrożności niech skupią się Ci, którzy wierzą swoim żołnierzom. Którzy nie pozwalają ich pamięci kalać. Założyłem zatem grupę na Facebooku. Bronimy dobrego imienia kpt.A.Protasiuka i Polskich Lotników

Przepraszam Jegle lecz nie znam innego bardziej polskiego narzędzia. Zapraszam tam wszystkich, którzy mie wierzą kłamcom, miłują Poległych Polaków i nie tracą nadziei, że prawda musi zwyciężyć.

Andrzej Tadeusz Kijowski

Doprawdy, nie mam pojęcia, jak Andrzej Tadeusz Kijowski połączył pogląd, jakoby przekazany zapis z czarnych skrzynek był kwestią wiary z tym, że śmierci pilotów kalać nie można, bo prawda musi zwyciężyć. Albowiem, albo w coś wierzymy, albo dochodzimy do prawdy. Wszak wierząc, zamiast wiedząc, prawdy nigdy być pewnym przecież nie można. Tak jak zresztą nie do końca rozumiem, dlaczego głupcy pokroju Bartoszewskiego wykopali Diabelski Jar, skoro katastrofa, znaczy zamach, jest dziełem Szatana? Skoro Szatan zamachu dokonał, to on chyba i Diabelski Jar wykopał? A może są dwa jary, jak dwa samoloty albo dwa stenogramy? Sam już nie wiem, chyba muszę sięgnąć do Ojców Kościoła.

W każdym bądź razie Andrzej Tadeusz Kijowski się będzie liczył. Po raz drugi. Poprzedni raz liczył się wraz z prawicą przy odwołaniu Mariusza Kamińskiego i naliczył aż 2544 podpisów. Teraz będzie się liczył na fejsbuku, bo nie zna bardziej polskiego narzędzia. Kijowski liczył się wczoraj, Kijowski liczy się dziś, zastanawiam się, co się stanie, gdy się już wreszcie Kijowski naliczy? Podejrzewam, że jak już się Kijowski swoich milionów naliczy, to zacznie z nimi robić bojkoty. A biorąc pod uwagę konsumencko-metafizyczny rozmach polskiej prawicy (od Milki przez Gutka po Coca-colę) może okazać się, że polska prawica zacznie na raz bojkotować wszystko i po prostu umrze z głodu. A my stracimy najlepsze, co się Polsce trafiło od czasów CK Dezerterów.

Reklamy
  1. anna
    02/06/2010 o 10:38 pm

    Czy nie uwazacie ze pisowcy i ich wyznawcy sa to osoby cierpiace na paranoje maniakalno-depresyjna i w konsekwencji na manie przesladowcza w mniejszym lub wiekszym stopniu,To tak na marginesie.
    A teraz prosze odpowiedziec na pytanie, czy kapitan Tupolewa decydowalby sie na ladawanie gdyby
    a. nie wiozl prezydenta na uroczystosc majaca przebic spotkanie Tuska z Putinem.
    b. gdyby w kluczowych momentach podejscia do ladowania nie siedzial mu na karku dowodca wojsc lotniczych, co moment cos wygadujacy i niszczacy superkoncentracje
    c. gdyby nie byl drugim pilotem samolotu lecacego do Gruzji kiedy to prezydent zadal ladowania od kapitana oskarzajac go o tchorzostwo i mowiac „my sie jeszcze policzymy’ i ktory to kapitan musial stanac przed sadem wojskowym za to ze odmowil posluszenstwa zwierzchnikowi sil .

  2. 02/06/2010 o 10:44 pm

    Ad. 1 – Tak i nie tylko za to ich cenimy

    Ad. 2 – Kapitan Tupolewa nawet jak się zdecydował podchodzić do lądowania, to miał czas żeby samolot poderwać. I tu żadna presja nie wchodzi w grę, bo na pewno był moment kiedy zdał sobie sprawę, że tu nie tyle o punktualność prezia chodzi, co o życie wszystkich pasażerów.

  3. Chevalier
    02/06/2010 o 11:07 pm

    „Tak jak zresztą nie do końca rozumiem, dlaczego głupcy pokroju Bartoszewskiego wykopali Diabelski Jar, skoro katastrofa, znaczy zamach, jest dziełem Szatana? Skoro Szatan zamachu dokonał, to on chyba i Diabelski Jar wykopał?”

    Nie rozumiem Twego zdziwienia. Szatan działając posługuje się różnymi narzędziami. Może być narzędziem szatana Obama (Obama może być wręcz Antychrystem, nie przestając być narzędziem, szatan wstąpił w Obamę). Może być narzędziem szatana Bartoszewski (szatan weń wstąpił coś tak wiosną 2007). Może być narzędziem szatana kpt. Protasiuk, min. Miller, gen. Anodina, Komorowski (tu już działa jakiś eks-serafin), Michnik (tu działa eks-cherubin), Galopujący Major (podejrzewam działanie Azazela).

  4. Chevalier
    02/06/2010 o 11:40 pm

    I mam wsparcie

    „Przecież – szatan wstępuje w konkretnych ludzi.” AT Kijowski

    Na komentarz Hamiltona przypominający, ile Kijowski poprzednio zebrał podpisów

    „By się trol Hamilton ze wstydu się spalił.” (pisownia oryginału)

  5. zatroskany-o-polske
    03/06/2010 o 8:05 am

    @Anna
    „A teraz prosze odpowiedziec na pytanie, ”

    Podstawowym i właściwie przy obecnym stanie wiedzy jedynym pytaniem jest: „Dlaczego Pan Prezydent Lech Kaczyński nie poprosił pilotów (lub nie rozkazał) by w trosce o bezpieczeństwo swoich gości na pokładzie samolotu poszukać innego, niezamglonego lotniska i tam lądować”.

    Niestety, nikt nie ma odwagi zadać takiego pytania (a Palikotowi pewno zabraniają).

    PS.
    O ile pamiętam na Wawelu, w „przedsionku Kaczyńskiego” obok zwłok pary prezydenckiej miał być wmurowana tablica z nazwiskami wszystkich pasażerów ( i załogi?) Tu-154M.
    Nie słyszałem żeby była wmurowana, czy coś mi umknęło?

    PS.
    Coraz częściej daje się słyszeć zwrot „Prezydent Kaczyński poległ w Smoleńsku”.
    Czy jest to prawidłowa forma? IMO polec można w starciu zbrojnym, lub wskutek działań wojennych.

  6. zatroskany-o-polske
    03/06/2010 o 8:13 am

    @Galopujący Major

    Zastanowiło mnie dlaczego Kijowskiego paszkwil w odcinkach, publikowany na Salon24 nawet tam nie znalazł „zasłużonego” aplauzu.
    Czyżby Janke obawiał się go, bo kliniczni pacjenci często zachowują się jak słonie Hannibala?

  7. 03/06/2010 o 8:40 am

    Skoro mamy do czynienia z dziełem szatana, to pozostaje tylko uruchomić wydziały aeronautyki na seminariach duchownych oraz powołać instytut lotnictwa przy wiadomej toruńskiej Alma Mater Dolorosa. Chodzi o to, żeby piloci i inny personel latający uzyskali przynajmniej zdolność „instynktownego przeżywania wartości” i w stosownych momentach odmawiali litanię loretańską, intonowali „Bogurodzicę” lub nowennę do miłosierdzia bożego. A nie tylko kurwa i kurwa.

    Zwracam też uwagę na najnowszy wpis Starego Wiarusa. Jak mu wszystkie spiskowe teorie wysadzili w powietrze, to już mu tylko Churchill i Cambronne pozostali. Wiadomo, kto by tam wierzył w jakieś ruskie kserówki.

  8. Zygfryd
    03/06/2010 o 8:49 am

    Majorze,

    1) Z Kijowskim i innymi epigonami Brudzińkiego Joachima jest pewien problem. Pamiętam, że kiedy jakiś aktor lub literat mówił, że A lub B to jego kumple i on zwyczajnie nie wierzy w esbeckie papiery sugerujące ich żywocik niecny jako TW, to brać blogerska wyła, że są papiery, oświadczenia, podpisy i SB nigdy nie fałszowałaby swoich kwitów (po co miałaby to robić…?) i że tą wiarą to sobie szansoniści i trubadurzy przeróżni to lub owo podetrzeć mogą… OK. Teraz mamy z kolei rosyjskie kwity i salonowa czeredka mówi: wierzymy bezgranicznie polskim pilotom, dowodów nie mamy żadnych, ale wierzymy. Stenogramy – jawne fałszertwo, honor polskiego lotnika jest więcej wart – zdecydowanie więcej, niż wszystkie papiery świata.
    Tak sobie myślę, albo jakąś niekonsekwencję w owym rozumowaniu dostrzec można, albo coś mi się na dekielek rzuciło… Pewnikiem to drugie, gdyż filopisowcy niekonsekwentni nie bywają nigdy – przykładów świetlanych sporo: FYM, Bloger Roku (i stulecia…), Łażący Łajzarz, itd.

    2) Kijowski mógł już protestować i fora rozmaite zakładać bezpośrednio po gruzińskiej wycieczce Pana Prezydenta, kiedy co bardziej nawiedzeni pisowcy flekowali dowódcę załogi za to, że „stchórzył” i przedkładał bezpieczeństwo lotu nad punktualność wiecowego pokrzykiwania… Jakoś tego wtedy nasz, patriotyczny nad wyraz, ekspert polskiej duszy, nie uczynił był. Widać tamten żołnierz nie był wart zainteresowania jego „honorem”…

    3) Cholera, nigdy na fejsbuku nie harcowałem i nie wiem jak to ustrojstwo działa – pewnie przez wiek średni, który już „rozum mąci”. Ale założyłbym jakieś „forum obrony procedur”, aby już – „w imię honoru” – żadni wyżsi dowódcy lub inni oficjele nie przechadzali się po kabinie pilotów (za chwilę będą grali tam w ping-ponga lub rzucali lotkami do tarczy – przecież takie zachowania nie wpływają, wg pisofilnych komentatorów, na jakość pilotażu…), aby nigdy żaden VIPek samodzielnie nie „podejmował decyzji” gdzie i w jakich warunkach ma lądować samolot, którym się przemieszcza. Tylko jakie to niepolskie, nie dotknięte husarską mitologią, skarlałe, płytki, niepatriotyczne i „sklepikarskie” wręcz. Dlatego pewnie nie zebrałbym na tym forum więcej niż ze trzech podobnych maniaków…

    Pozdrawiam

  9. 03/06/2010 o 10:58 am

    Chevalier :

    “Tak jak zresztą nie do końca rozumiem, dlaczego głupcy pokroju Bartoszewskiego wykopali Diabelski Jar, skoro katastrofa, znaczy zamach, jest dziełem Szatana? Skoro Szatan zamachu dokonał, to on chyba i Diabelski Jar wykopał?”

    Nie rozumiem Twego zdziwienia. Szatan działając posługuje się różnymi narzędziami. Może być narzędziem szatana Obama (Obama może być wręcz Antychrystem, nie przestając być narzędziem, szatan wstąpił w Obamę). Może być narzędziem szatana Bartoszewski (szatan weń wstąpił coś tak wiosną 2007). Może być narzędziem szatana kpt. Protasiuk, min. Miller, gen. Anodina, Komorowski (tu już działa jakiś eks-serafin), Michnik (tu działa eks-cherubin), Galopujący Major (podejrzewam działanie Azazela).

    No właśnie ja nie rozumiem tego, że skoro Szatan się wysługuje Bartoszewskim, to czemu się nie wysługuje Ruskimi do zamachu, a sam go robi? Coś ten Szatan mało bystry? Może kumpel po intelekcie z Kijowskim?

  10. 03/06/2010 o 11:00 am

    Chevalier :

    I mam wsparcie

    “Przecież – szatan wstępuje w konkretnych ludzi.” AT Kijowski

    Na komentarz Hamiltona przypominający, ile Kijowski poprzednio zebrał podpisów

    “By się trol Hamilton ze wstydu się spalił.” (pisownia oryginału)

    Jak to u niego idzie: „Moje poglądy polityczne są – gramatyczne.
    Nie głoszę takich, które źle brzmią po polsku.”

    He, he.

  11. 03/06/2010 o 11:01 am

    zatroskany-o-polske :

    @Galopujący Major

    Zastanowiło mnie dlaczego Kijowskiego paszkwil w odcinkach, publikowany na Salon24 nawet tam nie znalazł “zasłużonego” aplauzu.
    Czyżby Janke obawiał się go, bo kliniczni pacjenci często zachowują się jak słonie Hannibala?

    Bo tam było za mało o zdrajcy Michniku i za długie. Oni ledwo doczytają 3 strony ajatoyaha.

  12. 03/06/2010 o 11:04 am

    babilas :

    Skoro mamy do czynienia z dziełem szatana, to pozostaje tylko uruchomić wydziały aeronautyki na seminariach duchownych oraz powołać instytut lotnictwa przy wiadomej toruńskiej Alma Mater Dolorosa.

    Przecie bloger Eine pisał, że na najlepszych uniwersytetach, powinno się uczyć o duszy. Więc chyba i o Szatanie?

  13. 03/06/2010 o 11:05 am

    Zygfryd- Pan popełnia klasyczny błąd przykładając logikę do Kijowskiego. Tak się nie da, to niemożliwie.

  14. adas
    03/06/2010 o 11:57 am

    Panowie, my tu śmichy chichy, a w Salonie przecież się zmagają od miesięcy dwóch z jednym z największych pytań każdej religii. Bo jeśli 10 kwietnia Polskę „po raz kolejny osobiście naznaczył Pan Bóg”, a „od zawsze Polacy w Jego planie mają wielką rolę do odegrania”, to co takiego do diabła Szatan nachachmęcił w tym Smoleńsku? Cóż on takiego robił Tam? Czy robił sam, czy z Pozwoleniem? Albo prościej: Tusk jest aniołem czy aniołem upadłem?

    @ Zatroskany
    „polegli” brzmi ładniej, dostojniej, tak państwowo, patriotycznie. No i Pan Prezes tak mówi. Mnie bardziej ciekawi inna podmianka, już nie „katastrofa w Smoleńsku”, a „tragedia 10 kwietnia”.

  15. Chevalier
    03/06/2010 o 12:46 pm

    Zygfryd :
    Majorze,
    1) Z Kijowskim i innymi epigonami Brudzińkiego Joachima jest pewien problem. Pamiętam, że kiedy jakiś aktor lub literat mówił, że A lub B to jego kumple i on zwyczajnie nie wierzy w esbeckie papiery sugerujące ich żywocik niecny jako TW, to brać blogerska wyła, że są papiery, oświadczenia, podpisy i SB nigdy nie fałszowałaby swoich kwitów (po co miałaby to robić…?) i że tą wiarą to sobie szansoniści i trubadurzy przeróżni to lub owo podetrzeć mogą… OK. Teraz mamy z kolei rosyjskie kwity i salonowa czeredka mówi: wierzymy bezgranicznie polskim pilotom, dowodów nie mamy żadnych, ale wierzymy. Stenogramy – jawne fałszertwo, honor polskiego lotnika jest więcej wart – zdecydowanie więcej, niż wszystkie papiery świata.
    Tak sobie myślę, albo jakąś niekonsekwencję w owym rozumowaniu dostrzec można, albo coś mi się na dekielek rzuciło… Pewnikiem to drugie, gdyż filopisowcy niekonsekwentni nie bywają nigdy – przykładów świetlanych sporo: FYM, Bloger Roku (i stulecia…), Łażący Łajzarz, itd.
    2) Kijowski mógł już protestować i fora rozmaite zakładać bezpośrednio po gruzińskiej wycieczce Pana Prezydenta, kiedy co bardziej nawiedzeni pisowcy flekowali dowódcę załogi za to, że “stchórzył” i przedkładał bezpieczeństwo lotu nad punktualność wiecowego pokrzykiwania… Jakoś tego wtedy nasz, patriotyczny nad wyraz, ekspert polskiej duszy, nie uczynił był. Widać tamten żołnierz nie był wart zainteresowania jego “honorem”…
    3) Cholera, nigdy na fejsbuku nie harcowałem i nie wiem jak to ustrojstwo działa – pewnie przez wiek średni, który już “rozum mąci”. Ale założyłbym jakieś “forum obrony procedur”, aby już – “w imię honoru” – żadni wyżsi dowódcy lub inni oficjele nie przechadzali się po kabinie pilotów (za chwilę będą grali tam w ping-ponga lub rzucali lotkami do tarczy – przecież takie zachowania nie wpływają, wg pisofilnych komentatorów, na jakość pilotażu…), aby nigdy żaden VIPek samodzielnie nie “podejmował decyzji” gdzie i w jakich warunkach ma lądować samolot, którym się przemieszcza. Tylko jakie to niepolskie, nie dotknięte husarską mitologią, skarlałe, płytki, niepatriotyczne i “sklepikarskie” wręcz. Dlatego pewnie nie zebrałbym na tym forum więcej niż ze trzech podobnych maniaków…
    Pozdrawiam

    W rzeczy samej – puszczone przez SB nagranie rozmowy Wałęsy z bratem, cytowana z aprobatą przez Zyzaka, dla salonowego prawactwa spełnia zupełnie kryteria wiarygodnego dokumentu; natomiast stenogram rozmów w kokpicie, sporządzony przez Rosjan (z dostępem Polaków) jest według nich z założenia fałszywką.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: