Strona główna > felietonik > Uwaga: uprzedzam atak

Uwaga: uprzedzam atak

Rozpracowałem Was Gnidy Medialne, nie da się ukryć. A Administracja Salonu24 powinna na SG ogłosić swój sukces polegający na przewidzeniu na tydzień z góry wielkiego NEWSA GW i wyników ich „śledztwa dziennikarskiego”.

„Jak wyczulem plan G. Wyborczej…” Łażacy Łazarz

Gdybym był prawicowym blogerem, napisałbym, że ktoś tu dzięki zawodowym znajomościom wiedział o pewnej aferze, tudzież o próbie w ową aferę uwikłania, więc, aby zawczasu ją zdetonować, samemu opisał pewne zjawisko. Słowem, wiem, że Jacuś mógł kogoś zgwałcił, więc już dziś biegam po mieście i krzyczę, że lada moment Jacka o gwałt sprzedajna policja oskarży. Mechanizm jest więc dosyć prosty, rzekłbym banalny i gdyby tylko prawicowa PO miała choć trochę sprytu, to by swego czasu atak na Drzewieckiego uprzedziła. Wszak piękne miasto Łódź do lat paru na temat pana ministra tu i ówdzie huczało.

Rzecz jasna, prawicowym blogerem nie jestem, więc mojego ulubionego członka MENSY – blogera Łażącego Łazarza o niecne kłamstewka oskarżać nie zamierzam. Ot, przypadkowo adwokat Łażacy Łazarz, przewidział, że w mediach pojawi się wątek adwokata Dubienieckiego i SKOKu w Kwidzyniu, który to kwidzyński SKOK pół roku temu opisano w Dużym Formacie (a więc jednak smoleński zamach?) . Po prostu przypadek, bo choć, jak mówi pewien komornik ze śledztwa Gazety – wszyscy komornicy w Polsce wiedzieli już wtedy, iż sprawę bada prokuratura – komunikat o tym był na stronie Komornik.pl. – to przecież czynny zawodowo adwokat strony komornik.pl zapewne nie odwiedza. Wszak to nie salon24.pl, ani blogemedia.

Zresztą sam fakt, że bloger Łazarz wpadł na to, że oto wrogie Kaczyńskiemu media zaatakują go wypominając ciemne sprawki zięcia Lecha, który, tak się akurat złożyło, prowadzi kancelarię wraz z ojcem, byłym oficerem SB, dowodzi jego przenikliwości, a nawet pewnego profetyzmu. Wszak doszukiwać się wojny na haki, po tym, jak już nawet specjalny przyspieszony tryb wyborczy ustanowiono by z hakami skutecznie walczyć, może tylko ktoś, kto potrafi pokusić się o intelektualną analizę zagrożeń, z jakimi może się spotkać Jarosław Kaczyński ze strony sił nieczystych. Pamiętam, jak Łazarz zdziwił się, gdy przeczytał setny raz wklejaną notkę, niejakiego Alka Szumańskiego,  o tym złym Miłoszu, co tak ponoć nienawidził Polski, więc teraz trochę drżę, co się stanie, gdy zajrzy Łazarz do Biblii i odkryje, że swoim nickiem przewidział postacie z czasów Jezusa.

Szanując jednak dobro, prawdę i piękno zapytać się należy, czy w sprawie Dubienieckiego i SKOKu cokolwiek jest manipulacją i czy bloger Łażąrzy Łazarz konkretnie wskazał jak i gdzie nakłamano. I tu największy cymes dla czytelników, gdyż, owszem, Łazarz sprawę dobitnie wyjaśnił:

Jeżeli pisanie o przekrętach można przewidzieć na tydzień przed newsem to jest to z pewnością atak na rodzinę oparty na manipulacji i kłamstwach.

Żeby więc nie być od Łazarza gorszym, też zabawię się w przepowiednie, zwłaszcza że, jak widać, możliwość przepowiedzenia wydarzeń niejako z definicji pozbawia ich prawdziwości. Otóż moi drodzy czytelnicy: przepowiadam Wam, że jeszcze przed II turą wyborów prezydenckich, pojawią się w mediach informacje o agenturze w otoczeniu środowiska Platformy i niejasnych powiązań między Bronisławem Komorowskim a … samymi Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

Advertisements
  1. adas
    28/05/2010 o 9:33 pm

    „prawicowy”? Nieładnie to brzmi. „Niezależny bloger śledczy”! Czy to o Bronisławie wiesz w oparciu o „znajomość odpowiednich kazusów”? Czy w ogóle nie jest ta znajomość dziś, tydzień po, cokolwiek podejrzana? Z kim ten łajza Kącki rozmawiał?

    Tak serio, to mi się ten art w GW nie bardzo podoba. No dobra, bardzo podoba;), ale jednak nie powiem że jest to przypadkowy czas, przypadkowe miejsce. No cóż, idealista nie zdechł we mnie jeszcze całkowicie, i to pewnie zasługa Kogoś. Do głowy by mi jednak nie przyszło, że prawdziwi polscy patrioci będą bronić familii, która mogłaby trafić na plakat propagandowy IV RP. Jako uosobienie wszystkiego co najgorsze. Od esbecji po korporacjonizm. Po drodze przez okienko popatrzmy na Układ, nepotyzm i kolesiostwo.

  2. 28/05/2010 o 9:52 pm

    Ależ oczywiście, że teraz szambo wybija i podejrzewam, że to do Kąckiego ktoś z newswem przyszedł, niż on tak przypadkiem, z tragarzami. To jest właśnie to, co Amerykanie nazywają kampanią wyborczą. Prześwietlanie kandydatów ich środowisk i powiązań. Taki materiałów powinno być na pęczki, żeby wiedzieć. Hak użyty w kampanii nie oznacza, że jest nieprawdziwy.

    PS Jedyne co mnie zastanawia to fakt, czy ten Dubieniecki naprawdę jest takim idiotą? Przecież to numer na chama jest i nic więcej.

  3. adas
    28/05/2010 o 9:57 pm

    Bluźnisz, bluźnisz! A kysz, szatanie.

    „To jest właśnie to, co Amerykanie nazywają kampanią wyborczą.”

    Gdzież nam, młodej demokracji postkomunistycznej, do standardów działającej jak w zegarku demokracji stylu Zachodniego. Jak tylko się pozbędziemy komuchów z rodzinami, będziemy mieć Amerykę.

    Kurna, albo założę sobie bloga, albo zmienia tu nicka na „przydupas Galopującego Majora”. To jak to będzie, DiStefano?

  4. 28/05/2010 o 9:59 pm

    Albo jak do Morąga przyjedzie jakaś jednostka Marines.

    PS Pamiętaj, wszyscy byli przydupasami di Stefanio dlatego odszedł Kopa i Dede.

  5. adas
    28/05/2010 o 10:01 pm

    A co do samego „przekrętu”. Wygląda to strasznie prosto, na moje laika oko, może nawet zbyt prosto. Naprawdę mam nadzieję, że ten tekst przeszedł w miarę normalną procedurę, choć złudzeń nie mam;) I nie jest to tylko materiał na zrobienie hałasu, ze jakieś podstawy są.

  6. 28/05/2010 o 10:06 pm

    Przeczytaj do końca, jakiś działacz PIS złożył zawiadomienie do prokuratury, więc chyba to nie Michnika siepacze zmyślają. Natomiast pytanie: czy Dubieniecki naprawdę jak idiota kolędował po ludziach by mu przelewali pieniądze, jak już wszyscy w branży wiedzieli, że Egzekutor ma lewe kwity?

  7. adas
    28/05/2010 o 10:07 pm

    Z Dede i Kopaszewskim to dwie różne historie były. Dede w ogóle nie został wpuszczony do zespołu, bo już nie było miejsca. Kopaszewski przez cztery sezony był gwiazdą Realu, albo inaczej: byłby nią gdyby nie Di Stefano, Puskas, Santamaria czy Gento. W swojej autobiografii pisze zresztą, ze kilka meczów zagrał jako lider ataku (bij, zabij – nie pamiętam czy Królewscy grali jeszcze systemem 3-2-5, ale chyba tak), a Argentyńczyk grał w pomocy. Ale Pan i Władca łaskawie poprosił o oddanie miejsca i Kopa przeszedł na łącznika czy skrzydło nawet. W ogóle Kopaszewski pisze, że do Francji wrócił, bo mu biznesy we Francji upadały;)

  8. adas
    28/05/2010 o 10:12 pm

    No właśnie mi się wydaje, że żeby robić taki numer to trzeba mieć mocne plecy. Jeśli nie został wymyślony przez cyngle. Jako niezależny bloger śledczy, ja się pytam czyje to były plecy?

  9. adas
    28/05/2010 o 10:16 pm

    Aha, Kopaszewski grał w Madrycie trzy lata. Coś źle zapamiętałem. Didi grał rok już po odejściu Kopy.

  10. 28/05/2010 o 10:26 pm

    No przecież przy sporze o krzesła w samolocie mówili ciągle, kto jest najważniejszy w kraju;) To i plecy ma najważniejsze.

  11. zatroskany-o-polske
    28/05/2010 o 10:52 pm

    galopujący major :
    Przeczytaj do końca, jakiś działacz PIS złożył zawiadomienie do prokuratury, więc chyba to nie Michnika siepacze zmyślają. Natomiast pytanie: czy Dubieniecki naprawdę jak idiota kolędował po ludziach by mu przelewali pieniądze, jak już wszyscy w branży wiedzieli, że Egzekutor ma lewe kwity?

    Cała ekipa wokół Kaczyńskich łgała już tak bezczelnie, że było oczywiste iż chodzi im tylko o uwiarygodnienie tych łgarstw wobec swoich szefów i przygłupów-potakiwaczy.
    Reszta robiła kasę obok, korzystając z ochrony PiSowych instytucji i PiSowych mediów, wiedząc że wkrótce nastąpi koniec.

    Nawiasem mówiąc, jakieś 2 tygodnie przed rozwaleniem samolotu, gdy PiS dołował na maxa, chciałem napisać ze:

    – Lech Kaczyński swoją „dupowatościa” zaczyna być obciążeniem dla Jarka
    – idealnym rozwiązaniem dla Jarka byłaby choroba Lecha, nawet zmyślona uniemożliwiająca mu kandydowanie.

    Ale się powstrzymałem.

  12. 28/05/2010 o 10:53 pm

    I dobrze, byłbyś już na liście salonowej grupy śledczej Łażącego Łazarza he he.

  13. Chevalier
    28/05/2010 o 11:14 pm

    galopujący major :
    Ależ oczywiście, że teraz szambo wybija i podejrzewam, że to do Kąckiego ktoś z newswem przyszedł, niż on tak przypadkiem, z tragarzami. To jest właśnie to, co Amerykanie nazywają kampanią wyborczą. Prześwietlanie kandydatów ich środowisk i powiązań. Taki materiałów powinno być na pęczki, żeby wiedzieć. Hak użyty w kampanii nie oznacza, że jest nieprawdziwy.
    PS Jedyne co mnie zastanawia to fakt, czy ten Dubieniecki naprawdę jest takim idiotą? Przecież to numer na chama jest i nic więcej.

    Mamy tu odsłonę fragmentu sławetnego Układu, tego samego, którego komputerowy model miał był opracować zespół prof. Zybertowicza. To towarzystwo (towarzystwo nie oznacza tu przynależności partyjnej ani powiązań rodzinnych, tylko zjawisko) właśnie działa na chama. Dubieniecki dodatkowo był przekonany, że jako zięć prezydenta jest nie do ruszenia.
    A już się chłopak szykował do wstąpienia do PiS, już chciał fundację imienia teścia zakładać. Taka piękna kariera się kroiła, po tym jak dojrzał do przyjęcia programu i idei PiSu.

  14. jerry
    29/05/2010 o 12:15 am

    Kawalerze, z przykrością zauważam, że totalnie zaniżasz swoje standardy. To smutne. Ale, widać się myliłem. Trudno. To tak na marginesie Twoich wpisów na S24.
    Meriti zaś, „chłopak” jest zwykłym kutasem, któremu się wydawało, że rzeczywiście jest nie do ruszenia. Ale jest. Wychowany w esbeckim domu, zruchał bidną Martę raz i drugi, we łbie zakręcił, no i coś tam sobie wymyślił. Do PiS-u nikt go nie przyjmie, myli się. Ty również się mylisz. Pamiętaj, że o aferze zawiadomili pisowcy, a nie Twoi bolszewicy.

  15. Chevalier
    29/05/2010 o 12:40 am

    jerry, wybacz, ale opinia pociesznego trolla (Twoje uganianie się za Mireksem, co to była za żenada) ma dla mnie małą wartość, nie podgryzaj mi nogawek, ja nie do takiego targetu jak Ty pisuję

  16. jerry
    29/05/2010 o 1:36 am

    Kawalerze, no to mamy jasność. Pierdol się ze swoim bolszewizmem. Tak lepiej?

    P.S.Nicpoń ma jednak racje co do Ciebie.
    P.S.2.Pocieszny troll? Mam Ci przypomnieć Twoje komenty do mnie?

    Nie chce mi się dalej z Toba pisać. Byloby Ci przykro.

  17. 29/05/2010 o 2:08 pm

    Chevalier :

    galopujący major :
    Ależ oczywiście, że teraz szambo wybija i podejrzewam, że to do Kąckiego ktoś z newswem przyszedł, niż on tak przypadkiem, z tragarzami. To jest właśnie to, co Amerykanie nazywają kampanią wyborczą. Prześwietlanie kandydatów ich środowisk i powiązań. Taki materiałów powinno być na pęczki, żeby wiedzieć. Hak użyty w kampanii nie oznacza, że jest nieprawdziwy.
    PS Jedyne co mnie zastanawia to fakt, czy ten Dubieniecki naprawdę jest takim idiotą? Przecież to numer na chama jest i nic więcej.

    Mamy tu odsłonę fragmentu sławetnego Układu, tego samego, którego komputerowy model miał był opracować zespół prof. Zybertowicza. To towarzystwo (towarzystwo nie oznacza tu przynależności partyjnej ani powiązań rodzinnych, tylko zjawisko) właśnie działa na chama. Dubieniecki dodatkowo był przekonany, że jako zięć prezydenta jest nie do ruszenia.
    A już się chłopak szykował do wstąpienia do PiS, już chciał fundację imienia teścia zakładać. Taka piękna kariera się kroiła, po tym jak dojrzał do przyjęcia programu i idei PiSu.

    Więcej, to jest zderzenie dwóch układów SKOKu i zięcia Lecha K. jak Kaczyński.

  18. 29/05/2010 o 2:09 pm

    jerry :

    Kawalerze, no to mamy jasność. Pierdol się ze swoim bolszewizmem. Tak lepiej?

    P.S.Nicpoń ma jednak racje co do Ciebie.
    P.S.2.Pocieszny troll? Mam Ci przypomnieć Twoje komenty do mnie?

    Nie chce mi się dalej z Toba pisać. Byloby Ci przykro.

    Oj, zabolało, jerry tak cenił kawalera, a kawaler ma jerrego tylko za trolla. Co robić, zawiedziona miłość to paskudne uczucie, he, he.

  19. guma123
    29/05/2010 o 8:17 pm

    To że młody adwokat D. i pierwszy zięć tak latał za tą lewą kasą nie bardzo mnie dziwi. To wyjęcia było parę ładnych dużych baniek, a ryzyko bardzo małe.

    Jedyną negatywną konsekwencją będzie artykuł w GW. Wątku nie podchwyciły inne media z uwagi na immunitet medialny małżonki. Prokuratora jak tylko będzie mogła to umorzy.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: