Strona główna > Uncategorized > Zanim zacytują ks. Twardowskiego

Zanim zacytują ks. Twardowskiego

Rozbił się prezydencki samolot. Prawdopodobnie nikt nie przeżył. Los dał tym ludziom śmierć, jeśli nie piękną, to chociaż błyskawiczną i bezbolesną. Nie każdy ma taki przywilej, nie każdemu będzie dane odejść szybko, bez agonii, tylnymi drzwiami. To chyba jedyne pocieszenie, jeśli w takim momencie można w ogóle kogoś pocieszyć. Teraz będą łzy, żal i rozpacz, tym gorsze, że publiczne i często na pokaz. Choć przecież śmierć ma być tylko początkiem, a doczesność chwilowym przystankiem. Chyba nigdy nie zrozumiem religii, mieć szansę na spotkanie ukochanych po śmierci – jakaż to być musi nadzieja? Ja takiej nadziei nie mam, i zapewniam teistów, że nie jest łatwo żyć ze świadomością bezpowrotnej straty.

Media się starają krygować, ale w sieci, słychać tylko jedno: zginął przede wszystkim prezydent i najważniejsze osoby w państwie. Nie zginęli ludzie, tylko „elity”, „urzędnicy”, „głowa państwa wraz z małżonką”. To tak, jak w Katyniu, tam też zginęli ci lepsi, elitarni, jakby śmierć chłopa spod Rzeszowa znaczyć miała mniej niż oficera rezerwy. Lada moment „polityczni nieudacznicy” staną się „bohaterami” i „mężami stanu”. Niech mają i to, choć prawdę mówiąc, cóż im po tym dzisiaj? Nacieszyć się raczej nie zdążą. Trzeba było chwalić ich wcześniej.

Teraz się zaczną wirtualne znicze, patos, grafomania i wałkowanie tematu do urzygu. Na TVN24 po dwóch godzinach brakuje już pomysłów, ale temat trzeba doić, bo miliony patrzą i słuchają. Potem rynsztokiem popłynie rusofobia, spiski, lżenie, szczucie na tych, co nie płakali „po katastrofie” i nie chcą się modlić. Ale póki co, zanim żałobne szaleństwo się na dobre rozpocznie, mamy kruchą, narodową jedność. Bo ten (i pewnie nie tylko ten)  naród jednoczy się jedynie w obliczu narodowych tragedii albo sukcesów. I prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie, żeby kiedykolwiek być miało inaczej. 

Reklamy
  1. mtwapa
    10/04/2010 o 1:30 pm

    Ludzi szkoda. Sam czesto latam, podobnie moja najblizsza rodzina i nie sadze aby
    wielkim pocieszeniem dla bliskich bylo ze ktos zginal szybko.

    Za to jak kolejny raz widze pianie nad Gosiewskim, Skrzypkiem czy Putra „intelektualna elita Narodu” to zastanawiam sie czy z rozpaczy wszystko sie ludziom w glowach poyebalos czy tez jest to proba zdominawania przekazu. Kto wie, tak jak w USA maja Swietego Ronalda (na prawicy) tak my byc moze bedziemy mieli Swietego Lecha i Zakon Intelektualistow.

    IMHO dowodcy sil zbrojnych pakujacy sie wszyscy do jednego samolotu zaslugiwali najwidoczniej na wymiane. Katastrofa w Miroslawcu niczego ich nie nauczyla.

  2. lowca_de
    10/04/2010 o 3:47 pm

    ta jednosc narodowa to taka troche malo jednolita jest…ale taki nasz polski psi charakter
    dobrze piszesz majorze zgineli ludzie przeciez przed smiercia nie ma rownych i rowniejszych…
    ech zawsze po lotniczej katastrofie gdziekolwiek by byla mam zwyklego stracha a tu za pare tygodni moja k z malym maja gdzies tam leciec…

  3. 10/04/2010 o 6:15 pm

    mtwapa – to już nie jest żałoba, to histeria i lansowanie się w bólu.

  4. 10/04/2010 o 6:17 pm

    lowca – jeśli lot z Polski to może jakieś kontrole zarządzą.

  5. gator
    10/04/2010 o 6:34 pm

    mtwapa – Mirosławiec nikogo niczego nie nauczył. Zresztą armia umysłowo jest niereformowalna.
    Jak by nie było, ludzi żal. Z drugiej jednak strony przypominam sobie, jakie piekło robił pan prezydent, gdy swojego czasu pilot odmówił lądowania ze względów bezpieczeństwa, bodajże w Gruzji (?). Teraz pewnie inny pilot siedział za sterami… A za plecami miał dowództwo… Co najbardziej wredne, media (TVN zwłaszcza) trąbią ciągle o błędzie pilota. Juz wydali wyrok…
    Ale ludzi żal… tych niewinnych.

  6. mtwapa
    10/04/2010 o 7:08 pm

    Mnie niemile zaskoczyl Tusk: „Takiego dramatu wspolczesny swiat nie widzial”.

    To juz trzeba byc dosc dziwnym gosciem aby wypowiedzic cos takiego w 3 miesiace po trzesieniu ziemi na Haiti ze zniszczona stolica i +200tys ofiar.

    „Najwieksza tragedia w powojennej historii Polski”

    Serio? Stalinizacja Polski po 1945 z morderstwami sadowymi i powszechna paranoja UB nie bylaby aby bardziej tragiczna / zostawiajaca wieksze pietno?

  7. gatorinho
    10/04/2010 o 7:20 pm

    ja tylko informuję, że „gator” to nie ja

    no

    gatorinho

  8. Chevalier
    10/04/2010 o 8:15 pm

    „Potem rynsztokiem popłynie rusofobia, spiski, lżenie” – gdy to przeczytałem, myślałem, że przegiąłeś. Nie, nie przegiąłeś, a nawet byłeś zbytnim optymistą. Nie „potem” – w psychiatryku JUŻ hulają koncepty spiskowe, jeden, że Komorowski chciał wyeliminować konkurenta, no i PO chciała od razu wytłuc Skrzypka, Kurtykę i Kochanowskiego, by obsadzić te stanowiska; drugi – że Rosjanie nam „elitę” znów wytłukli. Oba koncepty nie muszą być sprzeczne – Komorowski jako ruski agent, i wszystko się zgadza.
    No niby wiadomo, jakie to miejsce, niby wiadomo, że tam jest szczególna kondensacja plugawych duszyczek – ale jednak wciąż zadziwia, co towarzystwo potrafi wymyślić. I jak się potrafi zachować w dniach żałoby.

  9. 10/04/2010 o 11:00 pm

    Chevalier :

    No niby wiadomo, jakie to miejsce, niby wiadomo, że tam jest szczególna kondensacja plugawych duszyczek – ale jednak wciąż zadziwia, co towarzystwo potrafi wymyślić. I jak się potrafi zachować w dniach żałoby.

    Nie doceniasz ich, to dopiero preludium.

  10. 10/04/2010 o 11:02 pm

    mtwapa :

    To juz trzeba byc dosc dziwnym gosciem aby wypowiedzic cos takiego w 3 miesiace po trzesieniu ziemi na Haiti ze zniszczona stolica i +200tys ofiar.

    Najgorsza jest ta dumna licytacja, kto nam złożył kondolencje.

  11. Chevalier
    10/04/2010 o 11:09 pm

    Fakt, rozkręcają się. Jeden już napisał, że to na pewno morderstwo było (dotąd pisali niby w trybie przypuszczającym). Chciałem napisać, że jak tacy gieroje, to niech to podczas pogrzebu rzucą w twarz Komorowskiemu i Miedwiediewowi, czy Putinowi. Ale już mi się nie chce w tym babrać.

  12. jerry
    10/04/2010 o 11:23 pm

    Fiat voluntas Tua.
    Wystarczy.
    Kawalerze – wystarczy. Naprawdę.

  13. cyncynat
    11/04/2010 o 4:24 am

    przyznam, ze mialem raczej nie humanistyczny odruch: natychmiast, po raz pierwszy od ponad roku, zajrzalem na salon24. I, oczywiscie, sie nie zawiodlem. Nasi kochani prawicowcy sa rownie nieprzewidywalnce co uklady scalone. Ruscy zabili. Czy ktokolwiek mogl w to watpic? Dowody mowia same za siebie: samolot ruski, wieza kontrolna ruska, nawet mgla ruska.

    Ludzi szkoda, ale nie bede udawal, ze jest mi ich bardziej szkoda niz ofiary na na Haiti, czy w Moskiewskim metro. „Najlepsze osoby w Polsce”? No tak…

  14. cyncynat
    11/04/2010 o 4:27 am

    galopujący major :

    mtwapa :
    To juz trzeba byc dosc dziwnym gosciem aby wypowiedzic cos takiego w 3 miesiace po trzesieniu ziemi na Haiti ze zniszczona stolica i +200tys ofiar.

    Najgorsza jest ta dumna licytacja, kto nam złożył kondolencje.

    Bardzo wazne pytanie – z serii „czy nas wystarczajaco powazaja?” – do Radka Sikorskiego (w Wyborczej): czy Obama (albo chociaz Clinton) obiecal, ze bedzie na pogrzebie?

  15. cyncynat
    11/04/2010 o 5:09 am

    Dla sprawiedliwosci nalezy dodac: komentujacy na inosmi.ru sa na bardzo podobnym do salonu24 poziomie. Boze, co za porabana czesc swiata.

  16. cyncynat
    11/04/2010 o 5:16 am

    (Poprzedni koment jakos znikl?) Chcialem tylko – dla rownowagi – dodac, ze komentujacy Rosjanie na inosmi.ru przypominaja mi poziomem naszych kochanych salonowiczy24.

  17. FOZZ
    11/04/2010 o 8:11 am

    Do tej katastrofy nie musiało dojść. Msza w Katyniu miała rozpocząć się o 11 a samolot prezydencki miał dotrzeć na miejsce o 9. Nikt z ogranizatorów jedynych słusznych obchodów, tj. kancelarii prezydenta nie przewidział, nie pomyślał że może byc zła pogoda, trzeba się zabezpieczyc i wylecieć 4 godziny wcześniej bo trzeba będzie lądować w Moskwie (ale tutaj mordercy Polaków) czy Mińsku (a tu prześladują Polaków) czyli 400km od Katynia a tak była wielka presja na to aby zdazyć na czas. Czym kierował się Lech Kaczyński zatrudniajac ludzi wszyscy pamiętamy Tak własnie kończy się nikompetencja, kierowanie się fobiami a nie rozumem

  18. cyncynat
    11/04/2010 o 8:30 am

    A dlaczego wordpress nie przepuscil mojego ostatniego komentarza? Moze mu sie inosmi(dot)ru sie nie podoba? A tak chcialem sie podzielic, ze w Rosji sa kretyni na poziomie naszej Histerii24…

  19. Ejczbibi
    11/04/2010 o 10:01 am

    http://wiadomosci.onet.pl/2153482,11,1,1,,item.html

    Na naszych oczach tworzony jest kolejny polski mit, prezydenta-męczennika: „Odliczano minuty do chwili kiedy, jak przypuszczano, zakończy swoją misję. Bóg to wszystko obrócił w niwecz. Dał mu taką śmierć, tak przepełnioną symboliką, która sprawia, że dzieło Jego życia zwieńczył męczeństwem na Ołtarzu Ojczyzny. Zwieńczył Jego skronie koroną męczeństwa, abyśmy zrozumieli sens Jego życia!” O co zakład, że za parę dni zacznie się przeciąganie prezydenckiej trumny między Wawelem a Świątynią Opatrzności Bożej? Każdy będzie chciał coś na tej tragedii ugrać.

  20. 11/04/2010 o 10:34 am

    Teraz z kolei zaczyna się medialny lincz na tych, co wyśmiewali „Kaczora”. Bo posypali głowę popiołem. Znaczy się wyśmiewać Karpiniuka z Jarugą można, oni się zdaje nie ponieśli męczeństwa.

  21. Ejczbibi
    11/04/2010 o 10:39 am

    Nie, oni robili za łotrów na sąsiednich krzyżach, sprawiedliwie ukaranych.

  22. barista
    11/04/2010 o 1:06 pm

    @ Cyncynat – też się nie zawiodłem, ruska sprawa, zresztą skąd się tak szybko tam wzieli i to od razu w garniturach przy sobocie?
    na mnie to zrobiło duże wrażenie, gwałtowna śmierć i symbolika miejsca z historią tych ludzi (rodziny katyńskie, Kaczorowski); tych wąsaczy wszystkich też żal, choć przy „kwiecie” i „elicie” zadaję sobie pytanie WTF?
    ***
    Interesujące mogą być wybory – w tym sensie, że wąsaty myśliwy nie jest już tak pewnym prezydentem, nie żeby interesujący kandydaci mieli się pojawić.

  23. adas
    11/04/2010 o 3:31 pm

    Nawet nie ma pewności, że Bez Wąsa Komorowski wystartuje. To może być trudne w sytuacji, gdy jest się p.o. prezydenta.

  24. 11/04/2010 o 3:51 pm

    cyncynat :

    A dlaczego wordpress nie przepuscil mojego ostatniego komentarza? Moze mu sie inosmi(dot)ru sie nie podoba? A tak chcialem sie podzielic, ze w Rosji sa kretyni na poziomie naszej Histerii24…

    Cholera nie wiem, puśc może jeszcze raz. A psychiatryk odleciał i to strasznie, zaglądac tam to jak patrzyć w otchłań.

  25. 11/04/2010 o 3:52 pm

    barista :

    @ Interesujące mogą być wybory – w tym sensie, że wąsaty myśliwy nie jest już tak pewnym prezydentem, nie żeby interesujący kandydaci mieli się pojawić.

    Na gorąco obstawiam Ziobrę z bardzo dużymi szansami.

  26. mtwapa
    11/04/2010 o 4:24 pm

    P24: zajrzalem tam pare razy i widac ze autentycznie cierpia, i to tak ze mi sie empatia uruchamia. Klepia swoje pacierze o to i o tamto, flagi kirem przywdziewaja, etc. IMHO czesci autentycznie rozpacz wali na czaszke i juz nie wiedza co czynia.

    Z drugiej jak to zauwazyl na BdB Asmoeth:

    Tacy kolesie przez całe lata wyrabiali sobie w mózgach dość specyficzny obraz świata, kultywowali błędy poznawcze i hodowali nawyki myślowe. Robili to na tyle konsekwentnie, że nawet taką tragedię potrafią postrzegać tylko przez pryzmat własnych rojeń.

    Nie psychiatryczny katolik Jan Turnau pisze „Boże, co to znaczy?” w GW. Nie zdazyl sie zastanowic nad Oswiecimiem i Gulagiem do tej pory?

    Qrcze, dla ateisty znaczy to jedynie:
    * „nie bedziesz pakowal super wierchuszki do jednego samolotu”
    * „nie bedziesz planowal przylotow aby dojazd z zapasowego lotniska byl niemozliwy”
    * „w przypadkach watpliwych walic 70 letnia symbolike, zycie zyjacych ludzi na pokladzie jest najwazniejsze”.

    Doszukiwanie sie jakis mesjanistycznych sensow w katastrofie lotniczej to jest odpal.

  27. adas
    11/04/2010 o 4:25 pm

    będzie Ziobro – idę na wybory. Przeciw oczywiście. Nie będzie – się zastanowię. Zastanawiałem się przedtem, a teraz głosowanie będzie… jeszcze trudniejsze.

    Co z Dornem>

  28. mtwapa
    11/04/2010 o 4:36 pm

    galopujący major :

    barista :
    @ Interesujące mogą być wybory – w tym sensie, że wąsaty myśliwy nie jest już tak pewnym prezydentem, nie żeby interesujący kandydaci mieli się pojawić.

    Na gorąco obstawiam Ziobrę z bardzo dużymi szansami.

    Jesli PO traktuje taki scenariusz serio to jesli nie siedzieli na tylkach tylko przygotowywali ustawy winni je przepchnac zanim ewentualnie nastanie Ziobro/Kaczynski-2/Whoever. Choc z drugiej strony cholera wie, byc moze dostana jakies bonus points za „i chcialabym… i boje sie…”. Tyle ze niekoniecznie u mnie.

  29. FOZZ
    11/04/2010 o 4:58 pm

    Kto przeżył czasy PRL-u ten wie, że mimo wielkiej propagandy na temat szansy edukacyjnej dla młodych, jakie stwarzał tzw.ustrój socjalistyczny, w praktyce było zupełnie inaczej. Dostać się na studia prawnicze, medyczne lub inne, stwarzające perspektywy kariery w dużym mieście, dla młodego człowieka, wywodzącego się ze środowiska robotniczego lub wiejskiego, było niełatwo. Trzeba było mieć tzw. plecy, albo dojścia korupcyjne. Dużo też mogły pomóc koneksje na uczelniach, jakie posiadała SB. W tym kontekście dziwne są opowieści o prześladowanych w PRL-u działaczach opozycji, którzy z powodzeniem kończyli prestiżowe w owym czasie kierunki studiów na renomowanych polskich, a czasem i zagranicznych uczelniach, w tym także również w ZSRR. W szczególności niejasne są przekazy na temat cierpień, jakich doznali w czasach PRL-u bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy.

    Jak powszechnie wiadomo, obaj, bez problemów, studiowali na wydziale prawa. W tamtym czasie w PRL-u to były studia zarezerwowane dla nomenklatury komunistycznej i dla dzieci z powiązaniami w reżimowym SB, sądownictwie, prokuraturze i adwokaturze. Każdy maturzysta dobrze o tym wiedział.

    Po studiach, bez trudu otrzymali etaty na reżimowych uczelniach, a następnie, w dość niejasnych okolicznościach, mogli obronić doktoraty. Każdy nauczyciel akademicki, który miał okazję zapoznać się z ich pracami doktorskimi, wyrażał duże wątpliwości co do ich merytorycznej zawartości, nie wspominając o tym, że w jednej z nich odwoływano się do koncepcji prawa W.I.Lenina. Jakoś dziwnym trafem, po zainstalowaniu PiS u władzy w 2005 roku, dostęp do ww. dzieł naukowych w archiwach uczelni (Mn na UW) został drastycznie ograniczony.

    Te okoliczności, które są mało znane w szczególności dla młodego pokolenia, winny być wyjaśnione przez historyków IPN, na takich samych zasadach, jak przeszłość Lecha Wałęsy. Należałoby przy tym dopilnować, aby zajęli się tym tematem rzetelni historycy, a nie polityczni aktywiści pisowscy pod przykryciem IPN-u.

    Tak się złożyło. że udało mi się dotrzeć, poprzez swoich znajomych, do pracy doktorskiej Lech Kaczyńskiego, której temat brzmi : “Zakres swobody stron w zakresie kształtowania treści stosunku pracy” i została opublikowana w 1979 r. Niektóre jej fragmenty świadczą o tym, że Lech Kaczyński bardzo cenił naukową teorię marksizmu-leninizmu, a w szczególności wkład W.I.Lenina w rozwój prawa pracy. Oto cytaty z ww. pracy, potwierdzające tą tezę:

    1. (str. 7): „ W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks (“Praca najemna i kapitał”), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej.” ;

    2. (str. 29): „ Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, “Kapitał’”‘) „.;

    3. (str. 32): „Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu. Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom.” ;

    4. (str. 33): „Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu.”;

    5. (str. 38): „Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem”. ;

    6. (str. 40): „ Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina (“O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej polityki ekonomicznej” w zbiorze Pt. “Lenin o związkach zawodowych”, str. 345-6)”. ;

    7. (str. 43): „ Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, “Ogólne warunki funkcjonowania gospodarki socjalistycznej”, W-wa 1961).”;

    8. (str. 51-52): „Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu „. ;

    9. (str. 197): „ Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego „. ;

    10. (str. 262): „ Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki (zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm ) nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów „.

    Jak wiadomo, w czasach PRL-u, niektórzy , aby przypodobać się partii komunistycznej, obficie zamieszczali we wstępie swoich prac magisterskich i doktorskich, cytaty z prac Marksa, Engelsa a w szczególności W.I.Lenina, co także było przejawem lojalnego podziwu dla ZSRR. Jak widać z przytoczonych cytatów z pracy dr hab.Lecha Kaczyńskiego, poszedł on dalej – bowiem wstawki z marksizmu-leninizmu znajdują się nie tylko we wstępie, ale i w całej treści rozprawy doktorskiej. Praca pochodzi z 1979 roku. Jest wielu absolwentów polskich uczelni oraz doktorantów z tego okresu, którzy do tego procederu się nie poniżyli. Nie był on wówczas obowiązujący. Chyba że autor pracy chciał wykazać biegłość w znajomości ideologii marksizmu-leninizmu oraz lojalność wobec PZPR. Taka postawa mogła znacznie pomóc w dalszej karierze naukowej autora na uczelni.

  30. barista
    11/04/2010 o 5:34 pm

    galopujący major :

    barista :
    Na gorąco obstawiam Ziobrę z bardzo dużymi szansami.

    Cimoszewicz ;)

  31. mtwapa
    11/04/2010 o 6:05 pm

    @FOZZ

    re plany lotu: masz racje, wizyty i uroczystosci warto planowac w taki sposob aby mozliwy byl plan B gdyby lotnisko #1 nawalilo np.

    re Lech K. piewca Lenina: IMHO to nie jest istotne dla oceny czlowieka, chyba ze przyjmiemy perspektywe paranoicznych lustratorow.
    Mozna byc komunista, czy to z przekonania czy oportunizmu, nastepnie nawrocic sie na cos innego i zrobic dobra robote. Cytaty z Lenina to pikus.
    O ile wiem nie skazywal nikogo modo Kryze, etc. Mozna byc zatopionym w PZPR po uszy jak Kwasniewski a i tak wykonac relatywnie dobra robote jako prezydent PLu. Prezydent nie papiez, nie moze byc sk—synem ale nieskazitelna czystosc charakteru od kolebki to przesada.

  32. 11/04/2010 o 8:45 pm

    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9

    Najciekawszym mówcą kampanii wyborczej będzie czarna skrzynka.

  33. zatroskany-o-polske
    12/04/2010 o 1:50 am

    Nawet Michnik napisał: coś w rodzaju:
    „to był ciepły człowiek….”

    Ciepły człowiek z wyrokiem za pomówienie!?
    Zaczynam się martwic że pewno jestem zimny.

  34. Gdzie
    12/04/2010 o 7:11 am

    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy ginęła Barbara Blida?
    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy atakując dr Garlickiego i lekarzy spowodowano zapaść polskiej transplantologii i zamknięcie kliniki MSWiA(700 operacji w pierwszym roku czyli ponad dwa razy więcej, niż pod kierownictwem prof. Religi przeprowadzono w sześć lat) a tym smierć wielu osób?
    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy do władzy dochodzili Lepper i Giertych?
    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy o Wałęsie mówił Bolek?
    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy robiono skok na media?
    Gdzie był ten „ciepły człowiek, ….odważny wojownik całe życie walczący o innych” gdy zmniejszano podatki najbogatszym i podatek spadkowy
    itd, itp

  35. barista
    12/04/2010 o 10:13 am

    Mesdames et Messieurs,
    Po weekendzie deklinowania rzeczownika „elita” naszła mnie ochota na znalezienia najbardziej odjebanego komentarza wśród zwykłych, szczerych ludzi – takich jako i my, naszych braci i sióstr znaczy. Żadne tam politycy czy dziennikarze, znaczy fejsbók i blogi, ale z wyłączeniem loży P-24, bo tam się zanurzając powariujemy sami.
    Zgłaszam od razu koment fejsbókowy mojego kolegi z liceum (elitarnego podobno), który chwycił mnie za serce z samego rana:
    „zlozyli ofiare by prawda miala szanse zwyciezyc. jest taka studzienka na rynku w krakowie – wincentego badylaka – zginal za prawde, nie mogl zyc w klamstwie. mam nadzieje ze ich nastepcy beda mieli odwage mowic prawde i o nia walczyc.”

    b.

  36. barista
    12/04/2010 o 10:19 am

    Mówca jak z Orsona Carda ;) Skrzynki zapewne zepsute, chyba że się Putin zbuntuje.
    ****
    „Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?”

  37. vHF
    12/04/2010 o 10:35 am

    barista: typowy Krakow :-)
    Brakowalo mi tego. Ale tylko troche.

  38. cyncynat
    12/04/2010 o 12:30 pm

    baristo, miales zaczekac ze zglaszaniem zwycieskiej pocztowki z Krakowa; teraz pewnie nikt nawet nie bedzie probowal przelicytowac studzienki Wincentego Badylaka.

  39. otto
    12/04/2010 o 12:46 pm

    mój się nie umywa do baristowego, ale miejsce publikacji czyni go z lekka egzotycznym, a są to internetowe łamy „The Economist”:
    „ObiMarkiNobi wrote:
    Apr 12th 2010 9:39 GMT

    Sudden death of our President Lech Kaczynski and top Poland’s political and military elites in Saturday’s plane crash, casts a shadow on emerging Poland after fifty years of Soviet occupation. That day, we lost the first totally independent head of the state who was stalwart defender of the truth and had never been entangled in secret service collaboration. Now, odious propaganda which inseparable accompanied to his tragic end has fallen silent as well. However, laudatory words spoken by his barking enemies which glorified him in fact sound like hypocrisy.
    To author of the article:
    It is another load of fetid crap wrapped in The Economist cover designed for distressingly low-minded propaganda eaters (TVN viewers and Gazeta Wyborcza readres).”
    Tu się nie daje linków?
    Pozdrawiam :)

  40. otto
    12/04/2010 o 12:49 pm

    o kurcze, przed chwilą usłyszałem w trójce kobietę, która z płaczem (naprawdę!) wyrażała obawę, że teraz Polska skręci w lewo, bo ten samolot obrócił się w lewą stronę!

  41. 12/04/2010 o 1:19 pm

    otto :

    o kurcze, przed chwilą usłyszałem w trójce kobietę

    Ona z tej nowej, odzyskanej trójki?

  42. cyncynat
    12/04/2010 o 1:51 pm

    Kompletnie nie na temat, ale cos mnie zachwycilo i musze sie podzielic. Jesli ktos, jak ja, uwaza, ze Dollars Trilogy jest takim lepszym Tarantino niz sam Tarantino, to popatrzcie na te interpretacje Fistful of Dollars w wykonaniu moich ulubionych Igudesman & Joo: http://www.youtube.com/watch?v=uU06WMbXPfA

  43. otto
    12/04/2010 o 1:56 pm

    galopujący major :
    Ona z tej nowej, odzyskanej trójki?

    słuchaczka, oni się chyba przerzucili teraz z RM na trójkę, z grubsza wyłkała tak: „…bo ten samolot się na lewe skrzydło przewrócił”

  44. 12/04/2010 o 2:00 pm

    słuchaczka, oni się chyba przerzucili teraz z RM na trójkę, z grubsza wyłkała tak: “…bo ten samolot się na lewe skrzydło przewrócił”

    Jak usłyszysz „Swięta racja Panie redaktorze”, to na pewno czytelniczka Rzepy.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: