Strona główna > felietonik > Racja Michnika

Racja Michnika

Trzeba było katastrofy lotniczej, śmierci 96 osób, żałobno-narodowego festynu, by w końcu przyznać Adamowi Michnikowi rację. Zacznijmy może od śmierci Narutowicza, którego dziś wyciąga się jako przykład „urealnionej nienawiści”. A przecież, kto by tam nie był szefem IPN-u, to i tak nie da się wmówić, że zamiast chłopców Romana Dmowskiego, tudzież wiernych uczniów Kościoła Katolickiego, na Narutowicza szczuła kosmopolityczna ekipa różowego salonu. Jak więc czują się dziś ci, którzy dziedzictwa endecji przed Michnikiem bronili, skoro teraz okazuje się, iż była to po prostu obrona morderców „ówczesnego prezydenta Kaczyńskiego”? Dalej, historycznie rzecz biorąc, wypominanie posłance Śledzińskiej- Katarasińskiej publicystyki roku 68, jako czegoś niegodnego, znowu nakazuje Adama Michnika przepraszać. Albowiem, jak do tej pory, traktowanie wydarzeń marcowych nie tylko, jako fundamentów późniejszego oporu, ale niespotykanej wręcz obrzydliwości, co najwyżej traktowane było pobłażliwym wzruszeniem ramion. A co bardziej krewcy twierdzili wprost, że to wzajemne przepychanki Chamów z Żydami, które umożliwiły Żydokomunistom ucieczkę do Izraela przed odpowiedzialnością. A tymczasem, patrząc na rzucane tu i tam „wypominki” o Śledzińskiej-Katarasińskiej, okazuje się, że „negatywne opinie” o Żydach to jednak nagonka, łajdactwo, niszczenie ludzi. Cóż, kolejka z przeprosinami będzie chyba coraz dłuższa. Zwłaszcza, że przystąpić do niej powinni wszyscy ci, którzy tak ochoczo wyśmiewali zasadę „o zmarłym źle albo wcale”. Wszak właśnie takowy „terror poprawności” miał nastać w mediach po katastrofie. Wreszcie okazało się, że nie tylko co do historii, ale i co do teraźniejszości ma Adam Michnik rację. Pokazał to film Solidarni 2010, pokazali prawicowi publicyści niemal nazajutrz po 10 kwietnia, pokazuje na co dzień polski, prawicowy internet. Słowem, wszelkie obawy Michnika przed nacjonalistycznym motłochem, tłuszczą i hołotą były jak najbardziej uzasadnione, a od dwóch tygodni, dzień po dniu się potwierdzają. Dziś jak najbardziej więc widać, że gdyby nie Wyborcza, bylibyśmy, za przeproszeniem, w głębokiej dupie, gdzieś między Moczarem a Gazetą Polską. Zatem, jeśli kiedykolwiek  miałbym się dobrowolnie dorzucić się do jakiegoś pomnika, to właśnie do pomnika Wyborczej. Na którym najlepiej byłoby wyryć słynne kazikowe „Nie ma litości…”, bo przecież nie oszukujmy się, nikt chyba nie wierzy, w te gadki o jedności, merytoryczności i solidarności. 

Reklamy
  1. Zygfryd
    03/05/2010 o 11:50 am

    Majorze,

    „Dziś jak najbardziej więc widać, że gdyby nie Wyborcza, bylibyśmy, za przeproszeniem, w głębokiej dupie, gdzieś między Moczarem a Gazetą Polską.”

    Nie rozumiem – od czasu kiedy m.in. publicysta „Naszej Polski”, niejaki Ścios Aleksander zaczął pisywać w Gapolu, to nie wiem czy nie przypomina ona trochę organu Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”… To raz …

    Moralność i wrażliwość prawych Polaków rośnie po katastrofie w postępie geometrycznym nieomal – aż miło popatrzeć. Np. Taka Bochwic Teresa, docent w szkole Koźmińskiego, napisała była:
    „Nie warto czytać komentarzy na publicznych forach. Piszą je często wynajęci ludzie, widać to po wielu szczegółach. Podobno płaci się marnie, ale to są często niepełnosprawni, którzy sobie dorabiają.”
    Taka wyczulona jest… Kiedy zamieściłem u niej komentarz, to wycięty zostałem bezlitośnie, zresztą zgodnie z motto przewodnim jej bloga: „nie usuwać blogów” – jak domniemuję nie dotyczy to miarą żadną komenatrzy.. A przecież w swej niepatriotycznej głowinie zmieścić mi się do teraz nie może, że wrażliwa niesłychanie Pani Docent, która strofowała onegdaj jakiegoś pracownika, bodajże EMPIKu, za zwracanie się do niej per „Pani Tereso”, mogłaby z siebie taki koment wydobyć… Widać jak na dłoni, tak jako rzekł Jan Pospieszalski, w komentarzu do swojego „dzieła”, „inną Polskę” – zwłaszcza na S24. Tę piękną, zdrową moralnie, niezacietrzewioną, w której genialny narodowy przywódca – swą spracowaną dłonią – głaszcze delikatnie po główkach harcerzy przeprowadzających staruszków przez ulice…

    Pozdrawiam

  2. 03/05/2010 o 12:09 pm

    Zawsze myślałem, że ta Bochwicowa jest tylko głupiutka, coś jak Romaszewska i Jankowska. A tu widzę, że w dodatku ma zadatki na niezłą świnię. Cóż, niech ich zobaczą!

  3. tamizdat
    03/05/2010 o 5:33 pm

    To jest ta ciekawa kwestia alternatywnej historii. „Wyborcza” to oczywiście dla mnie propagandowa szmata, ale z drugiej strony gdyby tego gówna nie było to bym pewnie tęsknił za kimś kto przycina pazurki czarnym nie za bardzo nawet przebierając w środkach. Identycznie jest z Rydzykiem. Niech oni się żrą to tym, którym starczy oleju w głowie by się w ich walkę nie mieszać zostanie trochę miejsca.

  4. 03/05/2010 o 5:41 pm

    tamizdat :

    To jest ta ciekawa kwestia alternatywnej historii. “Wyborcza” to oczywiście dla mnie propagandowa szmata, ale z drugiej strony gdyby tego gówna nie było to bym pewnie tęsknił za kimś kto przycina pazurki czarnym nie za bardzo nawet przebierając w środkach. Identycznie jest z Rydzykiem. Niech oni się żrą to tym, którym starczy oleju w głowie by się w ich walkę nie mieszać zostanie trochę miejsca.

    Cóż, to straszna sprawa, ale Rydzyk komuś w ogóle przycina pazury? Chyba tym emerytkom rżnąc je na kasę.

  5. 03/05/2010 o 7:05 pm

    Zygfryd :
    genialny narodowy przywódca – swą spracowaną dłonią – głaszcze delikatnie po główkach harcerzy przeprowadzających staruszków przez ulice…

    Osz, ale chyba tylko tych właściwych harcerzy, z ZHR?

  6. celso_b
    03/05/2010 o 9:41 pm

    naprawdę szkoda, że ten tekst nie trafi do S24. zasiadłbym z piwem przed komputerem i uważałbym, by nie zadławić się orzeszkami czytając komentarze.

  7. 03/05/2010 o 9:57 pm

    W Salunie tym kretynom to już odpierdala całkowicie, czytaliście to:

    http://niemcy.salon24.pl/177549,tusk-dziadek-w-wehrmachcie-czy-w-sluzbie-bezpieczenstwa

    a wydawało się, że granice podłości wszelkie oni już przekroczyli, a to jednak dopiero początek…

  8. 03/05/2010 o 10:00 pm

    Byłoby tak jak piszesz, gdyby świat nasz nie był tak parszywie zrelatywizowany. A przecież jest nagonka słuszna i niesłuszna, są niewinnie zaszczuci i ci zaszczuci, którzy sobie na to zasłużyli. I żeby było tak do końca na wariackich papierach to ten relatywizm sączy się od tych, którzy na relatywizm świata najwięcej narzekają i za prostotę wspólnoty pierwotnej tęsknią.

  9. Zygfryd
    03/05/2010 o 10:18 pm

    @ Jurgi Filodendryta

    Jasne, że ZHR, oczywista oczywistość…

    Pozdrawiam

  10. 04/05/2010 o 12:49 am

    celso_b :

    naprawdę szkoda, że ten tekst nie trafi do S24. zasiadłbym z piwem przed komputerem i uważałbym, by nie zadławić się orzeszkami czytając komentarze.

    Ja również, a żona znowu patrzyłaby się jak na głupka, co się śmieje do komórki albo komputera.

  11. 04/05/2010 o 12:52 am

    grześ :

    W Salunie tym kretynom to już odpierdala całkowicie, czytaliście to:

    http://niemcy.salon24.pl/177549,tusk-dziadek-w-wehrmachcie-czy-w-sluzbie-bezpieczenstwa

    a wydawało się, że granice podłości wszelkie oni już przekroczyli, a to jednak dopiero początek…

    Chyba jednak nie kolumna http://niemcy.salon24.pl/177549,tusk-dziadek-w-wehrmachcie-czy-w-sluzbie-bezpieczenstwa#comment_2521286

  12. 04/05/2010 o 12:52 am

    religionbad :

    Byłoby tak jak piszesz, gdyby świat nasz nie był tak parszywie zrelatywizowany. A przecież jest nagonka słuszna i niesłuszna, są niewinnie zaszczuci i ci zaszczuci, którzy sobie na to zasłużyli. I żeby było tak do końca na wariackich papierach to ten relatywizm sączy się od tych, którzy na relatywizm świata najwięcej narzekają i za prostotę wspólnoty pierwotnej tęsknią.

    Czyli w sumie nie wyszło ci na końcu, że jest jednak tak jak pisze?

  13. 04/05/2010 o 6:39 am

    Może mało precyzyjnie zabrzmiało to co napisałem.
    Trzeba by było przyznać rację Michnikowi, gdyby nie ta parszywa relatywizacja vel hipokryzja. Dzięki niej można płakać po jednych i cieszyć się (kpić) z śmierci innych i nie odczuwać żadnych niedogodności sumienia, czy choćby zgrzytu logiki.

  14. 04/05/2010 o 7:06 am

    religionbad :
    Byłoby tak jak piszesz, gdyby świat nasz nie był tak parszywie zrelatywizowany. A przecież jest nagonka słuszna i niesłuszna, są niewinnie zaszczuci i ci zaszczuci, którzy sobie na to zasłużyli. I żeby było tak do końca na wariackich papierach to ten relatywizm sączy się od tych, którzy na relatywizm świata najwięcej narzekają i za prostotę wspólnoty pierwotnej tęsknią.

    Większość moich znajomych o poglądach konserwatywnych, tudzież ocierających się o narodowe wyznają tak zwany anty relatywizm relatywny. Pogląd o tyle ciekawy, że przejawiający się dychotomią myśli i czynów. Jedną z cech charakterystycznych tych osób, jest brak umiejętności krytycznego postrzegania siebie, swoich słów i działań. Taka dwu jaźń standaryzowana. ;)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: